Reklama

Wiadomości

Ziobro: potrzebujemy kompromisu

W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości na ul. Nowogrodzkiej po godz. 13 zebrało się kierownictwo partii, które ma rozmawiać o przyszłości Zjednoczonej Prawicy oraz dalszej obecności w rządzie polityków Porozumienia i Solidarnej Polski, w tym Ziobry.

[ TEMATY ]

Zbigniew Ziobro

Archiwum Ministerstwa Sprawiedliwości

Minister sprawiedliwości zorganizował konferencję prasową w Warszawie na pół godziny przed rozpoczęciem rozmów PiS. Przekonywał, że Zjednoczona Prawica jest potrzebna Polsce. "Zjednoczona Prawica dobrem, ta koalicja przyniosła wiele dobrego Polsce, wiele pozytywnych zmian w różnych obszarach. Nie jesteśmy na pewno idealni, ale jesteśmy dużo lepsi od tych, którzy byli przed nami" - mówił minister sprawiedliwości.

Wyraził przekonanie, że to projekt mający przed sobą jeszcze "wielką przyszłość". "Nawet w rodzinie kochających się ludzi bywa, że czasami dochodzi do napięć, sporów, emocji i konfliktów. Te konflikty mądrość każe rozwiązywać tak, by nie było prawdą to, że z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu. (...) Mam nadzieję i jestem przekonany, że nasza koalicja nie tylko dobrze wychodzi na zdjęciach, ale dobrze wychodzi przede wszystkim w działaniu" - oświadczył.

Reklama

Jak przekonywał, warto, by koalicja Zjednoczonej Prawicy "przy pewnych napięciach, które w sposób naturalny się pojawiają, nadal trwała".

Ziobro wskazywał, że napięcia pojawiają się nawet wewnątrz partii, zwłaszcza tych wielkich. "Świadczy o tym choćby ostatnie głosowanie też w PiS (nad projektem ws. ochrony zwierząt - PAP), gdzie pojawiły się różnice zdań i opinii, jeżeli chodzi o jedną z ustaw dotyczących bardzo ważnych, bardzo trudnych też z drugiej strony zagadnień dotyczących polskiej wsi, polskich rolników i też zwierząt, (...) wrażliwości na losy zwierząt" - zaznaczył Ziobro. "Bardzo szanuję oczywiście tych wszystkich, którzy te wartości mają na uwadze, ale też nie możemy pomijać, rzecz jasna, sytuacji rolników" - dodał, nawiązując do uchwalonej przez Sejm w piątek ustawy o ochronie zwierząt.

W głosowaniu, mimo dyscypliny klubowej, przeciw ustawie opowiedziało się 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski oraz dwóch z Porozumienia; 15 posłów partii Jarosława Gowina wstrzymało się od głosu.

Reklama

"Jestem przekonany, że właśnie mądrość koalicji naszej - która z istoty swojej musi wiązać się z pewnymi różnymi akcentami, czasami odrębnościami, jeżeli chodzi o sprawy programowe - pozwala dojść również do porozumienia i do znalezienia kompromisów w tak trudnych czasami sprawach, tak ważnych, jeżeli chodzi o ochronę zwierząt i ważnych (...) jeśli chodzi o sytuację polskiej wsi" - powiedział Ziobro.

Według niego, w tej sprawie należy ważyć racje. "Możemy na pewno ten świat poprawić w każdym tego słowa znaczeniu, również w obszarze tej ustawy. Takiego kompromisu i takiej rozmowy potrzebujemy i jesteśmy na nią otwarci i gotowi" - zadeklarował minister.

Ziobro przekonywał również, że - głosując ws. ustawy o ochronie zwierząt - jego formacja nie naruszyła programu Zjednoczonej Prawicy. "My nie mamy przekonania jako Solidarna Polska, że dokonaliśmy głosowań, które by były sprzeczne z programem, mamy natomiast przekonanie, że możemy wyciągnąć wnioski z tego kryzysu, który niewątpliwie nastąpił, i mam nadzieję, że wzmocni nas jako koalicję" – powiedział.

Zaznaczył, że inne koalicje funkcjonujące w ostatnich 30 latach "często trzeszczały w szwach, napięcia były nieporównywalnie większe niż w tej koalicji, która ma za sobą wiele zwycięstw". "To właśnie nasza zgodna współpraca, przy zachowaniu pewnych odmienności, odrębności, dała nam te zwycięstwa" – mówił. "Musimy rozmawiać i ufam, że jest czas jeszcze na rozmowę" - dodał minister sprawiedliwości.

Ziobro nawiązał też podczas konferencji do projektu noweli tzw. ustawy covidowej, zgodnie z którym naruszenie obowiązków służbowych lub innych przepisów przez osobę działającą na rzecz zapobiegania oraz zwalczania COVID-19 nie byłoby traktowane jako przestępstwo. Projekt ten został w czwartek zdjęty z porządku głosowań w Sejmie na wniosek PiS. Przedstawiciele Solidarnej Polski deklarowali, że zagłosują przeciw temu projektowi.

Ziobro mówił w poniedziałek, iż nikt nie zaprzeczy, że świat znalazł się w sytuacji nadzwyczajnej związanej z pandemią. Zaznaczył, że w takim momencie "normalne procedury działającego państwa muszą ustąpić na rzecz szybkości podejmowania decyzji, która oznacza możliwość uratowania ludzkiego życia". Jak wskazywał, to naturalne, że oczy wszystkich skierowane były na polski rząd, "by można było znaleźć niezbędne wyposażenie medyczne, które ograniczy konsekwencje tej pandemii, które będzie chronić w konsekwencji ludzkie życie". "I dla takich sytuacji z całą pewnością można (...) zastanowić się nad znalezieniem sytuacji wyjątkowych, również określonych w regułach prawnych" - wskazał Ziobro.

"My jesteśmy i byliśmy gotowi do takiej dyskusji, ale ten przepis w wersji, w której został przedstawiony, wymagał jeszcze dalszej refleksji (...). Jesteśmy gotowi rozmawiać, ale trzymając się zasady, że prawo wobec wszystkich jest równe" - powiedział. Jak mówił, chodzi o to, by przez przypadek nie przygotować rozwiązania powodującego, "że też i zwykli przestępcy czy aferzyści będą chcieli wykorzystać ten przepis jako wytrych i zagwarantować sobie bezkarność".

"Jesteśmy gotowi rozmawiać, żeby zasada co do swej istoty była podtrzymana, a nadzwyczajne sytuacje można było usprawiedliwić, ale można to uczynić tylko w ramach rozmów, negocjacji, a nie długich debat prowadzonych z udziałem mediów" - zaznaczył.

Podczas poniedziałkowej konferencji Ziobry dziennikarze nie mieli możliwości zadawania pytań. Ziobro zwrócił się do mediów, mówiąc, że jest gotów odpowiadać na pytania. "Ale też myślę, że mam też prawo prosić (...) o zrozumienie, że to, co powiedziałem - dobro koalicji, moje przekonanie, że nie ma podstaw, aby to, co przynosiło tak dobre efekty Polsce, co jest zagrożone, co może spowodować fatalne konsekwencje dla Polski, jeśli by się zadziały te decyzje, o których państwo też piszecie, (...) by to nie nastąpiło" - stwierdził.

"My wszyscy mamy jeszcze czas, by to nie nastąpiło, by to, co przez wiele lat dawało nam tak dobre efekty, mogło trwać dalej, ku chwale ojczyzny, ku chwale Polski i takie jest moje i wierzę, że tak się stanie i z tą nadzieją umawiam się z państwem na kolejne spotkanie" - dodał szef MS.(PAP)

2020-09-21 13:04

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zdaniem Polaków to Ziobro miał rację w tej sprawie

[ TEMATY ]

Zbigniew Ziobro

Archiwum Ministerstwa Sprawiedliwości

Tzw. ustawa covidowa, przez opozycję określana jako "ustawa bezkarność plus", nie cieszy się sympatią Polaków. W najnowszym sondażu portalu rp.pl zapytano respondentów, czy Solidarna Polska miała rację wetując te przepisy

Projekt, który poróżnił obóz władzy, wprowadza przepis w brzmieniu: "Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania Covid-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione".

Przepisy od początku były krytykowane przez opozycję, jednak sceptycznie odnosili się do nich również niektórzy politycy Zjednoczonej Prawicy. Przeciwko kontrowersyjnej ustawie otwarcie wypowiadali się posłowie Solidarnej Polski. O tę sprawę zapytał portal rp.pl w swoim najnowszym sondażu.

"Czy uważasz, że Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry miała rację nie popierając ustawy gwarantującej bezkarność politykom i urzędnikom?" – tak brzmiało pytanie postawione Polakom.

Ponad połowa badanych, bo aż 51,2 proc., odpowiedziało "tak", a 15,3 "raczej tak". Z kolei odpowiedź "nie" wskazało 11,4 proc. ankietowanych, a odpowiedź "raczej nie" 5,8 proc. Ponadto 16,3 proc. badanych nie miało wyrobionego zdania w tej sprawie.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Uczestnicy protestu przeszli spod TK pod siedzibę PiS

Kilkuset uczestników protestu przeciwko czwartkowemu wyrokowi TK, który orzekł, że aborcja z powodu ciężkiej wady płodu jest niezgodna z Konstytucją przeszło spod TK pod siedzibę PiS. Policja wzywa ich do rozwiązania manifestacji.

Protest rozpoczął się przed godziną 19 pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Początkowo zebrało się tam kilkanaście osób. Jednak po godz. 19 pojawiło się ich więcej. Uczestnicy manifestacji protestowali tam przeciwko czwartkowemu wyrokowi TK.

Mieli ze sobą transparenty i kartki z hasłami: "Prawo ma nas chronić", "Macie krew na togach", czy "Zrozumcie prawica: to moja macica". Przed siedzibą TK namalowali również na chodniku napis: "Macie krew na rękach". Część uczestników wzięła ze sobą zapalone znicze oraz czarne parasolki.

Pikietujący co jakiś czas wykrzykiwali też: "Solidarność naszą bronią", "Hańba" oraz "Sędziowie budują piekło kobiet".

Z uwagi na to, że Warszawa znajduje się w czerwonej strefie, a organizacja większych zgromadzeń jest obecnie niemożliwa ze względu na pandemię koronawirusa, policja zaczęła informować zgromadzonych o panującym zagrożeniu.

PAP

"Policjanci informują zebranych o obostrzeniach związanych z reżimem sanitarnym i stosowaniu się do obowiązujących przepisów. Z uwagi na bezpieczeństwo zgromadzonych osób, podjęta została decyzja o wstrzymaniu ruchu pojazdów w alei Szucha" - informował PAP nadkom. Jarosław Florczak z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Po godz. 21 protestujący ruszyli spod siedziby TK i ulicami stolicy poszli w stronę siedziby Prawa i Sprawiedliwości przy Nowogrodzkiej. "Zgromadzone osoby rozpoczęły przemarsz przez centrum miasta. Policjanci w celu zapewnienia bezpieczeństwa wstrzymują czasowo ruch na odcinkach ulic, którymi poruszają się zgromadzeni" - podawał PAP nadkom. Florczak.

Jak relacjonuje obecny na miejscu reporter PAP, przed godz. 22 demonstranci coraz liczniej zaczęli się gromadzić pod ogrodzeniem siedziby PiS. Protestujący skandują m.in. "Hańba", "Mojej siostry będę bronić, kiedy państwo mnie nie chroni". Protestujący wznoszą też okrzyki obrażające policję i PiS. Zgromadzeni trzymają tęczowe flagi.

Pod budynkiem PiS policja zatrzymała jednego z demonstrantów, który rzucił szklaną butelką w kierunku funkcjonariuszy.

Ruch na ulicy Nowogrodzkiej jest wstrzymany na znacznym odcinku. Na okolicznych ulicach też występują utrudnienia.

Demonstranci w geście protestu rozlali również na chodniku czerwoną farbę obok, której widnieje napis "krew na rękach".

Przed godz. 22 policja zaczęła wzywać uczestników do rozejścia się. Manifestujący zadeklarowali, że idą w stronę domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na Żoliborzu.

W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu wskazano, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę.

Wyrok TK zapadł w pełnym składzie. Zdania odrębne złożyli sędziowie Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Diecezja dla seniorów

2020-10-23 22:42

[ TEMATY ]

seniorzy

instrukcja

diecezja zielonogórsko ‑ gorzowska

Archiwum Aspektów

W trosce o osoby starsze w okresie pandemii koronawirusa, diecezja zielonogórsko-gorzowska tworzy Diecezjalny Projekt Wsparcia Seniorów. To nowa inicjatywa duszpasterska Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej w Zielonej Górze.

Projekt diecezjalny opiera się na dwóch filarach:

I. Telefon dla Seniora

• Na stronie diecezjalnej Caritas (www.caritaszg.pl) udostępnione zostaną numery telefonów do kapłanów i świeckich psychologów, którzy w podanych godzinach będą mogli udzielać wsparcia duchowego i psychologicznego osobom starszym. 

II. Parafia dla Seniorów

W parafii – w miarę możliwości – należy zaprosić do współpracy psychologów i terapeutów, aby wraz z duszpasterzem tworzyli zespół osób, z którymi seniorzy mogliby kontaktować się w zakresie telefonicznej pomocy duszpasterskiej i psychologicznej.

Diecezjalny Projekt Wsparcia Seniorów jest duszpasterskim uzupełnieniem inicjatywy Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, które uruchomiło Solidarnościowy Korpus Wsparcia Seniorów.

Celem tej inicjatywy jest zabezpieczenie najpilniejszych potrzeb osób, które z racji wieku powinny ograniczyć wychodzenie z domu.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję