Reklama

Formuła 1 - Wietnam liczy, że debiut będzie możliwy pod koniec listopada

Lokalni organizatorzy liczą, że pierwszy w historii wyścig Formuły 1 o Grand Prix Wietnamu na ulicznym torze w Hanoi będzie mógł dojść do skutku pod koniec listopada.

2020-07-07 08:35

[ TEMATY ]

Formuła 1

Wietnam

Władze kraju ogłosiły, że minęły właśnie trzy miesiące bez wewnętrznej transmisji koronawirusa.

Pierwotnie historyczny wyścig stolica Wietnamu miała gościć 5 kwietnia, ale ze względu na pandemię koronawirusa został odwołany jak szereg innych imprez sportowych. Zamiast w połowie marca sezon F1 ruszył w niedzielę na torze w austriackim Spielbergu.

"Śledzimy rozwój sytuacji z COVID-19 i myślę, że koniec listopada to realny termin na zorganizowanie wyścigu w Hanoi" - powiedział burmistrz stolicy Nguyen Duc Chung na spotkaniu z lokalnymi mediami.

Reklama

Nie jest jednak jasne, czy pomysł z przeprowadzeniem GP Wietnamu w listopadzie został już omówiony z władzami cyklu.

Sezon Formuły 1 ruszył w niedzielę z czteromiesięcznym opóźnieniem. W storpedowanym przez koronawirusa kalendarzu na razie znajduje się osiem wyścigów w Europie; wszystkie odbędą się bez udziału publiczności. Kierowcy w niedzielę będą ponownie rywalizować na Red Bull Ring, tym razem w GP Styrii. Następnie 19 lipca ścigać się będą na Hungaroringu na Węgrzech, 2 i 9 sierpnia zaplanowano wyścigi na Silverstone w Wielkiej Brytanii, 16 sierpnia odbędzie się wyścig GP w Barcelonie, 30 sierpnia na torze Spa-Francorchamps w Belgii, a 6 września we włoskiej Monzie.

Do tej pory odwołano oficjalnie siedem rund tegorocznych mistrzostw świata, a dziewięć zostało przełożonych. Na pewno nie odbędą się wyścigi o GP Australii, Holandii, Monaco, Azerbejdżanu, Francji, Singapuru i Japonii, niepewny jest los GP Bahrajnu, Wietnamu, Chin, Kanady, Rosji, USA, Meksyku, Brazylii i Abu Zabi.

Reklama

W Wietnamie dzięki szerokiemu programowi testowania i scentralizowanemu systemowi kwarantanny udało się zatrzymać koronawirus na 369 przypadkach. Oficjalnie nie stwierdzono żadnego zgonu z tego powodu.(PAP)

pp/ cegl/

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wietnam: rozpoczęła się rozbiórka jednego z najstarszych kościołów katolickich na Północy

2020-07-23 08:13

[ TEMATY ]

Wietnam

wikipedia.org

W mieście Bùi Chu – siedzibie najstarszej diecezji katolickiej w prowincji Nam Định na Północy Wietnamu – rozpoczęto 17 lipca rozbiórkę miejscowej katedry, wzniesionej w 1885, jednej z najstarszych w całym kraju.

Prace mają zostać zakończone w sierpniu, po czym na jej miejsce ma stanąć większa i trwalsza świątynia. O zburzeniu dotychczasowego obiektu zdecydowały władze nie państwowe, ale kościelne, tłumacząc to złym stanem katedry.

Jeden z księży diecezji Bùi Chu, pragnący zachować anonimowość, powiedział azjatyckiej katolickiej agencji prasowej UCA News, że 17 bm. robotnicy zaczęli rozbierać płyty podłogowe i stropowe. Zwrócił przy tym uwagę, że władze diecezji nie ogłaszały publicznie zamiaru zburzenia 135-letniej świątyni z obawy przed negatywnymi reakcjami nie tylko wiernych, ale też innych mieszkańców tego regionu. Wszyscy oni sprzeciwiają się zburzeniu zabytkowej budowli, zbudowanej w 1885 na polecenie ówczesnego biskupa tej diecezji, Hiszpana Wenceslao Onate.

Przedstawiciele Kościoła bronili swej decyzji, powołując się na pogarszające się warunki istnienia budowli, która zwłaszcza w porze deszczowej była często zalewana, a nawet podtapiana, co zagrażało bezpieczeństwu wiernych. Mówił o tym m.in. miejscowy biskup Thomas Aquinas Vu Dình Hiêu.

Właśnie po jego słowach w maju ub.r. 25 miejscowych architektów wysłało list do premiera kraju Nguyễn Xuân Phúca, ministra kultury, sportu i turystyki Nguyễn Ngọc Thiệna oraz do szefa prowincji Nam Định – Phạm Đình Nghị z prośbą o zachowanie jedynej w Wietnamie katedry, wzniesionej w stylu barokowym. W odpowiedzi na ten apel wikariusz generalny diecezji Bùi Chu a zarazem kierownik diecezjalnego biura budowlanego ks. Joseph Nguyễn Đức Giảng miał powstrzymać te plany.

Niemniej jednak w lutym br. wrócono do sprawy, ale prace znów wstrzymano, tym razem z powodu wybuchu epidemii koronawirusa. W okresie, gdy kościół zostanie rozebrany a nie powstanie jeszcze nowy, miejscowi katolicy będą chodzić na Msze do położonego obok budynku.

Siostra Theophane Đoàn Thị Chuyện ze Zgromadzenia Córek Matki Bożej Różańcowej powiedziała UCA News, że zajmująca powierzchnię 1088 metrów kwadratowych katedra, która była odnawiana w latach 1974 i 2000, rozpada się, szczególnie w porze deszczowej – woda często zalewa zabytkowe wnętrze, nie tylko uszkadzając je, ale też zagrażając przebywającym we wnętrzu ludziom. „Decyzja o budowie nowej świątyni jest słuszna, aby zapewnić bezpieczeństwo tłumom wiernych, uczęszczających na nabożeństwa” – oświadczyła zakonnica.

„Mogę zrozumieć, co dzieje się z katedrą, ale czuję się bardzo zniechęcony zapowiedziami zburzenia jej” – stwierdził dziennikarz Martin Rama w rozmowie z miejscowym portalem informacyjnym „Tuoi Tre”.

Nowy kościół ma powstać na tych samych fundamentach, co stary, ale na większym obszarze. Sufit zostanie wykonany z drewna i w tym samym stylu, jak inne tradycyjne budynki w tych okolicach.

Katolicyzm dotarł na ziemie obecnej diecezji Bùi Chu przed 1533 dzięki misjonarzom zagranicznym. Na terenie diecezji, będącej kolebką kultury i tradycji katolickich w Wietnamie, znajduje się wiele miejsc religijnych i zabytkowych kościołów, wzniesionych w stylach gotyckim, hiszpańskim, francuskim i rodzimym, wietnamskim. Obecnie na terenie prowincji Nam Định mieszka ponad 412 tys. katolików.

CZYTAJ DALEJ

Eksplozja w Bejrucie: 15 księży i 15 cudów

2020-08-06 14:33

[ TEMATY ]

Liban

PAP

„Było nas 15 księży i 15 cudów” – tak o wydarzeniach w klasztorze księży misjonarzy w Bejrucie w chwili wtorkowego wybuchu w pobliskim porcie mówi o. Ziad Haddad. Jego zdaniem, zakonnicy cudem uniknęli śmierci.

Klasztor znajduje się nieco ponad kilometr od miejsca eksplozji. Fala uderzeniowa zniszczyła okna w budynku, a trzech zakonników zostało rannych, jednak uniknięto najgorszego. Ksiądz, którzy w chwili wybuchu odprawiał transmitowaną na Facebooku Mszę odniósł jedynie lekkie obrażenia – mimo, że fala uderzeniowa odrzuciła go od ołtarza na odległość sześciu metrów.

Tymczasem w sąsiednim klasztorze sióstr szarytek jedna z zakonnic straciła życie, a setki okolicznych domów zostały zrównane z ziemią.

CZYTAJ DALEJ

Tour de Pologne - Pedersen: dedykuję zwycięstwo Jakobsenowi

2020-08-06 20:50

[ TEMATY ]

kolarstwo

Tour de Pologne

PAP

Duńczyk Mads Pedersen

Pierwszy na mecie drugiego etapu Tour de Pologne w Zabrzu Duńczyk Mads Pedersen z ekipy Trek-Segafredo zadedykował zwycięstwo Holendrowi Fabio Jakobsenowi, który po kraksie w środę na finiszu pierwszego odcinka przebywa w stanie ciężkim w szpitalu w Sosnowcu.

„Przede wszystkim chcę dedykować zwycięstwo Fabio, życzę mu szybkiego powrotu do życia i do kolarstwa. Moja ekipa wykonała dziś świetną pracę, pomagając mi wygrać. W tym roku nie ma wielu okazji do ścigania, dlatego trzeba walczyć wszędzie” – powiedział Jakobsen, który w Zabrzu odniósł pierwszy triumf jadąc w zdobytej w zeszłym roku tęczowej koszulce mistrza świata.

Koszulkę najaktywniejszego praktycznie zapewnił sobie Maciej Paterski z reprezentacji Polski. Dzień po dniu uczestniczył w ucieczce i wygrał wszystkie pięć lotnych premii, w tym dwie na czwartkowym etapie.

„Czułem się lepiej niż wczoraj. Współpraca z Juliusem van den Bergiem (towarzyszem ucieczki - PAP) układała się bardzo dobrze. Koszulkę muszę jeszcze dowieźć do Krakowa, co nie będzie łatwe, bo od jutra zaczynają się góry. Wyścig jest ciężki i wymaga dużo sił” – ocenił kolarz ścigający się na co dzień w grupie Wibatech.

Dyrektor sportowy reprezentacji Polski Andrzej Domin jest przekonany, że jego podopieczny utrzyma ciemnoniebieską koszulkę do końca wyścigu.

„Cieszymy się, że zdobyliśmy tę koszulkę. Taki mieliśmy plan na dwa pierwsze dni wyścigu. Teraz liderem naszej drużyny będzie Piotr Brożyna. Wszyscy zawodnicy będą mu pomagać na górskich odcinkach. Wierzymy, że stać go na miejsce w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej” – skomentował Domin.

Dyrektor Tour de Pologne Czesław Lang cieszył się przede wszystkim z dobrych wiadomości ze szpitala w Sosnowcu, gdzie przebywa Jakobsen. W kraksie w Katowicach Holender bardzo ucierpiał, ale na szczęście nie doznał urazu mózgu ani kręgosłupa, ale pozostaje w śpiączce farmakologicznej, z której ma być wybudzony w piątek.

„Była wielka niewiadoma, czy Jakobsen przeżyje. Dzięki Bogu, że przeżył i jego stan zdrowia powinien się poprawiać. Dziękuję wszystkim służbom medycznym, bo wykonały wspaniałą pracę. W takich trudnych sytuacjach sprawdzają się ludzie. Wszyscy stanęli na wysokości zadania” – podkreślił.

W piątek kolarze wystartują z Wadowic, rodzinnego miasta Świętego Jana Pawła II, którego setna rocznica urodzin wypadła 18 maja. Lang zdradził w TVP Sport, że honorowym starterem ma być wieloletni osobisty sekretarz Papieża Polaka, kardynał Stanisław Dziwisz. (PAP)

af/ co/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję