Reklama

„Takie będą Rzeczypospolite...”

„Edukacja szansą rozwoju społecznego” - to temat XIX Ogólnopolskiej Konferencji, zorganizowanej na Jasnej Górze w ramach wspierania polityki prorodzinnej samorządu terytorialnego. „Edukacja i wychowanie młodego pokolenia to fundamenty, na których budowana jest pomyślność każdego społeczeństwa” - podkreślił w czasie obrad prezydent Częstochowy Tadeusz Wrona. Konferencja, zorganizowana przez Ligę Krajową, Ligę Miejską i Ligę Wiejską, pomogła w zdiagnozowaniu współczesnych problemów polskiej edukacji i wskazaniu środków zaradczych.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dobrze się stało, że obecne przepisy sprzyjają małym placówkom oświatowym” - powiedział ks. Stanisław Gancarek, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich. Dzięki zapisom ustawy o systemie oświaty osoby prawne i fizyczne mogą prowadzić szkoły publiczne na równi z samorządami terytorialnymi. Na równych też zasadach otrzymują dotacje. Umożliwiło to rozwój szkolnictwa katolickiego, a także powoływanie wielu małych szkół w tych środowiskach, zwłaszcza wiejskich, które nie chciały pogodzić się z likwidacją niektórych szkół prowadzonych przez samorządy. „Małe szkoły są szansą dla rozwoju środowiska lokalnego i dobrej edukacji” - podkreślił ks. Gancarek.
Jak głęboko uzasadnione jest to stwierdzenie, uczestnicy konferencji mogli się przekonać, zwiedzając Katolicką Szkołę Podstawową oraz Gimnazjum Katolickie w Częstochowie. Obie placówki są nowocześnie wyposażone, pracują w oparciu o starannie przemyślany program i mają dobraną kadrę pedagogiczną. „Celem naszej pracy - powiedziała s. Irena Makowicz USJK, dyrektor obu szkół - jest wszechstronny rozwój dziecka, zbudowany w oparciu o wartości ewangeliczne. Służy temu starannie realizowany program nauczania, liczne wyjazdy o charakterze poznawczym, zajęcia pozalekcyjne, np. warsztaty plastyczne, choreograficzne, teatralne, zajęcia sportowe. Zdecydowaliśmy się na szkołę stawiającą wysokie wymagania. Dotyczy to zarówno uczniów, jak i nauczycieli. Ta praca wydaje owoce. W ubiegłym roku szkolnym uczniowie Gimnazjum Katolickiego osiągnęli najwyższe w Częstochowie wyniki na egzaminie przeprowadzanym na zakończenie gimnazjum” - mówi Siostra Dyrektor.
Poważnym problemem władz samorządowych jest edukacja dzieci niepełnosprawnych i upośledzonych umysłowo. Z referatu przedstawionego przez Krystynę Prażmowską - konsultantkę Regionalnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Częstochowie oraz Krystynę Skalik - dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 2 w Częstochowie wynika, że w Częstochowie istnieje sieć placówek kształcenia specjalnego od przedszkola po szkołę zawodową. Przybywa klas integracyjnych. Dla kadry pedagogicznej pracującej z osobami niepełnosprawnymi, która musi posiadać szczególnie wysokie kwalifikacje, systematycznie organizowane są kursy. Odbywają się także szkolenia katechetów i wykłady dla kleryków.
W drugim dniu konferencji dominowała tematyka osobowego wzoru nauczyciela oraz problem coraz częściej obserwowanej w szkołach agresji. Pierwszy z tych tematów przedstawił br. Romuald Rybicki ze Zgromadzenia Braci Szkolnych - autor wydanej niedawno w Bibliotece „Niedzieli” książki pt. Wprowadzenie do pedagogiki chrześcijańskiej. Brat Romuald przypomniał m.in. zasadę, zgodnie z którą, mówiąc o kształtowaniu osobowości wychowanka, należy pamiętać o permanentnej formacji osobowości wychowawców. Dotyczy to zarówno rodziców, jak i nauczycieli i katechetów.
Przykład skrajnego zachowania uczniów toruńskiej szkoły wobec nauczyciela był punktem wyjścia referatu bp. Antoniego Długosza. Zwrócił on uwagę na etiologię agresywnych zachowań, które zawsze wiążą się z wysokim stopniem niedojrzałości moralnej, psychicznej i duchowej danej osoby. „Tylko człowiek przeżywający osobisty kryzys, ktoś bardzo niespokojny, cierpiący i nieradzący sobie z życiem może stać się agresywny. Natomiast dojrzały i szczęśliwy człowiek nie będzie zachowywał się w sposób agresywny” - powiedział bp Antoni Długosz.
Wszystkie wątki dyskusji znalazły podsumowanie i dopełnienie w trzecim dniu konferencji, w referacie wygłoszonym przez ks. dr. Kazimierza Kurka SDB, który przedstawił założenia przyjętej przez Sobór Watykański II Deklaracji o wychowaniu chrześcijańskim z perspektywy początku XXI wieku. Dokument ten daje chrześcijańskim wychowawcom drogowskazy do pracy i porządkuje system wartości. Dostrzec trzeba również postaci wybitnych kapłanów i chrześcijańskich wychowawców, wśród nich św. Jana Bosko, którzy również pracowali w trudnych środowiskach. Ich doświadczenia są dla współczesnych ogromnym bogactwem, stanowią gotowy wzór do naśladowania.
W refleksjach na zakończenie konferencji wiele osób podkreślało, że owocem jasnogórskiego spotkania oraz modlitwy podczas codziennych Mszy św., które celebrowali abp. Stanisław Nowak oraz ks. Kazimierz Kurek, jest umocnienie wewnętrzne, wiedza niezbędna do pracy wychowawczej oraz perspektywiczne spojrzenie na problemy edukacji. Od czasów Jana Zamoyskiego wiadomo bowiem, że: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?

2026-09-30 20:45

[ TEMATY ]

teologia

UPJPII

teolog

Adobe Stock

Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.

Podziel się cytatem Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego? Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję