Tour de Pologne - wspaniały triumf Evenepoela, Majka czwarty
Belg Remco Evenepoel z ekipy Deceuninck-Quick Step wygrał po długiej, samotnej ucieczce czwarty etap wyścigu kolarskiego Tour de Pologne i zdobył koszulkę lidera. Rafał Majka (Bora-Hansgrohe) zajął czwarte miejsce.
Evenepoel samotnie pokonał ostatnie 51 km królewskiego odcinka. Na mecie wyprzedził o blisko dwie minuty Duńczyka Jakoba Fuglsanga (Astana). Blisko dwie i pół minuty stracili Brytyjczyk Simon Yates (Mitchelton-Scott) i Majka, którzy stoczyli ze sobą pojedynek o trzecią lokatę, przegrany przez Polaka. Taka sama jest kolejność w klasyfikacji generalnej.
20-letni Evenepoel, niespełniony piłkarz, potwierdził, że jest jednym z największych talentów kolarskich. Już od dwóch lat zachwycają się nim nie tylko belgijskie media. W ubiegłym roku został mistrzem Europy i wicemistrzem świata elity w jeździe indywidualnej na czas. Przed tygodniem triumfował w silnie obsadzonym wyścigu Dookoła Burgos.
Wiele wskazuje na to, że w niedzielę wygra również Tour de Pologne. Ostatni etap, z Zakopanego do Krakowa, nie powinien już wnieść większych zmian w czołówce klasyfikacji generalnej. (PAP)
Alberto Contador, Peter Sagan, Jonas Vingegaard, Michał Kwiatkowski czy Rafał Majka - te nazwiska zna każdy kibic kolarstwa. Wszyscy u progu kariery odnieśli sukces w Tour de Pologne. W sobotę w Poznaniu rozpocznie się 80. edycja tej imprezy.
Tour de Pologne uzyskał najwyższą kategorię UCI w 2005 roku i może nie natychmiast, ale stopniowo stał się wyścigiem wschodzących gwiazd. Od 18 lat startują w nim obowiązkowo wszystkie grupy elity. Ponieważ jest rozgrywany między lipcowym Tour de France a sierpniowo-wrześniowym Vuelta a Espana, ekipy często przysyłają do Polski głodnych sukcesu młodych kolarzy, którzy nie zmieścili się do składów na wielkie toury.
- Najważniejsze są źródła, a im więcej ich znamy i im bardziej historię z nich odczytujemy, tym łatwiej jest nam radzić sobie z teraźniejszością – mówi nowy dyrektor Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie, ks. dr Rafał Szczurowski. 10 lutego ponownie otwarta zostanie czytelnia naukowa.
„Zabójczy wirus z Azji, kolejne kraje wprowadzają kontrole na lotniskach”, „kwarantanna i rygorystyczne procedury” – to tylko przykłady nagłówków w polskich mediach z ostatniego tygodnia. Choć wirus Nipah jest bardzo groźny, to jednak dla nas w Polsce bardziej niebezpieczne są nawracające przypadki listeriozy z francuskiego sera.
Pandemię SARS-Cov2 dosyć długo bagatelizowałem, aż stała się tak popularna, że jako dziennikarz musiałem się nią zająć. Wiadomy było, że wirus będzie dyktował warunki życia, zdrowia i gospodarki na całym świecie. Nauczyłem się też, że jak coś niepokojącego tzn. wirusowego dzieje się w Azji, to najlepiej sprawdzać jak reagują państwa, które najlepiej radziły sobie z ostatnią pandemią, bo reagowały stanowczo, adekwatnie i w odpowiednim czasie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.