Reklama

Wstępna Środa

Niedziela przemyska 10/2011

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Jeszcze sto lat temu na polskiej wsi w tak zwaną Wstępną Środę (tak nazywano dawniej Popielec) wynoszono na strych wielkie patelnie - symbol tłustego i obfitego jadła, sygnalizując tym samym początek Wielkiego Postu. Gospodynie przyrządzały postny żur, który miał przez najbliższy okres być częstą potrawą na chłopskim stole. Ów żur jadany był w okresie Wielkiego Postu również i na królewskim dworze, a także po szlacheckich domach. Nasi pradziadowie w Środę Popielcową i Wielki Piątek bardzo surowo pościli i był to autentyczny post o chlebie i wodzie. Po domach dokonywano niezrozumiałych dziś dla nas obrzędów - zasłaniano obrazy i lustra, bowiem kojarzyły się one z niepotrzebnym zbytkiem, do skrzyń i komód chowano strojne ubrania, balowe suknie, unikano także żartów, a dzieciakom chowano zabawki...
Miniatury pontyfikałów krakowskich z piętnastego stulecia ukazują wielkopostny obrzęd posypywania głów popiołem. Z przekazów dowiadujemy się, iż powstrzymywaniem się od pokarmów w dzień Środy Popielcowej rozpoczynał okres Wielkiego Postu król Władysław Jagiełło, Zygmunt Stary, a także Anna i Izabela Jagiellonki. Świątobliwa królowa Jadwiga Andegaweńska w okresie wielkopostnym pościła o chlebie i wodzie w każdy piątek i środę. Monarchowie tym czasie wspierali materialnie ubogich, a z królewskich stołów przekazywano obfite kosze z żywnością do krakowskich przytułków. W młodym państwie piastowskim Bolesław Chrobry nakazał wybijanie zębów wszystkim tym, którzy łamali posty kościelne, co pokazuje jak poważnie okres ten traktowano kilkadziesiąt zaledwie lat po przyjęciu chrześcijaństwa przez Polskę.
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa Wielki Post trwał zaskakująco krótko, bo tylko 40 godzin (w Wielki Piątek i Wielką Sobotę). W czwartym stuleciu ewangeliczne przykłady czterdziestodniowego postu Chrystusa na pustyni i czterdziestoletniej wędrówki Izraelitów do Ziemi Obiecanej po ucieczce z egipskiej niewoli, dały zapewne impuls do wprowadzenia okresu czterdziestodniowego postu, jako odrębnego czasu w Kościele, o czym wzmianki znajdziemy w tzw. Liście wielkanocnym biskupa aleksandryjskiego Atanazego z 334 r. Potwierdza to w tym samym stuleciu niejaka Egeria, pątniczka do Ziemi Świętej, w swoim pamiętniku odnalezionym stosunkowo niedawno, bo w XIX stuleciu, a także św. Cyryl Jerozolimski, piszący o czterdziestu dniach pokuty. Misjonarz z Pomorza - św. Otton z Bambergu z XII wieku również wymagał od wiernych czterdziestodniowego postu. Wzmianki o posypywaniu głów popiołem, a raczej o naznaczaniu popiołem czoła znakiem krzyża świętego, zachowane w starych kopiach Sakramentarium Gregoriańskiego (oryginał powstał około 595 roku dla potrzeb papieskiej liturgii stacyjnej) pochodzą z VIII wieku. W tym dniu wszyscy wierni podchodzili przed Mszą św. do ołtarza, gdzie biskup naznaczał popiołem znak krzyża czoło każdego wiernego. Wypowiadał przy tym znaną formułkę: „Pamiętaj człowieku, iż prochem jesteś i w proch się obrócisz...”. Popiół używany do tej ceremonii pochodził ze spalanych palm święconych w Niedzielę Palmową (nie - jak wspominał niezrównany Jędrzej Kitowicz - z „trupich kości”; o czym ponoć mówiło „pospólstwo”). Pierwsze zaś świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X wieku, kiedy to papież Urban II zalecił w 1091 r. tę praktykę na synodzie w Benewencie. Ludzie, którzy nie mogli przychodzić w tym dniu do kościoła, prosili, aby popiół był im przynoszony do domów, zwłaszcza chorym; na wsiach istniał również zwyczaj, iż ceremonię „posypania głów” powtarzano w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu. Nałożenie popiołu w Środę Popielcową w Polsce stosowano początkowo wobec osób odbywających publiczną pokutę; dopiero od przełomu XI i XII stulecia wobec wszystkich zgromadzonych w kościele.
Z okresem wielkopostnym nieodłącznie związane są nabożeństwa Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali. Via Crucis wywodzi swe początki z Jerozolimy. Bardziej sformalizowany schemat, początkowo dwunasto-stacyjny, nabożeństwo to otrzymało dzięki holenderskiemu mnichowi Andrychomiuszowi w XVI wieku, co później uzupełniono w następnym stuleciu o dwie kolejne stacje: „Zdjęcie z krzyża” i „Złożenie do grobu”. Bardzo często w okresie staropolskim „prywatne drogi krzyżowe” odprawiali ludzie wszystkich stanów. Co bogatsi, szlacheckiego stanu, fundowali wspaniałe kalwarie, włącznie z naszą Kalwarią Pacławską w XVII stuleciu (Andrzej Maksymilian Fredro). Specyficznie polskim nabożeństwem z ok. 1698 r. są Gorzkie Żale. Wyrosły one z pobożności działającego przy warszawskim kościele Świętego Krzyża bractwa św. Rocha i jego opiekuna ks. Wawrzyńca Benika. Już 13 marca 1707 r. odprawiono oficjalnie Gorzkie Żale w świętokrzyskiej świątyni wedle drukowanych modlitewników. Równie popularnym nabożeństwem wielkopostnym jest Nabożeństwo do Siedmiu Boleści Matki Bożej, o którym słyszymy już w 1520 r. w Antwerpii.
Czy Wielki Post to rodzaj jakiejś nowej „cudownej diety”? - to zaskakujące przynajmniej dla mnie pytanie usłyszał kiedyś w pociągu pewien ksiądz od dwóch, spotkanych w podróży młodych dziewczyn. Choć wiedział, że to zamierzona prowokacja z ich strony, to jednak z niepokojem pomyślał, iż może rzeczywiście są dzisiaj i tacy ludzie, uważający się za chrześcijan, którzy praktyki wielkopostne postrzegają w taki właśnie sposób. Nie pamiętają albo nie chcą zrozumieć, iż Wielki Post ma przede wszystkim wymiar duchowy; ten okres jest jak trening naszej duchowości, bo „duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe...”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +1 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłość, poznanie, rozeznanie, przejrzystość - cztery słowa, z których można ułożyć całe kierownictwo duchowe

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Zaczynamy lekturę Listu do Filipian, najserdeczniejszego z listów Pawła. Adres jest wyjątkowy w całym korpusie: „Paweł i Tymoteusz, słudzy Chrystusa Jezusa, do wszystkich świętych w Chrystusie Jezusie, którzy są w Filippi, wraz z biskupami i diakonami”. Jedyny raz Paweł pozdrawia w adresie episkopoi kai diakonoi, nadzorców i diakonów wspólnoty. Struktura posług istniała więc już w latach pięćdziesiątych, choć terminy nie miały jeszcze późniejszej precyzji. Historyk ustroju Kościoła czyta ten wers jak najstarszą metrykę urzędów. Wzruszające, że stoi ona w liście, w którym nie ma ani jednego zdania o władzy, a wszystkie o miłości. „Dziękuję Bogu mojemu, ilekroć was wspominam, zawsze w każdej modlitwie, zanosząc ją z radością za was wszystkich, z powodu waszego udziału w szerzeniu Ewangelii od pierwszego dnia aż do chwili obecnej”. Kluczowym słowem jest koinōnia, udział, wspólnota. Filipianie są wspólnikami Ewangelii, także materialnie, bo jako jedyni wspierali Pawła (zob. glossę na 11 X). Ufność Apostoła opiera się na Bogu: „Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa”. To zdanie-kotwica dla wszystkich, którzy widzą w sobie dzieło ledwie zaczęte, bo wykończenie należy do Wykonawcy.
CZYTAJ DALEJ

Jak służba przy ołtarzu prowadzi do modlitwy?

2026-10-30 09:48

ks. Łukasz Romańczuk

Patryk Bożemski [Ceremoniarz na TikToku]

Patryk Bożemski [Ceremoniarz na TikToku]

Czy można aktywnie posługiwać podczas Mszy Świętej i jednocześnie się modlić? Jak przygotować się do liturgii, by nie stała się jedynie sprawnym wykonywaniem gestów? O tym opowiada Patryk Bożemski [Ceremoniarz na TikToku], ceremoniarz katedralny i twórca internetowy. Jest to też dobry punkt wyjścia do zaproszenia do udziału w Forum Liturgicznym, które odbędzie się 14 listopada we Wrocławiu. Tematem spotkania będą biblijne podstawy obrzędów wstępnych.

Patryk Bożemski w swoich materiałach w mediach społecznościowych pokazuje liturgię od strony zakrystii i prezbiterium. Przypomina, że za spokojnym przebiegiem celebracji stoją przygotowanie, próby i formacja. Ale służba przy ołtarzu to nie tylko znajomość obrzędów ani poprawne wykonanie powierzonych zadań.
CZYTAJ DALEJ

Bogdan Święczkowski przedostał się na teren TK: "Ja jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego"

2026-10-30 21:11

[ TEMATY ]

Trybunał Konstytucyjny

PAP/Radek Pietruszka

Bogdan Święczkowski

Bogdan Święczkowski

Po przecięciu zabezpieczenia na furtce w ogrodzeniu Trybunału Konstytucyjnego, na jego teren przedostał się Bogdan Święczkowski, który apelował o wpuszczenie na teren Trybunału jego prezesa.

Pani Korwin-Piotrowska uzurpuje sobie możliwość kierowania Trybunałem Konstytucyjnym - zastrzegł przed budynkiem TK prezes Bogdan Święczkowski. - To jest niebywały skandal.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję