Reklama

Terroryzm

Sudan Płd.: Kościół zaszokowany zabójstwem trojga dzieci

„To zatrważająca wiadomość. Zjednoczmy się w modlitwie w tym momencie żałoby prosząc Boga o pokój i miłosierdzie dla naszego narodu” – powiedział bp Eduardo Hiboro Kussala na wieść o brutalnym zamordowaniu w Sudanie Południowym trojga dzieci. Trzy siostry: Lydia, Blessings i Nura Edward zostały znalezione w kałuży krwi w rodzinnym domu. Miały 9, 7 i 4 lata.

[ TEMATY ]

dzieci

Sudan Południowy

morderstwo

Vatican News

Według pierwszych ustaleń, ofiary były same w miejscu zamieszkania, ponieważ matka chwilowo znajdowała się na zewnątrz. Sprawcy zabójstwa nie są jeszcze znani. Brutalne zabójstwo wywołało szok. „Jestem głęboko zasmucony, ponieważ dzieci nie powinny być traktowane, jako nieprzyjaciele na tym świecie” – podkreślił abp Stephen Ameyu Martin Mulla. Zaapelował do władz o większą ochronę ludności, szczególnie kobiet i dzieci. Sudański hierarcha przypomniał, że życie jest cennym darem Boga i nikt nie ma prawa go odbierać.

Sytuacja w tym najmłodszym państwie świata jest wciąż bardzo trudna. Zainicjowany proces pokojowy nie przynosi oczekiwanych rezultatów. W kraju szerzy się przemoc.

2020-08-07 17:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

2 tysiące kameruńskich dzieci objętych "Adopcją Serca"

2020-09-17 20:02

[ TEMATY ]

dzieci

Kamerun

Adopcja Serca

Ze strony internetowej Sióstr Opatrzności Bożej

Dzieci, które oczekują na naszą pomoc

Dzieci, które oczekują na naszą pomoc

Misja katolicka Doumaintang w Kamerunie zachęca wiernych do wsparcia akcji „Adopcja Serca”, która polega na opłaceniu przez rodziców zastępczych czesnego w szkole. Od początku jej trwania ze wsparcia skorzystało ok. 2 tys. dzieci i młodzieży. Parafia jest jedną z najmłodszych wspólnot w diecezji Doumé Abong-Mbang, we wschodnim Kamerunie.

- Dzisiaj absolwentami naszej akcji są m.in. prawnik, żandarm, czy doktorant specjalizujący się w hodowli ryb. To cieszy, bo akcja pokazuje, że trzeba inwestować w edukację dzieci i młodzieży, będących w trudnej sytuacji materialnej – powiedział Radiu Plus Radom ks. Mirosław Bujak, proboszcz parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Doumaintang.

Ks. Bujak dodaje, że problemem są kryteria doboru osób, którym trzeba pomóc. - To czasem rodzi emocje. Mamy dzieci, których rodzice umarli na AIDS a teraz są wychowywani przez najbliższą rodzinę. Ponadto pojawia się „pokusa” by wspierać osoby, które angażują się w życie Kościoła. A co jeśli pojawi się nagle uzdolniony adwentysta? Staramy się pomagać wszystkim. Cieszę się, że mamy wiele osób z Polski, które wspierają akcję i za wszelkie wsparcie już dzisiaj bardzo dziękuję – powiedział ks. Bujak, kapłan diecezji radomskiej. Szczegóły akcji dostępne są na stronie misja.doume.info

W Kamerunie edukacja nie jest obowiązkowa, dlatego przy panującej tam biedzie, wiele rodzin nie stać na zapewnienie wykształcenia wszystkim dzieciom.

Ks. Mirosław Bujak poinformował również, że w ostatnim czasie udało się wybudować murowany kościół parafialny.

- Kościół jest otwarty, ale trzeba jeszcze wykonać kilka prac wykończeniowych takich malowanie czy montaż okien. W ostatnim czasie wiele energii poświęciliśmy budowie domu parafialnego. Parafia liczy wiele wiosek. Dlatego trwają obecnie prace przy budowie 6 kaplic. W jednej z wiosek staramy się wybudować studnię – powiedział misjonarz.

Ks. Bujak cieszy się, że utworzono specjalny fundusz pomocowy dla polskich misjonarzy zmagających się z COVID -19, który pogarsza i tak już złą sytuację materialną i sanitarną w wielu krajach misyjnych. Misjonarze mogą otrzymać jednorazową pomoc w wysokości 2000 euro na zakup żywności, lekarstw, środków ochrony osobistej, w tym maseczek. - To również problem ekonomiczny dla Kamerunu, bowiem w tym kraju spożywany jest głównie ryż z eksportu a granice są zamknięte – powiedział ks. Bujak.

Misja Doumaintang położone jest we wschodnim Kamerunie. Parafia jest jedną z najmłodszych w diecezji. Położona jest z dala od głównej drogi, a należy do niej wiele wiosek-wspólnot usytuowanych wzdłuż trzech dróg.

CZYTAJ DALEJ

Razem z o. Pio

2020-09-20 20:38

Archiwum parafii

Ks. proboszcz przy relikwiach św. o. Pio

Ks. proboszcz przy relikwiach św. o. Pio

Dziś w parafii pw. Narodzenia NMP i św. Marcina w Strzelcach nastąpiło wprowadzenie relikwii św. o. Pio.

Uroczystości przewodniczył ks. ŁukaszRomańczuk. Mszę św. koncelebrował proboszcz parafii, ks. Krzysztof Odzimek.

Relikwie trafiły do parafii staraniem ks. proboszcza. Jest to fragment bandażu, którym opatrywane były rany św. o. Pio.

Rozpoczynając homilię, ks. Łukasz zauważył, że dziś św. o. Pio, poprzez swoją pobożność, troskę o zbawienie człowieka i bezpośredniość w relacji z człowiekiem, byłby częstym gościem na pierwszych stronach gazet, które prawdopodobnie podjęłyby krytykę, że w sposób surowy i ostry nawołuje do nawrócenia.

Mówił także o świętym z Pietrelciny jako osobie w sposób szczególny obdarzonej przez Pana Boga.

- Św. o. Pio miał łaskę przenikania w ludzkie sumienie, wykorzystywał to, aby naprowadzić człowieka na nawrócenie

Kaznodzieja popatrzył także na życie św. o. Pio w kontekście dzisiejszej Ewangelii, mówiącej o Panu winnicy, która o różnych godzinach zaprosił do pracy robotników.

- Święty kapłan był tym, który nawoływał do przyjścia do pracy w winnicy. Czyli pomagał w nawróceniu na różnych etapach życia człowieka, tak, aby mogli odebrać tego denara, jakim jest życie wieczne - mówił.

Po błogosławieństwie, relikwie zostały przeniesione na specjalne miejsce przygotowane na ołtarzu bocznym. Tam ks. proboszcz odmówił modlitwę za wstawiennictwem św. o. Pio.

W parafii znajdują się relikwie m.in. św. Rity, św. Faustyny, Pastuszków z Fatimy (św. Franciszek i św. Hiacynta)

CZYTAJ DALEJ

USA: znany lider ewangelikalny Mark Galli przyjął wiarę katolicką

2020-09-21 15:15

[ TEMATY ]

wiara

twitter.com

Mark Galli - jeden z najbardziej wpływowych liderów wspólnot ewangelikalnych w Stanach Zjednoczonych przyjął wiarę katolicką. Przez ostatnich siedem lat pełnił funkcję redaktora naczelnego ewangelikalnego miesięcznika „Christianity Today”. W przeszłości był pastorem Kościoła prezbiteriańskiego.

Mark Galli zasłynął w ostatnich latach z krytyki prezydenta Donalda Trumpa. Zastrzega jednak, że jego nawrócenie nie miało motywów politycznych, lecz jest owocem osobistego dojrzewania. Zapewnił zarazem, że wstępując do Kościoła katolickiego, nie wyrzeka się swych ewangelikalnych przekonań.

Informujący o nawróceniu Marka Galli dziennik „La Croix” zauważa, że nie jest to przypadek odosobniony. Podobną drogę wybrało w ostatnich latach wiele ważnych osobistości wspólnot ewangelikalnych w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza w środowisku akademickim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję