Reklama

Jakubowy Rok na Pomorzu Zachodnim

W Szczecinie na temat tego roku poprosiłem o rozmowę wieloletniego pielgrzyma, dyrektora Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, od kilku miesięcy wikariusza jakubowej parafii w Szczecinie ks. Pawła Ostrowskiego.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 4/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bogdan Nowak: - W czasie ubiegłorocznego lipcowego odpustu w parafii katedralnej po raz pierwszy odbył się Jarmak Jakubowy...

Ks. Paweł Ostrowski: - Został on zainicjowany przez metropolitę abp. Andrzeja Dzięgę. Oczywiście, natychmiast i entuzjastycznie na tę propozycję przystał nasz proboszcz ks. kan. Jan Kazieczko. To właśnie on chciał nadać odpowiednią rangę temu świętu i podziękować naszemu apostołowi Jakubowi za stałą opiekę nad niezwykle kosztowną odbudową tej największej świątyni w naszej archidiecezji, budzącej podziw całego miasta, a także licznych pielgrzymów i turystów odwiedzających Gród Gryfa. Jesteśmy bardzo wdzięczni św. Jakubowi, że swoim wstawiennictwem u Wszechmogącego Boga sprawia, że ta gigantyczna rekonstrukcja Matki Kościołów przebiega tak szybko, zgodnie z założonymi planami, że może stanowić wzór dla rozmaitych przedsiębiorców i biznesmenów, jak pokonywać trudności w okresie stagnacji ekonomicznej świata. Jarmark Jakubowy spotkał się z życzliwym przyjęciem mieszkańców Grodu Gryfa. Wejdzie już na stałe w nasz duszpasterski program, podobnie jak w Gdańsku cieszy się od lat wysoką frekwencją Jarmark Dominikański.

- Nie jest to tylko jedno przedsięwzięcie ku czci św. Jakuba z okazji jego roku jubileuszowego...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Spodziewamy się listu pasterskiego naszego Metropolity, który ukaże archidiecezjanom postać św. Jakuba Apostoła. Fundacja „Szczecińska”, której od kilku lat prezesuję, zajmuje się organizowaniem różnego rodzaju pielgrzymek do miejsc świętych. Najwięcej, bo 25, odbyliśmy na Jasną Górę, przeważnie w intencji nowych powołań kapłańskich i zakonnych, bo na Kresach Zachodnich ciągle brakuje księży. Chcemy też odtworzyć Zachodniopomorską Drogę św. Jakuba, pamiętając, że na terenie metropolii są przynajmniej trzy kościoły pw. św. Jakuba Apostoła: w Szczecinie - katedra, w Jakubowie k. Głogowa - sanktuarium i w Szwecji k. Wałcza - parafia. Chcemy połączyć szlaki jakubowe z istniejącymi już drogami Cystersów i św. Ottona, bardzo u nas czczonego, bo przecież ten święty Biskup z Bambergu ochrzcił pierwszych Pomorzan w Pyrzycach. To przedsięwzięcie, obejmujące oznakowanie szlaków do indywidualnego pielgrzymowania, z dala od tras komunikacji samochodowej, wymaga też przygotowania noclegów, przewodników oraz uświadomienia proboszczów na danym szlaku o wielkości tego Świętego, tak bardzo czczonego w całej Europie. W celu odtworzenia tych szlaków współpracujemy z Urzędem Marszałkowskim w Szczecinie oraz zainteresowanymi uniwersytetami w Poznaniu, Szczecinie i w Niemczech. Mamy też upoważnienie Kurii Biskupiej w Koszalinie, aby wskrzeszać drogę św. Jakuba także na ich obszarze. Jest to praca na przynajmniej trzy lata przy pomocy odpowiednich środków unijnych, ale już pierwsze efekty będą za kilka miesięcy. Wzdłuż Bałtyku prowadzi Droga Północna św. Jakuba z Lęborka oraz ze Sławna poprzez Koszalin do Kołobrzegu. Później szlak będzie wiódł z Trzebiatowa przez Kamień Pomorski, Wolin i Świnoujście, i dalej do Niemiec, gdzie już szlaki są oznakowane. Inne szlaki jakubowe powstaną na południu województwa. Jedna z dróg będzie prowadziła z katedry szczecińskiej przez sanktuarium fatimskie na os. Słonecznym w Szczecinie do Słubic przez Siekierki. Ta droga będzie powiązana z cysterskim szlakiem. Najistotniejsze, aby motyw duchowy, czyli kult św. Jakuba, górował nad innymi - turystycznymi zaletami owego pielgrzymowania jego szlakami.

- W Jakubowie, które szczyci się relikwiami św. Jakuba Apostoła, istnieje też Bractwo św. Jakuba posiadające swoje oddziały w różnych miejscach Polski...

Reklama

- W Szczecinie jest dopiero na etapie tworzenia. Liczymy na liczny udział w nim naszych wiernych, którzy powinni mieć świadomość, iż grób św. Jakuba w Santiago de Compostela w Hiszpanii już od IX wieku jest miejscem pielgrzymek z całej Europy. To miejsce kończące wyprawę do grobu Apostoła ma też nazwę „Finis Terra”, czyli Koniec Świata z uwagi na swoje położenie na przylądku nad Atlantykiem pod tym mianem. Teraz to pielgrzymowanie przeżywa swój renesans, dlatego na polskiej ziemi też odtwarzane są szlaki jakubowe. Jestem przekonany, że miłość nasza do patrona parafii sprawi, iż oddolnie, może z inicjatywy członków Bractwa Jakubowego, powstanie propozycja nadania Szczecinowi imienia tak niezwykłego opiekuna, jakim jest św. Jakub Apostoł. Zapewne radni chętnie zatwierdziliby tak świętą postać, jaką jest dla chrześcijan Jakub Większy, a i Stolica Apostolska też zaakceptowałaby taki wybór szczecinian. Skoro mają swoich świętych opiekunów Poznań (św. Marcina), Stargard Szczeciński (św. Jana Chrzciciela) czy Pełczyce (św. Franciszka z Asyżu), to dlaczego nie miałby mieć Szczecin dumny ze swojej bazyliki katedralnej, w której historyczną wizytę - 11 czerwca 1987 r. - złożył sługa Boży Jan Paweł II?
Ten uprzywilejowany uczeń Jezusa Chrystusa, naoczny świadek tylu Jego cudów, byłby znakomitym Świętym, który z wysokości nieba pobudzałby nasze ponad 400 tys. miasto do twórczych i szlachetnych prac we wszystkich dziedzinach życia, a takiego nieziemskiego wsparcia nam potrzeba teraz, gdy ciągle odczuwamy skutki transformacji ustrojowej.

- Ksiądz jest przykładem czynnego zaangażowania w życie nie tylko swojej parafii, lecz całej archidiecezji. Poza obowiązkami duszpasterskimi pełni Ksiądz z woli Metropolity szereg funkcji ożywiających życie religijne w różnych grupach społecznych, dając szlachetny przykład kapłaństwa w roku świętym. Co jeszcze Ksiądz planuje?

- Szczególnie bliska jest mi młodzież gimnazjalna i licealna. W ostatnich latach ona stanowi gremium pielgrzymek naszej archidiecezji. Tuż przed letnimi wakacjami planuję kilkudniową pielgrzymkę takiej młodzieży szlakiem jakubowym, która prowadzić będzie z naszej katedry do Siekierek. Pielgrzymując, zapoznam ją z tym wielkim Apostołem, a swój pątniczy trud ofiarujemy w różnych intencjach osobistych, rodzinnych i parafialnych. Pielgrzymowanie to swoisty sposób modlenia się, nawiązania autentycznych przyjaźni, a nawet rodzenia się rozmaitych powołań, które na szlaku św. Jakuba mogą się tylko umocnić tak jak twarde było życie tego Świętego.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymka parafialna to najlepszy sposób na integrację - uważa Prof. Strzałkowska

2026-08-10 13:07

Agata Kowalska

- Pielgrzymka parafialna to jeden z lepszych sposobów na integrację wspólnoty. Polecam to każdemu proboszczowi, który chce ożywić relacje w swojej parafii - mówi prof. Barbara Strzałkowska, biblistka, teolog, przewodniczka grup pielgrzymkowych i założycielka unikatowego kierunku studiów na UKSW - Turystyki Religijnej. W rozmowie z KAI prof. Strzałkowska opowiada o tym, jak zmienia się turystyka religijna w Polsce i zwraca uwagę, że jest to również przestrzeń ewangelizacji.

Maria Czerska (KAI): Sezon turystyczny w pełni. Czy wakacje to też najlepszy czas na turystykę religijną?
CZYTAJ DALEJ

Jordania rozpoczyna przygotowania do obchodów 2000. rocznicy chrztu Jezusa

2026-08-10 20:42

[ TEMATY ]

Jordania

Vatican Media

W roku 2030 obchodzony będzie jubileusz 2000 lat od tradycyjnie przyjmowanej daty chrztu Jezusa przez Jana Chrzciciela, który miał się dokonać w miejscu znajdującym się na terenie dzisiejszego Al-Maghtas w Jordanii. W poniedziałek 10 sierpnia odbyło się pierwsze posiedzenie Krajowego Komitetu ds. Przygotowania Obchodów Drugiego Tysiąclecia Chrztu Jezusa Chrystusa, któremu przewodniczył premier Jordanii Jafar Hassan.

Komitet, w którego skład wchodzą ministrowie, przedstawiciele wspólnot religijnych i lokalnych społeczności oraz reprezentanci odpowiednich instytucji, jest krajowym organem odpowiedzialnym za przygotowanie i nadzór nad obchodami.
CZYTAJ DALEJ

Hongkong: zmarł najstarszy trapista świata. Ojciec Benedict Chao miał 108 lat

2026-08-11 08:45

[ TEMATY ]

ojciec

Hongkong

zmarł

najstarszy trapista

Benedict Chao

108 lat

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

W wieku 108 lat zmarł 31 lipca ojciec Benedict Chao, najstarszy mnich trapista na świecie. O jego śmierci poinformowała diecezja Hongkongu.

Ojciec Chao był ostatnim żyjącym mnichem z chińskiej wspólnoty trapistów, która w okresie rządów Mao Zedonga doświadczyła ciężkich prześladowań. Po rozwiązaniu pierwotnego klasztoru w Chinach kontynentalnych i latach wygnania należał do grupy zakonników, którzy odbudowali życie monastyczne na wyspie Lantau w Hongkongu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję