Reklama

Razem już 70 lat

- Co niedzielę to najstarsze małżeństwo w naszej parafii widzę na Mszy św. w kościele filialnym w Mechowie - powiedział mi proboszcz parafii w Brzesku Szczecińskim ks. kan. January Żelawski. - A przecież Kazimiera i Władysław Sadłoniowie są już 70 lat sakramentalnym małżeństwem, a sędziwy Jubilat przez długie lata udzielał się w radzie parafialnej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W sobotę 15 maja br. w Mechowie została odprawiona dziękczynna Msza św. w intencji kamiennych Jubilatów z udziałem rodziny oraz miejscowej społeczności przez wspomnianego Księdza Kustosza. W podniosłej uroczystości wziął też udział Burmistrz Miasta i Gminy Pyrzyce, by wyrazić wdzięczność za długoletnią pracę państwa Sadłoniów na rzecz tej rolniczej gminy.
Kazimiera i Władysław Sadłoniowie są najstarszym małżeństwem nie tylko na terenie parafii Brzesko, ale także na obszarze dekanatu pyrzyckiego, co potwierdza USC. Pobrali się z wielkiej miłości w Zielone Święta 13 maja 1940 r., zawierając małżeństwo w kościele parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela w Białaczowie (obecnie diecezja radomska). On miał wówczas 24 lata, a ona - 18.
Tam we wsi Ossa było im dane prowadzić niewielkie, 2-hektarowe gospodarstwo. W czasie wojny pan Władysław brał udział w walkach o wyzwolenie Warszawy jako żołnierz 18. Pułku Piechoty. Obecnie ma stopień podporucznika.
W grudniu 1947 r. w ramach akcji zasiedlania Ziem Zachodnich opuścili rodzinną ziemię kielecką i znaleźli się w Mechowie w gminie pyrzyckiej, gdzie ówczesne władze przyznały im 12-hektarowe gospodarstwo rolne. Uprawiali je do chwili przejścia na emeryturę.
„Dla nas dzień 13 maja stał się tak szczęśliwy jak dla Ojca Świętego Jana Pawła II, bo opiekuje się nami Matka Boża Fatimska - wyraża swoje zadowolenie sędziwa Jubilatka. - My w tym dniu założyliśmy rodzinę, a wielkiego Papieża uratowało od śmiercionośnej kuli Niepokalane Serce Maryi. Tym większa dla nas radość, że Matka Boża przez ten dzień połączyła nas ze sługą Bożym Janem Pawłem.
Sadłoń był nie tylko dobrym rolnikiem, ale także znakomitym działaczem społecznym, piastując funkcje radnego na szczeblu gminy, powiatu i województwa. Zaangażowany był również w rozmaite związki rolnicze, a obecnie także w organizacjach kombatanckich.
Sadłoniowie są rodzicami pięciorga dzieci, z których dwoje już nie żyje. Doczekali się 12 wnuków i 6 prawnuków. W Mechowie mieszkają samodzielnie, ale tuż obok prowadzi przejęte gospodarstwo od zasłużonych rodziców Andrzej wraz z żoną Jadwigą, troszcząc się o nich.
Z okazji Złotych i Diamentowych Godów Małżeńskich docenił ich Prezydent RP, przyznając Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie oraz Kustosz sanktuarium w Brzesku, celebrując uroczystą Mszę św. w intencji Sadłoniów. Błogosławieństwo przesłał też Arcybiskup Szczecińsko-Kamieński.
Jubilaci są czcicielami Matki Bożej Brzeskiej, a Ta nie zapomina o nich: „Rok temu na parkingu w Pyrzycach ktoś cofając samochodem, nie obejrzał się i uderzył mnie w kolana - wspomina pan Władysław. - Oba zostały poważnie uszkodzone, a ja byłem przekonany, jak zresztą lekarze, że one nigdy się nie zrosną. Zrozpaczony powierzyłem się opiece Matce Bożej w naszym najstarszym na Pomorzu Zachodnim sanktuarium maryjnym. Miałem proroczy sen, w czasie którego usłyszałem takie pełne nadziei słowa: «Człowieku, nie załamuj się, bo Bóg jest z Tobą!». Wkrótce moje ponad 90-letnie kolana zrosły się i dziś chodzę normalnie nie tylko po mieszkaniu, bez żadnego podpierania się, ale także do naszego kościoła w Mechowie”.
„Zawsze u nas Bóg i Kościół byli na pierwszym miejscu - dodaje pani Kazimiera - dlatego pomimo rozmaitych cierpień mogliśmy doczekać różnych małżeńskich i rodzinnych rocznic”.
Najważniejsze, że zawsze łączy ich dobroć i uśmiech. Potrafią się cieszyć każdym dniem i swoim długoletnim małżeństwem. Dają wszystkim wierszowaną receptę na udane życie małżeńskie: „Chcąc długo żyć, trzeba wierzącym być”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Brazylia: w Natal spłonął pomnik Matki Bożej Fatimskiej

2026-02-25 19:27

Adobe Stock

W mieście Natal, na północnym wschodzie Brazylii, spłonął w środę pomnik przedstawiający Matkę Bożą Fatimską. Budowla usytuowana w stolicy stanu Rio Grande do Norte była wykonana z łatwopalnych materiałów - przekazały lokalne władze. Z dotychczasowego śledztwa wynika, że do zapalenia się posągu doszło na skutek zwarcia instalacji elektrycznej wmontowanej w pomnik. W tragicznym zdarzeniu ucierpiał jeden z pracowników, który został poparzony.

Do wypadku doszło, krótko przed inauguracją wysokiego na ponad 30 m pomnika Matki Bożej Fatimskiej. Całość przedsięwzięcia, jak szacują lokalne władze opiewała na kwotę 15 mln brazylijskich reali, czyli równowartość ponad 10 mln złotych. Do ukończenia pomnika, usytuowanego na postumencie o wysokości 8 m brakowało montażu korony. Inauguracja tego jednego z największych na świecie pomników Maryi, zaplanowana była w Natal na marzec br.
CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje Papieża: Chwała, którą objawi Bóg

2026-02-25 20:44

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Chwała objawi się dopiero przed Obliczem Boga. W każdym z nas jest ona wyciśnięta, jednak może zostac przysypana warstwami ciemności, które trzeba usunąć. Obecna przeciętność i rozpacz z powodu uporczywych porażek nie muszą być ostateczne; Boży plan wobec nas jest nieskończenie piękny - mówił bp Erik Varden w siódmej nauce rekolekcji wielkopostnych, głoszonych dla Papieża i Kurii Rzymskiej.

Kiedy Jezus wyjaśnił, co znaczy trwać przy Nim i wejść do Królestwa, ku któremu wskazywał, „wielu spośród Jego uczniów wycofało się i już z Nim nie chodziło”. Nie chcieli przyjąć Jego nauki o realizmie sakramentalnym, nierozerwalności małżeństwa i konieczności Krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję