Reklama

Polityka

5 pytań do… ministra Zbigniewa Gryglasa

[ TEMATY ]

wywiad

5 pytań do...

Ministerstwo Aktywów Panstwowych

Zbigniew Gryglas

Zbigniew Gryglas

Piotr Grzybowski: - Panie Ministrze, co stało za decyzją ustanowienia pełnomocnika rządu ds. rozwoju morskiej energetyki wiatrowej i dlaczego morskiej?

Zbigniew Gryglas: - Przede wszystkim rozwój w Polsce morskiej energetyki wiatrowej jest projektem przemysłowym, a nie wyłącznie energetycznym. Bardzo ważne jest, byśmy wykorzystali wszelkie możliwości, które - można powiedzieć - dał nam Stwórca, bo Bałtyk jest bardzo dobrym terenem do rozwoju branży energetycznej. Fachowcy twierdzą, że mamy na Bałtyku nawet lepsze warunki, niż na Morzu Północnym, gdzie ta gałąź się bardzo mocno rozwija. Grzechem byłoby więc nie wykorzystać tego, tym bardziej, że jesteśmy zobowiązani dokonać transformacji naszego sektora elektro-energetycznego, krótko mówiąc przestawić się na trochę inne źródła energii. Obok dotychczasowych paliw kopalnych, głównie węgla, musimy postawić także na nowe źródła energii, w tym przypadku źródła odnawialne.

- Po co nam energia z wiatru?

- My potrzebujemy wszystkich źródeł energii. Potrzebujemy pracującej w podstawie energetyki jądrowej przyszłości. Długi czas jeszcze będziemy korzystali z naszych zasobów węgla, ale w takim zakresie jak dzisiaj, nie jest to już możliwe z kilku powodów: nie tylko dlatego, że mamy do czynienia ze stałą presją UE, ale mamy też do czynienia z coraz większą presją ogólnoświatową. Kilka lat temu, pamiętamy, odbywał się w Polsce szczyt klimatyczny, na którym szefowie państw, czy osoby odpowiedzialne za energetykę, doszli do konkretnego wniosku, że świat będzie powoli odchodził od paliw kopalnych, troszcząc się o klimat i zdrowie obywateli. Dlatego musimy w większym stopniu wykorzystać źródła odnawialne i w ten kierunek bardzo dobrze wpisuje się morska energetyka wiatrowa. Ona jest w wielu aspektach mniej konfliktowa, powodująca mniej napięć społecznych, bo mówiąc kolokwialnie, wiatraków na morzu widzieć nie będziemy. Jako żeglarza często denerwują mnie wiatraki górujące nad pięknymi miasteczkami na Mazurach. Czasem mam ochotę doprowadzić do tego, żeby one stamtąd zniknęły, bo rzeczywiście ingerują w krajobraz.

Natomiast podkreślę raz jeszcze: wypoczywając nad polskim Bałtykiem, z plaży tych wiatraków nie zobaczymy, one będą w odległości kilku do kilkudziesięciu kilometrów od wybrzeży. Są tak świetnie przemyślane i zlokalizowane, że nie będą przeszkadzały rybakom, ani naszym dzielnym marynarzom ćwiczącym na Bałtyku.

Podziel się cytatem

Wyciągnęliśmy wnioski płynące z rozwoju energetyki wiatrowej lądowej i na morzu tych błędów nie popełnimy, będziemy już bardziej rozumni i w taki sposób skonstruujemy ten sektor energetyki. To są źródła odnawialne, które dzisiaj stają się z roku na rok coraz bardziej efektywne. Obecnie jest likwidowana pierwsza farma wiatrowa, która powstała na morzu u wybrzeży Danii w roku 1991. Wtedy, proszę sobie wyobrazić, moc takiej pojedynczej turbiny wynosiła 450kW. Dzisiaj ta moc jest ponad dwudziestokrotnie większa, więc zamiast 20 wiatraków w przeszłości, dzisiaj stawiamy jeden, który daje nam taki sam uzysk energii. Nie musimy być fachowcami, nawet jako laicy wiemy, że wiatr na morzu wieje niemal w sposób ciągły, więc produkcja energii na morzu jest dużo bardziej efektywna, przynosi większe korzyści. Mówiłem już o tym, że jest to projekt bardziej gospodarczy niż energetyczny i wiążemy z nim ogromne nadzieje, bo w Polsce już ponad 100 firm produkuje na rzecz Polskiej energetyki.

Reklama

- Jaki jest potencjał Bałtyku do produkcji energii?

- Potencjał jest olbrzymi i Polska może zająć tutaj zdecydowanie pierwsze miejsce. Opracowaliśmy plan zagospodarowania obszarów morskich, czyli krótko mówiąc wiemy już, gdzie będziemy lokalizować farmy wiatrowe, tak, żeby nikomu nie przeszkadzały i szacujemy ich pojemność na ponad 20 GW. Żeby odnieść to do dzisiejszych mocy, które mamy zainstalowane, to oznacza prawie 40% wszystkich mocy, które mamy w naszym systemie. Oczywiście Polska będzie się w kolejnych latach bardzo dynamicznie rozwijała, więc energii będziemy potrzebować więcej. Finalnie liczymy, że około 20% energii będziemy pokrywali właśnie z morza.

- Czy będziemy wykorzystywali polskie technologie i polskie firmy do budowy farm wiatrowych?

- Tu jesteśmy w całkiem dobrej sytuacji wyjściowej. Powiem tak: jak Brytyjczycy zaczynali swoją przygodę z energetyką morską, zaczęli od 5% swojego wkładu (to znaczy, że tylko 5% produktów, usług pochodziło z rynku brytyjskiego, wszystkie inne były importowane). Naszą ambicją jest to, by zacząć z poziomu ok 40%, a nawet 50% i mamy na to wielkie szanse, bo produkujemy dzisiaj fundamenty, wieże do morskich farm, a także kable podmorskie, które są istotnym elementem infrastruktury (trzeba wspomnieć, że firma krajowa, która produkuje te kable jest liderem światowym w takiej produkcji). Trwają dzisiaj prace nad polskim transformatorem, trafostacją, która jest potrzebna do rozwoju usług. Nasza stocznia w przeszłości wyprodukowała statek służący do budowy morskich farm, tak zwany jack-up, a więc jesteśmy w stanie wytworzyć flotę. Jesteśmy w stanie wytworzyć właściwie wszystkie komponenty, poza jednym- sercem elektrowni wiatrowej, którą jest turbina. Turbiny nie produkujemy, ale - ja to często powtarzam - niestety nie było nas w tej grze przez 50 lat i bardzo trudno zapóźnienia z okresu PRL nadrobić. Liczę na to, że jeden, czy może kilku światowych producentów zdecyduje się na zlokalizowanie produkcji turbin w Polsce i że polskie firmy będą dostarczały komponenty. Może w przyszłości uda nam się także wyprodukować naszą polską turbinę. Tak się stało w Danii, która jak wspomniałem była pionierem w rozwoju energetyki morskiej, więc tak się stać może także w Polsce.

- Kiedy popłynie pierwszy prąd z naszych farm wiatrowych do naszych gniazdek ?

- Dzisiaj mamy prywatną firmę polską, która jest inwestorem oraz firmy z udziałem kapitału państwowego. Myślę o PGE i PKN ORLEN, bo to są liderzy tych projektów w Polsce. Te dwie wspomniane przeze mnie firmy są już na etapie zgód środowiskowych, a więc rozpoczną pracę nad konkretnym projektem budowlanym i w przyszłości uzyskają pozwolenie na budowę. Tak więc czas, który nas dzieli od pierwszego uruchomienia jest już niewielki. Ja się spodziewam, że w roku 2024 do polskich odbiorców popłynie już prąd z Bałtyku.

2020-09-12 08:58

Ocena: +1 -5

Reklama

Wybrane dla Ciebie

5 pytań do... Tomasza Rzymkowskiego, sekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki

[ TEMATY ]

5 pytań do...

Archiwum autora

Jakie powinno być kształcenie młodzieży? Czy wróci w szkołach relacja mistrz-uczeń? Jak nadrobić zaległości z ostatniego roku? - o tym w kolejnym wydaniu z cyklu „5 pytań do…” Tomasza Rzymkowskiego –sekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki.

Piotr Grzybowski: Cytując Jana Zamoyskiego: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie”. Czy wiemy, jakie ma być to chowanie?

CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2021 r.

Czerwiec to miesiąc personalnych zmian wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.

CZYTAJ DALEJ

Legnica: ingres bp. Andrzeja Siemieniewskiego do katedry legnickiej

2021-09-20 15:09

[ TEMATY ]

bp Andrzej Siemieniewski

Niedziela Legnicka

W Legnicy odbył się w poniedziałek ingres bp. Andrzeja Siemieniewskiego do tamtejszej katedry. - Abyśmy wszyscy stawali się świątynią Boga i mężnymi świadkami Jego miłości do ludzi – mówił w homilii nowy biskup legnicki, cytując słowa wypowiedziane 25 lat temu w Legnicy przez papieża Jana Pawła II. W uroczystości wzięli udział liczni biskupi, na czele z nuncjuszem apostolskim w Polsce abp. Salvatore Pennacchio.

W uroczystej liturgii obok abp. Salvatore Pennacchio wzięli udział liczni biskupi, m.in. abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, bp Tadeusz Lityński, biskup diecezji zielonogórsko – gorzowskiej, bp Marek Mendyk, biskup diecezji świdnickiej, bp Wolfgang Ipolt, biskup diecezjalny Görlitz oraz bp Włodzimierz Juszczak, biskup eparchii wrocławsko – gdańskiej Kościoła greckokatolickiego. Liturgię koncelebrowali liczni duchowni głównie z terenu metropolii wrocławskiej. Wzięli w niej udział również duchowni Kościołów chrześcijańskich m.in. bp Waldemar Pytel, biskup diecezji wrocławskiej Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w RP a także przedstawiciele Kościoła Prawosławnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję