Bp. Stanisława Smoleńskiego poznałam bliżej w 1999 r. Byłam wtedy w bardzo trudnym okresie życia - bez pracy i bez mieszkania (zdana na pomoc innych), a przede wszystkim czułam się duchowo opuszczona i jakby odrzucona przez Pana Boga. Byłam na krawędzi rozpaczy i najczarniejszych myśli... I wtedy znajoma (której Ksiądz Biskup był kierownikiem duchowym i spowiednikiem) poprosiła go o pomoc dla mnie, przedstawiając moją trudną sytuację.
Ksiądz Biskup przyjął mnie i przygarnął według słów św. Pawła: „przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was ku chwale Boga”. Okazał mi swoją ojcowską dobroć. Powoli, poprzez systematyczne spotkania (rozmowy, spowiedź) wyprowadzał mnie ze stanu depresji. Leczył dobrymi słowami o miłości Jezusa do mnie, wspierał radą w szukaniu pracy i mieszkania, wlewał w moje serce ufność i nadzieję. Wspierał też nieustanną modlitwą.
Dzięki jego bezinteresownej, hojnej pomocy (a także wsparciu innych ludzi), powoli moje życie zaczynało się normalizować i wracało poczucie sensu i radości życia. Nie sposób wymienić wszystkich zmiłowań Pańskich, okazanych mi przez posługę Biskupa Stanisława, ale wiem, że ten pokorny, święty Biskup okazał mi wielkie serce i niejako przeprowadził mnie „ze śmierci do życia”.
Pragnę wyrazić moją głęboką wdzięczność Panu Bogu, że w bolesnym etapie mojego życia postawił na mej drodze Biskupa Stanisława, który był mi prawdziwym Ojcem.
Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.
I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
Dekret Ogólny Konferencji Episkopatu Polski, który wszedł w życie 1 marca, wprowadza do praktyki kościelnej w Polsce kary finansowe przewidziane w zreformowanym przez papieża Franciszka Kodeksie Prawa Kanonicznego. Jak wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. prof. Piotr Majer z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, nie jest to nowa inicjatywa polskich biskupów, lecz dostosowanie powszechnego prawa Kościoła do krajowych realiów ekonomicznych - z jasno określonymi widełkami grzywien i zasadami ich stosowania, przede wszystkim wobec duchownych.
Natomiast egzekwowanie przewidzianych w dekrecie kar od osób świeckich jest zdaniem kanonisty „iluzoryczna” ze względu na konflikt przepisów prawa kanonicznego i prawa pracy.
Prezes Urzędu Transportu Kolejowego wezwał przewoźników pasażerskich do przeprowadzenia pilnych działań instruktażowych i szkoleń personelu odpowiedzialnego za obsługę pociągów - poinformował w poniedziałek UTK. Ma to związek z ostatnimi niebezpiecznymi sytuacjami na kolei.
W ubiegłym tygodniu na przystanku Pietrzykowice Żywieckie z pociągu Kolei Śląskich wysiadała pasażerka z czworgiem małych dzieci. Kobieta i troje dzieci opuścili skład, po czym drzwi zaczęły się zamykać; wózek z około dwumiesięcznym niemowlęciem pozostał w pociągu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.