Tysiąc dzieci i młodzieży z grup kolędniczych, przebranych w wielobarwne stroje, z gwiazdą betlejemską na czele, przybyło 14 stycznia do Woli Radziszowskiej, k. Skawiny. - Kolędnicy Misyjni to całoroczna inicjatywa, która pomaga w misyjnym zaangażowaniu dzieci i młodzieży. Dzielimy się radością Bożego Narodzenia zarówno z tymi, którzy są sąsiadami, jak i z tymi mieszkającymi w innych krańcach świata - powiedział ks. dyr. Tadeusz Dziedzic z Wydziału Duszpasterstwa Misyjnego Kurii Metropolitalnej w Krakowie.
Gospodarzem spotkania była parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Woli Radziszowskiej, z proboszczem ks. Grzegorzem Odrzywołkiem - wieloletnim misjonarzem na Ukrainie, a także Zespół Szkół Oświatowych, sołectwo, wiele organizacji, oraz wolontariusze i mieszkańcy wsi. Spotkanie z kolędnikami zainaugurowała Msza św., której przewodniczył bp Marcjan Trofimiak z diecezji łuckiej na Ukrainie. Zwracając się do kolędników powiedział m.in.: - To spotkanie jest radosne nie tylko dlatego, że świątynię wypełniły dzieci, ale ta radość wiary przebija z waszych twarzy i serc.
Podczas kazania Ksiądz Biskup przypomniał trudne dzieje Kościoła na Ukrainie, czasy gdy próbowano zniszczyć wiarę, zastąpić gwiazdę betlejemską czerwoną, radziecką gwiazdą. A mimo to Kościół na Ukrainie się odradza. - Gwiazda Betlejemska jest potrzebna dzisiejszemu światu, potrzebna nam. Trzeba wskazać drogę do nieba i wy to czynicie swoją wiarą, swoją radością - podkreślił bp Marcjan Trofimiak.
45 lat temu, 13 maja 1981 roku, miał miejsce zamach na życie Jana Pawła II. Podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra w Rzymie, o godz. 17.19 uzbrojony napastnik Mehmet Ali Agca, oddał w stronę Ojca Świętego strzały.
Wybuchła panika, a papieża, ciężko ranionego w brzuch i w rękę natychmiast przewieziono do kliniki w Gemelli, gdzie rozpoczęła się kilkugodzinna dramatyczna walka o jego życie. Cały świat w ogromnym napięciu śledził napływające doniesienia. Wszyscy zadawali sobie pytanie, czy Jan Paweł II przeżyje. Dziś miejsce zamachu na papieża upamiętnia płytka w bruku po prawej stronie przy kolumnadzie Placu św. Piotra.
Pierwsza Komunia Święta coraz częściej staje się przestrzenią sporów o dekoracje, oprawę muzyczną i estetykę uroczystości - zauważa ks. Bartosz Mikrut z projektu zpasjidoliturgii.pl. Duszpasterz w rozmowie z KAI podkreśla, że najważniejszym wymiarem tego dnia powinno być duchowe przeżycie spotkania z Chrystusem w Eucharystii, a nie „emocjonalno-estetyczna otoczka” czy tworzenie z liturgii spektaklu.
- Jedni chcą radosne piosenki z pokazywaniem, innym zależy na tym, by dziecko coś czytało albo mówiło wierszyk. Kolejna grupa będzie się spierać o kolor kwiatów, dekoracje na ławkach i czy dzieci będą miały rękawiczki, czy nie - zauważa duchowny. Dodaje przy tym, że „nieraz to rodzice bardziej przeżywają sferę wizualną, estetyczną, emocjonalną niż duchowo”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.