Reklama

Europa

Paryż: abp Aupetit modlił się w katedrze Notre Dame o błogosławieństwo dla świata

W wielkopiątkowe przedpołudnie arcybiskup Paryża Michel Aupetit modlił się w paryskiej katedrze Notre Dame przed relikwiami Korony Cierniowej. Modlił się o to, by trwająca pandemia uczyła chrześcijan jeszcze lepiej wypełniać przykazanie wzajemnej miłości i prosił o błogosławieństwo Boże dla Paryża i całego świata.

[ TEMATY ]

katedra Notre‑Dame

SatyaPrem/pixabay.com

W nabożeństwie Siedmiu Słów Jezusa na Krzyżu skomponowanym z tekstów literackich i modlitewnych, wraz z arcybiskupem Paryża Michelem Aupetit modlili się jedynie bp pomocniczy diecezji paryskiej Denis Jachiet i rektor świątyni ks. prał. Patrick Chauvet oraz troje artystów, ubranych w specjalne kombinezony ochronne, jako, że świątynia nadal pozostaje w remoncie i wejście do niej jest na co dzień zabronione ze względów bezpieczeństwa. Także uczestniczący w modlitwie hierarchowie szli w procesji wejścia w ochronnych kaskach na głowach. Nabożeństwo odprawione zostało w kaplicy w absydzie katedry, u stóp krucyfiksu, który ocalał w ubiegłorocznym pożarze.

- Panie Jezu, minął rok odkąd ta katedra, w której jesteśmy, płonęła, wstrząsając nami i wzbudzając światowy impet, by ją odbudować. Dziś jesteśmy w tej na w pół zawalonej katedrze, aby powiedzieć, aby życie wciąż tu jest. Ten ompet hojności przypomina nam, że ten niezwykły budynek jest dziełem geniuszu ludzkiego, który przychodzi by kontemplować Ciebie i Twoją transcendencję. Dziś, o Panie, w tym Świętym Tygodniu świat błądzi w pandemii, która rozsiewa śmierć i nas paraliżuje. Ta Korona Cierniowa została ocalona w wieczór pożaru przez strażaków To wspaniały znak, znak tego, co Ty wycierpiałeś przez szyderstwo ludzi, ale też wspaniały znak, który mówi, że Ty się z nami jednoczysz w szczycie naszego cierpienia, że nie jesteśmy sami i, że Ty jesteś z nami zawsze. Tak, bądź z nami zawsze, o Panie! - modlił się na początku nabożeństwa arcybiskup Paryża - Wkrótce będziemy świętować Wielkanoc, celebrować życie, które jest potężniejsze, niż śmierć. Celebrować miłość, która zatriumfuje nad nienawiścią. W tym tak szczególnym momencie powierzamy Ci tych wszystkich, którzy są ofiarami tej strasznej choroby. Tych, którzy pozostają w żałobie i tych, którzy umarli. Tych, którzy ratują ciała i dusze oraz tych, którzy dobrowolnie zebrali się, aby służyć.

Hierarcha modlił się też o to, aby przeżywana próba uczyła jeszcze bardziej wzajemnej miłości na wzór miłości Chrystusa. - Panie, możemy więc powiedzieć w całkowitej prawdzie to, co mówił wielki hiszpański mistyk, św. Jan od Krzyża: wierzę jedynie, że czeka na mnie wielka miłość.

Reklama

W nabożeństwie Siedmiu Słów Jezusa na Krzyżu wzięło udział troje znakomitych artystów: skrzypek Renaud Capuçon oraz Judith Chemla i Philippe Torreton. Medytacje stanowiły fragmenty tekstów literackich i modlitewnych autorstwa m.in. Charlesa Peguy, Paula Claudela i św. Matki Teresy z Kalkuty. Na zakończenie półgodzinnego nabożeństwa arcybiskup prosił o Boże błogosławieństwo dla Paryża i całego świata.

- W tej katedrze i z tej katedry, Ty, który zapragnąłeś zbawienia wszystkich ludzi, zechciej pobłogosławić ten świat, zechciej mu okazać ogrom Twej życzliwości, która go poprzedza i mu towarzyszy. Ty, o Panie, spod tego krzyża, który góruje nad tą katedrą, zechciej pobłogosławić cały świat, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego - modlił się arcybiskup.

Złoty relikwiarz, zawierający 70 cierni z korony, którą był ukoronowany Chrystus w czasie Swojej męki, to najcenniejszy przedmiot, przechowywany w skarbcu paryskiej katedry Notre Dame. Ocalał on podczas ubiegłorocznego pożaru świątyni wraz z Najświętszym Sakramentem, dzięki interwencji kapelana paryskiej straży pożarnej i samych strażaków. Następnie, został zdeponowany w Luwrze. Każdego roku relikwie są udostępniane wiernym do adoracji w pierwsze piątki miesiąca, a także we wszystkie piątki Wielkiego Postu. Do Paryża te relikwie Męki Pańskiej trafiły przez Konstantynopol, dzięki staraniom króla Francji św. Ludwika, który sprowadził je do Paryża w 1219 r. i dla ich przechowywania zlecił budowę Sainte Chapelle - kaplicy uchodzącej za perłę francuskiego gotyku i sztuki sakralnej.

2020-04-10 14:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katedra Notre Dame będzie jak dawniej, bez nowoczesnych modyfikacji

2020-07-10 17:10

[ TEMATY ]

Paryż

katedra Notre‑Dame

odbudowa

Vatican News

Katedra Notre Dame zostanie odbudowana w taki sposób, aby po remoncie była w miarę możliwości jak najbliższa stanowi sprzed pożaru. Decyzję tę podjęto na posiedzeniu Krajowej Komisji Dziedzictwa i Architektury. Prezydent Emmanuel Macron wycofał się z idei unowocześniania katedry.

Dyskusji nad kształtem odnowionej katedry towarzyszyło wiele emocji. Rozbudził ją sam prezydent, który nazajutrz po pożarze obiecał Francuzom, że odbudowa potrwa pięć lat, a katedra będzie po niej jeszcze piękniejsza niż przed pożarem. Macron dopuszczał bowiem możliwość, że dodany do niej zostanie jakiś element, „gest”, jak to nazwał, architektury współczesnej.

Taka deklaracja rozbudziła fantazję architektów, a zarazem zaniepokoiła konserwatorów zabytków. Proponowano na przykład, by nad sklepieniem katedry zrobić ogromny taras widokowy, miejsce rekreacji i wypoczynku, a dach odbudować w szkle i metalu. Clement Willemin, nawiązując do encykliki Laudato sì, gotów był zaprojektować na dachu Notre Dame wielki ogród, miejsce bioróżnorodności, w hołdzie dla wszystkich gatunków zwierząt i roślin, które wyginęły za sprawą człowieka. Bardziej umiarkowani architekci chcieli eksperymentować jedynie z iglicą.

Ze swej strony historycy sztuki i konserwatorzy zabytków wzywali do opamiętania. Już w dwa tygodnie po pożarze 1188 z nich wystosowało petycję do prezydenta, prosząc go o rozwagę. Ostatecznie to właśnie zwolennicy wiernej odbudowy katedry zdołali przekonać do swych racji zarówno prezydenta, jak i opinię publiczną. Pałac Elizejski podał, że prezydent Emmanuel Macron wycofuje się ze swych wcześniejszych pomysłów, a Krajowa Komisja Dziedzictwa i Architektury jednomyślnie zatwierdziła projekt wiernej odbudowy Notre Dame. Będzie się to odnosić zarówno do zewnętrznego kształtu katedry, jak i użytych materiałów. Oznacza to między innymi, że konstrukcja dachu zostanie wykonana z drewna, a iglica będzie pokryta ołowiem.

CZYTAJ DALEJ

Kościelny dress code, czyli w co się ubrać do kościoła

Przy temperaturach dochodzących do 30 stopni Celsjusza to zupełnie naturalne, że zakładamy coraz lżejsze ubrania i zaczynamy wyglądać jak plażowicze, nawet w miejscach, w których taki ubiór jest niestosowny. A to już stanowi problem. Dlatego warto przypomnieć zasady, które pomogą nam dostosować strój do miejsca i okoliczności, w których się znajdziemy

Szczególnym miejscem, w którym należy nie tylko godnie się zachować, ale i być stosownie ubranym, jest kościół. Potrzebny jest nam zatem kościelny dress code. Opiera się on na tych samych założeniach i pełni podobne funkcje co dress code biznesowy. Przede wszystkim chodzi o szacunek do miejsca i spotkanej w nim osoby – w tym przypadku do Pana Boga – oraz o niezwracanie na siebie uwagi. Savoir-vivre jednoznacznie określa wymogi, a ich naczelna zasada brzmi: elegancko i odświętnie.

Dla pań

Kobiecy ubiór do kościoła to opcja „skromnie” – ubrania nie są ani obcisłe, ani prześwitujące i nie wystaje spod nich bielizna. Właściwy strój to taki, który u nikogo nie wywołuje negatywnych reakcji i nie rozprasza uwagi. Należy więc unikać: sukienek oraz bluzek z odkrytymi ramionami i plecami, zbyt głęboko wyciętego dekoltu, spódniczek i sukienek mini, krótkich spodenek, bluzek, które nie zakrywają brzucha, oraz legginsów.

Dla panów

Idący do kościoła panowie także powinni być eleganccy i odświętni, dlatego strój roboczy czy też sportowy tym razem powinni zostawić w szafie. W świetle etykiety, która jest w tym przypadku bezwzględna, elegancki mężczyzna wybierając się na Mszę św. powinien włożyć garnitur, do tego koszulę (najlepiej białą), krawat oraz półbuty. Dopuszczalne są też koszule, spodnie z materiału lub jeansy, ale bez przetarć. Koszulka typu T-shirt, jak mówią specjaliści, to strój dobry na rower lub jogging. Niedopuszczalne są natomiast krótkie spodenki. Gdy chodzi o buty, to u pań i u panów jest podobnie. Według zasad savoir-vivre’u, klapkom plażowym i japonkom mówimy stanowcze – nie.

Godnie, nie swobodnie

Latem na drzwiach kościołów pojawiają się plakaty, które przypominają, by na czas wizyty w świątyni przywdziać strój godny, a nie swobodny. Bernardyn z sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej – o. Tarsycjusz Bukowski mówi: – Przy wszystkich wejściach do sanktuarium mamy tablice informacyjne ze znakami graficznymi o stosownym ubiorze do kościoła. Również podczas ogłoszeń prosimy o właściwe ubieranie się. Czasem jednak się zdarza, że rzeczywiście ktoś nie jest stosownie ubrany. Z czego to wynika? Być może z niewiedzy, że świątynia jest miejscem świętym i wymaga odpowiedniego stroju.

Paulini na Jasnej Górze również wykorzystują tablice informacyjne i ogłoszenia duszpasterskie. Włączyli się ponadto w ogólnopolską akcję: „W progi Boże w godnym ubiorze”. – Niektórzy uważają, że wysoka temperatura zwalnia z odpowiedzialności. Czasami nasza straż jasnogórska czy straż maryjna zwracają komuś uwagę, ale niestety, spotyka się to często z niezrozumieniem, a nieraz i gniewem – mówi o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry. Zakonnik uważa, że ludzie zatracili poczucie sacrum, i podkreśla: – Potrzeba edukacji i przywrócenia wrażliwości na to, że święte miejsce wymaga odpowiedniego ubioru.

Warto sobie uświadomić, że w krajach takich jak Chorwacja, Włochy czy Malta niewłaściwy ubiór uniemożliwia wejście do świątyni. Coraz więcej ludzi jest zdania, że te reguły powinny zacząć obowiązywać także u nas.

Zdaniem specjalisty
Tatiana Szczęch – stylistka, doradca wizerunkowy z wieloletnim doświadczeniem. Prowadzi wykłady i szkoli w zakresie autoprezentacji, psychologii kolorów i zasad kodu ubioru (dress code). Ekspert HR Polska ds. wizerunku. Współzałożycielka portalu Spell Your Shape.
– Co Pani sądzi o strojach, które mają na sobie latem osoby wchodzące do kościoła?
– Coraz więcej w nas swobody. To dobrze, bo kiedy ubranie staje się naszą drugą skórą, sami czujemy się lepiej i pewniej. Jest jednak pewna granica, której nie wypada przekroczyć – granica dobrego smaku. Mam na myśli, oczywiście, bycie zbyt wyzywającym, bo lato sprzyja odkrywaniu ciała. Problem w tym, że u każdego z nas ta granica przebiega w różnych miejscach. To kwestia wychowania i edukacji – tak, także edukacji. Zasady ubioru są częścią etykiety i powinny być nam znane tak dobrze, jak zasady zachowania przy stole. Bywa jednak różnie.
– Czy coraz częściej zauważane na ulicach, a nieraz także w kościołach, „skąpe” stroje to już norma?
– Owszem, w stylu miejskim zaczynamy stosować modę plażową. Nie, nie jest to norma i nie sądzę, by kiedykolwiek się to zmieniło. Po prostu taki ubiór nie jest w dobrym tonie.
Rozmawiała Magda Nowak

CZYTAJ DALEJ

Wejście na Jasną Górę i spotkanie z Prezydentem

2020-07-13 22:17

[ TEMATY ]

Pielgrzymka Rolników

Archiwum ks. Pawła Mydłowskiego

Ks. Paweł Mydłowski na Jasnej Górze spotkał się z Prezydentem Andrzejem Dudą

Na Jasną Górę weszła dzisiaj Piesza Pielgrzymka Duszpasterstwa Rolników Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Grupa 40 pątników wraz z ks. Pawłem Mydłowskim pokonała symboliczny 5-kilometrowy etap, by pokłonić się przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej.

- Wychodziliśmy o 11.00 na początku Alei Najświętszej Maryi Panny. Dzisiaj zrobiliśmy ok. 5 km. Pielgrzymowało ze mną ok. 40 osób z naszej diecezji - mówi ks. Paweł Mydłowski, przewodnik Pieszej Pielgrzymki Duszpasterstwa Rolników.

O 12.00 w Kaplicy Cudownego Obrazu odbyła się Msza św. pod przewodnictwem bp. Pawła Sochy.

Ks. Mydłowski, pomimo ograniczeń związanych z pandemią, pozytywnie podsumowuje tegoroczną Pieszą Pielgrzymkę Rolników.

- Nie spodziewałem się, że będzie uczestniczyło tylu ludzi w tych trzech jednodniowych i dzisiejszym etapach. Na dzisiejsze czasy to jest naprawdę dobry wynik. Trzeba się cieszyć z każdego pielgrzyma - mówi ks. Paweł Mydłowski. - Jednak pozostaje pewien niedosyt, człowiek chciałby dalej pielgrzymować, a jednak nie mógł - dodaje.

W tym roku pielgrzymi modlili się za rolników, o nowe powołania kapłańskie, ustanie pandemii, w intencji Ojczyzny, a także o wybór dobrego prezydenta. Toteż miłym zaskoczeniem było dzisiejsze spotkanie ks. Pawła Mydłowskiego, który poprowadził dzisiejszy Apel Jasnogórski, z Prezydentem RP Andrzejem Dudą, który na Jasnej Górze dziękował za zwycięstwo we wczorajszej drugiej turze wyborów prezydenckich.

- Miałem osobistą radość uścisnąć przed Apelem ręce Prezydentowi, pogratulować i zapewnić o modlitwie, bo nie ukrywam, że modliliśmy się o wybór dobrego prezydenta, z  wartościami, który będzie chronił rodzinę i który będzie dawał dobry przykład. A to było widać też na Apelu, że Pan Prezydent wyciągnął swój różaniec i na nim się modlił, więc to jest też taki przykład wiary Prezydenta - mówi ks. Paweł Mydłowski. - Jak Pan Prezydent wszedł do Kaplicy, to ludzie od razu zaklaskali, co też jest odpowiedzią, że się cieszymy z tego wyboru.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję