Reklama

Wierne Miasto

Niedziela legnicka 28/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Elegancka, monumentalna, różnorodna. Przedwojenna architektura tego miasta zachwyca. Począwszy od gotyckiej katedry, pamiętającej czasy Kazimierza Wielkiego; poprzez liczne starsze i nowsze bogato ornamentowane kamienice (z architektoniczną perłą: Czarną Kamienicą we wschodniej pierzei Rynku), po eklektyczny budynek opery, zbudowany na rzece Pełtwi (koniec XIX w.).
To tu, w katedrze pw. Najświętszej Maryi Panny, cudownym obrazem Matki Boskiej Łaskawej, król Jan Kazimierz złożył 1 kwietnia 1656 r. śluby lwowskie (a ponowił je w 1904 r. św. abp Józef Bilczewski). Dziś w ołtarzu głównym znajduje się kopia wizerunku, a wydarzenie upamiętnia m.in. płaskorzeźba u podstawy ołtarza. Kanonikiem w tej świątyni był m.in. ks. Piotr Skarga, a w 1925 r. to tu podczas uroczystej Mszy św. żegnano prochy poległego obrońcy Lwowa, który miał być pochowany w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. W katedrze odprawiano nabożeństwa żałobne nad trumną Władysława Jagiełły i Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Natomiast wśród licznych na Rynku kamieniczek renesansowych i pojedynczych rokokowych i w stylu art déco, pod numerem 6 znajdowała się królewska rezydencja. Renesansowy budynek, zdobiony maszkaronami i figurkami rycerzy, z okolonym krużgankami dziedzińcem, otrzymał kształt podobny do Wawelu na życzenie jej właściciela Jana III Sobieskiego.
Świadkiem późniejszej historii stał się m.in. pomnik Mickiewicza, stojący przy placu o tej samej nazwie, przed którym 22 listopada 1920 r. Józef Piłsudski udekorował miasto krzyżem Virtuti Militari za ofiarną obronę w 1918 r.
O znaczeniu przedwojennego Lwowa przypomina ogromny budynek Uniwersytetu im. Jana Kazimierza, dziś: im. Iwana Franki (w którym pracowali tak wybitni naukowcy jak Rudolf Weigl - wynalazca pierwszej w świecie skutecznej szczepionki przeciw tyfusowi plamistemu i Stefan Banach - najbardziej utalentowany polski matematyk) i gmach Ossolineum - biblioteki i muzeum, w którym gromadzono zabytkowe księgozbiory, eksponaty archeologiczne, numizmatyczne i malarskie.
Nie sposób wymienić wszystkich kościołów, kamienic, pałaców i pomników, tych istniejących, i tych zburzonych, przypominających przedwojenną historię Lwowa.
Wspomnę tylko, że w 1998 Stare Miasto razem z Wysokim Zamkiem, Podzamczem i archikatedralnym soborem św. Jura (pierwotnie wzniesiony w poł. XVIII w. zespół klasztorny bazylianów) zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłość zaczyna się po stronie Boga

2026-01-02 09:00

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Jan prowadzi myśl od źródła do owocu. Miłość zaczyna się po stronie Boga. „On sam pierwszy nas umiłował” opisuje inicjatywę Ojca, która nie rodzi się z naszej zasługi. Człowiek przyjmuje dar i uczy się odpowiadać. Miłość do Boga przybiera kształt bardzo klarowny. Miłowanie brata staje się probierzem prawdy serca. Słowa o miłości Boga nie zgadzają się z wrogością wobec brata. Taki rozdźwięk obnaża kłamstwo. W tradycji janowej „brat” oznacza członka wspólnoty, a horyzont się poszerza, ponieważ przykazanie pochodzi od Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie: Ostatnie słowa Juliana Tuwima. Ta historia porusza do dziś

2026-01-09 11:13

[ TEMATY ]

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

Czy można zgasić światłość wiekuistą… dla oszczędności? W tym odcinku wracam do ostatnich słów Juliana Tuwima – zapisanych na serwetce godzinę przed śmiercią. Zderzam je z naszym światem: piosenkami bez sensu, szopkami bez twarzy, kulturą bez Boga.

Opowiadam historię wypreparowanej kolędy, sztucznej inteligencji, która nie rozumie Wcielenia, i przyjaźni dwóch poetów, w której więcej było poszukiwania niż deklaracji wiary.
CZYTAJ DALEJ

Z kolędą w szpitalu

2026-01-10 23:45

Biuro Prasowe AK

– Miłość zmienia wzrok. Inaczej widzisz człowieka, inaczej go też rozumiesz, kiedy go kochasz. Ale to wszystko jest od Ducha. Moc Ducha to jest kochać – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas wizyty kolędowej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.

Na początku Mszy św. kapelan ks. Lucjan Szczepaniak SCJ przypomniał historię, jak kiedyś kard. Franciszek Macharski miał odwiedzić szpital w Prokocimiu, ale musiał wylecieć do Rzymu i nie miał pewności czy zdąży wrócić do Krakowa. Wtedy w zastępstwie polecił ks. Grzegorza Rysia – ówczesnego rektora seminarium, którego nazwał „bardzo dobrym człowiekiem, kapłanem, naukowcem”, ale też „bardzo wrażliwym na cierpienie drugiego człowieka”. Kard. Macharski ostatecznie zdążył na wizytę do szpitala, więc ks. Szczepaniak wtedy nie zadzwonił do ks. Rysia. Tamto zaproszenie doszło do swoistego finału dopiero teraz, gdy kard. Grzegorz Ryś został metropolitą krakowskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję