Według prognozy Forrester Research Inc., miliardowy komputer osobisty pojawi się na świecie pod koniec 2008 r. Do 2015 r. liczba nowych komputerów osobistych w Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach wzrośnie do 775 mln. Skoro tak, to powoli nawet najbardziej oporni na komputery i zdobywanie o nich wiedzy chyba powinni zacząć się zastanawiać, czy takie cacko może się znaleźć w ich domach. Problem pierwszy, jaki się pojawia, to pytanie: czy kupić tzw. komputer stacjonarny (inaczej desktop), czy laptop. Stacjonarny komputer jest większy, składa się z jednostki centralnej, czyli czegoś w rodzaju sporej puszki, wewnątrz której poupychana jest elektronika. Do tej puszki czy szafki kablem dołącza się monitor, innym kablem klawiaturę, myszkę (takie coś, dzięki czemu można jeździć kursorem, czyli znacznikiem po ekranie), drukarkę, skaner, czasami inne rzeczy. Laptop to z kolei płaska i dużo mniejsza skrzynka wielkości aktówki, która elektronikę ma już w sobie, podobnie monitor i klawiaturę. Kiedy laptop nie jest potrzebny, składa się go zwyczajnie na pół, on się wyłącza, a wtedy kładziemy go na półkę, jak trochę większą książkę. Nie trzeba nic demontować, rozłączać itd. Nawet w czasie użytkowania przez kilka godzin nie trzeba go nawet włączać do prądu, bo ma wbudowany akumulator.
Na takie pytania tak naprawdę ciężko jest odpowiedzieć. Po pierwsze, powinniśmy się zastanowić, czy będziemy komputer zabierać ze sobą np. do znajomych, na urlop czy do pracy (nazywa się to czasami mobilnością komputera). Jeśli tak, wtedy w grę wchodzi laptop. Jeśli natomiast chcemy mieć komputer mocniejszy, mieć możliwość jego rozbudowy, unowocześniania, a przy tym troszkę tańszy i będziemy z niego korzystali tylko w domu, wtedy warto pomyśleć o stacjonarnym.
W środę 21 października w g. 17-19 pod Sejmem odbędzie się Publiczny Różaniec o Zatrzymanie Aborcji i czuwanie modlitewne. Fundacja Życie i Rodzina zaprasza na nie wszystkich Polaków, którym zależy na życiu najmłodszych dzieci i którzy sprzeciwiają się aborcji.
„Projekty ustaw aborcyjnych, które przyjęła Sejmowa Komisja Nadzwyczajna, są nie tylko nieetyczne, ale i niezgodne z Konstytucją, która gwarantuje prawo do życia od poczęcia. Jawnie ignorują też wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. o zakazie aborcji eugenicznej” - stwierdza Fundacja Życie i Rodzina.
„Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie będziecie podlegać Prawu”. Paweł domyka list przeciwstawieniem dwóch sposobów istnienia całego człowieka, dalekim od dualizmu duszy i materii. „Ciało” (sarx) to człowiek zamknięty w sobie, „duch” to człowiek otwarty na Ducha. Katalog „uczynków ciała” jest jawny, mówi Apostoł, i wylicza piętnaście pozycji. Od nierządu i bałwochwalstwa przez nienawiść, spory, zawiść, gniewy, niewłaściwą pogoń za zaszczytami, niezgodę i rozłamy po pijaństwo i hulanki. Warto zauważyć, że większość listy to grzechy przeciw wspólnocie. „Ciało” niszczy przede wszystkim więzi. Sankcja jest wypowiedziana językiem dziedziczenia: „ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą”. Po stronie przeciwnej Paweł mówi o owocu, w liczbie pojedynczej, zamiast katalogu „uczynków ducha”: „owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie”. Uczynki się robi, owoc rośnie. Dziewięć wymienionych dóbr tworzy jeden organizm życia, którego korzeniem jest miłość. Wulgata w tym miejscu ma listę rozszerzoną do dwunastu owoców i stąd katechizmowa tradycja dwunastu owoców Ducha Świętego. Sama różnica liczb jest pouczająca. Owocowanie łaski nie daje się domknąć w inwentarzu. „Przeciw takim cnotom nie ma Prawa”. To zdanie ma w sobie dyskretny uśmiech. Żaden kodeks nie ściga miłości ani nie penalizuje pokoju. Kto żyje owocem Ducha, ten wypełnia cel Prawa ponad jego literę (zob. glossę na 6 IX, plenitudo legis dilectio). Warunek jest jeden i Paweł stawia go w formie paschalnej: „ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami”. Owoc rośnie na drzewie krzyża. Nie ma dziewięciu słodyczy bez jednego ukrzyżowania. „Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy”. Grecki czasownik znaczy dosłownie iść w szeregu za Duchem, jak żołnierze za znakiem. Życie duchowe jest marszem.
Dziś po południu papież odprawił Mszę świętą, nie w kaplicy szpitala Gemelli, która jest obecnie remontowana, lecz w sali na 10. piętrze, przygotowanej specjalnie na tę okazję - dowiaduje się KAI ze źródeł watykańskich.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.