Reklama

Dolny Śląsk na wakacje - Góry Stołowe

Bajkowa Kraina

Niedziela wrocławska 30/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mamut, wielbłąd i...

Reklama

Góry Stołowe to jedno z pasm Sudetów Środkowych, okalające od północnego zachodu Kotlinę Kłodzką. Są to jedyne w Polsce góry płytowe zbudowane przez poziomo leżące płyty górno-kredowych piaskowców powstałych na dnie istniejącego tu ok. 90 mln lat temu morza. Potężne płyty tego piaskowca poddawane przez miliony lat procesom wietrzenia, erozji, denudacji utworzyły skalne urwiska, grzbiety, grzyby, iglice, fantastyczne formy skalne, które nazwano imionami zwierząt, ludzi i przedmiotów, tworząc w ten sposób opowiadania, baśnie i legendy.
Skupiska tych naturalnych skalnych rzeźb można spotkać na Szczelińcu Wielkim i na Skalniaku w labiryncie „Błędnych Skał”. Aby odwiedzić te unikatowe rzeźby skalne, można wyruszyć na małą wycieczkę samochodem z Radkowa drogą „Stu zakrętów” do Karłowa skąd po 665 schodach, po 45 minutach osiągniemy platformę widokową Szczelińca Wielkiego. Drogę można też pokonać rowerem lub pieszo za czerwonym, niebieskim lub żółtym szlakiem z Radkowa. Na szczycie Szczelińca Wielkiego, idąc wyznaczoną trasą, w ciągu 1 godziny poznamy „Mamuta”, „Wielbłąda”, „Słonia”, „Kokoszkę”, „Fotel Pradziada”, „Świątynię Indyjską”, „Głowę księżniczki Emilii” i rozpadlinę skalną „Piekiełko”, gdzie nawet w lipcu spotkać można płaty śniegu.
Szczeliniec Wielki jako atrakcja krajoznawcza znany był już w XVIII wieku. Labirynt skalny zwiedzali wnoszeni w lektykach wielcy tamtych lat, m.in. w 1790 r. król pruski Fryderyk Wilhelm II oraz Johann Goethe. Szczególnie wiele dla popularyzacji tego miejsca dokonał Franciszek Pabel, wójt Karłowa, który w 1813 r. otrzymał tytuł przewodnika i skarbnika Szczelińca Wielkiego.

Błędne Skały

Z Karłowa, pieszo Lisim Grzbietem, obok Fortu Karola (dawna stanica strzegąca tzw. Praskiego Traktu) za czerwonymi znakami po około 1,5 godz. osiągniemy „Błędne Skały”. To niezmiernie malowniczy i tajemniczy labirynt skalny położony u stóp Skalniaka na wysokości 850 m n.p.m. Labirynt tworzą regularnie spękane w wyniku mechanicznego wietrzenia bloki piaskowca. Wysokość poszczególnych bloków sięga od 6 do 12 metrów. Są to grzyby, baszty, iglice tworzące często bajeczną scenerię, jak „sala balowa krasnoludków”, „port gdyński” czy też wąskie uliczki starego miasta. Po około 30-minutowej wędrówce i krótkim odpoczynku ruszamy dalej za znakami zielonymi. Droga prowadzi nas do wsi Pstrążna. Tu warto zajrzeć do kościoła pw. Trójcy Świętej i zwiedzić Skansen Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego, założony w 1991 r. Szczególną atrakcją będą odwiedziny w ruchomej szopce z 250 figurkami poruszanymi napędem elektrycznym. Szopkę tę wykonał miejscowy rzemieślnik Franciszek Stepan.

Kaplica Czaszek

Droga do Czermnej zajmie nam około 1,5 godziny. Czermna, dawna wieś jest dziś jedną z dzielnic Kudowy-Zdroju. Tutaj koniecznie odwiedzamy kościół parafialny pw. św. Bartłomieja oraz Kaplicę Czaszek. Kaplica powstała w 1776 r., zbudowana z inicjatywy ks. Wacława Tomaszka, proboszcza parafii w Czermnej. Zgromadził on szczątki ofiar wojny trzydziestoletniej (1618-1648) oraz wojen śląskich (II poł. XVIII wieku). W ten sposób powstał tu swoisty grobowiec upamiętniający wojny i zarazy. Ściany kaplicy, strop oraz ołtarz są pokryte prawie 4 tysiącami czaszek i piszczeli, a w krypcie pod podłogą znajduje się kolejne 21 tysięcy szczątków ludzkich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wierzący ma czuwać, bo i zło nie śpi

2026-02-19 08:01

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Vatican Media

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu zawsze jest czytana Ewangelia, która mówi o czterdziestu dniach przebywania Chrystusa na pustyni i o kuszeniu, które nastąpiło zaraz potem. Pytamy więc, dlaczego słyszymy o tym od razu na początku?

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”». Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”». Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.
CZYTAJ DALEJ

Kiedy krypta w Asyżu staje się lustrem

2026-02-22 13:18

[ TEMATY ]

św. Franciszek

dr Milena Kindziuk

Red

Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.

Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Sarah apeluje do lefebrystów o jedność z Kościołem rzymskim i posłuszeństwo papieżowi

2026-02-23 06:53

[ TEMATY ]

kard. Robert Sarah

Vatican Media

„Najlepszym sposobem obrony wiary, Tradycji i autentycznej liturgii będzie zawsze naśladowanie posłusznego Chrystusa. Chrystus nigdy nie nakazałby nam zniszczenia jedności Kościoła” - stwierdza kard. Robert Sarah. Emerytowany prefekt Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów odniósł się w artykule opublikowanym na łamach "Le Jorunal Du Dimanche" do zapowiedzi konsekracji biskupich bez mandatu papieskiego przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X.

Kard. Sarah przypomina, że Chrystus i Kościół są nierozdzielni. Wychodząc od od wyznania św. Piotra (Mt 16,16) i podkreśla, że: Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem, Chrystus działa i objawia się w swoim Kościele, a pełnia środków zbawienia (wiara, sakramenty, łaska) znajduje się wyłącznie w Kościele. Przywołuje tu myśl Augustyn z Hippony: „Gdzie Piotr tam jest Kościół” (Ubi Petrus, ibi Ecclesia).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję