Kiedy przychodził
był nieznanym człowiekiem
„z dalekiego kraju”
najpierw więc
przytulił do serca
Wieczne Miasto
a potem z każdą podróżą
coraz bardziej
oswajał świat
gdy odchodził
był już najbliższym
dla najdalszych
Pomóż w rozwoju naszego portalu