Reklama

Sport

ME 2021 - Polacy zaczynają udział w turnieju, ciekawie w Sewilli

Piłkarze reprezentacji Polski zmierzą się o godz. 18 w Sankt Petersburgu ze Słowacją w swoim pierwszym meczu mistrzostw Europy. Wieczorem w tej samej grupie odbędzie się w Sewilli spotkanie Hiszpanii ze Szwecją.

W rankingu FIFA biało-czerwoni plasują się na 21., a Słowacy, którzy na Euro awansowali dopiero po barażach, na 36. miejscu.

Obie drużyny przed turniejem borykały się z kontuzjami. W reprezentacji Paulo Sousy zabraknie m.in. Arkadiusza Milika, Krzysztofa Piątka, Arkadiusza Recy i Jacka Góralskiego.

Podziel się cytatem

Natomiast trener Słowaków Stefan Tarkovic ma problemy głównie w ataku. Z powodu kontuzji odniesionych krótko przed turniejem ze składu wypadli David Strelec i Ivan Schranz. Zagadką jest forma trapionych problemami zdrowotnymi pomocników: Marka Hamsika, Stanislava Lobotki i Juraja Kucki.

Reklama

Dla słowackich piłkarzy jednym z najtrudniejszych zadań będzie powstrzymanie znajdującego się w życiowej formie Roberta Lewandowskiego.

"To duże wyzwanie, nie tylko dla mnie, ale dla całego zespołu. Mam nadzieję, że inni mi pomogą" - powiedział cytowany na stronie UEFA obrońca Lubomir Satka, doskonale znany polskim kibicom, bowiem występuje w Lechu Poznań.

Słowacy w 2016 roku zadebiutowali ME, udział zakończyli wówczas na 1/8 finału.

Podziel się cytatem

Natomiast w przypadku Polaków to będzie czwarty występ w ME. W 2008 i 2012 roku nie wyszli z grupy, zaś w 2016 roku we Francji dotarli do ćwierćfinału, w którym przegrali dopiero po rzutach karnych z Portugalią, późniejszym triumfatorem.

Reklama

Na stadionie w Sankt Petersburgu kibice - w związku z restrykcjami w czasie pandemii - mogą zająć połowę miejsc. Z Polski spodziewanych jest około trzech tysięcy fanów.

W drugim poniedziałkowym meczu grupy E Hiszpania zagra o godz. 21 w Sewilli ze Szwecją.

Oba zespoły przed rozpoczęciem turnieju miały w swoich kadrach przypadki COVID-19. Gospodarze wystąpią bez kapitana Sergio Busquetsa. Z tego samego powodu w ekipie "Trzech Koron" zabraknie Dejana Kulusevskiego i Mattiasa Svanberga.

Łącznie na poniedziałek zaplanowano trzy mecze. Najwcześniej - godz. 15 - w grupie D Szkocja podejmie w Glasgow reprezentację Czech. (PAP)

2021-06-14 07:11

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

ME 2021 - Krychowiak: ostatnia noc była dla mnie bardzo trudna

[ TEMATY ]

sport

piłka nożna

Euro 2020

PAP/Marcin Gadomski

Grzegorz Krychowiak

Grzegorz Krychowiak

Grzegorz Krychowiak nie ukrywa, że w przegranym ze Słowacją 1:2 pierwszym meczu piłkarskich mistrzostw Europy popełnił poważny błąd. „Ostatnia noc była dla mnie bardzo trudna, bo może on pokrzyżować realizację założonych przez nas celów” - powiedział pomocnik reprezentacji Polski.

„Jestem jednym z liderów reprezentacji, który w meczu ze Słowacją popełnił poważny błąd. Może on pokrzyżować realizację założonych przez nas celów. Ostatnia noc była dla mnie bardzo trudna. Wszyscy popełniają błędy, ale mój miał olbrzymie konsekwencje. Biorę krytykę na klatę i pracuję dalej” - stwierdził we wtorek na konferencji prasowej na Polsat Plus Arenie Gdańsk zawodnik Lokomotiwu Moskwa.

CZYTAJ DALEJ

Najdłuższa w Polsce pielgrzymka z Helu na Jasna Górę - już w drodze

2021-07-26 13:00

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Pielgrzymka 2021

ks. Maciej Świgoń /Gość Niedzielny

W ciągu 19 dni przejdą 640 km – najdłuższa polska pielgrzymka z Helu na Jasną Górę wyruszyła wczoraj na szlak. Jubileusz 40. Pieszej Pielgrzymki Kaszubskiej jej uczestnicy będą świętować wyjątkowo: część z nich po dojściu na Jasna Górę wyruszy do Hiszpanii, by szlakiem Jakubowym dojść do Santiago de Compostela. Na trasę wyruszyło około 300 pielgrzymów.

Droga na Jasną Górę rozpoczęła się tradycyjnie 25 lipca o świcie w kościele Bożego Ciała na Helu. W codziennym programie będzie jutrznia, Msza Święta, modlitwa, konferencje w drodze oraz nocne czuwanie podczas apelu jasnogórskiego wraz z goszczącymi rodzinami. Pątnicy dziennie będą mieli do przebycia średnio 35 km.

CZYTAJ DALEJ

Tokio: wioślarstwo - czwórka podwójna kobiet zdobyła srebrny medal

2021-07-28 07:10

[ TEMATY ]

Igrzyska Olimpijskie w Tokio

PAP

Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak i Katarzyna Zillmann wywalczyły srebrny medal w olimpijskim finale wioślarskich czwórek podwójnych. Zwyciężyły Chinki, a trzecie miejsce zajęły Australijki. To pierwszy medal dla Polski w Tokio.

Biało-czerwone przed igrzyskami były typowane jako kandydatki do medalu. Przemawiały za nimi sukcesy, w 2018 roku sięgnęły po złoty medal mistrzostw Europy i świata, a także stabilny skład, w którym pływają praktycznie od ponad czterech lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję