Reklama

Piosenki dla Marszałka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

XXXIV Wieczór "Zapomnianej piosenki, gdzieś pod sercem ukrytej" Aleksandra Markowskiego, znanego artysty malarza, pedagoga, strażnika polskiej tradycji, odbył się 17 marca br. w Auli Tygodnika Katolickiego Niedziela. Mottem spotkania były zapomniane już słowa utworu Ernesta Brylla:

A te skrzydła połamane, deszczem ogniem wysmagane,

A te skrzydła jeszcze grają, jeszcze polskie pieśni znają.

A te skrzydła jak sztandary niepodległej starej wiary, jeszcze mają blask.

W niepowtarzalny nastrój wprowadził przenikający do głębi duszę każdego z obecnych, dumnie brzmiący Polonez Pożegnanie Ojczyzny Michała Kleofasa Ogińskiego. W rytm poloneza w wykonaniu Janusza Markowskigo - syna Autora Wieczorów - wkraczał uroczyście korowód par dziecięcych. Klimat ten pogłębiały eksponowane obrazy Aleksandra Markowskiego - Matka Boża pochylona nad miastem, Marszałek Piłsudski, Zamek w Kamieńcu Podolskim - i przeglądający się w nich blask świec. Tak rozpoczęło się to śpiewanie Piosenek dla Marszałka.

Serce rosło, a w niejednych oczach zabłysnęła łza wzruszenia, gdy z ust młodych wykonawców słyszeliśmy słowa: "Litwo, Ojczyzno moja..." czy z iście ułańską fantazją zaśpiewane m.in. Idą skauci łez doliną; Pierwsza kadrowa; Leguny w niebie...

Podczas tego Wieczoru zaśpiewano "najdumniejszą żołnierską pieśń" Andrzeja Hałacińskiego (zamordowanego w Katyniu) i Tadeusza Biernackiego My, Pierwsza Brygada.

Autor Wieczorów dzielił się również z zebranymi utworami " na nowo odkrytymi", nadesłanymi z Polski i ze świata. Były to nagrania przesłane przez współczesną poetkę - Helenę Leską, lwowiankę z Gdańska i piosenki Chóru "Echo" z Lwowa, który śpiewał m.in. Serce batiara. Gość Wieczoru - Stanisław Markowski przypomniał Żal za Podolem Elżbiety Polanowskiej, do którego skomponował muzykę.

W bogatym wachlarzu muzyki i poezji nie mogło zabraknąć utworów Chopina. Tego Wieczoru, w wykonaniu Stanisława Tomczyńskiego - profesora częstochowskich Szkół Muzycznych zabrzmiały Mazurki B-dur op. 7 nr 1 i D-dur op. 33 nr 2.

Wspólne śpiewanie było możliwe dzięki śpiewnikowi, który pieczołowicie opracowywany jest przez Aleksandra Markowskiego, jak również dzięki wiernemu spotkaniom akompaniatorowi Kajetanowi Wojsykowi.

Do wydania najnowszego śpiewnika przyczynił się Bogdan Włodarek, Liga Miejska, Zarząd Regionu NSSZ "Solidarność". Na jego stronach bezcenne są nie tylko wyrwane zapomnieniu teksty, ale i komentarze Autora do większości utworów. Dla młodszego pokolenia są to fragmenty raczej nieznanej historii Polski. Te wyjątkowe śpiewniki z unikatowym repertuarem, zawierają teksty i nuty zapomnianych już piosenek, a śpiewanych niegdyś w polskich rodzinach, szkołach. Zarówno spotkania, jak i śpiewniki napawają nadzieją, że pieśni te przetrwają. Młodzież nie ma dzisiaj dostępu do takich tekstów, niestety, coraz rzadziej kultywuje się w rodzinach narodowe tradycje, a program szkolnych lekcji muzyki nie zawiera dawnych patriotycznych pieśni.

Wśród grona młodych wykonawców, którzy ubogacili swoją obecnością Wieczór, byli m.in.: dzieci i młodzież z Ognisk Wychowawczych "Otwarte drzwi" i "Uśmiech dziecka", uczniowie częstochowskich szkół: SP nr 32, SP nr 38, SP nr 37, SP nr 48, Gimnazjum nr 13, KLO im. Matki Bożej Jasnogórskiej, LO im. R.Traugutta, Samorządowego LO.

Kolejny Wieczór pt. To nieprawda, że Was już nie ma odbędzie się w maju.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

SKŚ przypomina: deklaracji udziału w religii nie trzeba składać co roku

2026-09-16 20:39

[ TEMATY ]

katecheza

religia

Adobe Stock

Coroczne zbieranie od rodziców i pełnoletnich uczniów nowych deklaracji dotyczących udziału w lekcjach religii nie wynika z obowiązujących przepisów. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich apeluje do szkół o respektowanie zasad organizowania nauki religii i niewprowadzanie rodziców oraz uczniów w błąd.

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego pojawiają się sygnały o szkołach, które ponownie zbierają od wszystkich rodziców lub pełnoletnich uczniów deklaracje dotyczące uczestnictwa w lekcjach religii.
CZYTAJ DALEJ

Ostatnie słowo należy do Jezusa

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Paweł „przypomina Ewangelię” i czyni to językiem, który dla prawnika brzmi znajomo: „przekazałem wam na początku to, co przejąłem” (gr. paredōka - parelabon; Wulgata: tradidi… quod et accepi). To techniczne słownictwo autoryzowanego przekazu. Tak rabini opisywali łańcuch tradycji, tak prawo rzymskie nazywało wydanie rzeczy, traditio. Apostoł pozostaje ogniwem tego przekazu. Wiara jest depozytem. „Strzeż depozytu” napisze Paweł Tymoteuszowi (1 Tm 6,20), a z tego depositum wyrośnie pojęcie depositum fidei, obecne w prawie Kościoła do dziś (por. kan. 750). Rzymski kontrakt depozytu miał jedną świętą regułę. Rzecz powierzoną oddaje się nienaruszoną. Trudno o lepszy obraz tego, czym jest przekaz wiary.
CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje z Tamar u sióstr Notre Dame [Zaproszenie]

2026-09-17 14:40

©Romolo Tavani - stock.adobe.com

Od 18 do 20 września w Domu Sióstr Notre Dame we Wrocławiu odbędą się rekolekcje weekendowe pod hasłem: „Ludzie Gwałtowni zdobywają Królestwo Niebieskie, Tamar i Juda”. Poprowadzi je siostra Natanaela Banasiak.

Hasło przewodnie rekolekcji nawiązuje do postawy Tamar: - To ona, po Panu Bogu, jest główną bohaterką tych rekolekcji. Jest to osoba, która odkryła swoje powołanie jako kobieta do tego, żeby dawać życie – podkreśla s. Natanaela, dodając: - W tamtych czasach nie wyobrażano sobie, żeby kobieta mogła nie urodzić dziecka. Gdy wychodziła za mąż, to była brana do rodziny, żeby urodziła i wychowała dzieci, żeby przedłużyła pokolenie rodziny, do której weszła. Tamar jest na początku tragiczną postacią, dlatego że gdy wchodzi do rodziny Judy, umiera jej pierwszy mąż, czyli Er. I Juda poleca młodszemu synowi, żeby wziął Tamar za żonę i żeby wzbudził potomka dla zmarłego brata. Takie było wtedy prawo lewiratu, które zakładało to, że właśnie młodszy syn, jeżeli starszy syn zmarł bezpotomnie, to młodszy syn powinien wzbudzić potomka właśnie swojej szwagierce i w imieniu starszego brata. Młodszy syn, który miał na imię Onan, nie chciał tego zrobić, więc Tamar zostaje odesłana do swojego domu rodzinnego. Juda jej wspomina, że jak dorośnie trzeci syn, to pewnie ją zaprosi i wtedy on stanie się jej mężem, ale tak naprawdę Tamar wie, że to się nie stanie. Natomiast powołanie, do którego czuła się wezwana, a więc żeby urodzić dzieci w tej rodzinie nie umarła. Szukała sposobu i choć może się on wydawać kontrowersyjny, w tamtych czasach był do przyjęcia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję