Reklama

Niedziela Legnicka

W sobotę święcenia prezbiteriatu!

Na ten moment przygotowywali się przez lata formacji teologicznej, filozoficznej i duchowej. Był to również czas rozeznawania drogi ku kapłaństwu, która teraz zaowocuje nałożeniem i namaszczeniem rąk. Nowi księża już wkrótce zasilą szeregi duszpasterzy diecezji legnickiej. Moment święceń to wielkie wydarzenie dla całej diecezji, szczególnie dla wspólnoty seminaryjnej, która w tym czasie trwa na modlitwie za kandydatów do kapłaństwa, ale też na modlitwie o nowe powołania.

[ TEMATY ]

Legnica

katedra

święcenia

WSD

diec.legnicka

W sobotę w uroczystości święceń, z uwagi na ograniczoną ilość wiernych spowodowaną pandemią wirusa, wezmą udział bliscy diakonów i osoby zaproszone. Będzie można jednak uczestniczyć w święceniach dzięki transmisji internetowej na stronie diecezji legnickiej www.diecezja.legnica.pl

Zarówno kandydaci do święceń, jak i wszyscy alumni proszą o modlitwę. Majowy czas sprzyja głębszemu spojrzeniu na sens życia oraz podejmowaniu życiowych decyzji. Wśród nas są takie osoby, do których Jezus kieruje wezwanie: „Pójdź za Mną”. Ważne, by ten głos usłyszeń i odpowiedzieć na niego.

Reklama

Wszystkich młodych mężczyzn, w których rozbrzmiewa wezwanie do poświęcenia swego życia w służbie kapłańskiej, zapraszamy na rozmowę do rektoratu Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Legnickiej.

Rekrutacja jest prowadzona niezależnie od terminu wyników egzaminów maturalnych do 18 września 2020 roku. O przyjęciu do seminarium będą decydowały: rozmowa kwalifikacyjna, opinia księdza proboszcza oraz wyniki maturalne.

Więcej informacji można uzyskać na stronie www.seminarium.legnica.pl

2020-05-22 07:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stanęli na wysokości zadania

Niedziela małopolska 11/2020, str. I

[ TEMATY ]

konkurs

Kraków

WSD

Maria Fortuna-Sudor

– Zdobyłem nagrodę, ale przede wszystkim wiedzę o liturgii – stwierdził Antoni Zakrzewski, tu z przedstawicielami organizatorów

– Zdobyłem nagrodę, ale przede wszystkim wiedzę o liturgii – stwierdził Antoni Zakrzewski, tu z przedstawicielami organizatorów

– Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Liturgicznej to naprawdę brzmi dumnie – mówił do uczestników finału, zebranych w auli Jana Pawła II, w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej, w sobotę 7 marca ks. Andrzej Kielian, dyrektor wydziału katechetycznego.

Z kolei ks. Ryszard Gacek, prezes stowarzyszenia „Diakonia Ruchu Światło-Życie AK”, podziękował zaangażowanym w organizację wydarzenia, w tym patronom honorowym: małopolskiej kurator oświaty Barbarze Nowak i bp. Adamowi Bałabuchowi – odpowiedzialnemu w Epis-kopacie Polskim za sekcję liturgiczną. Podkreślił rolę diakona Szymona Kapłona, który jest pomysłodawcą konkursu i od lat odpowiada za jego logistykę.

– 21 diecezji to jest rzecz naprawdę piękna i wspaniała, ponadto liczba uczestników – ponad 400 uczniów w pierwszym etapie i prawie 200 w finale – zaznaczył dk. Szymon Kapłon. Przyznał, że zadania były wymagające nie tylko znajomości lektur, ale też zrozumienia, refleksji, a i sprytu. Zauważył: – Stanęliście na wysokości zadania. Poziom był na prawdę wysoki. Pogratulował wszystkim uczestnikom finału.

W kategorii uczniów podstawówek I miejsce zajął Antoni Zakrzewski (archidiecezja krakowska), II – Emilia Lichowicz (diecezja opolska), III – Maciej Oleszczuk (diecezja zamojsko-lubaczowska). A wśród uczniów szkół ponadpodstawowych laureatami zostali: Marceli Durasiewicz, z diecezji legnickiej – I miejsce, Jędrzej Miryński, z archidiecezji krakowskiej – II lokata, a III – Maciej Leśniak z diecezji rzeszowskiej. Laureaci otrzymali m.in. drony, czytniki książek elektronicznych i laptopy.

W konkursie wzięło udział ponad 400 uczniów z 21 diecezji.

Antoni Zakrzewski, ministrant z parafii św. Antoniego z Padwy w Bronowicach Małych i uczeń SP nr 50 w Krakowie, do konkursu przygotowywał się, czytając wskazane lektury. – Zdobyłem nagrodę, ale przede wszystkim wiedzę o liturgii – mówił po ogłoszeniu wyników. – To dla Antka bardzo istotny konkurs – przyznała mama laureata, Małgorzata Cymbalista-Zakrzewska, dodając, że dla syna wiara, bycie ministrantem to ważna sfera życia.

Jędrzej Miryński, z parafii św. Bartłomieja w Mogile, uczeń Publicznego Salezjańskiego LO, zauważył: – Generalnie największa ilość wiedzy wynikała z praktyki. Włączałem to, czego się nauczyłem przez poznawanie wskazanej literatury, we własną modlitwę. Przyznał, iż udział w konkursie to świetna przygoda i że nie myślał o wygranej. Dodał: – Konkurs jest przesycony duchowością. Dla mnie najcenniejsza jest wyniesiona z niego wiedza, która pozwala mi zbliżyć się do Pana Boga, ale wyróżnienie niewątpliwie uświadamia mi, że warto iść dalej, że Pan Bóg błogosławi.

Konkurs zorganizowało stowarzyszenie „Diakonia Ruchu Światło-Życie AK” we współpracy z Naukowym Kołem Teologicznym WSD AK na wydziale teologicznym UPJPII w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - patronka misji

Przed swoją śmiercią św. Teresa (1873-1897) przyrzekła, że będzie z nieba „spuszczać deszcz róż”. Dlatego ikonografia przedstawia Świętą z naręczami róż, które oznaczają łaski, jakie za jej wstawiennictwem ludzie otrzymują. Te właśnie niezwykłe łaski stały się przyczyną popularności Świętej w świecie, oraz tak rychłego wyniesienia do chwały ołtarzy. W roku 1923 papież Pius XI ogłosił ją błogosławioną, a już dwa lata później wpisał ją uroczyście do katalogu świętych. W roku 1944 papież Pius XII ogłosił św. Teresę drugą, obok Joanny d´Arc, patronką Francji. W roku 1947, w 50-lecie śmierci św. Teresy, odbyła się we Francji wielka peregrynacja relikwii Świętej.

W Lisieux wystawiono obok klasztoru Karmelitanek bazylikę ku czci św. Teresy. Nad wejściem do bazyliki widnieje duży napis: „Kto się wywyższa, będzie poniżony; kto się poniża, będzie wywyższony” (Łk 14,11). W bazylice Święta leży w brązowym habicie, z białą peleryną, w czarnym welonie i z wiankiem róż na głowie. W prawej ręce trzyma róże, a w lewej krzyż. Wokół kryształowej trumny mnóstwo róż, jak też zapalonych świec. Dookoła trumny napis: „Chcę osiągnąć niebo, czyniąc dobrze na ziemi”. Sława św. Teresy od Dzieciątka Jezus jest rzeczywiście zadziwiająca.
Jej krótkie życie nie zawierało nadzwyczajnych wydarzeń. Nie piastowała ważnych funkcji, nie pisała traktatów teologicznych, nie założyła nowych fundacji, nie odznaczała się bohaterskimi czynami. Dziewięć lat klasztornego życia upłynęło jej na cichym wypełnianiu twardej reguły karmelitańskiej. Jednak Teresa z Lisieux została Doktorem Kościoła, jest najczęściej cytowaną kobietą w nowym Katechizmie Kościoła Katolickiego.

Swoje przemyślenia na temat życia duchowego i cierpienia napisała w księdze Dzieje duszy. Nie była wielką pisarką, ale jej teksty odznaczają się prostotą i jasnością. Pierwsza część jej autobiografii - „Rękopis A” - powstał na prośbę siostry Pauliny, przeoryszy Karmelu. Siostra Maria później nakłoniła Teresę do napisania „Rękopisu B”, prosząc o dokładniejsze wyjaśnienie „doktryny małej drogi”.
Droga ta jest prosta, dostępna każdemu, choć wcale niełatwa. Teresa mówi tu o swoim jedynym skarbie: „im bardziej jest się słabym, bez pragnień i bez cnót, tym lepszym jest się obiektem dla działania Bożej miłości, pochłaniającej i przemieniającej”. Co ciekawe, dzisiaj refleksje św. Teresy, przetłumaczone na blisko 60 języków, należą do ścisłej czołówki bestsellerów literatury religijnej.
Święta Teresa miała zaledwie 4 lata, kiedy straciła matkę. Po jej śmierci obrała sobie za matkę Maryję. W latach 1881-1886 ojciec oddał Teresę do internatu sióstr benedyktynek, które w swoim opactwie miały także szkołę z internatem dla dziewcząt. 25 marca 1883 r. Teresa zapadła na ciężką chorobę. Jak sama wyznała, uzdrowiła ją cudownie Matka Boża. Odtąd przy każdej Komunii św. powtarzała z radością: „Już nie żyję ja, ale żyje we mnie Jezus”. Pan Jezus swoją wybrankę już od dziecka doświadczył cierpieniem. Najpierw przyszła wspomniana choroba. Potem ogarnęły ją skrupuły, które dręczyły ją ponad rok. Jak wyznała, swoje uleczenie z tej choroby duchowej zawdzięcza swoim czterem siostrzyczkom, zmarłym w latach niemowlęcych. W pamiętniku swoim zapisała, że w czasie pasterki, w noc Bożego Narodzenia przeżyła „całkowite nawrócenie”. Jak je należy rozumieć? Oto ogarnął jej serce żar pozyskania dla Pana Jezusa wszystkich grzeszników. Ogarnęła ją tęsknota za modlitwą, rozmową z Bogiem. Odtąd zaczęła się jej wielka droga ku świętości.

Kiedy miała 15 lat, zapukała do bramy Karmelu, prosząc o przyjęcie. Przełożona jednak, widząc wątłą oraz zbyt młodą panienkę, nie przyjęła Teresy, obawiając się, że najsurowszego zakonu nie przetrzyma. W tej sytuacji Teresa pojechała do Rzymu. Papież Leon XIII obchodził złoty jubileusz swojego kapłaństwa. Upadła przed nim na kolana i zawołała: „Ojcze, pozwól, abym dla uczczenia Twego jubileuszu mogła wstąpić do Karmelu w 15. roku życia”. Marzenia dziewczęcia spełniły się dopiero po roku. Została przyjęta, najpierw w charakterze postulantki, potem nowicjuszki. Zaraz przy wejściu do klasztoru uczyniła postanowienie: „Chcę być świętą”.
W styczniu 1889 r. odbyły się jej obłóczyny i otrzymała imię: Teresa od Dzieciątka Jezus i od Świętego Oblicza. Jej drugim postanowieniem było:
„Przybyłam tutaj, aby zbawić dusze, a nade wszystko, by się modlić za kapłanów”. Na rok przed śmiercią zaczęły pojawiać się u św. Teresy pierwsze objawy daleko już posuniętej gruźlicy: wysoka gorączka, osłabienie, zanik apetytu. Pierwszy krwotok zaalarmował klasztor w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek. Mimo to spełniała nadal wszystkie zlecone jej obowiązki: mistrzyni, zakrystianki, opiekunki starszych sióstr. Zima roku 1896/1897 była wyjątkowo surowa. Klasztor nie był ogrzewany. Przełożona zlekceważyła stan siostry. Do infirmerii posłano ją dopiero w lipcu 1897 r., gdzie 30 września zmarła.

Często święta przedstawiana jest jako osoba uśmiechnięta. Tak było w istocie. Nawet wśród największych cierpień umiała zdobyć się na uśmiech. Chciała zostać świętą. Chciała wiele czynić dla zbawianie dusz. Chciała pomagać kapłanom. I oto nadarzyła się okazja - cierpienie. Św. Teresa cieszyła się z tych krzyży, bo widziała w nich piękny prezent, jaki może złożyć Boskiemu Oblubieńcowi. Pan Jezus nie był też wobec niej dłużny, obsypywał Wybrankę pociechami wewnętrznymi, a nawet stanami ekstazy.
W Polsce kult św. Teresy stał się bardzo popularny w XX w. Nie było kościoła bez obrazu uśmiechniętej Świętej z różami. Wystawiono ku jej czci kilkadziesiąt kościołów. Ukazało się kilkanaście wydań jej żywotów. Także jej imię stało się popularne. Istnieją w Polsce dwie rodziny zakonne pod wezwaniem św. Teresy: Karmelitanki od Dzieciątka Jezus oraz Siostry św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Może zadziwiać, dlaczego św. Teresa została ogłoszona patronką misji katolickich. Wyjaśnia to wyznanie Teresy: „nie mogąc być misjonarką czynną, pragnę nią być mocą miłości i pokuty”. Te słowa wzbudziły wśród głoszących Dobrą Nowinę na krańcach świata wiarę w Jej autentyczną miłość i wstawiennictwo w trudach misyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Portugalia/ Uroczystości rocznicy objawień w Fatimie z limitem 6000 gości

2020-10-01 20:51

[ TEMATY ]

Fatima

Portugalia

Sanktuarium Dzieci Fatimskich

objawienia fatimskie

StockPhotosArt/stock.adobe.com

Sanktuarium w portugalskiej Fatimie, jedno z najliczniej odwiedzanych na świecie sanktuariów katolickich, zapowiedziało limit wstępu na zaplanowane 13 października uroczystości upamiętnienia objawień z 1917 r. Udział w uroczystościach weźmie maksymalnie 6000 wiernych.

Jak poinformował w czwartek w komunikacie rektorat sanktuarium, limit wstępu został określony wspólnie z władzami sanitarnymi Portugalii i został wymuszony restrykcjami związanymi z epidemią koronawirusa.

“Przewidujemy, że na jednego pielgrzyma obecnego 13 października podczas uroczystości w Fatimie przypadnie 8 metrów kwadratowych” - napisano w komunikacie.

Rząd Portugalii nie wysuwał żądań dotyczących limitów w liczbie uczestników obchodów 103. rocznicy zakończenia maryjnych objawień w Fatimie, ale w połowie września rektorat sanktuarium wezwał resort zdrowia do wspólnego opracowania zasad organizacji tego wydarzenia.

Także prezydent Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa wezwał władze sanitarne kraju do “przeciwdziałania możliwemu pojawieniu się równocześnie w Fatimie ponad 50 tys. pielgrzymów”.

Przed epidemią Covid-19 portugalskie sanktuarium było co roku odwiedzane przez ponad 5 mln turystów z całego świata. Największe uroczystości, w których brało udział nawet 500 tys. wiernych, odbywały się 13 maja i 13 października, czyli w dniach, w których odpowiednio rozpoczęły się i zakończyły fatimskie objawienia maryjne w 1917 r.

Od ponad dekady Polacy są jedną z trzech najliczniejszych narodowości odwiedzających Fatimę. Średnio co roku docierało tam dotychczas ponad 20 tys. polskich pielgrzymów.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

zat/ akl/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję