Czasami dowiadujemy się o samotnej, starszej osobie, często zupełnie nieporadnej, i zastanawiamy się, co właściwie należałoby zrobić, od czego zacząć, by osoba ta mogła żyć godnie. Oczywiście, obowiązek
troski o taką osobę spoczywa w pierwszej kolejności na jej rodzinie. Dobrze, jeśli w ogóle rodzina jest, bo wówczas można ją - jeśli nie chce uczynić tego dobrowolnie - do pomocy tej przymusić.
Naturalnie, osoba nieporadna czy niepełnosprawna nie da sobie rady z tym problemem. Może się również okazać, że rodziny nie ma, ale to przecież nie oznacza, że pomoc jej się nie należy - jednym
z zadań państwa jest niesienie pomocy jego obywatelom, którzy z jakiegoś powodu popadli w niedostatek. Wówczas opiekę nad tą osobą przejmuje tzw. opiekun.
Opieka jest więc instytucją prawną, która służy ochronie osób, które nie mogą prowadzić swoich spraw; dotyczy to również osób małoletnich, które nie pozostają pod władzą rodzicielską, lub osób całkowicie
ubezwłasnowolnionych.
Z punktu widzenia prawa opieka jest prowadzeniem cudzych spraw bez zlecenia i ten, kto opiekę wykonuje, powinien działać z korzyścią dla podopiecznego oraz z należytą starannością. Postępowanie w sprawie o ustanowienie opiekuna sąd może wszcząć z urzędu lub na wniosek. Pamiętajmy również o tym, że zgłoszenie potrzeby ustanowienia opieki jest obowiązkiem i ciąży on bezwzględnie
na urzędach gmin, sądach, prokuraturze, policji, placówkach oświatowych, opiekunach społecznych itp. Zaś nas, zwykłych obywateli, zobowiązuje moralnie do zainteresowania się bliźnim i poinformowania odpowiedni
organ o konieczności zajęcia się sprawą. Możemy więc o osobie potrzebującej opiekuna powiadomić np. prokuratora (jest on nie tylko od oskarżania), a ten, zgodnie z obowiązującymi go przepisami, poczyni
dalsze kroki.
Opiekunem może być osoba:
posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych;niepozbawiona praw publicznych albo praw rodzicielskich lub opiekuńczych;wobec której zachodzi prawdopodobieństwo, że wywiąże się należycie z obowiązków opiekuna.
Objęcie opieki następuje przez złożenie przyrzeczenia: Przyrzekam, że powierzone mi obowiązki opiekuna wykonam z całą sumiennością i zgodnie z interesem społecznym, mając zawsze na względzie dobro
osoby podlegającej mojej pieczy.
Opiekun sprawuje pieczę nad osobą i majątkiem pozostającego pod opieką, a nadzór nad jej sprawowaniem należy wówczas do sądu opiekuńczego. Sprawowanie opieki jest bezpłatne, ale w wypadku gdy zarząd
majątkiem wymaga znacznego nakładu pracy, sąd może przyznać opiekunowi wynagrodzenie. We wszystkich ważniejszych sprawach opiekun winien uzyskać zezwolenie sądu opiekuńczego.
Opiekuna można ustanowić również dla osoby małoletniej, w przypadku gdy rodzice:
nie żyją;są nieznani;nie mają pełnej zdolności do czynności prawnych;zostali pozbawieni władzy rodzicielskiej;władza rodzicielska została im zawieszona;władza rodzicielska nie została przyznana ojcu - pomimo sądowego ustalenia ojcostwa - a nie przysługuje ona matce.
Opieka nad małoletnim może być powierzona jednej osobie lub wspólnie dwóm osobom, ale tylko wtedy, gdy są one małżeństwem. O tym, komu powierzyć opiekę nad dzieckiem - samotnej osobie czy małżeństwu
- rozstrzyga, oczywiście, dobro dziecka.
Opieka nad małoletnim ustaje, gdy osiągnie on pełnoletność albo przywrócona zostanie władza rodzicielska; nad ubezwłasnowolnionym - gdy zostanie uchylone lub sąd zmieni je na częściowe. W sprawach
o ustalenie opieki właściwy jest sąd miejsca zamieszkania osoby, której postępowanie ma dotyczyć, a w przypadku jego braku - sąd właściwy dla miejsca pobytu.
Dla ochrony praw cywilnych prawo przewiduje ponadto instytucję kurateli, która może nastąpić z urzędu - gdy sąd poweźmie wiadomość, że istnieje taka potrzeba, lub na wniosek, ale o tym za tydzień.
Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
W setną rocznicę śmierci Antonia Gaudiego, postulator procesu beatyfikacyjnego twórcy bazyliki Sagrada Família w Barcelonie podkreślił duchowe motywacje katalońskiego architekta. Proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 1995 roku.
W rozmowie z niemieckim tygodnikiem katolickim „Die Tagespost” z 6 czerwca o. Josep M. Blanquet powiedział, że w procesie beatyfikacyjnym Gaudiego nacisk kładzie się nie tylko na jego twórczość architektoniczną, ale przede wszystkim na jego życie osobiste. Podczas wizyty w Barcelonie 10 czerwca, w setną rocznicę śmierci Gaudiego, papież Leon XIV poświęci nowo ukończoną Wieżę Chrystusa w Sagrada Família.
Leon XIV przewodniczy dziś w Madrycie procesji Bożego Ciała. W Hiszpanii uroczystość ta została przeniesiona na niedzielę. Papież podkreślił, że jest to dzień szczególny, który przywraca nas do korzeni wiary. W obecności 1,2 mln wiernych Ojciec Święty zaapelował o powrót do Jezusa obecnego w Eucharystii, bo to On ukształtował Hiszpanię, a dziś na nowo może stać się światłem i źródłem, które nawodni wyschłe obszary serca.
Podczas Eucharystii poprzedzającej procesję Papież przypomniał, że uroczystość ta od wieków kształtuje pobożność, kulturę i życie hiszpańskiego narodu. „Nie chodzi tu o zewnętrzną manifestację, folklorystyczny relikt czy zwykłą ozdobę estetyczną. Chodzi tu o wiarę w obecność Pana Zmartwychwstałego, który żyje i nadal przechodzi pośród nas, który staje się chlebem dla naszego głodu życia i nawiedza zakamarki naszego serca oraz naszej historii, także te najciemniejsze”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.