Reklama

Z lampionem czekając na Chrystusa

W okresie Adwentu, w czasie poprzedzającym Boże Narodzenie, w wielu kościołach w całej Polsce odprawiane są Msze św. nazywane Roratami, na które licznie przychodzą dzieci z lampionami. Nazwa tych Mszy wotywnych o Najświętszej Maryi Pannie pochodzi od pierwszego słowa pieśni „Rorate caeli desuper” - „Spuśćcie rosę niebiosa”.

Niedziela świdnicka 48/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Adwent jest wyjątkowym czasem. Dla nas chrześcijan to radosny okres przygotowania na przyjście Pana. Oczekiwanie na przyjście Chrystusa musi rodzić radość, gdyż jest oczekiwaniem na spotkanie z Bogiem-Człowiekiem.Roraty to pierwsza Msza o wschodzie słońca w okresie Adwentu. Charakterystycznym elementem Rorat jest zapalanie specjalnej świecy ozdobionej białą wstęgą. Świeca - roratka umieszczana jest w pobliżu ołtarza jedynie w Adwencie. Symbolizuje Najświętszą Maryję Pannę.
Przekazy historyczne mówią, że Roraty odprawiano w Polsce już za czasów panowania Bolesława Wstydliwego. Przez całe wieki król, umieszczając w czasie Rorat na ołtarzu zapaloną świecę, oświadczał: „Gotów jestem na Sąd Boży”, za nim czynił to prymas Polski, mówiąc: „Sum paratus ad adventum Domini” (Jestem gotów na przyjście Pana), po nich zaś kolejno: senator, ziemianin, rycerz, mieszczanin i chłop, powtarzali słowa króla.
Gdyby odwołać się do wielowiekowej tradycji - adwentowa Msza św. roratnia powinna być odprawiana rano. Jednak w praktyce Kościół często bierze pod uwagę tzw. względy duszpasterskie, dla których można wprowadzić pewne modyfikacje i udogodnienia. Wiele parafii z tej możliwości korzysta i Roraty przenosi na wieczór. W niektórych parafiach dzieci przychodzą na Msze roratnie z zaświeconymi lampionami.
- Tak wyjątkowa obecność Matki Bożej w Adwencie ma głęboki sens. Maryja jest mistrzynią adwentowego oczekiwania. Jako córka Izraela, jako Matka Pana Jezusa i jako Matka Kościoła. Z Izraelem czekała na Mesjasza, a kiedy Anioł zwiastował Jej, że pocznie i porodzi Syna, Emmanuela, oczekiwała na Życie, które cudownie w niej wzrastało. Razem z Kościołem czeka na przyjście chwalebnego, uwielbionego Chrystusa, a królując w niebie razem z Nim, wspiera Kościół w jego oczekiwaniu na ostateczny Dzień Pański - podkreśla biskup świdnicki Ignacy Dec.
Oczekujemy i przygotowujemy się do świąt Bożego Narodzenia poprzez modlitwę, Roraty, adwentowe postanowienia. Bóg stał się człowiekiem, przyszedł do nas, a więc i my winniśmy wyjść Bogu naprzeciw, aby spotkać się z wcielonym Synem Bożym.
W wielu parafiach naszej diecezji Roraty to wyjątkowe wydarzenia, do uczestnictwa w których duszpasterze szczególnie zachęcają najmłodszych. W ubiegłym roku w Sanktuarium Drzewa Krzyża Świętego w Wałbrzychu przez cały czas Adwentu dzieci codziennie gromadziły się w kościele na Mszy św. roratniej. „Będziesz czytał Biblię... codziennie” - tak brzmiało hasło Rorat. Każdego dnia dzieci wraz z księdzem czytały i rozważały fragmenty Pisma Świętego, zapowiadające w księgach Starego Testamentu narodzenie Pana Jezusa. W wałbrzyskiej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego dzieci przynoszą każdego dnia wykonane przez siebie serduszka z dobrymi uczynkami. Na zakończenie Mszy odbywa się losowanie nagród. Codziennie jedno z dzieci zabiera też ze sobą do domu figurkę małego Jezusa.
- Któż z nas jako dziecko nie biegał z lampionem w garści na Roraty? To na Mszy św. dzieje się wciąż najważniejsza tajemnica chrześcijaństwa. To Roraty wprowadzają nas w sedno oczekiwania na Boga, który stał się człowiekiem - zaznacza Monika Białkowska z parafii pw. św. Franciszka i św. Leonarda w Dusznikach-Zdroju. - Z Roratami w polskiej tradycji łączyły się też inne zwyczaje, dziś już często nieznane. W kolejne adwentowe niedziele odprawiano Roraty stanowe dla kobiet, panien, mężczyzn i kawalerów, wtedy również przystępowano do adwentowej spowiedzi. Na Roraty chodzono pieszo i wspólnie, zwykle nie tylko całymi rodzinami, ale wręcz całymi wsiami. Wieczorami zaś spotykano się na wspólnej pracy przy darciu pierza, naprawianiu ubrań czy uprzęży, a przy okazji śpiewano adwentowe pieśni albo odmawiano Różaniec, czytano Pismo Święte oraz polską literaturę patriotyczną, robiono próby do bożonarodzeniowych jasełek. Szczególnym czasem była tzw. szara godzina, kiedy robiło się już ciemno, wszelkie prace domowe były skończone, wszyscy domownicy siadali razem, nie zapalając żadnego światła. Rozmyślano wtedy, modlono się po cichu albo dziadkowie opowiadali wnukom o dawnych tradycjach i o historii. W ten sposób Roraty i Adwent nie tylko pogłębiały pobożność, ale również kształtowały całe rodziny, umacniały je i pozwalały budować tożsamość jej członków. Pewnie nie do wszystkiego da się dziś wrócić - ale można przynajmniej spróbować, zaczynając od rodzinnego wstawania przed świtem po to, by razem iść na Roraty.
- Dawniej na Roratach było więcej dzieci i dorosłych - mówi Jan Sawicki, ojciec sześcioletniej Martynki. - Pamietam, że gdy byłem mały, na Roraty wyganiała mnie mama. Z czasem jednak z chęcią zacząłem uczęszczać na ranne Msze św. Od kiedy zostałem ojcem, zabieram swoją córkę na Roraty i mimo że jest jeszcze mała, to bardzo chętnie wstaje rano, by iść do kościoła i nieść w ręce kolorowy lampion. Dziś niewielu rodziców chodzi razem z dziećmi do kościoła, a szkoda. Roraty to naprawdę przepiękna tradycja.
- Kiedy byłam dzieckiem, nie chodziłam na Roraty, ponieważ wychowałam się na wsi, gdzie nie było kościoła - mówi Wiesława Michalak z Wałbrzycha. - Do najbliższego miasteczka, w którym znajdowała się świątynia, było 10 km. Dla małych dzieci było to za daleko, a w dodatku musiały przecież chodzić do szkoły. Pamiętam, kiedy wczesnym rankiem moja babcia wstawała i paląc w piecu, śpiewała pieśni roratnie. Następnie wraz z innymi kobietami ze wsi szły do kościoła na Mszę św. Nie było jeszcze lampionów, więc uczestnicy Rorat nieśli świece. Kiedy byłam już dorosłą kobietą i moje dzieci były w wieku szkolnym, to wtedy wraz z nimi chodziłam każdego dnia na Roraty.
- Dawniej Msza św. roratnia odprawiana była wczesnym rankiem. Dzieci i młodzież wiedzieli, że Roraty to ważny obrzęd Adwentu. Nikt nie musiał ich zmuszać, aby uczestniczyli w tej ceremonii - dodaje sąsiadka pani Wiesławy, Teresa Jaglarz. - Dzieci nie miały lampionów tylko zwykłe świece, które swoim płomieniem oświetlały ciemne wnętrze kościoła.
Pamiętajmy, że to Roraty tworzą niepowtarzalny adwentowy klimat. Warto na nie się wybrać, nawet jeśli są odprawiane bardzo wczesnym rankiem. Szczególnej wymowy nabierają wówczas słowa: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką...” (zob. Iz 9,1).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie kościoła

2025-04-02 10:08

[ TEMATY ]

Niemcy

profanacja

edomor/fotolia.com

Nieznani ludzie oddają mocz za ołtarzem, załatwiają swoje „potrzeby” w kościele lub na jego terenie np. w chrzcielnicach. W Moguncji (Niemcy) wiele kościołów zmaga się z problemem wandalizmu.

Kapłan Thomas Winter, jest przerażony: „Naprawdę denerwuje mnie sposób, w jaki traktowane są kościoły w Moguncji!” 51-latek opiekuje się pięcioma parafiami w Moguncji: św. Ignacego, św. Piotra, św. Stefana, św. Kwintyna i parafią katedralną św. Marcina. Twierdzi, że wolałby całkowicie zamknąć kościoły na dwa tygodnie i otworzyć je wyłącznie na czas nabożeństw.
CZYTAJ DALEJ

Kard. C. Aós Braco kończy 80 lat – 136 purpuratów-elektorów

2025-04-05 21:01

[ TEMATY ]

kardynał

Episkopat Flickr

W niedzielę 6 kwietnia kończy 80 lat arcybiskup metropolita-senior Santiago de Chile kard. Celestino Aós Braco OFM Cap., tracąc tym samym prawo udziału w przyszłym konklawe. Obecnie liczba uprawnionych do wyboru kolejnego papieża wynosi 136, a pozbawionych tego prawa - 116. Purpurat chilijski (choć urodzony w Hiszpanii) jest jednym z pięciu kapucynów w Kolegium Kardynalskim.

Przyszły kardynał urodził się 6 kwietnia 1945 w mieście Artaiz w północno-zachodniej hiszpańskiej prowincji Nawarra (archidiecezja Pampeluna). Tam też ukończył szkołę podstawową i średnią, po czym w latach 1960-63 studiował filozofię w Saragossie, a w latach 194-68 - teologię w Pampelunie. 14 sierpnia 1963 rozpoczął nowicjat w Zakonie Braci Mniejszych Kapucynów w mieście Sangüesa w Nawarze. Równo w rok później złożył w nim śluby czasowe, a 16 września 1967 - śluby wieczyste. W latach 1972-80 uzupełniał studia na uniwersytetach w Saragossie i Barcelonie, uwieńczone licencjatem z psychologii. Dzięki tej specjalizacji kształcił się w latach 1980-81 na Papieskim Uniwersytecie Katolickim Chile.
CZYTAJ DALEJ

Franciszek i s. Francesca - nieoczekiwane spotkanie papieża z 94-letnią zakonnicą

2025-04-06 17:32

[ TEMATY ]

spotkanie

Watykan

papież Franciszek

Bazylika św. Piotra

s. Francesca

Włodzimierz Rędzioch

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.

Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję