Reklama

Kościół

Prymas Polak: Mam nadzieję, że głos pokrzywdzonych w Kościele będzie stawał się coraz bardziej słyszalny

- Mam nadzieję, że głos pokrzywdzonych w Kościele będzie stawał się coraz bardziej słyszalny - mówi w rozmowie z KAI abp Wojciech Polak. Delegat Episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży pytany o sytuację w diecezji kaliskiej wyjaśnia, że „w Kościele mamy już jasne prawo, ale okazuje się, że łatwiej jest stworzyć wytyczne czy procedury niż zmienić ludzką mentalność. A ostatecznie od człowieka zależy czy to prawo będzie stosowane”.

[ TEMATY ]

Kościół

pedofilia

abp Wojciech Polak

Episkopat.pl

Publikujemy treść wywiadu:

Marcin Przeciszewski (KAI): Jak to możliwe, że autorzy filmu „Zabawa w chowanego” bez trudności znaleźli diecezję, w której dzieją się takie rzeczy? Przecież od 2014 r. obowiązują Wytyczne KEP, każda diecezja ma delegata do tych spraw i program prewencji, abp Scicluna przed rokiem szkolił wszystkich polskich biskupów jak mają postępować. A dodatkowo od 1 czerwca 2019 obowiązuje motu proprio „Vos estis lux mundi”, które przewiduje kary dla biskupów, którzy będą cokolwiek tuszować. Podejście w diecezji kaliskiej jest tu chyba wyjątkiem? Proszę powiedzieć jakie standardy w tych sprawach obowiązują?

Abp Wojciech Polak: Rzeczywiście, w Kościele mamy już jasne prawo, ale okazuje się, że łatwiej jest stworzyć wytyczne czy procedury niż zmienić ludzką mentalność. A ostatecznie od człowieka zależy czy to prawo będzie stosowane.

Sytuacja ukazana w filmie dotyczy okresu sprzed 2017 r. Dobrze się stało, że w lipcu 2017 r. zostało wprowadzone prawo nakazujące pod karą 3 lat więzienia zgłaszanie wszystkich wiarygodnych informacji o przestępstwach seksualnych względem małoletnich do organów ścigania. To zmobilizowało nas wszystkich do zgłaszania spraw do prokuratury. Wiemy chociażby tylko z mediów, że w ciągu ostatniego roku takiego zawiadomienia dokonały m.in. kurie tarnowska, sandomierska, radomska, katowicka, kielecka, gliwicka, świdnicka, płocka oraz Zakon Benedyktynów czy Zgromadzenie Chrystusowców. Dziś takie działanie jest już więc standardem w postępowaniu Kościoła.

W tym wszystkim widać jak trafna była diagnoza papieża Benedykta XVI, który wskazywał, że jedną z przyczyn kryzysu jaki przeżywamy jest fałszywa wizja miłości, która w imię niewłaściwie rozumianego miłosierdzia odrzuca konieczność sprawiedliwości, a w konsekwencji stosowania kary. Pierwszą pomocą, którą winniśmy udzielić pokrzywdzonemu jest odbudowanie w nim poczucia sprawiedliwości, a możemy tego dokonać tylko wtedy, gdy odpowiedzialny za krzywdę zostanie ukarany.

Reklama

KAI: Ksiądz Prymas złożył zawiadomienie do Stolicy Apostolskiej w sprawie biskupa kaliskiego. Jakie będą dalsze działania Kościoła w tej sprawie?

- Uczyniłem to kierując się sumieniem, zgodnie z procedurą ustanowioną przez papieża Franciszka. Jak widzimy, reakcja Stolicy Apostolskiej jest bardzo szybka. Arcybiskup Stanisław Gądecki jako metropolita poznański, na terenie której znajduje się Kalisz, został upoważniony do przeprowadzenia dochodzenia wyjaśniającego. Następnie wyniki tego postępowania zostaną przekazane Stolicy Apostolskiej. Ostatecznie wszelkie decyzje dotyczące biskupa kaliskiego są w kompetencji Ojca Świętego.

KAI: Ostatnich święceń kapłańskich nie udzielał bp Janiak. Czy to oznacza, że został odsunięty od publicznej działalności?

- Procedury opisane w motu proprio papieża Franciszka nie przewidują automatycznego odsunięcia od posługi duszpasterskiej biskupa, na którego zostało złożone doniesienie. Myślę jednak, że ze względu na publiczny charakter sprawy, dobrze się stało, że święceń udzielał inny biskup. Dziś wszelkie ewentualne decyzje dotyczące biskupa kaliskiego należą do Stolicy Apostolskiej.

KAI: Przed rokiem po emisji ówczesnego filmu Sekielskich zebrała się 22 maja Rada Stała Konferencji Episkopatu i na jej spotkaniu skoncentrowano się na krokach, jakie należy podjąć celem naprawy zaniedbań i luk w istniejącym systemie mającym zapobiegać wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich. Wydany też został list pasterski pt: „Wrażliwość i wierność”. Co dokładnie w tym czasie zostało zrobione, na ile te postulaty zostały już wcielone w życie?

- Po pierwsze od września 2019 r. w sekretariacie Episkopatu w Warszawie zaczęło działać Biuro, które jest zapleczem i wsparciem mojej działalności jako Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Jego pracami kieruje ks. Piotr Studnicki. We współpracy z innymi podmiotami i środowiskami wypracowujemy projekty i rozwiązania, które po przyjęciu przez KEP są realizowane w diecezjach. Pierwszym takim dziełem jest Fundacja Świętego Józefa, która została powołana przez Episkopat Polski, a której działalność finansują wszystkie diecezje proporcjonalnie do należących do nich biskupów i kapłanów.

Fundacja rozpoczęła swoją działalność na początku tego roku. Wspiera istniejące już struktury pomocy. Finansuje działalność statutową Centrum Ochrony Dziecka oraz obecnie realizowane projekty tj. m.in. system prewencji wykorzystywania seksualnego osób z niepełnosprawnością, kursy e-learningowe w zakresie prewencji dla dorosłych i młodzieżowych liderów grup duszpasterskich. Fundacja współpracuje również z Inicjatywą Zranieni w Kościele finansując pierwszą w Kościele w Polsce grupę terapeutyczną osób pokrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym. Poza tym Fundacja wspiera projekty diecezji, które służą podniesieniu kwalifikacji osób pomagających osobom zranionym oraz opłaca indywidualne terapie.

KAI: Pytanie o działania prewencyjne: co Kościół robi, aby zapobiegać tego rodzaju przestępstwom?

- Budowaniem systemu prewencji od 6 lat zajmuje się Centrum Ochrony Dziecka, którego dyrektorem jest o. Adam Żak, koordynator KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Swoją działalnością edukacyjną COD obejmuje księży, kleryków, zakonników, zakonnice, katechetów, nauczycieli i wychowawców, animatorów… W samym tylko zeszłym roku przeprowadzili kilkadziesiąt szkoleń, w których uczestniczyło w sumie około tysiąca osób. Od początku swej działalności, przeszkolili już kilka tysięcy osób w Polsce i za granicą m.in. odbyły się szkolenia w Rosji, na Ukrainie i Białorusi.

Z inicjatywy i we współpracy COD od kilku lat na Akademii Ignatianum w Krakowie prowadzone jest trzysemestralne studium podyplomowe z profilaktyki przemocy seksualnej względem dzieci i młodzieży. Od października tego roku planowana jest czwarta edycja.

Dzięki pracownikom COD zostały m.in. przygotowane i przeszkolone w każdej metropolii grupy robocze, które następnie pracowały nad przygotowaniem zasad prewencji dla każdej diecezji. Powstały one już i zostały przyjęte niemal we wszystkich diecezjach. Obecnie trwają prace nad ich analizą i ewaluacją. Wypracowane rekomendacje mają służyć udoskonaleniu systemu prewencji.

Reklama

KAI: Na koniec wielki temat ofiar. Ubiegłoroczny watykański „szczyt” mówił o tym, że ofiary zawsze powinny być na pierwszym miejscu, w samym centrum zainteresowania, i apelował o to do Kościołów lokalnych. Jak pod tym względem jest w Polsce? Co się zmieniło? Co się musi zmienić w sposobie traktowania ofiar, jak pod tym względem należy uzupełnić obowiązujące procedury?

- Pracujemy nad ulepszeniem kościelnego systemu zgłoszeń przestępstw seksualnych wobec małoletnich, których sprawcami są duchowni. W Kościele w Polsce ten system jest oparty o księży delegatów, którzy są ustanowieni we wszystkich diecezjach i męskich zgromadzeniach zakonnych, aby przyjmować osoby zgłaszające krzywdę wykorzystania seksualnego.

Choć ten system działa coraz lepiej, to jednak coraz bardziej widzimy w nim deficyt osób świeckich. Niektóre osoby pokrzywdzone mają trudność, by w pierwszym kontakcie opowiedzieć o swojej krzywdzie osobie duchownej. Musimy te lęki zrozumieć i wyjść im na przeciw.

Odpowiedzią na to było powstanie Inicjatywy Zranieni w Kościele, która rozpoczęła swoją działalność w marcu 2019 r. To dzieło świeckich katolików będące wyrazem ich odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła. Prowadzą oni telefon wsparcia, za pośrednictwem którego osoby skrzywdzone zostają wysłuchane. Otrzymują anonimowe, bezpłatne, dyskretne i profesjonalne wsparcie, w tym rzetelną informację o tym, gdzie uzyskać pomoc psychologa, prawnika, duszpasterza i w jaki sposób zgłosić przestępstwo do właściwych instytucji państwowych i kościelnych. Przy dzisiejszym prawnym obowiązku zgłaszania tego rodzaju przestępstw organom ścigania, działający telefon wsparcia pozwala wyciągnąć pomocną dłoń i realnie pomóc osobom, zanim dokonają zgłoszenia.

Oprócz tego coraz powszechniejsze staje się pokrywanie kosztów terapii przez diecezje. Choć muszę przyznać, że nie zawsze stajemy na wysokości zadania i odpowiadamy na czas i adekwatnie do potrzeb, to równocześnie wiem, że już kilkadziesiąt osób w Polsce korzysta z takiej formy pomocy.

Bardzo sobie cenię kontakty z pokrzywdzonymi, którzy na różne sposoby kontaktują się ze mną lub z pracownikami mojego biura. Mogę powiedzieć, że pokrzywdzeni pomagają nam współtworzyć system pomocy, mobilizują nas do działania i odsłaniają nam potrzeby osób zranionych. Cenię fakt, że w Radzie Fundacji zasiada osoba skrzywdzona przez duchownego, a tekst nabożeństwa drogi krzyżowej na dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystania seksualnego przygotowała osoba zraniona w Kościele, a ostatnie spotkanie duszpasterzy osób pokrzywdzonych rozpoczęło się od wysłuchania mężczyzny wykorzystanego seksualnie w dzieciństwie przez księdza. Mam nadzieję, że głos pokrzywdzonych w Kościele będzie stawał się coraz bardziej słyszalny.

KAI: Do polskich parafii został wysłany plakat Inicjatywy Zranieni w Kościele, a Ksiądz Prymas w specjalnym liście do proboszczów poprosił o zawieszenie go w gablocie przykościelnej. Dlaczego Ksiądz Prymas wsparł Inicjatywę ZwK?

- Inicjatywa Zranieni w Kościele wyrosła – tak jak już powiedziałem - w środowisku katolików świeckich, z troski o tych, którzy zostali skrzywdzeni przemocą seksualną w Kościele i nie są w stanie sami zgłosić się do struktur kościelnych. Inicjatywa nie ma zastąpić ani nie stoi w opozycji do oficjalnego systemu zgłoszeń, a jedynie wspiera go i uzupełnia. Dlatego w specjalnym liście poprosiłem biskupów diecezjalnych o rozesłanie do parafii w Polsce plakatów, aby zostały rozwieszone w gablotach przy kościołach, a także aby poinformowano o tej inicjatywie w ogłoszeniach parafialnych.

KAI: Inicjatywa spotkała się z krytyką niektórych środowisk i mediów katolickich. Z czego ona wynika?

- Nie dziwi mnie, że temat przestępstw seksualnych w Kościele budzi w naszej wspólnocie wiele oporów i lęków, a nieraz niestety rodzi nieporozumienia. Dla mnie najważniejsze jest to, że kampania nie jest skierowana przeciwko komuś, ale zrobiona z myślą o pokrzywdzonych. Chodzi o to by ci, którzy zostali skrzywdzeni we wspólnocie Kościoła, w niej znaleźli wsparcie. Nie jest to pierwsza tego typu akcja informacyjna.

Jakiś czas temu w Archidiecezji Krakowskiej w gablotach parafialnych umieszczono informacje o ofercie pomocy tj. delegacie, duszpasterzu oraz innych instytucjach zajmujących się ochroną małoletnich i pomocą pokrzywdzonym, jak Centrum Ochrony Dziecka czy Inicjatywa Zranieni w Kościele. Słyszałem, że Archidiecezja Częstochowska planuje podobną akcję skierowaną do parafii.

Jestem przekonany, że warto wspierać i promować wszystkie tego typu kampanie informacyjne zarówno na poziomie diecezjalnym jak i ogólnopolskim. Celem takich kampanii nie jest sugerowanie, że w każdej parafii, w której wisi plakat był lub jest sprawca, ale ułatwienie ewentualnym pokrzywdzonym znalezienia informacji o tym, gdzie mogą uzyskać pomoc świadczoną przez Kościół.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

2020-06-06 13:14

Ocena: +2 -8

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Francja: Kościół wzorem dla państwa w walce z wykorzystywaniem seksualnym dzieci

2020-08-02 15:53

[ TEMATY ]

pedofilia

ofiary pedofilii

Adobe.Stock.pl

Francuski sekretarz stanu ds. dzieci i rodzin Adrien Taquet zapowiedział powstanie „niezależnej komisji w sprawie przemocy seksualnej wobec dzieci”. Ma być ona wzorowana na podobnym gremium, ustanowionym przez Konferencję Biskupów Francji do zbadania przypadków wykorzystywania seksualnego w Kościele katolickim.

W wywiadzie dla „Journal du dimanche” Taquet zaznaczył, że komisja „mająca własny budżet, będzie złożona z sędziów, lekarzy, psychologów i socjologów”. Formalnie powstanie w czasie Stanów Generalnych w sprawie Ochrony Dzieci, które mają się odbyć przed 20 listopada.

- Naszym wzorem będzie komisja Sauvé’go, badająca przestępstwa pedofilskie w Kościele. Ten nowy, niezależny organ skupi się zasadniczo na rodzinach, gdzie dochodzi do 80 proc. aktów przemocy [seksualnej], i powinien nam przede wszystkim pomóc zrozumieć to zjawisko – wskazał sekretarz stanu.

Dodał, że „kazirodztwo jest ostatnim tematem tabu”. – Jedyne szeroko zakrojone badania, przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych, oszacowały, że 6 proc. mieszkańców USA padło jego ofiarą. Przeniesione na Francję, dałoby to 4 mln ludzi – stwierdził polityk.

Konieczne jest, jego zdaniem, zdecydowane potwierdzenie przez społeczeństwo, że „skończyła się bezkarność stosunków seksualnych z małoletnimi”.

Wspomniana komisja Sauvé’go to Niezależna Komisja ds. Nadużyć Seksualnych w Kościele (CIASE) we Francji. Powstała ona jesienią 2018 r. decyzją Konferencji Biskupów Francji. Na jej czele stoi Jean-Marc Sauvé, były wiceprzewodniczący francuskiej Rady Państwa, czyli najwyższego sądu administracyjnego. Wcześniej przez 11 lat był sekretarzem generalnym rządu, czyli najwyższym, niepolitycznym urzędnikiem w radzie ministrów.

Oprócz przewodniczącego w skład komisji wchodzi 21 osób. Są wśród nich specjaliści w ochronie dzieci, tacy jak: Jean-Pierre Rosenczveig, ekspert UNICEF-u i członek biura Krajowej Rady Ochrony Dzieci; Carole Daminani, dyrektorka stowarzyszenia Paryż-Pomoc Ofiarom czy Alice Casagrande, wiceprzewodnicząca komisji ds. walki z nadużyciami w Wysokiej Radzie ds. Rodziny. W komisji znaleźli się także m.in. historyk Philippe Portier, specjalista od relacji między polityką a religią, jak również dwoje renomowanych teologów: katolik Joël Molinario z Instytutu Katolickiego w Paryżu i protestantka Marion Muller-Colard z Uniwersytetu w Strasburgu, a zarazem członkini Krajowego Komitetu Konsultacyjnego ds. Etyki.

W skład CIASE weszły osoby reprezentujące „różne poglądy filozoficzne i religijne: wierzący różnych wyznań, jak również niewierzący, agnostycy i ateiści”. Nie ma wśród nich natomiast ani jednego duchownego ani przedstawiciela ofiar wykorzystywania seksualnego. W doborze członków komisji jej przewodniczącemu chodziło bowiem o ich „bezstronność”, jak sam wyjaśnił w rozmowie z dziennikiem „Le Monde”.

Komisja dysponuje budżetem ponad 3 mln euro, w dwóch trzecich pokrywanym przez biskupów, a w jednej trzeciej przez zgromadzenia zakonne.

W czerwcu br. komisja poinformowała, że we Francji odnotowano co najmniej trzy tysiące przypadków wykorzystywania seksualnego w Kościele w ciągu minionych 70 lat, zaś liczba ich sprawców wynosi nie mniej niż 1500.

CZYTAJ DALEJ

Do Kluczborka na jubileusz [40.PPW - dzień piąty]

2020-08-07 20:33

ks. Tomasz Płukarski

księża jubilaci

Tegoroczna Piesza Pielgrzymka Wrocławska ma swój jubileusz. Po raz 40-ty pątnicy z Wrocławia idą na Jasną Górę. Jednak nie ten jubileusz świętowano dziś w Kluczborku. Pielgrzymi dziś w sposób szczególny modlili się za ks. bpa Jacka Kicińskiego, ks. Jacka Tomaszewskiego i ks. Tomasza Czabatora, którzy obchodzili swoje 25-lecie kapłaństwa.

Bp Jacek przewodniczył Eucharystii i wygłosił słowo Boże. Jako pielgrzyma nie trzeba go przedstawiać. Obecność księdza biskupa Jacka na pielgrzymce to wielka łaska dla pątników, którzy mogą ramię w ramię iść ze swoim pasterzem.

Ks. Jacek Tomaszewski na Jasną Górę zmierza od wielu lat. Służy pielgrzymom jako medyk. Swoim uśmiechem i zdolnościami muzycznymi dzieli się zawsze z pielgrzymami.

Ks. Tomasz Czabator w tym roku prowadził grupę 4, ale przed laty wielokrotnie pielgrzymował na Jasną Górę.

Zanim jednak pielgrzymi dotarli do Kluczborka przeszli etap z Wierzbicy Górnej do Wołczyna:

GALERIA ZDJĘĆ nr 1

Drugi etap prowadził do bardzo gościnnych Smard Górnych:

Ostatni etap zakończył się w Kluczborku:

GALERIA ZDJĘĆ nr 2

Homilia ks. bpa Jacka Kicińskiego:

Apel Jasnogórski:

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Duda: pamięć o Polakach ratujących Żydów nieusuwalną częścią polskiej tożsamości

2020-08-08 19:41

[ TEMATY ]

Żydzi

II wojna światowa

Andrzej Duda

PAP/Piotr Nowak

Pamięć o niezwykłych-zwykłych Polakach ratujących Żydów w trakcie II wojny światowej jest nieusuwalną częścią polskiej tożsamości — ocenił w liście do uczestników otwarcia Parku Pamięci Narodowej w Toruniu prezydent RP Andrzej Duda. Dodał, że ci ludzie uratowali kilkadziesiąt tysięcy współobywateli.

"W roku 1939 znaczna część ziem Rzeczypospolitej znalazła się pod okupacją nazistowskim Niemiec. Najeźdźcy zaczęli realizować szeroko zakrojony plan zniewolenia, zastraszania oraz częściowej eksterminacji mieszkańców Polski. Dla naszych współobywateli pochodzenia żydowskiego plan ten przewidywał całkowitą zagładę. W Polsce, która od wieków słynęła, jako bezpieczny, wspólny dom ludzi różnych narodowości, kultur i religii, kraju, w którym wolność i wyrastająca z Dekalogu międzyludzka solidarność były wartościami najwyższymi - niemiecki okupant wprowadził swoje totalitarne, zbrodnicze rządy i stworzył przerażający +przemysł śmierci+" - napisał Andrzej Duda w liście, który odczytała dyrektor generalna prezydenckiej kancelarii Grażyna Ignaczak-Bandych.

Prezydent dodał, że w obozach koncentracyjnych, w aresztach i więzieniach, w gettach, podczas egzekucji, pacyfikacji i ulicznych łapanek, a także na polu walki oraz w wyniku chorób czy niedożywienia - śmierć poniosło 6 mln obywateli, w tym 3 miliony polskich Żydów.

"W tamtym czasie znaleźli się jednak ludzie, których postawa moralna kontrastowała z hitlerowskim barbarzyństwem w sposób szczególnie jasny. To Polacy, którzy nieśli pomoc i dawali schronienie Żydom - mimo kary śmierci, która groziła za to samym ukrywającym oraz ich bliskim. Dzięki tym cichym i często już zapomnianym bohaterom kilkadziesiąt tysięcy naszych żydowskich współobywateli, sąsiadów, bliskich przetrwało wojnę" - wskazał Prezydent.

Ocenił, że pamięć o tych niezwykłych-zwykłych osobach jest szczególnie cenną, nieusuwalną częścią polskiej pamięci i tożsamości.

Otwarty w sobotę Park Pamięci wraz z kaplicą pamięci w toruńskim Sanktuarium pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II prezydent uznał za jeden z ważniejszych punktów na kulturalnej mapie kraju.

Prezydent podziękował Fundacji Lux Veritatis, władzom miasta Torunia, a w szczególny sposób ojcu dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi - "inicjatorowi wyjątkowych przedsięwzięć społeczno-religijnych".

We Mszy świętej pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia i otwarciu Parku Pamięci Narodowej w Toruniu uczestniczą m.in. premier Mateusz Morawiecki, prezes PiS Jarosław Kaczyński, wicepremierzy Piotr Gliński i Jacek Sasin oraz szef MON Mariusz Błaszczak i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Na postumencie przed wejściem do Parku Pamięci Narodowej "Zachowali się, jak trzeba" umieszczony został cytat ze św. Jana Pawła II "Naród, który nie zna swej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości".

Park powstał w kompleksie, w którym znajdują się świątynia oraz Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Naprzeciwko parku trwa budowa Muzeum "Pamięć i Tożsamość" im. św. Jana Pawła II, które ma być gotowe wiosną 2021 roku.

W parku, położonym z rozległej niecce, w alei tworzącej kontur Polski, umieszczono tablice z 18 457 nazwiskami Polaków, którzy w czasie drugiej wojny światowej ratowali Żydów przed śmiercią. Tablice wieczorem będą podświetlane na biało-czerwono.

Docelowo w parku będzie umieszczonych 40 tysięcy nazwisk. Mają też zostać upamiętnieni też Ukraińcy, którzy zginęli za to, że ratowali Polaków. (PAP)

autorzy: Tomasz Więcławski, Jerzy Rausz

twi/ rau/ lena/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję