Reklama

Watykan

Kard. Krajewski rozdawał maseczki bezdomnym

Jałmużnik Papieski, kard. Konrad Krajewski, udał się wczoraj wieczorem w pobliżu dworca Termini w Rzymie, aby rozdawać biednym maski i jedzenie. Ubodzy otrzymali również najbardziej potrzebne dla nich przedmioty: śpiwory, mydła.

[ TEMATY ]

abp Konrad Krajewski

Vatican News

Vatican News

2020-04-17 14:11

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Krajewski: my, kapłani, musimy być odważni. Jeśli nie teraz, to kiedy?

[ TEMATY ]

Watykan

pomoc

Rzym

abp Konrad Krajewski

ubodzy

Piotr Drzewiecki

My, kapłani, musimy być odważni. Jeśli nie teraz, to kiedy? - apeluje kard. Konrad Krajewski w rozmowie z włoskim dziennikiem "Avvenire". Papieski jałmużnik opowiada o wyjątkowo trudnej sytuacji i rosnących potrzebach osób ubogich i bezdomnych, jeszcze bardziej opuszczonych w czasie pandemii.

Jak podkreśla kard. Krajewski w rozmowie z dziennikiem, "Avvenire", ze względu na pustki na ulicach Rzymu, osoby ubogie i pozbawione dachu nad głową, znalazły się w jeszcze trudniejszej niż zazwyczaj sytuacji. "W tych dniach spotykamy wiele osób, które są głodne. Tak właśnie: głodne. Wcześniej nie słyszałem, by ktoś mówił mi: ojcze, jestem głodny" - mówi papieski jałmużnik, który każdego dnia przemierza ulice Wiecznego Miasta, niosąc pomoc najbardziej potrzebującym. "Dzwoni do nas wielu proboszczów, w związku z rodzinami w trudnościach. A my jedziemy. Zawozimy warzywa, oliwę, przecier pomidorowy, mleko. (...) Osoby bezdomne przeżywają wielkie trudności. Nie mogą prosić o jałmużnę, ponieważ na ulicach nie ma nikogo. Bary, które cokolwiek im dawały, są zamknięte. Nie znajdują też otwartych łazienek. Teraz bardzo trudno jest im przeżyć. Nie mają nic zupełnie" - wyjaśnia hierarcha.

W ostatnim czasie liczba osób, wspieranych przez Urząd Dobroczynności Apostolskiej, którym kieruje kard. Krajewski, wzrosła ze 120 do 250.

"Nie mogą przyjść do nas, więc to my jeździmy do nich. Spotykamy ich, przemierzając miasto. Zanosimy im wszystko to, co może im pomóc. Na szczęście nikt z nich nie zachorował. Prawdopodobnie dlatego, że nikt ich nie przytula, nie podaje ręki. Żyją odizolowani, między sobą" - mówi ze smutkiem kard. Krajewski. Przywołuje też historię kobiety, która przed kilkoma dniami zadzwoniła do niego, ponieważ nie mogła opuszczać mieszkania, a skończyły jej się pilnie potrzebne leki. "Po upewnieniu się, że jej się należą, wziąłem je z apteki watykańskiej, przejechałem miasto i jej je zawiozłem. Kiedy otworzyła mi drzwi, zobaczyłem kobietę, która naprawdę była schorowana, ale też szczęśliwa, ponieważ te leki były dla niej podstawową potrzebą".

Kard. Krajewski zachęca, na wzór św. Matki Teresy, do podejmowania drobnych gestów, które zebrane wspólnie tworzą ogrom pomocy dla potrzebujących. Zaznacza, że także do niego napływają prośby nie tylko z Rzymu, ale i z innych części kraju i zamkniętych stref, w których przebywają migranci.
Apeluje też do proboszczów parafii, posiadających łaźnie, o ich otwarcie i bycie blisko najbardziej potrzebujących. "My, kapłani, musimy być odważni. Jeśli nie teraz, to kiedy?" - przypomina.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: jeżeli ktoś poczuł się urażony tym co powiedziałem, proszę, żeby mi wybaczył

2020-07-13 19:38

[ TEMATY ]

prezydent

Andrzej Duda

wybory 2020

PAP/Leszek Szymański

Jeżeli ktoś się poczuł urażony tym, co powiedziałem lub jak się zachowałem w czasie kampanii wyborczej, czy w ciągu ostatnich pięciu lat, proszę, żeby mi wybaczył i dał szansę na poprawę przez następne pięć lat - powiedział w poniedziałek w Odrzywole (Mazowieckie) prezydent Andrzej Duda.

Duda odwiedził Odrzywół, by spotkać się z mieszkańcami gminy, w której uzyskał najlepszy wynik wyborczy w Polsce, w II turze wyborów - 86,31 proc. poparcia. Podkreślił, że jest to jego pierwsze spotkanie z mieszkańcami po wyborach prezydenckich.

Prezydent dziękował za oddanie na niego głosu. "Ogromnie dziękuję za ten niezwykły, wspaniały rezultat, który dzięki państwa głosom, dzięki państwa determinacji wyborczej tutaj osiągnąłem. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wsparli i w wyborach swoimi głosami i wcześniej w czasie kampanii. Jestem ogromnie za to wdzięczny i muszę powiedzieć, że jestem wzruszony" - podkreślił Duda.

Prezydent zaznaczył, iż trudno się nie zgodzić z tymi, którzy martwią się, że Polska jest podzielona. "Ale przede wszystkim chcę podkreślić w tym kontekście jedno: tak to była bardzo ostra kampania, pewnie momentami za ostra. I tak jak powiedziałem wczoraj, jeżeli ktoś się poczuł urażony tym, co powiedziałem lub tym jak się zachowałem, czy to w czasie kampanii, czy w ciągu ostatnich pięciu lat proszę, żeby wybaczył mi i dał też szansę na to, żeby poprawić się przez następne pięć lat" - zaznaczył Duda.

"Będę czynił co w mojej mocy, żeby zrealizować te nadzieje, które państwo we mnie złożyliście, oddając na mnie swój głos. Będę się starał czynić wszystko, żeby po pięciu latach jak najwięcej moich rodaków mówiło, że Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków" - powiedział.

Prezydent przekonywał, że wiele razy zastanawiał się, co można zrobić, by zespolić i uczynić Polaków zgodną wspólnotą. "Droga do tego jest tylko jedna: szacunek" - zauważył. "Proszę i będę w nieskończoność apelować o szacunek" - mówił Duda.

Podkreślił, że szacunek należy okazywać niezależnie od poglądów czy zachowań innych. Jak dodał, niezwykle ważne jest, by momentami powstrzymać się od "nieodpowiednich" słów. "Słowa ranią, potrafią bardzo ranić; żeby starać się wybaczyć, jeśli takie słowa padły wobec nas. Żeby starać się jakoś spokojnie nad tym przejść, nie uderzać mocnym, ostrym słowem" - wskazał prezydent.

Duda zapewnił, że "chciałby prowadzić taką politykę, żeby cały kraj się rozwijał, żeby nie było podziału Polski - na Polskę wiejską i miejską, na Polaków z małego i wielkiego miasta". "Polska jest jedna i mimo różnic chciałbym, żebyśmy się rozwijali w sposób równomierny; żeby poprawić warunki i możliwości" - podkreślił.

"Proszę, żebyście mi pomogli sklejać naszą Polskę, nasze społeczeństwo" - apelował prezydent. "Głęboko wierzę, że możemy sobie podać rękę i to będzie ciepła dłoń z mocnym i serdecznym uściskiem. Ogromnie mi na tym zależy" - dodał prezydent. "Proszę, żebyście pokazali, że macie szacunek i nawet jeśli za pierwszym razem nie doczekacie się wzajemności, to proszę, żebyście w nieskończoność to robili" - zaapelował Duda.

Jak dodał, w demokracji trzeba mieć różne zdania. "To bardzo dobrze, że są różne zdania i różne poglądy. Szacunek, szacunek i jeszcze raz szacunek. Jeżeli on będzie między nami nawzajem to znakomicie wystarczy, żebyśmy byli pięknym społeczeństwem - takim które różni się, ale różni się pięknie" - podkreślił Duda. Wyraził też nadzieję, że "trzy lata do następnych wyborów parlamentarnych będą okresem spokojnym i wytężonej pracy".

Według prezydenta Polska mimo trudnego okresu pandemii jest w dobrej kondycji gospodarczej. "Wiele przed nami, ten czas niesie ogromną szansę" - powiedział Duda. Podkreślił, że z epidemią koronawirusa oraz z kryzysem gospodarczym Polska dobrze sobie poradziła. Jak zauważył, nasz kraj ma "bardzo dobre wyniki na tle innych krajów europejskich". "Mamy drugie najniższe bezrobocie po Czechach, mamy niewielkie straty gospodarcze" - ocenił.

Duda mówił też o wysiłku jakiego podjęło się państwo przekazując wsparcie dla przedsiębiorstw i pracowników w ramach tarczy antykryzysowej. "To jest 100 mld zł, aż trudno w to uwierzyć, ale dzięki temu osłoniliśmy 5 mln miejsc pracy. I to jest cenniejsze niż wszystko, bo najważniejsze, żeby była praca, żeby rodziny utrzymały się pomimo trudności na powierzani, żeby nikt nie popadł w nędzę" - podkreślił.

"Wierzę w to, że przed nami od strony gospodarczej dobre lata" - powiedział Duda. Powołał się na ekspertów, którzy "przewidują, że już w przyszłym roku powinniśmy wrócić na drogę dynamicznego rozwoju gospodarczego" i osiągnąć wzrost gospodarczy "nawet ponad 4 proc. - czyli tak jak było średnio w latach 2016-2019".

Według danych zamieszczonych na stronie PKW w niedzielnym głosowaniu w II turze wyborów prezydenckich Duda uzyskał w gminie Odrzywół wynik 86,31 proc. Jego kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego poparło 13,69 proc. uprawnionych do głosowania.(PAP)

Autor: Ilona Pecka

ilp/ ero/ mzd/ ipa/ krz/ ozk/ par/

CZYTAJ DALEJ

Wejście na Jasną Górę i spotkanie z Prezydentem

2020-07-13 22:17

[ TEMATY ]

Pielgrzymka Rolników

Archiwum ks. Pawła Mydłowskiego

Ks. Paweł Mydłowski na Jasnej Górze spotkał się z Prezydentem Andrzejem Dudą

Na Jasną Górę weszła dzisiaj Piesza Pielgrzymka Duszpasterstwa Rolników Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Grupa 40 pątników wraz z ks. Pawłem Mydłowskim pokonała symboliczny 5-kilometrowy etap, by pokłonić się przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej.

- Wychodziliśmy o 11.00 na początku Alei Najświętszej Maryi Panny. Dzisiaj zrobiliśmy ok. 5 km. Pielgrzymowało ze mną ok. 40 osób z naszej diecezji - mówi ks. Paweł Mydłowski, przewodnik Pieszej Pielgrzymki Duszpasterstwa Rolników.

O 12.00 w Kaplicy Cudownego Obrazu odbyła się Msza św. pod przewodnictwem bp. Pawła Sochy.

Ks. Mydłowski, pomimo ograniczeń związanych z pandemią, pozytywnie podsumowuje tegoroczną Pieszą Pielgrzymkę Rolników.

- Nie spodziewałem się, że będzie uczestniczyło tylu ludzi w tych trzech jednodniowych i dzisiejszym etapach. Na dzisiejsze czasy to jest naprawdę dobry wynik. Trzeba się cieszyć z każdego pielgrzyma - mówi ks. Paweł Mydłowski. - Jednak pozostaje pewien niedosyt, człowiek chciałby dalej pielgrzymować, a jednak nie mógł - dodaje.

W tym roku pielgrzymi modlili się za rolników, o nowe powołania kapłańskie, ustanie pandemii, w intencji Ojczyzny, a także o wybór dobrego prezydenta. Toteż miłym zaskoczeniem było dzisiejsze spotkanie ks. Pawła Mydłowskiego, który poprowadził dzisiejszy Apel Jasnogórski, z Prezydentem RP Andrzejem Dudą, który na Jasnej Górze dziękował za zwycięstwo we wczorajszej drugiej turze wyborów prezydenckich.

- Miałem osobistą radość uścisnąć przed Apelem ręce Prezydentowi, pogratulować i zapewnić o modlitwie, bo nie ukrywam, że modliliśmy się o wybór dobrego prezydenta, z  wartościami, który będzie chronił rodzinę i który będzie dawał dobry przykład. A to było widać też na Apelu, że Pan Prezydent wyciągnął swój różaniec i na nim się modlił, więc to jest też taki przykład wiary Prezydenta - mówi ks. Paweł Mydłowski. - Jak Pan Prezydent wszedł do Kaplicy, to ludzie od razu zaklaskali, co też jest odpowiedzią, że się cieszymy z tego wyboru.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję