Reklama

Wiadomości

IPN udostępni w internecie Bazę Ofiar zbrodni wołyńskiej

IPN udostępni w środę w internecie Bazę Ofiar zbrodni wołyńskiej, która obecnie zawiera ok. 17 tys. wpisów nie tylko o ofiarach, ale także o miejscach śmierci. Poza bazą uruchomiona zostanie interaktywna mapa zbrodni, która ułatwi poszukiwanie informacji na ten temat.

2020-07-07 16:50

[ TEMATY ]

IPN

zbrodnia wołyńska

Wołyń

Archiwum

"Instytut Pamięci Narodowej, w związku z przypadającym w sobotę, 11 lipca, Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej zaprezentuje listę ofiar dostępną on-line" - podał we wtorek IPN.

Baza Ofiar zbrodni, które popełnili ukraińscy nacjonaliści w okresie II wojny światowej, będzie dostępna na prowadzonym przez IPN portalu zbrodniawolynska.pl. W specjalnej zakładce będzie można znaleźć tam informacje o ofiarach oddziałów OUN-UPA - nie tylko o zamordowanych Polakach, ale także o osobach innych narodowości, w tym o zamordowanych Ukraińcach, którzy nieśli pomoc polskim sąsiadom, zagrożonym przez ukraińskich nacjonalistów.

"Głównym celem projektu jest upamiętnienie ofiar zbrodni ludobójstwa dokonanego ze szczególnym okrucieństwem na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1939-1945. Mówimy tu o osobach, które w zdecydowanej większości nie mają godnego pochówku; chcemy ustalić personalia tych osób, a po części też zweryfikować liczbę osób zamordowanych" - powiedział PAP i IAR Marek Dąbrowski z Wydziału Zasobów Cyfrowych w Archiwum IPN, który wziął udział w pracach nad bazą.

Reklama

Obecnie baza liczy ok. 17 tysięcy wpisów dotyczących wyłącznie dawnego województwa wołyńskiego; planowane są jednak dalsze prace dotyczące pozostałych województw m.in. lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego, na terenie których działały oddziały ukraińskich nacjonalistów.

"Nie jest to 17 tysięcy nazwisk, tylko 17 tysięcy wpisów. Mamy tu informacje o poszczególnych osobach, o rodzinach, ale także o faktach zbrodni" - wyjaśnił badacz z IPN. Dodał też, że dane dotyczące zbrodni weryfikowane są na podstawie dostępnej literatury naukowej, m.in. publikacji Władysława i Ewy Siemaszków, akt śledczych oraz dokumentacji archiwalnej i fotograficznej, rozproszonej po archiwach, bibliotekach, muzeach i zbiorach prywatnych.

Integralną częścią projektu będzie interaktywna mapa zbrodni, na której oznaczono miejsca śmierci powiązane z danymi ofiar i faktami opisanymi w bazie. "Wraz z rozwojem projektu ta mapa będzie się poszerzała o kolejne województwa" - zapewnił Dąbrowski.

Reklama

"Mamy również nadzieję na dotarcie do nowych, nieznanych badaczom relacji świadków" - dodał.

Projekt - jak podkreśla Instytut - ma charakter długofalowy. "Prace nad Bazą rozpoczęto na początku 2019 roku. W pierwszym etapie udostępnimy informacje dotyczące woj. wołyńskiego. W kolejnych etapach, bazując na kwerendach archiwalnych, relacjach świadków i publikacjach naukowych, będziemy sukcesywnie uzupełniać i dodawać informacje odnoszące się do pozostałych województw II Rzeczypospolitej" - podał IPN.

Zakończenie projektu przewidywane jest na lipiec 2023 r., co zbiegnie się obchodami 80. rocznicy ludobójstwa. "Chcemy do tego czasu wydobyć z niepamięci jak najwięcej informacji o losach zamordowanych Polaków oraz upamiętnić te osoby, które w zdecydowanej większości nie posiadają nawet swoich grobów. Korzystający z Bazy będą mieli możliwość zgłaszania uzupełnień do opisów oraz dodawania nowych za pomocą specjalnie przygotowanego formularza kontaktowego" - dodał IPN.

Prezentacja bazy odbędzie się w środę w Centrum Edukacyjnym IPN "Przystanek Historia" w Warszawie z udziałem m.in. prezesa IPN Jarosława Szarka oraz wieloletnich badaczy zbrodni wołyńskiej Ewy Siemaszko oraz dr. Leona Popka, a także dyrektora lubelskiego oddziału IPN Marcina Krzysztofika. Planowana jest transmisja z tego wydarzenia na kanale IPN na You Tube dla osób, które nie będą mogły w nim uczestniczyć.

11 i 12 lipca minie 77 lat od kulminacji zbrodni wołyńsko-galicyjskiej, w wyniku której w latach 40. XX w. członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) zamordowali na Wołyniu i we wschodniej Galicji, według szacunków IPN, ok. 100 tys. Polaków - mężczyzn, kobiet i dzieci.

Norbert Nowotnik (PAP)

nno/ wj/

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: obchody 77 rocznicy rzezi wołyńskiej

2020-07-10 10:55

[ TEMATY ]

zbrodnia wołyńska

Wołyń

rzeź wołyńska

wikipedia.org

W sobotę 11 lipca przypada Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Z tej okazji w Warszawie odbędą się uroczystości upamiętniające zorganizowane przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Uroczystości rocznicowe rozpoczną się o godz. 10:30 Mszą świętą celebrowaną w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w intencji ofiar rzezi wołyńskiej oraz poległych, zmarłych i żyjących żołnierzy 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej.

W południe na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza złożone zostaną wieńce.

O godz. 13:00 przy pomniku Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu oraz przy pomniku 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej przy Skwerze Wołyńskim (ul. Gdańska) odbędzie się apel pamięci połączony z ceremonią złożenia wieńców oraz wiązanek kwiatów.

Przed rozpoczęciem uroczystości wszyscy uczestnicy będą mogli pobrać od pracowników Urzędu jednorazowe maseczki ochronne.

W niedzielę 11 lipca 1943 roku oddziały UPA dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości na Wołyniu. Było to apogeum mordów prowadzonych od lutego 1943 roku do wiosny 1945 roku. Badacze obliczają, że tylko tego jednego dnia mogło zginąć ok. 8 tys. Polaków – głównie kobiet, dzieci i starców. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi, nierzadko w kościołach podczas Mszy św. i nabożeństw. Powszechnie przyjęło się, że 11 lipca obchodzona jest rocznica zbrodni wołyńskiej. Zbrodnię, kwalifikowaną przez pion śledczy IPN jako ludobójstwo, przeprowadzili nacjonaliści ukraińscy z OUN-B i UPA na ludności polskiej Wołynia, Galicji Wschodniej, a także części Lubelszczyzny, Podkarpacia i Polesia. Szacuje się, że w jej wyniku w latach 1943–1945 zamordowano ok. 100 tys. Polaków.

22 lipca 2016 Sejm RP ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Sejm oddał w niej hołd wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943–1945.

CZYTAJ DALEJ

Badanie: uczniowie chcą wrócić do szkoły, elementy nauki zdalnej mogą pozostać

2020-08-05 07:34

[ TEMATY ]

szkoła

Adobe.Stock

Polscy uczniowie chcą wrócić do szkoły, choć oczekują też, że pewne elementy nauki zdalnej będą w przyszłości wykorzystywane – wynika z badania przeprowadzonego przez twórcę dziennika elektronicznego VULCAN i Zakład Badań nad Procesem Uczenia się Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

W badaniu pytano uczniów o ich doświadczenia związane z korzystaniem z różnych narzędzi technologicznych wykorzystywanych w procesie uczenia się w czasach przed pandemią COVID-19, o naukę w okresie pandemii, a także o wizję przyszłej edukacji.

Pokazało ono, że przed pandemią uczniowie uczyli się dość tradycyjnie i mało korzystali z narzędzi opartych na nowych technologiach w tym procesie. Tylko 31 proc. badanych codziennie uczyło się, korzystając z komputera lub smartfonu. Większość – 61 proc. – robiło to sporadycznie, a 7,7 proc. nigdy.

Ponadto większość badanych (80,45 proc.), ucząc się, wykonywała tradycyjne notatki, pisząc np. długopisem na kartce czy rysując coś na niej kredkami, pisakami itd. Mniej tradycyjne sposoby robienie notatek, takie jak nagrywanie czegoś na telefonie czy pisanie lub rysowanie na komputerze, były bardzo rzadko wybierane przez badanych.

"Nie oznacza to jednak, że badani nie korzystali z tych technologii w ogóle. Deklarowali oni, że bardzo intensywnie wykorzystywali komputery i smartfony, ale nie do nauki, ale dla rozrywki, a dodatkowo, ponad 85 proc. z nich określało, że przed pandemią bardzo interesowali się technologiami i lubili z nich korzystać" – czytamy w raporcie podsumowującym wyniki badania.

Niski był też poziom wykorzystania technologii w szkołach. "Przed pandemią omawiane technologie były wykorzystywane na lekcjach tylko przez 18 proc. uczniów. W większości przypadków albo z nich w szkole nie korzystano, albo robił to tylko nauczyciel, np. pokazując coś na tablicy interaktywnej. Czasem uczniowie korzystali z technologii w domu, w ramach zadań domowych, np. szukając czegoś w internecie" – podano w raporcie.

Zdalna nauka znacząco nie zmieniła nawyków uczniów. Badani, ucząc się nadal, najczęściej robią notatki w sposób tradycyjny, jednak więcej z nich zaczęła wykorzystywać do tego komputer (przed pandemią 8 proc., teraz 31 proc.).

W badaniu pytano też o sposoby przekazywania wiedzy podczas kształcenia na odległość. Uczniowie przyznali, że najczęściej dostają teksty do przeczytania, mają coś obejrzeć lub wyszukać w internecie. Często wykonują też projekty na komputerze, np. prezentacje multimedialne oraz rozmawiają z nauczycielem i z innymi uczniami online. Według relacji uczniów bardzo rzadko robią coś w e-podręcznikach i w zasadzie nigdy nie grają w polecone przez nauczyciela gry, nie realizują wirtualnych wycieczek i nie spotykają się online z gośćmi czy z ciekawymi osobami.

91 proc. badanych oceniło, że nauka zdalna nie jest dla nich technicznie trudna, a jeśli czasem jest, to i tak sobie jakoś radzą. 9 proc. uczniów deklarowało, że czasem ma problemy techniczne, których nie potrafi samodzielnie rozwiązać.

84,4 proc. uczniów stwierdziło, że nauczanie zdalne nie jest technicznie skomplikowane dla nauczycieli i dostrzega, że nawet jeśli nauczyciele mają jakieś techniczne problemy, to ostatecznie sobie z nimi radzą.

60,7 proc. uczniów powiedziało, że wolałoby wrócić do szkoły, niż dalej uczyć się zdalnie.(Podoba mi się, ale wolałem/wolałam chodzić do szkoły – 31,7 proc.; nie podoba mi się i wolałbym/wolałabym wrócić już do szkoły – 28,9 proc.). Pozostałe osoby wolą naukę zdalną od tej w szkole. Bardzo mi się podoba i wolę je od chodzenia do szkoły – odpowiedziało 27,8 proc. uczniów. Nie podoba mi się, ale i tak wolę to, niż chodzić do szkoły – podało 11,5 proc.

48,8 proc. badanych dostrzega potencjał kształcenia zdalnego i uważa, że uczenie się w sposób tradycyjny należy połączyć ze zdalnym nauczaniem. 18,4 proc. uczniów chciałoby po pandemii nadal uczyć się wyłącznie zdalnie, a 32,8 proc. wyłącznie tradycyjnie.

W badaniu pytano też o wyobrażenia uczniów o edukacji w przyszłości. Prawie 90 proc. uważa, że gdy ich dzieci pójdą do szkoły, edukacja nadal będzie bardzo tradycyjna, realizowana w budynkach szkolnych, jednak według połowy tych osób wiele lekcji będzie wtedy realizowanych przez internet. Tylko 5 proc. badanych uważa, że przyszła edukacja będzie całkowicie zdalna.

"Gdyby uczniowie mogli jednak zdecydować o kształcie przyszłej edukacji, nieco więcej z nich opowiedziałoby się wtedy za edukacją zdalną i za rezygnacją z całkowicie tradycyjnych form edukacji" – zauważono w raporcie.

W badaniu wzięło udział 4958 uczniów klas IV-VIII szkół podstawowych i klas I-IV szkół średnich. Dane zebrano na początku czerwca w dzienniku elektronicznym VULCAN. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ joz/

CZYTAJ DALEJ

„Abba Ojcze – Pielgrzymi śpiewają ulubione piosenki Jana Pawła II”

2020-08-06 07:44

Redakcja Niedzieli

W piątek, 14 sierpnia na jasnogórskich błoniach spotka się grono radośnie modlących się wiernych. Będzie to finał czasem kilkunastodniowego wysiłku, jakim jest pielgrzymka na Jasną Górę. Dla zmęczonych pielgrzymów nagrodą będzie wyjątkowy koncert, podczas którego razem z artystami, wspaniałą orkiestrą i znakomitym dyrygentem wspólnie zaśpiewają pieśni i piosenki.

Na scenie zobaczymy m.in.: Rafała Brzozowskiego, Annę Wyszkoni, zespół Pectus, Halinę Mlynkovą, Katarzynę Cerekwicką, Łukasza Zagrobelnego, Sargisa Davtyana, Darka Malejonka oraz zwyciężczynię „Szansy na sukces” Aleksandrę Nykiel i znanego z programu „The Voice of Poland” Filipa Lato.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję