Reklama

Piekielnictwo

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Któryż to raz z lewej strony rzucane są na stół wyświechtane karty i próbuje się zgarniać pulę wdzięczności ludu za trud partii, w imię jego szczęścia rozgrywanych. A lud jak to lud - zagoniony, bałamucony, demoralizowany - nie zawsze potrafi dojrzeć w porę, co też za atuty leżą w rzeczywistości na stole.
Zamiast pracy i chleba, zamiast zdrowia i wypoczynku, zamiast wychowania i nauki, zamiast mądrości i sensu, patriotyzmu i rzetelności w prywatności i w służbie publicznej, zamiast Boga, Honoru i Ojczyzny - relatywizm moralny i deprawacje; mafijność i brak odpowiedzialności za naród i państwo; nieumiejętność wiązania skutków z przyczynami; chęć mordowania dzieci w imię lewackiej idei fix; pędzenie matek do pracy (której nie ma); odbieranie bądź zmniejszanie szans na godne życie i leczenie przez demontaż gospodarki, przez gaszenie publicznej służby zdrowia; szukanie kasy u rencistów, emerytów, bezrobotnych, którzy nie potrafią „wziąć spraw w swoje ręce”. Któryż to raz przebijającym atutem ma być nienawiść do Kościoła katolickiego, postrzeganego prymitywnie jako konkurent „władzy” - zatem filtrowanego, „rozpracowywanego” operacyjnie, „naprawianego” pod pozorem troski o „czystość moralną”, z domaganiem się „jawności tacy”, „niemieszania się do polityki”. I takimi to metodami wciąż próbuje się klecić kształt postępowego świata: w efekcie bez Boga, bez Honoru, bez Ojczyzny.
Jakież zresztą karty może mieć to towarzystwo, skoro jeden z rozgrywających nie wstydzi się publicznej deklaracji o rozleniwieniu intelektualnym (boć chyba nie o progach i barierach?...): „Jestem bezbożnikiem. Nie wierzę w piekło”! Z drugiej strony to niewątpliwie pozytywna wiadomość. Dla piekła. Wierzy ono bowiem w takich zuchów - w ich omamienie siłą, czipami, GPS-ami; możliwością kreowania ekstremizmów; grami rozpaczą, wściekłością gnębionych, opuszczonych, biedaków. I czeka. Smutno.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy/ Podczas skrajnie trudnej akcji uratowano dwoje polskich alpinistów

2026-10-02 07:54

[ TEMATY ]

Alpy

Adobe Stock

Włoskie i francuskie ekipy uratowały podczas skrajnie trudnej akcji dwoje polskich alpinistów w masywie Mont Blanc. Młody wspinacz przez 12 godzin wisiał na linie czekając na pomoc, a jego partnerka przywiązana do skały nie mogła mu jej udzielić. Nagrania z akcji ratunkowej opublikowały włoskie media.

W relacjach podkreśla się, że na granitowej iglicy skalnej o nazwie Ząb Olbrzyma (Dente del Gigante) na wysokości około 4 tysięcy metrów n.p.m. w masywie Mont Blanc niemal w ostatniej chwili udało się uniknąć tragedii.
CZYTAJ DALEJ

Plac św. Piotra rozświetli różaniec o pokój

2026-10-02 18:33

[ TEMATY ]

różaniec

październik

Plac św. Piotra

@Vatican Media

Plac św. Piotra z wizerunkiem Mater Ecclesiae.

Plac św. Piotra z wizerunkiem Mater Ecclesiae.

W każdą sobotę października Plac św. Piotra rozświetlą pochodnie. O godz. 21.00 wierni i pielgrzymi będą wspólnie odmawiać różaniec, prosząc o zakończenie wojen i pokój między narodami. Pięć wieczorów modlitwy z wizerunkiem Mater Ecclesiae będzie odpowiedzią na szczególny apel Leona XIV.

3, 10, 17, 24 i 31 października - przez pięć kolejnych sobót - Plac św. Piotra stanie się miejscem wieczornej modlitwy o pokój. O godz. 21.00 rozpoczynać się będzie różaniec aux flambeaux, odmawiany przy świetle pochodni. Modlitwie towarzyszyć będzie wizerunek Matki Bożej Mater Ecclesiae.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję