Reklama

Niedziela Łódzka

Katolik wybiera

Wszelkie wybory są trudne. Poczynając od tego co zjeść, w co się ubrać, aż po wybór zawodu, miejsca zamieszkania, czy życiowego powołania. Im człowiek starszy, tym nasze decyzje stają się poważniejsze. Tak samo ma się sprawa z wyborami parlamentarnymi czy prezydenckimi. Być może wszyscy w ostatnim czasie mamy już dość tego tematu. Niezmiernie ważna jest jednak świadomość tego, jak powinien ten temat potraktować każdy katolik – świadek Chrystusa.

2020-07-09 13:42

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Justyna Kunikowska

Przede wszystkim katolik, kierując się w życiu wiarą i miłością, nie uważa, że „wszystko mu wolno”. Nie wszystko bowiem przynosi korzyść, jak pisze św. Paweł. Katolik nie sądzi, że „nieważne co wybierze to i tak będzie dobrze”. Katolik wie, że może wybrać dobrze albo źle. Że ma to swoje konsekwencje w życiu jego i innych ludzi. Katolik ma swojego Zbawiciela, Pana, którym jest Jezus Chrystus – i to z Nim powinien konsultować swoje wybory, porównywać je z Jego Słowem (zwłaszcza z Ewangelią) i dostosowywać doń te decyzje. Nazywa się to rozeznawaniem – wraz z Panem na modlitwie przyglądam się danej decyzji. „Jezu, a co Ty na to?” I słucham co On na to. Jest to ogromna sztuka. Wymaga wrażliwości, wysiłku, czasu, rozwoju duchowego. Warto jednak tą sferę doinwestować. Ogromną pomocą są tu wskazówki św. Ignacego z Loyoli, założyciela jezuitów.

Jezus, poza tym, że mówi do nas w naszym sercu, mówi do nas poprzez Urząd Nauczycielski Kościoła, czyli jego oficjalne nauczanie. Mówi przez Apostołów, których osobiście posłał oraz przez ich następców. Nauczanie to przekazywane jest jako cenny skarb aż po dziś dzień i jest dla nas światłem, które wskazuje nam, które wybory są dobre, a które złe – czasami bardzo konkretnie. Katolik wie, że Jezus mówi przez nauczanie Kościoła, dlatego wie, że Boże wybory są zgodne z tą zdrową nauką.

Oczywiście, sąd sumienia i głos zdrowego rozsądku jest niezmiernie istotny. Nasze wybory musimy wszakże rozeznawać także i „po ludzku”, tak zwyczajnie. Nie w każdej sprawie Pan Bóg musi nam wskazywać drogę. Stworzył nas wolnych i samodzielnych i wie, że z Jego pomocą damy sobie radę.

Reklama

Dlatego, że jesteśmy wolni i mamy swoje sumienie, możemy wybierać tak, jak chcemy. Nikt nam wyboru nie może narzucić. Sam Pan Bóg nic nam nie narzuca, jedynie proponuje, zaprasza. Bardzo szanuje naszą wolność. Chociażby w kwestii wyborów politycznych nikt nie może powiedzieć: „masz głosować na tego”. Zwłaszcza Kościół, ludzie Kościoła winni być niezwykle delikatni w tej kwestii. Kościół ma wskazywać jakimi kategoriami powinniśmy się kierować, przypominać moralność, wskazywać jakie poglądy można poprzeć, a jakie nie. Kościół nie może być zbytnio uwikłany w politykę, zwłaszcza w przestrzeni liturgicznej. Dobrym przykładem jest sanktuarium na Jasnej Górze – które po ostatnich wypowiedziach apelowych odcięło się od politykowania w przestrzeni liturgicznej. My mamy czynić Królestwo Boże na ziemi, a w konsekwencji popierać takich ludzi, którzy pomogą je nam rozszerzać.

Wybory polityczne to niejednokrotnie ogromny dylemat. Nie zawsze kandydaci są tacy, jakich byśmy oczekiwali. Jednakże naszym obowiązkiem jest wziąć w nich udział. Jest to ogromnie ważne, ponieważ jesteśmy powołani do czynienia dobra. Zdarza się, że dobro, które w danym momencie możemy uczynić, to nie pozwolić panować złu.

Trzeba wybierać, opowiedzieć się po którejś stronie, wziąć odpowiedzialność. Od naszych wyborów – tych politycznych i wszelkich innych, zależy nasza przyszłość. Nie możemy oddać naszej przyszłości walkowerem. Jeżeli chcę, żeby dobre wartości kształtowały mnie, drugiego człowieka i świat, muszę wybierać. Jeżeli chcę dobra, muszę wybierać dobro. „Raz uczyniwszy wybór, na wieki wybierać muszę” (J. Liebert).

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Ryś: miej odwagę przekroczyć swoje granice! – Summer School Wspólnoty Chemin Neuf

2020-08-05 17:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Wspólnota Chemin Neuf

ks. Paweł Kłys

Międzynarodowa Katolicka Wspólnota Chemin Neuf, która od kilku lat ma swój dom w centrum Łodzi, zorganizowała w pierwszych dniach sierpnia Summer School – letnią szkołę dla młodych, w której biorą udział uczestnicy z Polski i z zagranicy.

- Summer School to wydarzenie, podczas którego chcemy się dzielić doświadczeniem życia wspólnotowego. – tłumaczy s. Katarzyna Łuszkiewicz. – Młodzi, którzy do nas przyjechali mogą doświadczyć, jak to jest żyć w wspólnocie chrześcijańskiej. Każdego dnia mamy nauczanie, jest czas na modlitwę osobistą, słuchanie słowa Bożego, Eucharystię i adorację. Ale jest także czas letniego – wspólnego - odpoczynku połączonego ze zwiedzaniem Łodzi. – dodaje.

Dziś - podczas kolejnego dnia spotkania - Mszy świętej dla uczestników Summer School w domu wspólnoty przy ul. Jaracza 11 - przewodniczył arcybiskup Grzegorz Ryś, który zwrócił uwagę uczestników liturgii na to, że poprzez przekraczanie swoich granic możemy zbliżyć się do Pana Boga i do drugiego człowieka. Za przykład do naśladowania łódzki pasterz wskazał pogankę – kobietę kananejską – w sytuacji, której możemy się odnaleźć.

- Kobieta wychodzi z granic swojego pogaństwa. Człowiek jest wezwany do wyjścia ze swoich granic. Z jakich granic wyjdziecie do Jezusa? Możecie powiedzieć, że nie przekroczycie swoich granic, bo jest ci bezpiecznie, bo to jest twoje własne. Trzeba wyjść do Jezusa, bo bez tego nic się nie wydarzy. – podkreślił arcybiskup.

- Powinniśmy podziwiać jej wierność i wytrwałość, ponieważ potrafi przetrzymać dwa trudne momenty w spotkaniu z Jezusem – moment milczenia Jezusa (ona do Niego krzyczy, a On milczy) – oraz moment, kiedy Jezus do niej mówi. To są nasze konkretne sytuacje życiowe: Bóg milczy, a ty wołasz do Niego. To ciebie dość dużo kosztuje, bo wołasz, a On milczy. A gdy zaczyna mówić, wydaje ci się, że mówi rzeczy, które cię atakują, które cię niszczą. – zauważył hierarcha.

- Wiara tej kobiety jest miłością – bo nie liczy się nic, tylko to, że ona ma chore dziecko. Gotowa jest znieść wszystko, bo ma w sobie miłość. Ma odwagę odpowiedzieć Jezusowi i prosić nie dla siebie. – dodał kaznodzieja.

Po liturgii i wspólnym obiedzie młodzi mieli czas na zadawanie pytań metropolicie łódzkiemu.

- Katolicka Wspólnota Chemin Neuf założona we Francji w 1973 roku ma swoje domu w 30 krajach świata. – informuje o. Peter Seyfried, opiekun łódzkiej wspólnoty. – Naszym charyzmatem jest ekumenizm, który w Łodzi i w Archidiecezji Łódzkiej jest realizowany w kontaktach z innymi kościołami – wyznaniami chrześcijańskimi. W naszym mieście Wspólnota prowadzi akademik dla studentów, którym proponujemy formację chrześcijańską. – podkreśla duchowny.

W ciągu roku Wspólnota organizuje wiele wydarzeń ewangelizacyjnych, na które zaproszeni są wszyscy, którym na sercu leży dobro jedności Kościoła. Więcej informacji na temat działalności wspólnoty w Łodzi można znaleźć na stronie internetowej oraz profilu facebookowym.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Uroczystości pogrzebowe Bernarda Ładysza

Nabożeństwo żałobne Bernarda Ładysza miało miejsce w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Po Mszy świętej nastąpiło odprowadzenie zmarłego na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie spoczął w Alei Zasłużonych.

Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył biskup polowy WP gen. bryg. Józef Guzdek. W uroczystościach brali udział m.in.: żona Leokadia Rymkiewicz-Ładysz, synowie Aleksander Czajkowski-Ładysz i Zbigniew Ładysz, wiceminister kultury Magdalena Gawin, prof. Ryszard Cieśla z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina.

Bernard Ładysz urodził się 24 lipca 1922 r. w Wilnie. Tam, jako kilkunastoletni chłopiec, rozpoczął naukę śpiewu. Miał 17 lat, kiedy wybuchła II wojna światowa. Jako sierżant Armii Krajowej Ziemi Wileńskiej został uwięziony w Kałudze nad Oką w Związku Sowieckim, gdzie przebywał w latach 194-46.

Po wojnie drugim miastem Bernarda Ładysza stała się Warszawa. Właściwe studia wokalne podjął w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina (obecnie UMFC), pod kierunkiem prof. Wacława Filipowicza. Karierę artystyczną rozpoczął w 1946 roku w Reprezentacyjnym Zespole Wojska Polskiego.

Duże znaczenie dla kariery Bernarda Ładysza miało zdobycie pierwszej nagrody na konkursie śpiewaczym we włoskim Vercelli w 1956 roku. Zgodnie z regulaminem tego konkursu laureat mógł zadebiutować w mediolańskiej La Scali. Bernard Ładysz nie zdecydował się jednak na ten krok - zaangażował się natomiast do występów w Teatro Massimo w Palermo. W 1959 roku włoski dyrygent Tullio Serafin, który realizował w Londynie nagranie "Łucji z Lammermoor", powierzył polskiemu artyście partię w tym nagraniu, które powstało przy udziale światowej sławy artystów - m.in. Marii Callas, Piera Cappuccillego, Ferruccia Tagliaviniego.

Od 1972 roku Ładysz związany był z Teatrem Wielkim w Warszawie. Tam wcielił się m.in. w tytułową rolę Borysa Godunowa w operze Modesta Musorgskiego. Śpiewał też partie Zygmunta Augusta w "Buncie żaków" Tadeusza Szeligowskiego czy Priama w "Odprawie posłów greckich" Witolda Rudzińskiego. Jego kreacje wokalne nie ograniczały się tylko do tych występów. Brał też udział w nagraniach oper dla Polskiego Radia, występował na festiwalach muzyki współczesnej "Warszawska Jesień", uczestniczył w światowych prawykonaniach utworów współczesnych kompozytorów, m.in. Krzysztofa Pendereckiego.

Występował też w filmach, m.in. w "Ziemi obiecanej" w reżyserii Andrzeja Wajdy, "Znachorze" w reżyserii Jerzego Hoffmana) w musicalach, m.in. w roli Tewiego w "Skrzypku na dachu" Josepha Steina i Jerry'ego Bocka oraz na estradzie piosenkarskiej. Współpracował z Teatrem Syrena w Warszawie.

Artysta zmarł 25 lipca. (PAP)

Autor: Olga Łozińska

oloz/ pat/

Zobacz zdjęcia: Pogrzeb Bernarda Ładysza
CZYTAJ DALEJ

Kard. Nycz: pielgrzymka to czas wypływania na głębię, czyli łowienia z Chrystusem

2020-08-06 08:54

[ TEMATY ]

kard. Kaziemierz Nycz

piesza pielgrzymka

twitter.com/ArchWarszawska

Kard. Kazimierz Nycz przewodniczył w kościele św. Anny Mszy świętej na rozpoczęcie duchowej 40. Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej. "Chcemy uczynić z kościoła św. Anny taki zwornik duchowego pielgrzymowania, żebyśmy potrafili zachować jego symbol"- mówił metropolita warszawski.

"Wypłyń na głębię” to hasło tegorocznej pielgrzymki, a jednocześnie słowa Jezusa skierowane do św. Piotra i reszty apostołów. Na początku – mówił kard. Nycz – opierali się, ale posłuchali i dokonali cudownego połowu, a Jezus wykorzystał ten moment, aby powołać Piotra. – Tylko z Jezusem i na głębinach morskich można łowić w ten sposób, jak się stało w tym słowie – dodał.

Do słów “wypłyń na głębię” często wracał Jan Paweł II, który “chciał przypomnieć młodym i Kościołowi, że łowić dusze dla Chrystusa trzeba zawsze z Jezusem”. – Nie na płyciznach ludzkich spraw i problemów, ale schodząc na głębię, tam gdzie morze jest spokojne – podkreślił.

Metropolita warszawski zwrócił uwagę, że pierwsze dni sierpnia co roku były w Kościele “czasem wypływania na głębię, czyli łowienia z Chrystusem”. – To był czas pielgrzymek, na których jest modlitwa, refleksja, okazja do czynienia miłości bliźniego i pomagania braciom, a więc wszystko, co mówią słowa: wypłyń na głębie – mówił kard. Nycz.

W tym roku wyruszenie na Jasną Górę w tradycyjnej formie okazało się niemożliwe, a poszczególne pielgrzymki wybrały różne sposoby “drogi na głębię”. – Chcemy uczynić z kościoła św. Anny taki zwornik duchowego pielgrzymowania, żebyśmy potrafili zachować jego symbol i dać ludziom wypłynąć na głębię, tak jak Jezus powiedział Piotrowi – podkreślił metropolita warszawski.

W ramach duchowego pielgrzymowania codziennie od 5 do 14 sierpnia o godz. 20:00 w kościele św. Anny zostanie odprawiona Msza święta dla wszystkich grup Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej, a po niej każdego dnia Apel Jasnogórski poprowadzą poszczególne grupy pielgrzymki.

Oprócz wspólnej Mszy świętej codziennie na stronie internetowej oraz Facebooku przed godz. 8:00 będzie publikowany temat oraz modlitwa poranna, około 11:00 konferencja pielgrzymkowa, a po 16:00 katecheza pt. “Wypłyń na głębię z prorokiem Jonaszem”. Wszystko będzie zamieszczane i transmitowane, łącznie z wieczorną Mszą świętą, na Facebooku oraz stronie internetowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję