Reklama

Aspekty

Program duszpasterski diecezji zielonogórsko-gorzowskiej na czas stanu epidemii

Zgromadzę was na nowo Ez 11,17

[ TEMATY ]

program duszpasterski

epidemia

Archiwum Aspektów

ks. kan. Robert Patro

Program duszpasterski diecezji zielonogórsko-gorzowskiej

na czas stanu epidemii

A. Wprowadzenie

Reklama

Oto jest źródło naszej radości i nadziei, które przemienia nasze działanie: nasze namaszczenia, nasze oddania, nasze czuwanie i towarzyszenie na wszelkie sposoby w tym czasie. Nie są one i nie będą daremne: nie są oddaniem się śmierci – napisał papież Franciszek w swej medytacji, nazywanej programem na okres pandemii . Przez ten czas prób i doświadczeń idziemy więc razem z Ojcem świętym i całym Kościołem. Papież Franciszek ukazuje nam najpierw ciężar kamienia na grobie Chrystusa, który jawi się jako symbol ludzkiej bezsilności i pogrzebania wszelkiej nadziei w obliczu pandemii. A jednak, podobnie jak ewangeliczne niewiasty, które mimo wszystko udały się do grobu, by namaścić Chrystusowe ciało, tak i my nie powinniśmy dać się sparaliżować przez strach i przygnębiającą siłę wydarzeń. Ojciec Święty dostrzega, jak wielu ludzi podjęło w czasie pandemii to „namaszczenie współodpowiedzialności”, dbając o bezpieczeństwo bliźnich i niosąc im pomoc. Zauważa też, że to kobiety, które gotowe były służyć, stały się pierwszymi świadkami zmartwychwstania Chrystusa. To właśnie Chrystus Zmartwychwstały ukazał się kobietom, a potem zamkniętym w Wieczerniku apostołom, mówiąc: Nie bójcie się! Pokój wam! (zob. Mt 28, 10; J 20,19.26). Teraz przychodzi z tym orędziem także do nas, usuwa kamienie, które nas paraliżują i daje pewność, że życie zwycięży, a Bóg nigdy nie opuści swojego ludu.

Dziś, kiedy po kilku tygodniach zmagania z epidemią wciąż pulsują w naszych sercach obawy i niepewność jutra, pamiętajmy o apostołach, którzy po Zmartwychwstaniu posłuszni byli poleceniu Chrystusa, aby oczekiwać na Ducha Świętego. Trwali więc w Wieczerniku jednomyślnie na modlitwie razem z Maryją, aż nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, kiedy to napełnieni Mocą z wysoka wyszli na zewnątrz, by głosić Dobrą Nowinę o zmartwychwstaniu Chrystusa i przebaczeniu grzechów (zob. Dz 2, 14.38-39). To potężne słowo do dziś zwołuje rozproszone po całym świecie dzieci Boże w jeden lud, w jedną wspólnotę, w jedno ciało – w jeden Kościół. Do oczekiwania na Ducha Świętego zaprasza nas dziś także papież Franciszek. Rzeczą naglącą jest rozeznanie i odnalezienie pulsu Ducha Świętego, aby dać wszystkim razem nowy dynamizm do działań, świadczących o nowym życiu, które Pan pragnie wzbudzić w tym konkretnym momencie historii (…). Duch, który nie daje się zamknąć, ani zinstrumentalizować poprzez istniejące i przestarzałe schematy, sposoby i struktury proponuje, byśmy utworzyli wspólnie ruch zdolny „uczynić wszystko nowym” (Ap 21, 5) – pisze Ojciec święty.

Papieskie wezwanie chcemy podjąć także w naszej diecezji. Wierzymy, że w czasie pandemii, izolacji i bolesnych ograniczeń udziału w liturgii, przez głębsze odkrywanie osobistej i domowej duchowości, przez podejmowane dzieła miłosierdzia oraz przez tęsknotę za Eucharystią i wspólnotą, uda się nam wykształcić w sobie „przeciwciała solidarności”, o których pisze Franciszek, i które pomogą nam stopniowo wejść w nowy rytm życia. Wierzymy, że we właściwym czasie kolejny raz spełni się proroctwo zapisane w Księdze Ezechiela, w którym Bóg obiecuje swojemu ludowi: Zgromadzę was na nowo (Ez 11, 17).

Reklama

Ożywieni tą nadzieją, pokornie oddając się Opatrzności Boga, do którego należą losy świata i każdego z nas, przedstawiamy plan duszpasterski na czas stanu epidemii. Ufamy, że pozwoli on – mimo tak wielu niewiadomych – wyraźniej zobaczyć drogę, która przed nami.

B. Idea, cele i etapy planu Zgromadzę was na nowo

Plan duszpasterski na czas stanu epidemii opiera się o następujące założenia:

• działania duszpasterskie uwzględniają obowiązujące przepisy sanitarne,

• każdorazowe złagodzenie reżimu sanitarnego zmieniać będzie model duszpasterski w stronę bezpośredniego uczestnictwa wiernych i duszpasterzy w liturgii i formacji.

Główne cele planu duszpasterskiego to:

• umożliwienie wiernym bezpiecznego udziału w życiu Kościoła – liturgii i formacji – w danych warunkach reżimu sanitarnego,

• poszerzenie działalności on-line parafii i diecezji.

Mając na uwadze powyższe założenia i cele, wyznaczone zostały trzy etapy realizacji planu duszpasterskiego. Przejście między etapami będzie uzależnione od obowiązujących przepisów sanitarnych.

• Etap I – „Możliwość”

Na tym etapie nie tyle zachęcamy, co stwarzamy możliwość szerszego udziału wiernych w duszpasterstwie. Dotyczy ona osób dorosłych, zdrowych i wyrażających pragnienie udziału w modlitwie oraz liturgii, przy poszanowaniu obowiązujących praw sanitarnych.

• Etap II – „Zachęta”

Gdy tylko warunki epidemiczne i przepisy sanitarne na to zezwolą, pojawi się perspektywa zachęty i zaproszenia do udziału w publicznym życiu Kościoła większej liczby wiernych. Zachęta nie będzie jednak jeszcze jednoznaczna z przywróceniem zobowiązania np. do udziału w niedzielnej i świątecznej Mszy św. czy w jakichkolwiek innych wydarzeniach.

• Etap III – „Odnowa”

Mając nadzieję na przezwyciężenie epidemii, licząc się zarazem z możliwością koniecznych zmian w zachowaniach społecznych i formach duszpasterskich, na tym etapie przewidujemy odrodzenie życia chrześcijańskiego we wszystkich jego wymiarach, co będzie pociągać za sobą m. in. odwołanie dyspensy od obowiązku uczestnictwa w niedzielnej i świątecznej Mszy św. oraz przywracanie innych powinności.

C. Realizacja etapu I – „Możliwość”

Pierwszy etap planu duszpasterskiego rozpocznie się 1 maja br. Dotyczy on w pierwszej kolejności parafii, podstawowej komórki życia Kościoła. Podczas realizacji planu obowiązują aktualne przepisy sanitarne. Najistotniejsze rozporządzenia dla działalności parafii dotyczą następujących kwestii:

• w kościołach może zgromadzić się określona przepisami liczba osób (1 osoba na 15 m2 powierzchni użytkowej, czyli tych przestrzeni, które w normalnym czasie są dostępne dla wiernych), z wyłączeniem celebransa i usługujących z zachowaniem dystansu co najmniej 2 metrów od siebie,

• wierni mają obowiązek zakrywania ust i nosa w obiektach kultu religijnego oraz w ich otoczeniu także podczas trwania obrzędów liturgicznych. Dotyczy to również usługujących. Z tego obowiązku wyłączeni są jedynie duchowni i to tylko w trakcie sprawowania kultu religijnego.

• W uroczystościach pogrzebowych na cmentarzu może brać udział nie więcej niż 50 osób, nie wliczając celebransa, usługujących i pracowników firmy pogrzebowej.

W związku z tym pierwszy etap obejmuje następujące wytyczne w poszczególnych obszarach duszpasterstwa.

1. Przepowiadanie słowa Bożego – ewangelizacja i katecheza parafialna

a) Możliwe są spotkania grup parafialnych. Spotkania mogą odbywać się jedynie w kościołach z zachowaniem limitu uczestników i dystansu, oraz zasłaniania twarzy. Uczestnikami mogą być tylko osoby dorosłe, nie mające żadnych objawów wskazujących na możliwość zakażenia koronawirusem.

b) Możliwy jest udział w katechezie przedchrzcielnej. Przygotowanie do chrztu rodziców i chrzestnych należy przeprowadzać w parafii. Spotkanie może się odbywać jedynie w kościele z zachowaniem limitu uczestników i zasad sanitarnych.

c) Możliwe jest przygotowanie i udzielanie dzieciom sakramentu pokuty i pojednania oraz I Komunii św. w formie indywidualnej lub w małych grupach – za zgodą proboszcza i na wyraźną prośbę rodziców oraz przy ich udziale. Przygotowanie i celebracje mogą odbywać się tylko w kościele z uwzględnieniem limitu osób i dystansu. W przygotowaniach można roztropnie wykorzystywać także komunikację on-line. Czas przygotowań i celebracji może rozciągnąć się nawet na okres wakacyjny. Do dnia 24 maja br. należy przekazać do Wydziału Duszpasterskiego informacje o ilości dzieci przystępujących w tym czasie do I Komunii św. oraz o formie ich przygotowania. Należy pamiętać, że rodzice mają prawo zaczekać z przygotowaniem swoich dzieci. Powrót do wspólnotowego sposobu przygotowania będzie możliwy po otwarciu szkół.

d) Możliwy jest udział w kursie przedmałżeńskim. Kursy należy przygotować w każdym dekanacie. Odpowiedzialnym za organizację kursu jest dziekan. Kurs może się odbywać jedynie w kościele z zachowaniem limitu uczestników i zasad sanitarnych. O dacie i programie należy poinformować Wydział Duszpasterstwa Rodzin. Spotkania narzeczonych w poradni rodzinnej są zawieszone do odwołania.

e) Przygotowanie do bierzmowania pozostaje wciąż zawieszone do odwołania. Dotyczy to także przygotowania dorosłych.

2. Sprawowanie sakramentów, sakramentaliów i nabożeństw

Z zachowaniem przez celebransa zasad higieny opisanych w zarządzeniu z dnia 26 marca br., w sprawowaniu sakramentów świętych należy uwzględnić, co następuje:

a) Chrzest

• Nie należy odkładać chrztu świętego dzieci rodziców, którzy o to proszą.

• Chrztu, po przygotowaniu rodziców i chrzestnych, należy udzielać w kościele podczas lub poza Mszą św. z uwzględnieniem limitu osób oraz zasad sanitarnych.

• Nie należy kumulować chrztów w jednej celebracji.

b) Eucharystia

• Służbę liturgiczną mogą tworzyć jedynie osoby, które ukończyły 13 rok życia.

• Dzieci, które nie ukończyły 13 lat, mogą uczestniczyć we Mszy św. tylko pod opieką rodziców.

• Dla ułatwienia zachowania zasady dystansu w ławkach należy zaznaczyć miejsca, które mogą zajmować gromadzący się w kościele. Miejsca te po wyjściu uczestników spotkania powinny zostać zdezynfekowane.

• Zamiast tradycyjnej zbiórki na tacę zaleca się, aby wierni mogli składać ofiary po zakończeniu Mszy św. do wystawionego w bezpiecznym miejscu koszyka. Zachęcamy zarazem wszystkich wiernych, pragnących wspomóc wspólnotę Kościoła, do bezgotówkowego dokonywania wpłat na konto parafialne, którego numer znajduje się w na stronie internetowej parafii i tablicy ogłoszeń.

• Usilnie zaleca się wiernym przyjmowanie Komunii świętej na rękę.

• Przystępując do Komunii świętej wierni winni odsłonić usta, nie dotykając zewnętrznej części elementu ochronnego.

• Kapłani mogą odprawić cztery Msze św. w niedziele i uroczystości oraz dwie w dzień powszedni, celem umożliwienia chętnym udziału we Mszy św.

• O ile to możliwe, należy unikać koncelebracji.

• Podczas sprawowanej przynajmniej raz w tygodniu – jeśli jest wolna intencja – Mszy św. za dotkniętych pandemią: o pokój wieczny dla zmarłych, zdrowie dla chorych i wsparcie dla ich bliskich, lekarzy i opiekunów oraz o mądrość dla rządzących i roztropność dla obywateli, zaleca się korzystanie ze specjalnego formularza Mszy św. „W czasie pandemii”.

• Na zakończenie każdej Mszy św. należy śpiewać suplikacje z prośbą o zachowanie od pandemii, a także suszy.

c) Pokuta i pojednanie

• Aż do Niedzieli Trójcy Świętej trwa okres spowiedzi wielkanocnej. W tym czasie w szczególny sposób należy dać wiernym okazję do przyjęcia sakramentalnego rozgrzeszenia.

• Sposób celebrowania sakramentu spowiedzi określa rozporządzenie z 26 marca br.

d) Komunia chorych, Wiatyk i sakrament chorych

• Sposób sprawowania tych posług określa rozporządzenie z 26 marca br., przy czym należy zachować obowiązek używania maseczki ochronnej przez celebransa.

• Aktualizowane zasady posługi kapelanów szpitalnych ogłoszone zostały w osobnym dokumencie.

e) Małżeństwo

• Małżeństwo można pobłogosławić podczas lub poza Mszą św., z zachowaniem limitu osób i dystansu.

• Narzeczeni mogą zdjąć maseczki podczas składania przysięgi małżeńskiej.

• W przypadku przełożenia ślubu, pamiętać należy o ważności dokumentów: metryka chrztu i dokument USC – 6 miesięcy, protokół przedmałżeński – 1 rok.

f) Pogrzeb

• Uroczystości pogrzebowe należy ograniczyć do trzeciej stacji (przy grobie) z zachowaniem dystansu oraz limitu 50 osób nie wliczając celebransa, usługujących i pracowników firmy pogrzebowej.

• Msza pogrzebowa może być odprawiona bez trumny czy urny w dniu pogrzebu albo w terminie późniejszym, w zależności od ustaleń z rodziną zmarłej osoby, z zachowaniem limitu osób i dystansu.

g) Nabożeństwa

• Możliwy jest udział w nabożeństwach majowych, czerwcowych oraz innych zwyczajowo odprawianych w parafiach.

• Nabożeństwa należy odprawiać w kościołach z zachowaniem limitu osób i dystansu.

• Wszystkich wiernych w maju i czerwcu zachęcamy do odmawiania litanii we własnych domach.

• Różaniec w intencji powstrzymania epidemii i suszy odmawiany przez kapłanów w zamkniętych kościołach o godz. 20.30 można odmówić w kościele o innej porze i z udziałem wiernych, zachowując limit osób i dystans.

• Wciąż niedozwolone są wszelkie procesje.

3. Życie wspólnoty parafialnej

W czasie ograniczonej możliwości gromadzenia się szczególnie ważny jest dostęp wiernych do informacji o życiu parafii. Z tego względu należy zatroszczyć się o aktualizowanie ogłoszeń na parafialnych stronach internetowych, profilach społecznościowych i tablicach przed kościołami. Wszędzie należy umieścić także informację o numerze konta parafialnego, na który wierni mogą wpłacać ofiary na utrzymanie parafii.

4. Duszpasterstwo on-line

Obecna sytuacja pandemii i związana z nią konieczność izolacji stała się impulsem dla wielu parafii do poszerzenia swej aktywności w Internecie. Zalecamy duszpasterzom, aby z pomocą kompetentnych osób, w bezpieczny i zgodny z przepisami kościelnymi sposób uruchamiać i rozwijać parafialną infrastrukturę internetową oraz parafialne strony internetowe, a zwłaszcza profile społecznościowe. Doradztwo w tym zakresie oferuje Wydział Nauki Katolickiej oraz informatyk kurialny.

Należy pamiętać jednak, że wszelkie transmisje celebracji liturgicznych są jedynie substytutem pełnego uczestnictwa. Z tego względu nie należy propagować utrwalonych nagrań Mszy św., a jedynie transmisje na żywo (live streaming). Można jednak udostępniać zapis liturgii słowa wraz homilią.

D. Uwagi końcowe

Prosimy wszystkich duszpasterzy o zgłaszanie swych sugestii i inspiracji do Wydziału Duszpasterskiego, a w przypadku wątpliwości kontaktowanie się z kanclerzem kurii lub dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego.

Dalsze wytyczne dotyczące obecnego etapu programu czy przejścia do następnego ogłaszane będą w kolejnych komunikatach.

ks. Robert Patro

dyrektor Wydziału Duszpasterskiego

2020-04-30 20:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szumowski: ponowne zamknięcie Polaków w domach raczej niemożliwe; obecnie epidemia wygasa (wywiad)

Ponowne zamknięcie Polaków w domach, ograniczenie ich aktywności zawodowej i społecznej jest raczej niemożliwe - powiedział w rozmowie z PAP minister zdrowia Łukasz Szumowski. Dodał, że w tej chwili jesteśmy na etapie wygaszania epidemii.

Minister zdrowia przyznał, że w tej chwili epidemia w wielu województwach jest "w formie szczątkowej". W niektórych diagnozuje się dziennie tylko pojedyncze zachorowania na COVID-19, a ich łączna dobowa liczba spadła poniżej 300. Nie można jednak założyć, że to już koniec. Niewykluczone, że dojdzie do wzrostu zachorowań jesienią, ale sytuacja wtedy będzie inna, bo przetarto już pewne ścieżki, wyprowadzono mechanizmy, działania, by skuteczniej przeciwdziałać jego rozprzestrzenianiu. Ponadto "nauczyliśmy się" żyć z tym wirusem, choć nadal do końca nie został on poznany.

Natomiast w kontekście wypełnienia jednego z dwóch możliwych scenariuszy, dotyczących niedzielnego głosowania na prezydenta, minister Szumowski stwierdził, że wybór prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego wiąże się z niewiadomą, jeśli chodzi o politykę zdrowotną, bo jego program, to "puste obietnice". Z kolei prezydent Andrzej Duda w ciągu swojej prezydentury podejmował inicjatywy ustawodawcze w wielu kwestiach zdrowotnych.

PAP: Jesteśmy już na ostatniej prostej, jeśli chodzi o wybory. Możemy zatem "pogdybać". Realne są dwa scenariusze. Czego możemy spodziewać się w kontekście polityki zdrowotnej, gdyby doszło do reelekcji prezydenta Dudy, a czego, gdyby w pałacu prezydenckim pojawił się Rafał Trzaskowski?

Ł.Sz.: Trzeba zaznaczyć, że Rafał Trzaskowski był członkiem rządu Platformy Obywatelskiej i wówczas nie zabierał za bardzo głosu na temat nakładów na ochronę zdrowia, a przecież rząd jednak jest ciałem kolegialnym. Przez osiem lat rządów PO-PSL była tu stagnacja. Nakłady, jeżeli rosły to w bardzo ograniczonym zakresie. Dlaczego przez osiem lat ich rządów nie uchwalono takiej ustawy jak „ustawa 6 proc.”? Przypominam, że za rządów Zjednoczonej Prawicy i prezydentury Andrzeja Dudy taka ustawa powstała. Tylko do ubiegłego roku nakłady na ochronę zdrowia wzrosły o 30 mld zł. Na samą onkologię do 7,3 mld zł w 2019 roku z 4,9 mld zł z 2015 roku. Liczba refundowanych leków w leczeniu raka piersi zwiększyła się z dwóch do jedenastu. Dlaczego pan Trzaskowski będąc ministrem administracji i cyfryzacji nie zdecydował się wprowadzić informatyzacji w ochronie zdrowia: e-recepty, e-wizyty, e-skierowania? My to wszystko wprowadziliśmy.

PAP: Czy pana zdaniem jest możliwe, by nakłady na politykę zdrowotną wzrosły do 6 proc. PKB już w przyszłym roku? Ustawa przewiduje osiągnięcie tego pułapu za cztery lata. Prezydent Trzaskowski zapowiada m.in. zwiększenie wydatków na ochronę zdrowia w przeliczeniu na głowę każdego Polaka do 3676 zł wobec 2757 zł już w 2021 roku, czyli w ujęciu do PKB do 6 proc. z 5,03 proc. planowanych w 2020 roku.

Ł.SZ.: To są puste obietnice. Gdy pan Trzaskowski jako minister w rządzie PO-PSL miał realną władzę, nie zabiegał, zresztą jak cały rząd, o zwiększenie nakładów na służbę zdrowia. A teraz nagle, jako kandydat na prezydenta, tak dużo o tym mówi. To jest niepoważne. Dopiero rząd Zjednoczonej Prawicy podjął realną pracę w zakresie zwiększania finansowania służby zdrowia. Zwiększyliśmy wynagrodzenia, w tym urealniliśmy płace w zawodzie pielęgniarki czy ratownika. Te płace podstawowe wzrosły w sposób istotny, choćby od lipca wzrasta minimalne wynagrodzenie w sektorze ochrony zdrowia. Wzrosły wynagrodzenia rezydentów. To realne działania. Przez osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej, którego członkiem był pan Trzaskowski, nie widzieliśmy tego.

PAP: Jednak przy spełnieniu scenariusza nazwijmy go "B", czyli sytuacji wygranej prezydenta Trzaskowskiego, będziecie panowie musieli ze sobą współpracować, znaleźć punkty styczności, bo chodzi przecież o zdrowie Polaków.

Ł.Sz.: Nie mam pojęcia, jakie by one były, bo program pana Trzaskowskiego jest bardzo enigmatyczny, wręcz zdawkowy. To są puste obietnice. Nie ma realnego programu. Natomiast prezydent Andrzej Duda zainicjował realne projekty, jak choćby regulację dotyczącą onkologii, czyli tzw. cancer plan, w którym są m.in. nowe szczepionki, których rząd PO-PSL nie chciał wprowadzić. My wprowadzamy szczepienie na HPV, które ratuje kobiety przed rakiem szyjki macicy. Dodatkowo z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy mamy projekt ustawy o Funduszu Medycznym. To w tym roku 2 mld zł, w kolejnych 4 mld zł na konkretne działania.

PAP: Pozostawmy w tej chwili najgorętsze wydarzenia. Cofnijmy się do marca. Mijające cztery miesiące musiały być dla pana, jako ministra zdrowia, jak zły sen. Wysiłek, odpowiedzialność, nowe regulacje pisane i wprowadzane błyskawicznie, pod wpływem zmieniającej się sytuacji. Z jednej strony musiał pan dbać o to, by system dał radę, z drugiej było wiele niewiadomych. Wirus rozprzestrzeniał się. Nikt nie wiedział jak szybko i głęboko będzie atakował. Gdyby pan mógł cofnąć czas i miał tę wiedzę, co dzisiaj, jakich decyzji nie podjąłby pan? Co zmienił?

Ł.Sz.: Zawsze z perspektywy upływającego czasu można powiedzieć, że pewne rzeczy można byłoby przeprowadzić lepiej. Ale o tym wiemy zawsze po czasie. Decyzje ocenia się jednak po efektach. Jakie mamy efekty, każdy widzi. Spowolniliśmy rozprzestrzenianie się wirusa, zabezpieczyliśmy łóżka i niezbędny sprzęt. Każdy chory wymagający hospitalizacji otrzymywał miejsce w szpitalu. Każdy wymagający respiratora był do tego respiratora podłączany. W innych państwach tych możliwości zabrakło. Na pewno z tą wiedzą, którą teraz mamy, konkretniej dostroilibyśmy się do początkowej fazy epidemii. Chodzi np. o sieć szpitali jednoimiennych, transport pacjentów zakażonych koronawirusem. Zapewne zasady dotyczące triażu pacjentów można było lepiej na początku doprecyzować. Ale pamiętajmy, że to my jako pierwsi wprowadziliśmy jednoimienne szpitale zakaźne, które okazały się bardzo dobrym rozwiązaniem. W przypadku pozostałych szpitali pewnie wprowadzilibyśmy izolatki czy oddziały izolacyjne dla pacjentów oczekujących na wynik badania pod kątem obecności koronawirusa. Szybciej wprowadzilibyśmy zapewne także zakaz pracy w kilku miejscach dla personelu medycznego. Oczywiście z rekompensatą. To jednak, można by rzec niuanse, przy tym, co realnie udało się zrobić. Wystarczy punkt odniesienia. Popatrzmy na Włochy, Hiszpanię, Wielką Brytanię, Niemcy, Francję. Popatrzmy na USA.

PAP: Przypuszczam, że niedługo czeka pana urlop, nabierze pan sił, ale czy jest pan gotów na drugie starcie z epidemią? Jak może ono wyglądać?

Ł.Sz.: W wielu krajach niestety obserwujemy ponowny wzrost zakażeń. Czytamy doniesienia o ponownym zamykaniu regionów i miast. W Polsce widzimy natomiast poprawę sytuacji i spadek zakażeń. Raporty wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych pokazują, że liczba zdiagnozowanych nowych przypadków ustabilizowała się na niższym poziomie niż jeszcze dwa, czy trzy tygodnie temu. W niektórych województwach są to już tylko pojedyncze przypadki. To pokazuje, że w wielu województwach epidemia jest w formie szczątkowej. Wirusa mamy znacznie, znacznie mniej. Jeśli popatrzymy na wyniki badań przesiewowych u osób jadących do sanatoriów to z 18,5 tys. przebadanych - to gigantyczna grupa - tylko 30 osób jest chorych. To jest mniej niż 1,7 promila. Zrobiliśmy też przesiew u policjantów. Przebadaliśmy 3 tys. z nich i okazało się, że nie było żadnego chorego. To pokazuje, że w przesiewie populacji, nie w wyselekcjonowanych grupach, tego wirusa jest naprawdę niewiele. Stan epidemiczny w kraju uważam, że jest niezły i to nie na podstawie wymysłów, widzimisię, hipotez, ale na podstawie wyników badań.

PAP: Czego dowiedzieliśmy się o tym wirusie, patrząc na niego już z pewnej perspektywy i biorąc pod uwagę nasze doświadczenia?

Ł.Sz.: Powstały ostatnio prace mówiące na przykład o tym, że kod genetyczny niektórych osób daje mniejszą lub większą szansę na chorowanie i powikłania. Dowiedzieliśmy się też, że dość duża grupa osób choruje bezobjawowo, ale jest też grupa osób, dla których ma on poważne konsekwencje i w tym przypadku ta choroba ma bardzo ciężki przebieg. Wiemy, że zakaźność jest dość duża i zależy od samej formy zakażenia. Na przykład tylko 1/4 zakażonych górników, którzy w większości chorowali bezobjawowo, zaraziło swoje rodziny. To pokazuje, że u osób bezobjawowych ta zakaźność jest niższa. Myślę, że jeszcze długo, wręcz przez całe lata, będziemy analizowali te dane. Nadal uczymy się tego wirusa. Otwarte jest nadal pytanie, dlaczego tak mocno pozakażani byli górnicy? Być może wpłynęły na to warunki, w których pracują, czyli w kopalniach na dole, gdzie trudno zachować dystans i mamy dużą wilgotność powietrza.

PAP: Jeśli dojdzie do eskalacji choroby w następnych miesiącach, czy czekają nas kolejne obostrzenia? Czy gospodarkę i system opieki zdrowotnej będzie stać na ewentualne zamykanie wszystkiego na kłódkę, jak miało to miejsce w marcu i kwietniu? Tym bardziej, że oswoiliśmy już tego wirusa, lęk w społeczeństwie przed nim jest mniejszy, a zatem nie będzie już tak łatwo ograniczać aktywności społecznej i zawodowej Polaków, gdyby była taka konieczność.

Ł.Sz.: Pełnego lockdownu nie da się już przeprowadzić, zarówno z punktu widzenia medycznego, jak i gospodarczego. Gdyby naprawdę było niedobrze, wtedy można myśleć np. o większej kontroli kontaktów społecznych. Ale mam nadzieję, patrząc na te liczby w naszym kraju i krajach sąsiadujących, że nie będziemy mieli aż tak dramatycznego wzrostu. Trzeba też pamiętać, że mamy wypracowane już mechanizmy, procedury, szpitale jednoimienne, gotową sieć laboratoriów, testy genetyczne, szybkie testy na czas jesienny, by diagnozować możliwe zakażenia. To wszytko jest przygotowane. Będziemy też zachęcali do szczepień przeciw grypie.

PAP: Koronawirus schodzi na drugi plan, ale znowu powracają stare bolączki: rozpoczęta tylko w mikro stopniu reforma psychiatrii dziecięcej, kwestie chorób onkologicznych i rzadkich, kolejki do specjalistów, które jeszcze bardziej się wydłużą, bo pacjentów przybyło, przemęczony personel. Pojawiła się też nowa kwestia – lęk pacjentów przed bezpośrednim kontaktem z lekarzami, placówkami. Gdzie leżą największe wyzwania? Jakie są rokowania dla systemu zdrowia krótkofalowo i długofalowo? Czy uda się ten czas nadgonić, który jest też tak istotny w leczeniu?

Ł.Sz.: Należy pamiętać, że reformę psychiatrii rozpoczęliśmy od dorosłych. I ona w opinii psychiatrów poszła całkiem dobrze. Podobną reformę robimy w psychiatrii dziecięcej. Oczywiście koronawirus trochę zatrzymał postępowanie konkursowe dotyczące tworzenia poradni psychologiczno-psychoterapeutycznych. Jednak trzeba podkreślić, że dotychczas zakontraktowaliśmy 130 placówek z 300, które założyliśmy, że powstaną. Mam nadzieję, że teraz wszystko nabierze tempa i będziemy już niedługo mieli pełną sieć poradni. To, co epidemia przesunęła w czasie, to samą opiekę psychiatryczną nad dziećmi i młodzieżą. Wielu opiekunów wystraszyło się i przyjmowanie dzieci nie odbywało się w takiej formie i stopniu, jak zakładaliśmy. Korzystając jednak z okazji, chciałbym zaapelować do wszystkich pacjentów, by wracali do badań profilaktycznych. Nie obawiali się. Tak, jak mówiłem wcześniej, wirusa jest znacznie, znacznie mniej.

PAP: Jakie reperkusje dla światowej i polskiej polityki zdrowotnej będzie miało wycofanie się USA ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Czy Pana zdaniem rzeczywiście WHO działała zbyt opieszale, jeśli chodzi o reakcję na rozprzestrzenianie się wirusa?

Ł.Sz.: Na pewno WHO prezentowała dość chwiejne komunikaty na temat epidemii. Na tej podstawie wszystkie państwa wprowadzały zaś swoje działania. WHO mówiła na początku wyraźnie, że prawdopodobieństwo przejścia wirusa do Europy jest znikome lub bardzo niskie. Potem zmieniła zdanie. Po doświadczeniach Lombardii, wszyscy się przestraszyli i zobaczyli do czego ten wirus jest zdolny. Ale on nadal nie jest dobrze poznany. Trudno mieć za złe ekspertom, że zmieniają swoje zdanie na temat epidemii, jeśli wirus jest znany od miesiąca. Wydaje się też, że na decyzji USA o wyjściu z WHO zaważył nie tylko koronawirus. Nie tylko on był przedmiotem rozbieżności. Jest szereg różnych innych spraw, z którymi administracja amerykańska się nie zgadza.

PAP: Niewątpliwie ta decyzja rzutuje na postrzeganie Światowej Organizacji Zdrowia...

Ł.Sz.: Pamiętajmy, że WHO była postrzegana w różny sposób. Przez wiele lat kwestie światopoglądowe były przemycane w różnych aktach prawnych WHO. Ostatnio wspólnie z USA pisaliśmy negatywne stanowisko do jednej z takich akcji. Z drugiej strony WHO działa bardzo sprawnie w krajach trzeciego świata. Propaguje tam wiedzę medyczną, zachowania prozdrowotne. Światowa Organizacja Zdrowia nie jest ani biała, ani czarna.(PAP)

autorka: Klaudia Torchała

tor/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Kontakt

Redakcja


Centrala: (34) 369 43 22
Sekretariat: redakcja@niedziela.pl, (34) 369 43 02
Dział ogłoszeń: ogloszenia@niedziela.pl, (34) 369 43 65
Księgarnia: kolportaz@niedziela.pl, (34) 369 43 52
Dział kolportażu: kolportaz.niedziela@niedziela.pl, (34) 369 43 51
Patronaty: patronat@niedziela.pl, (34) 369 43 24
Inspektor Ochrony Danych Osobowych: Monika Książek rodo@niedziela.pl, tel: 506 744 552

Redakcja internetowa

E-mail: internet@niedziela.pl
Dział redakcyjny:
Monika Książek - kierownik (monika@niedziela.pl)
Damian Krawczykowski (damian.krawczykowski@niedziela.pl)
Marcin Mysłek (marcin@niedziela.pl)


Tel.: (34) 369 43 25
Dział techniczny: webmaster@niedziela.pl

 

Edycje diecezjalne

Redakcja zielonogórsko-gorzowska: ks. Adrian Put (redaktor odpowiedzialny), Katarzyna Krawcewicz, Kamil Krasowski
E-mail: aspekty@diecezjazg.pl; zielonagora-gorzow@niedziela.pl
Adres: ul. Obywatelska 1, 65-736 Zielona Góra
Tel.: 666 028 246
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-13
Redakcja częstochowska: Karolina Mysłek, tel. (34) 369 43 70
 
Redakcja toruńska: ks. Paweł Borowski (redaktor odpowiedzialny),
Renata Czerwińska,
Ewa Melerska
E-mail: torun@niedziela.pl
Adres: ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
Tel.: (56) 622 35 30
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja szczecińsko-kamieńska: ks. Grzegorz Wejman (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: szczecin@niedziela.pl
Adres: pl. św. Ottona 1, 71-250 Szczecin
Tel./fax: (91) 454 15 91
Dyżury: pon.- pt. w godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.szczecin@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25


Redakcja częstochowska: Ks. Mariusz Frukacz (redaktor odpowiedzialny)
Sławomir Błaut
Maciej Orman
E-mail: czestochowa@niedziela.pl
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: (34) 369 43 91, (34) 369 43 85


Redakcja kielecka: ks. Tomasz Siemieniec (redaktor odpowiedzialny), Agnieszka Dziarmaga, Katarzyna Dobrowolska, Władysław Burzawa
E-mail: kielce@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II nr 3, 25-013 Kielce
Tel.: (41) 344 20 77
Redakcja częstochowska: Jolanta Marszałek, tel. (34) 369 43 25
E-mail: edycja.kielce@niedziela.pl


Redakcja legnicka: ks. Piotr Nowosielski (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: legnica@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II 1, 59-220 Legnica
Tel.: (76) 724 41 52
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28
E-mail: edycja.legnica@niedziela.pl


Redakcja lubelska: ks. Mieczysław Puzewicz, Urszula Buglewicz
E-mail: lublin@niedziela.pl
Adres: Kuria Metropolitalna, ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 2, 20-950 Lublin
Tel. kom.: 607 669 192, tel./fax (81) 743 68 47
Redakcja częstochowska: Maciej Orman, tel. (34) 369 43 85,


Redakcja łódzka:
E-mail: lodz@niedziela.pl
Adres: ul. Ks. I. Skorupki 3, 90-458 Łódź
Tel.: (42) 664 87 52
Dyżury w siedzibie redakcji: pon. i śr. godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 31


Redakcja małopolska: Maria Fortuna-Sudor – redaktor odpowiedzialny,
ks. dr Jan Abrahamowicz – asystent kościelny.
Anna Bandura
E-mail: krakow@niedziela.pl
Adres: ul. Bernardyńska 3, 31-034 Kraków
Tel.: (12) 432 81 57, 605825450
Dyżury: pon. w godz. 13-15, wt. w godz. 10-14 lub po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 70


Redakcja bielska: ks. Piotr Bączek (redaktor odpowiedzialny) (baczek@niedziela.pl),
Tel.: 502 271 175
Mariusz Rzymek
Monika Jaworska
E-mail: bielsko-biala@niedziela.pl
Adres: ul. Żeromskiego 5-7, 43-300 Bielsko-Biała
Tel.: (33) 819 06 20
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 28


Redakcja podlaska: ks. Marcin Gołębiewski (redaktor odpowiedzialny), Monika Kanabrodzka
E-mail: drohiczyn@niedziela.pl
Adres: ul. Kościelna 10, 17-312 Drohiczyn
Tel./fax: (85) 656 57 54
Dyżury: pon., wt., pt. w godz. 8.30-13.30
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 70


Redakcja przemyska: ks. Zbigniew Suchy (redaktor odpowiedzialny),
Romana Trojniarz
E-mail: przemysl@niedziela.pl
Adres: pl. Katedralny 4 A, 37-700 Przemyśl
Tel.: (16) 676 06 00, 601 855 100
Dyżury: godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Anna Cichobłazińska, tel. (34) 369 43 30
E-mail: edycja.przemysl@niedziela.pl


Redakcja rzeszowska: ks. Józef Kula (redaktor odpowiedzialny),
s. Hieronima Janicka,
Alina Ziętek - Salwik
Adres: ul. Zamkowa 4, 35-032 Rzeszów
Tel./fax: (17) 852 52 74,
E-mail: rzeszow@niedziela.pl
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Anna Wyszyńska (edycja.rzeszow@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 24


Redakcja sandomierska: ks. dr Wojciech Kania (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: ; sandomierz@niedziela.pl
Tel. 601201383
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka (biblia@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 31


Redakcja sosnowiecka: ks. Tomasz Zmarzły (redaktor odpowiedzialny)
Piotr Lorenc
E-mail: sosnowiec@niedziela.pl
Adres: ul. Wawel 19, 41-200 Sosnowiec
Tel.: (32) 293 51 51 (Kuria),
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28


Redakcja świdnicka: ks. Mirosław Bendyk (redaktor prowadzący edycję)
E-mail: swidnica@niedziela.pl
Adres: pl. św. Jana Pawła II 2-3, 58-100 Świdnica
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.swidnica@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25

Dyżur telefoniczny: 602-336-086


Redakcja warszawska: Andrzej Tarwid (redaktor odpowiedzialny),
Asystent kościelny: ks. dr Janusz Bodzon
Wojciech Dudkiewicz, Artur Stelmasiak,
Magdalena Wojtak,
dr Łukasz Krzysztofka
E-mail: warszawa@niedziela.pl
Adres: ul. Długa 29, lok 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635 90 69, 600 340 635
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja wrocławska: Ks. Łukasz Romańczuk (redaktor odpowiedzialny),
Tel.: 696 719 107,
Marzena Cyfert, Grzegorz Kryszczuk
Wanda Mokrzycka - stała współpraca
E-mail: wroclaw@niedziela.pl
Adres: ul. Katedralna 3 (I piętro), 50-328 Wrocław
Redakcja częstochowska: Sławomir Błaut, tel. (34) 369 43 85


Redakcja zamojsko-lubaczowska:
Ks. Krzysztof Hawro (redaktor odpowiedzialny), Ewa Monastyrska
E-mail: zamosc-lubaczow@niedziela.pl
Adres: ul. Zamoyskiego 1, 22-400 Zamość
Tel.: 783 596 040
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28


CZYTAJ DALEJ

To Chrystus jest w centrum

2020-07-13 21:16

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Wśród zabudowań rynku w Kątach Wrocławskich wznosi się dyskretnie, ale zaznaczając swoją obecność kościół pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła. O żywej wspólnocie parafialnej i zaangażowaniu wiernych, z ks. Krzysztofem Tomczakiem rozmawia Grzegorz Kryszczuk.

Dostał ksiądz nominację na proboszcza w Kątach Wrocławskich dwa lata temu. Po przyjściu na parafię okazało się, że nie było wcześniej wielu poprzedników.

Po 2 wojnie światowej jestem dopiero czwartym proboszczem. To jest właśnie ta charakterystyka tej parafii i wspólnoty. Jeżeli był proboszcz to urzędował długie lata. Ks. Piszczor, ks. Zieliński, ks. Reputała i ja. I to, że oni byli tutaj długo z taką wspólnotą, to oznaczało pewne ukształtowanie duchowe parafian. Zawsze ksiądz proboszcz ma swój styl duszpasterski.

Przed 2018 rokiem był ksiądz proboszczem w niewielkiej miejscowości, w zasadzie na granicy archidiecezji wrocławskiej.

Pakosławsko to parafia zdecydowanie mniejsza, która posiada jeszcze jedną kaplicę filialną. Myślałem o tym, że zostanę przeniesiony dlatego uwrażliwiałem parafia, że z księżmi jest tak, że może przyjść moment rozstania. Oni mi nie wierzyli.

Ale jednak przyszła zmiana...

Wiedziałem, gdzie są Kąty Wrocławskie, bo urodziłem się w Świdnicy, więc niedaleko stąd. Zawsze wiedziałem, że Kąty to mój poprzednik ks. Ryszard Reputała. Zresztą wprowadził mnie we wspólnotę bardzo dobrze, za co mu dziękuję. Jestem z moim poprzednikiem w kontakcie, jest zawsze mile widziany. Parafianie widzą, że jesteśmy w dobrych relacjach.

Łatwo było się dopasować?

Myślę, że musieliśmy się wszyscy poznać, choć podkreślam, że ten proces cały czas trwa. 1 lipca minie drugi rok od kiedy jestem tu proboszczem. Ludzie patrzyli co ja zrobię, czy coś zmienię. Ja się najpierw przypatrywałem i nie podejmowałem od razu radykalnych decyzji. Jestem człowiekiem, który musi najpierw przemodlić wszystko i dobrze się zastanowić. Jak jest? Coraz lepiej. To pokazuje, że sprawa naszego poznania jest rozwojowa. Zauważyłem, że to co ja zaproponowałem nowego zostało dobrze odczytane i przyjęte. I widzieli moi parafianie, że to było zrobione dla dobra wspólnoty.

Co w takim razie udało się zmienić?

Zmieniłem dzień, w którym czytaliśmy intencje do Nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Do tej pory sposób jej odmawiania był wypracowany przez parafian, był taki „kątecki”. Intencje były zawsze czytane w niedzielę podczas ogłoszeń parafialnych. Zapytałem księży współpracowników czy jest szansa, żeby to zmienić. Nie było to dla nich łatwe, a wiem to z głosów, które pojawiły się po „kolędzie”. Szczególnie księża wikarzy o tym mówili, bo proboszczowi powiedzieć w cztery oczy jest zdecydowanie trudniej [śmiech]. Dzisiaj nie ma tego problemu.

Ale jak słyszę księdza opowiadanie, to wychodzi na to, że rewolucji nie było.

Podczas pierwszej Mszy Św. w nowej parafii powiedziałem, że w centrum jest Pan Jezus, my przy Chrystusie i razem z nami Matka Najświętsza. Chociaż to co powiedziałem jest sprawą zupełnie oczywistą, to ta myśl towarzyszy nam codziennie. W centrum nie jest nowy proboszcz, nawet nie moi sympatyczni parafianie, tylko Jezus.

Rozmawiamy cały czas, a ksiądz się uśmiecha, żywo gestykuluje, widać taką radość. Skąd to się bierze?

Nie ma nic piękniejszego dla mnie, jeżeli ktoś z parafian mówi do mnie – dziękujemy księdzu za to, że mówicie o Panu Jezusie. Ludzie się tym cieszą, że to Słowo często pada, że to wszystko jest ukierunkowane na Niego.

Potrafi być też ksiądz surowy?

W sprawach kancelaryjnych muszę być niekiedy radykalny. Czasem głośno powiem, że pewne sytuacje są niedopuszczalne, dla których Kościół mówi stanowcze „nie”. Niektórzy się oburzają, ale skoro mamy się rozwijać i wzrastać duchowo, wszystko musi być oparte na prawdzie, a nie na zasadzie „fajnie jest”.

A jako przełożony i szef?

A tu chciałbym podziękować moim księżom współpracownikom, ponieważ cały czas rozmawiamy i ustalamy pewne kwestie. Trwa dialog. Wiele spraw i poprawek, które się zrodziły i które wprowadziliśmy to owoc naszych rozmów. Oczywiście ostateczna decyzja należy do mnie jako proboszcza, ale ja słucham i wiele rzeczy udało nam się zrobić. Nasi parafianie chwalą wikarych, dlatego to cieszy bardzo moje serce. Nawet nie wpadam w zazdrość [śmiech].

W parafii pojawiły się też nowe formy duszpasterskie. Jakie?

Moim ulubioną formą jest Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. Wzięło się to z czasów, kiedy pracowałem w Miliczu. Wtedy św. Jan Paweł II zawierzył świat Miłosierdziu Bożemu. Pamiętam jak dziś ten początek, kiedy zaczęliśmy odmawiać Koronkę wspólnie. Nie ukrywam, że Kult Bożego Miłosierdzia zajmuje w moim sercu wyjątkowe miejsce. Odkrywałem jego piękno w mojej poprzedniej parafii w Pakosławsku i wprowadzam też tutaj w Kątach Wrocławskich. Modlimy się wtedy w każdy ostatni piątek miesiąca, czytają to pięknie parafianie.

Widziałem też przy ołtarzu piękną figurę Maryi.

Dodatkowo wprowadziliśmy nabożeństwo fatimskie. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tutejsza wspólnota wiernych kocha Matkę Bożą. Oni to potwierdzają i pokazują swoim życiem. Nabożeństwo zaczynamy 13 maja, kończymy w październiku. Figura Maryi przywieziona została z Fatimy, a kiedy wyruszamy z nią w procesji, to przyłączają się do nas także mieszkańcy okolicznych wsi i miejscowości.

Zna ksiądz dobrze swoich parafian?

Najstarsi z nich to repatrianci ze Wschodu, z okolic Lwowa oraz Wołynia. Mam takie wrażenie, że fundamentem tej parafii są ludzie starsi. Oni trzymają ta wspólnotę, są przywiązani do kościoła, do swojej wiary i są bardzo ofiarni. To nie jest zarzut, że parafia się starzeje i nie ma młodych ludzi. Mało jest osób przyjezdnych, większość to urodzeni w Kątach Wrocławskich, ale pracują przeważnie we Wrocławiu. Powstają nowe osiedla, parafia liczy ponad 7400 osób, ale cały czas się powiększa.

Jakieś wnioski duszpasterskie jeszcze krążą w księdza głowie?

Po kilku miesiącach obserwacji, razem z księżmi współpracownikami doszliśmy do wniosku, że nasi wspaniali parafianie kochają adorować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. To było takie odkrycie, które z pozoru może wydawać się prozaiczne. Skoro chodzisz do kościoła, to chyba naturalne jest, że chcesz adorować Chrystusa. Tutaj było dla nas zaskoczeniem, ale także impulsem do dalszej pracy duszpasterskiej. Ludzie zaczęli mówić – jest więcej adoracji, będą nowe powołania do kapłaństwa i zakonu. Na razie takich nie ma, ale gorliwie się modlimy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję