Reklama

W wolnej chwili

Dr Ewa Dąbrowska: czy post może przedłużyć nasze życie?

O tym, że przejadanie się nie służy zdrowiu, wiedziano już od dawna. Również w religii nieumiarkowanie w jedzeniu jest uważane za grzech, natomiast przeciwieństwo przejadania się, czyli post, to jeden z najważniejszych dobrych uczynków.

[ TEMATY ]

post

dieta

Bożena Sztajner/Niedziela

Post jest wielkim dobrodziejstwem dla znękanego licznymi chorobami współczesnego człowieka. Już żyjący w XVI wieku Paracelsus, uważany za jednego z ojców medycyny zachodniej, twierdził, że „post jest największym lekarstwem, to nasz lekarz wewnętrzny”, a amerykański pisarz Mark Twain powiedział: „Nawet mały post może znacznie więcej uczynić dla średnio chorego niż najlepsze leki i najlepsi lekarze”.

Dieta warzywno-owocowa jest w swej istocie także rodzajem postu, gdyż w porównaniu z tradycyjnym żywieniem dostarcza około pięciokrotnie mniej kalorii, białka oraz cukru i dwudziestokrotnie mniej tłuszczów.

Reklama

Organizm, próbując się dostosować do tak skromnego żywienia, dokonuje całkowitego przeprogramowania – co ciekawe zawsze prozdrowotnie. Również moje doświadczenia z postem jako metodą leczenia potwierdzają jego wspaniałą potęgę leczniczą.

Obecnie istnieje bogate piśmiennictwo naukowe dotyczące postów, które donosi, że wszelkie przerwy w żywieniu, a zwłaszcza popularne ostatnio posty przerywane, są skuteczną metodą nie tylko profilaktyki i odwracania chorób, ale także przyczyniają się do odmłodzenia i przedłużenia życia. To niebywałe, że organizm ma zaprogramowane w genach samoleczenie i nawet wydłużanie życia – wystarczy tylko trochę postu, a reszta dokona się sama.

Zalety postu są niewątpliwe. W praktyce jednak zdarzają się sytuacje, w których to wyzwanie może przerastać nasze możliwości z przyczyn – wydawałoby się – prozaicznych: po prostu problemów z gryzieniem. U jednych są to braki w uzębieniu, u innych nasilona paradontoza i rozchwiane zęby. Są też osoby z obrzękiem błony śluzowej jamy ustnej, co uniemożliwia im spożywanie posiłków stałych, gdyż ciągle przygryzają błonę śluzową od strony policzków. W takich przypadkach wersja płynna diety okazuje się niezwykle przydatna.

Reklama

Przypominam sobie także ciężki przypadek pacjenta, od dziesięciu miesięcy sparaliżowanego prawostronnie w wyniku udaru, który nie był w stanie nawet połykać pokarmów. Wówczas podawaliśmy mu przez sondę do żołądka potrawy z diety warzywno-owocowej w postaci koktajli (ang. smoothies) z surowych i gotowanych warzyw i owoców (zawierających bezcenny błonnik). Jakie było nasze zaskoczenie, gdy zaledwie po dziewięciu dniach kuracji nasz pacjent mógł już samodzielnie poruszyć sparaliżowaną ręką i nogą.

Same mechaniczne problemy związane z gryzieniem to nie jest jedyny powód przydatności płynnej wersji diety. Istnieje jeszcze aspekt psychiczny, związany z samą dietą warzywno-owocową. Otóż niektóre osoby, zwłaszcza na początku kuracji, mogą odczuwać niechęć do spożywania surowek. Sam widok albo zapach warzyw i owoców przyprawia takich pacjentów o odruchy wymiotne. Chętnie szukają innego rodzaju jedzenia, ale to – jak wiadomo – przerwałoby dobroczynny post. Pozostają więc im tylko marzenia o ulubionych potrawach, a to prowadzi do frustracji.

Jak widać, przywiązanie do tradycyjnego jedzenia jest bardzo silnym nawykiem. Zwykle w takich przypadkach polecaliśmy kilkudniowy „przerywnik” diety na samych sokach i najczęściej udawało się przebrnąć przez ten początkowy kryzys. Teraz proponujemy wersję płynną, w ktorej różnorodność koktajli stanowi ciekawą odmianę wobec tradycyjnej diety surowkowej.

Wiele osob wyraża chęć spróbowania przygotowanych w ten sposób potraw. Zwykle, jeżeli pojawiają się trudności z przeprowadzeniem postu warzywno-owocowego, pacjenci pytają, czy mogą przejść na żywienie pełnowartościowe. Otóż zawsze można przejść na żywienie pełnowartościowe, ale warto powracać do okresowych postów. Pamiętajmy, że aby cofnąć przewlekłe choroby (miażdżycę, cukrzycę, zwyrodnienia itd.), potrzeba ujemnego bilansu kalorycznego, a więc postu, który uruchamia spalanie tłuszczów i powoduje powstawanie ketogenów.

Dieta warzywno-owocowa jest właśnie przykładem diety ketogennej, która ma wiele korzyści zdrowotnych, a wśród nich cenną właściwość – uruchamia autofagię, czyli „samozjadanie”. W takim przypadku uszkodzone struktury czy zwyrodniałe białka są w pierwszym etapie niszczone, a następnie zamieniane na elementy zdrowe w procesie regeneracji. Samo żywienie pełnowartościowe nie cofa chorób, natomiast przeplatanie go postem – czyli tzw. posty przerywane – jest uznaną metodą leczenia z powodu swojej skuteczności i zyskuje rosnącą popularność.

Serdecznie polecam Państwu książkę Beaty Dąbrowskiej o diecie w wersji płynnej. Mam nadzieję, że zawarte w niej wartościowe przepisy będą cenną pomocą w przeprowadzeniu postu nie tylko dla mających kłopoty z gryzieniem, ale dla wszystkich, ktorzy szukają ciekawej formy urozmaicenia diety.

_______________________________________________

Artykuł zawiera treść wstępu do książki „Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej w postaci płynnej”, Wydawnictwo WAM. Sprawdź więcej: Zobacz

wydawnictwowam.pl

2020-08-06 12:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co z postem w piątek po Bożym Ciele?

[ TEMATY ]

post

Boże Ciało

oktawa

monticellllo/pl.fotolia.com

W piątek w oktawie Bożego Ciała obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, chyba że została udzielona dyspensa.

Oktawa Bożego Ciała nie znosi piątkowej wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych.

„Piątkowa wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych nie obowiązuje tylko w piątki, w które wypada uroczystość (por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1251). Zgodnie z „Tabelą pierwszeństwa dni liturgicznych”, zawartą w „Ogólnych normach roku liturgicznego i kalendarza” w Mszale Rzymskim (str. [84]), w roku liturgicznym występują dwie oktawy, które mają różną rangę: oktawa Wielkanocy w randze uroczystości (grupa I) oraz oktawa Narodzenia Pańskiego w randze święta (grupa II) – wyjaśnia.

Tak więc w piątek w oktawie Bożego Ciała obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, chyba że została udzielona dyspensa zgodnie z przepisami prawa kanonicznego. Dyspensy może udzieliś biskup ordunariusz danej diecezji. Informacji takiej należy szukać na stronach internetowych poszczególnych diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Kamień. Stulecie parafii

2020-10-01 08:03

Tadeusz Boniecki

Uroczystości odpustowe to najważniejsze wydarzenie w roku dla każdej wspólnoty parafialnej. Ranga tej uroczystości znacznie jednak wzrasta, gdy parafia obchodzi również jubileusz 100-lecia powstania.

Takim pięknym jubileuszem może się poszczycić parafia pw. św. Michała Archanioła w Kamieniu. Jej proboszczem od 18 lat jest ks. kan. Kazimierz Próchniak. W pracy duszpasterskiej wspomaga go ks. Piotr Iwaniszczuk. Zwieńczeniem całorocznych obchodów jubileuszowych była suma odpustowa odprawiona w niedzielę 27 września przez abp. Stanisława Budzika.

Z kart 100-lecia parafii

Oficjalnie parafia św. Michała Archanioła w Kamieniu została utworzona przez biskupa lubelskiego Mariana Leona Fulmana aktem erygującym z dnia 15 czerwca 1920 r. Jednak jej historia sięga znacznie dalej. Wspomina o niej cytowany w kronice parafialnej pierwszy proboszcz ks. Wincenty Pawelec. „Parafia obrządku wschodniego powstała w XVIII wieku. W 1751 r. Andrzej Olędzki, Polak i katolik obrządku łacińskiego, właściciel Kamienia, po porozumieniu z biskupem chełmskim Felicjanem Wołodkiewiczem (1731-53) postanowił utworzyć parafię dla swoich poddanych katolików w Kamieniu, Ignatowie i Udalcu. Wydzielił odpowiednią ilość gruntu, nadał prawo proboszczowi wolnego wyrębu w lasach swoich, prawo wolnego mielenia w młynach. Pierwszy drewniany kościół św. Jerzego stał blisko dworu. W połowie XIX wieku Antoni Piotrowski, właściciel Polak - katolik, przeniósł wieś Kamień, leżącą blisko dworu, w miejsce które dziś zajmuje. Pośrodku wsi dla wygody parafian zaczął budowę murowaną świątynię pw. św. Michała Archanioła w stylu katolickich kościołów. Nie skończył tego dzieła, gdyż za udział w Powstaniu Listopadowym musiał uciekać za granicę. Dokończył budowę przy pomocy parafian kolejny dziedzic Antoni Mańkowski, Polak i katolik. W 1833 r. odbyło się poświęcenie kościoła, a stary kościół obrócono na użytek świecki”. Prawie w tym samym czasie, bo w roku 1828, wybudowano inny parafialny kościół unicki w Pławanicach, który fundował Klemens Grodzicki. Obie świątynie były kościołami unickimi czyli katolickimi, w których liturgia odbywała się w obrządku wschodnim. W 1875 r. obie świątynie zostały mocą ukazu carskiego zagarnięte i przekształcone na prawosławne. Wszyscy wierni zaś zostali siłą zapisani do cerkwi prawosławnej. Stan taki trwał aż do 1918 roku, kiedy to zaborca ustąpił, zostawiając świątynie w całkiem dobrym stanie.

W Kamieniu niemal natychmiast przekształcono kościół na katolicki, w wyniku czego w roku 1920 powstała oficjalnie parafia pod wezwaniem św. Michała Archanioła. Pierwszym proboszczem był ks. Wincenty Feliks Pawelec. Po nim funkcje te sprawowali księża: Józef Tomza, Józef Groszek, Jan Szczepański, Jan Korzeniowski, Józef Truś, Grzegorz Polichowski, ks. kan. Jan Nietrzpiela, ks. Józef Czerwieniec. Obecnie od 2002 roku funkcję tą sprawuje ks. kan. Kazimierz Próchniak.

Ważnym faktem w historii parafii Kamień była obecność kolonistów niemieckich, którzy przybyli tam w latach 70-tych XIX wieku. Wybudowali w tej wsi świątynię wyznania protestanckiego. W okresie międzywojennym na terenach dzisiejszej parafii Kamień zgodnie funkcjonowali katolicy, protestanci, prawosławni i Żydzi. W lipcu 1944 r. wycofujące się oddziały niemieckie zaminowały obie świątynie w Kamieniu, które w wyniku eksplozji uległy zniszczeniu. Świątynia protestancka nadawała się do remontu. Zrządzeniem Opatrzności, władze PKWN zgodziły się na zamianę i objęcie przez parafię katolicką byłego kościoła ewangelickiego wraz z plebanią w zamian za tereny kompletnie zniszczonego kościoła w Kamieniu. W 1948 r. parafia w Kamieniu zakupiła od ewangelików całą posiadłość. Staraniem kolejnych księży proboszczów oraz ofiarnością parafian przez lata trwała odbudowa kościoła parafialnego. Ostateczny kształt uzyskał on pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku po odbudowie wieży nad wejściem. Kościół w Kamieniu zawsze łączył wiele narodowości, kultur i wyznań.

Wierny sługa

Złotymi zgłoskami w historii parafii Kamień zapisał się z cała pewnością zmarły w 2009 r. ks. kan. Jan Nietrzpiela. Przewodził tej wspólnocie, niczym sternik na statku, przez 44 lata. Święcenia kapłańskie przyjął w czerwcu 1953 roku, w bardzo trudnym okresie, po śmierci Stalina a przed aresztowaniem Prymasa Wyszyńskiego. W tamtym czasie, kiedy nie wiadomo było co przyniesie jutro, młody ksiądz Jan wchodził dopiero w kapłaństwo, aby głosić Ewangelię dobroci i nadziei. Podtrzymywał na duchu zranione serca osób, których bliscy byli więzieni przez komunistów. Zawsze służył wiernym mądrością, pracowitością i doświadczeniem w rozwiązywaniu różnych problemów. Ks. Nietrzpiela przez większość kapłańskiego życia był związany z parafią Kamień. „Nie zrobił nadzwyczajnej kariery, nie wybudował sobie willi z basenem i kortem tenisowym, nie jeździ mercedesem, lecz okazuje się, że może być szczęśliwy ciesząc się swoim kapłaństwem i wdzięcznością wiernych” - mówił o nim przed laty podczas jubileuszu 50-lecia kapłaństwa abp Józef Życiński. Po przejściu na zasłużoną emeryturę, w dalszym ciągu dynamicznie angażował się w trud codziennej pracy duszpasterskiej. Zmarł w 2009 roku i spoczął na cmentarzu parafialnym w Kamieniu. Do dzisiaj, wiele lat po śmierci byłego proboszcza, mieszkańcy Kamienia i okolic wspominają ks. kan. Jana Nietrzpielę jako człowieka wielkiej kultury i dobroci serca. Jako tego, który zawsze jednał ludzi i próbował godzić. Budując na kamieniu w parafii Kamień, potrafił ukształtować serca wrażliwe i odpowiedzialne.

Dzisiejsza parafia

Parafia św. Michała Archanioła w Kamieniu to niezwykle prężna wspólnota wiernych, zjednoczona w licznych grupach duszpasterskich. Są koła Żywego Różańca, Oaza młodzieżowa, Domowy Kościół, w którym małżeństwa pragnące żyć po katolicku pogłębiają i wzmacniają wzajemną miłość. Bardzo prężnie przy parafii działają też ewangelizacyjne wspólnoty Chrystusa Zmartwychwstałego Galilea. Członkowie tych wspólnot poświęcają czas na radosną modlitwę uwielbienia, czytanie Pisma Świętego oraz wzajemne ubogacanie wiarą i doświadczeniem codziennego życia. Swoje niezwykle ważne miejsce ma również scholka parafialna, ubogacająca śpiewem Msze święte i różne uroczystości oraz liturgiczna służba ołtarza. Z kolei Rada Parafialna chętnie angażuje się we wszelkiego rodzaju inicjatywy rodzące się z potrzeby ducha i pomocy bliźniemu oraz w bieżącą działalność parafii.

Przygotowania do obchodów 100-lecia parafii

Licząca prawie 4 tys. wiernych wspólnota do jubileuszu stulecia powstania przygotowywała się przez wiele miesięcy zarówno od strony materialnej jak i duchowej. W tym czasie dzięki niezwykłemu zaangażowaniu proboszcza i parafian, w kościele zostały przeprowadzone liczne prace remontowe. Wnętrze wypiękniało dzięki odmalowaniu ścian. Odnowiono też boczne ołtarze, włącznie z pozłoceniem. W ramach duchowych przygotowań w świątyni zainstalowano specjalnie namalowany obraz Jezusa Miłosiernego. W roku jubileuszowym w kościele w Kamieniu w każdą pierwszą sobotę miesiąca wierni mieli możliwość - po wieczornej Mszy św. - modlitwy przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, polecając Panu Bogu wszystkie ważne intencje. Dla chętnych osób była zaplanowana dziękczynna pielgrzymka do La Salette we Francji, gdzie miały miejsce objawienia Matki Bożej w XIX wieku. Niestety, pandemia koronawirusa zmusiła parafię do odwołania zaplanowanego wyjazdu.

Bezpośrednim przygotowaniem duchowym do jubileuszu były tygodniowe parafialne Misje Święte. Przeprowadził je ojciec Ignacy Kosmana, franciszkanin z Niepokalanowa. Dla wielu osób był to szczególny czas łaski, nawrócenia i na nowo powierzenia swojego życia Bogu. Misje pozwoliły odkryć prawdę, że z Chrystusem można być bogatym i bardziej otwartym na drugiego człowieka. Tygodniowe przygotowania były okazją do wejrzenia w głębię swojego serca. Podczas Misji wspólnotę w Kamieniu nawiedziła kopia obrazu Matki Bożej Chełmskiej, peregrynująca po parafiach ziemi chełmskiej.

Główne uroczystości

Zwieńczeniem obchodów 100-lecia powstania parafii w Kamieniu była suma odpustowa odprawiona 27 września przez abp. Stanisława Budzika. Mszę św. poprzedziło poświęcenie wielkiego Krzyża Misyjnego przed kościołem. W świątyni ksiądz arcybiskup poświęcił krzyżyki misyjne przyniesione przez parafian. Ojca diecezji z radością powitali przedstawiciele wspólnoty parafialnej. - Witamy Księdza Arcybiskupa jako świadka Chrystusa, duszpasterza i następcę Apostołów. Gromadzimy się w tej świątyni, bo tu bije serce naszej parafii. Tu tworzymy żywą cząstkę Owczarni Chrystusa - mówili członkowie Rady Parafialnej. Z kolei proboszcz ks. Kazimierz Próchniak przypomniał kilka faktów z historii tej wspólnoty. Pokreślił, że chociaż znajdujemy się w miejscowości Kamień, to serca parafian nie są z kamienia. - Chcemy w tej wspólnocie wieczernika dziękować Bogu i ludziom. Naszą pamięcią i modlitwą ogarniamy tak wiele pokoleń troszczących się o tę świątynię. Dla zmarłych przez ten wiek chcemy wypraszać zbawienie. Dla żyjących obecnie wszelkie Boże łaski za wstawiennictwem patrona naszej parafii Św. Michała Archanioła. Wspólnie z całą wspólnotą chcemy podejmować służbę dla dobra rodzin, Kościoła i Ojczyzny. W tym trudnym czasie pandemii trzeba oddania się w ręce Boga przez Maryję - mówił ksiądz proboszcz.

Św. Michał Archanioł - obrońca przed szatanem

W odpustowej homilii abp Stanisław Budzik wskazał na obecność aniołów w naszym życiu. - Aniołowie są bliżej niż myślisz. W tradycji Kościoła zawsze byli blisko. Kościół zawsze akcentował wyjątkową rolę św. Michała Archanioła w historii zbawienia człowieka. Jest to anioł obdarzony przez Boga szczególnym zaufaniem, wręcz kluczami do nieba. Jest aniołem sprawiedliwości, łaski i miłosierdzia. W Nowym Testamencie prowadzi aniołów do zwycięskiego boju z szatanem - przypomniał pasterz. Jak powiedział, chrześcijanie od samego początku oddawali cześć św. Michałowi. Był dla nich księciem aniołów, któremu Bóg powierzył szczególne zadania wymagające siły i mocy. - Cześć św. Michała ma głębokie korzenie biblijne. Jest niezwykle mocno zakorzeniona w chrześcijańskiej tradycji. Jest ona nadal żywa w Ludzie Bożym, szczególnie w waszej parafii - dodał ksiądz arcybiskup. Metropolita powrócił do początków parafii w Kamieniu. Nawiązał do trudnych czasów wojny z bolszewikami w 1920 roku i cudownego ocalenia naszej Ojczyzny i Europy przed tą nawałnicą. Przypomniał, że wyznawców różnych religii zamieszkujących tereny obecnej parafii Kamień zawsze łączyła wiara w Boga. - Dzisiaj od św. Michała Archanioła chcemy się uczyć się dwóch rzeczy: właściwego rozumienia chwały Bożej i zdecydowanej walki ze złem. Podczas Liturgii wszyscy wierni łączą się w radosnym uwielbieniu Boga śpiewając słowa jakie w Księdze Proroka Izajasza wyśpiewują aniołowie stojący przed tronem Najwyższego Boga. Największym i najbardziej szczytnym zadaniem aniołów jest oddawanie chwały Wszechmogącemu Bogu. Imię św. Michała oznacza: Któż jak Bóg. To hasło powinno być hasłem naszego życia - mówił abp Budzik. - Św. Michał Archanioł jest dla nas zdecydowanym wzorem walki ze złem. Jest pogromcą szatana. Jego imię wyznacza kierunek naszemu chrześcijańskiemu życiu. W walce z grzechem i ze złem, słabością i lenistwem liczymy na jego pomoc. W Kościele mamy wspaniały miecz do walki z grzechem i ze złem. Jest nim sakrament pokuty - wskazał ksiądz arcybiskup.

Jubileuszowe uroczystości w Kamieniu zakończyło wystawienie Najświętszego Sakramentu i końcowe błogosławieństwo, które będzie umocnieniem dla całej parafii na kolejny wiek działania.

Fotorelacja na www.facebook.com/Niedziela-Lubelska-112621833628172




CZYTAJ DALEJ

Brazylia: w ub.r. podwoiła się liczba aktów przemocy wobec wspólnot i ziem tubylczych

2020-10-01 20:56

[ TEMATY ]

wspólnota

przemoc

Brazylia

Digo_Souza / Foter / CC BY-ND

Ze 109 w 2018 do 256 w ub.r. zwiększyła się w Brazylii liczba przypadków przemocy wobec miejscowej ludności tubylczej. Są to czyny określane jako "zajęcia ziem, bezprawne wykorzystywanie zasobów i działania ze szkodą dla prawa własności". W 2019 nastąpił wzrost aktów bezprawia w 16 spośród 19 kategorii przemocy, wymienionych w raporcie Misyjnej Rady Tubylczej (CIMI), ogłoszonym 30 września. Kreśli on bardzo niepokojący obraz sytuacji autochtonicznych mieszkańców kraju po pierwszym roku prezydentury Jaira Bolsonaro.

Z dokumentu wynika m.in., iż szybko rośnie i umacnia się wywłaszczanie ziem indiańskich, dokonywane za pomocą aktów najazdu i przemocy i w sposób bardzo agresywny na całym obszarze państwa, prowadząc do trudnych do wyliczenia zniszczeń. Raport wspomina konkretnie o uznaniu pierwotnego prawa własności, ale podkreśla też, że ziemie te są miejscem ochrony lasów i ich bogatych ekosystemów. Historycznie obecność tubylców na tych obszarach pozwalała im funkcjonować jako prawdziwe zapory dla postępującego niszczenia lasów i innych procesów rabunkowych. Tymczasem dane za rok ubiegły wskazują, że ludy tubylcze i ich tradycyjne ziemie są wyraźnie zawłaszczane.

Na tę szeroką panoramę niszczenia nałożył się "wybuch" zbrodniczych pożarów, które niszczyły Amazonię w 2019 r., wywołując wielki oddźwięk międzynarodowy.

Według raportu CIMI przemoc wobec ludności tubylczej opiera się na projekcie rządowym, wymierzonym w jej ziemie i znajdujące się na nich wspólne dobra, aby przekazać je przedsiębiorcom z przemysłu głównie rolno-spożywczego, górniczego i leśnego. Dokument wskazuje bowiem, że w 2019 nastąpił wzrost liczby aktów przemocy w 16 spośród 19 kategorii, jakie wymienia to opracowanie. Szczególną uwagę zwrócono na nasilanie się przypadków w kategorii "zajęcia ziem, bezprawne wykorzystywanie zasobów i działania ze szkodą dla prawa własności" – ich liczba wzrosła ze 109 w 2018 do 256 ub. roku.

Spośród istniejących w Brazylii 1298 ziem indiańskich 829 (czyli 63 proc.) winny jeszcze uzupełnić proces rozgraniczania i rejestracji jako tradycyjne terytorium tubylcze w Sekretariacie Dziedzictwa Związku. Z tej liczby 829 ziem 536 (64 proc.) to takie, których nie objęła jeszcze biurokracja państwowa.

Obszerne, 216-stronicowe opracowanie CIMI poświęciło oddzielny rozdział "przemocy przeciw osobie", która w wypadku ludności tubylczej łączy się ściśle z problemami ziemi. Raport odnotowuje 13 przypadków nadużywania władzy, 33 grożenia śmiercią, 34 inne pogróżki, 113 zabójstw, 20 zabójstw z powodu niedbalstwa, 13 przypadków celowego zadania ran, 16 aktów rasizmu i dyskryminacji kulturowej, 24 zamachy na życie i 10 przypadków przemocy seksualnej. Łącznie daje to rekordową liczbę 276 aktów przemocy wobec ludności tubylczej w 2019, a więc ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej, gdy było ich 110.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję