Marian Miszalski Dziennikarz „Niedzieli”, publicysta i komentator polityczny, stale współpracuje z paryskim „Głosem Katolickim” i tygodnikiem „Najwyższy Czas”; autor kilku powieści i wielu przekładów z literatury francuskiej
Wbrew mało przemyślanym zachwytom niektórych komentatorów - oscylująca wokół 54 procent frekwencja wyborcza nie napawa optymizmem. Oznacza to przecież, że aż 46 procent uprawnionych obywateli nie dopatrzyło się w akcie wyborczym swego wpływu na bieg spraw państwowych... Zważywszy że wybory prezydenckie mobilizują znacznie większy elektorat, rodzi się przypuszczenie (utrwalane przy kolejnych wyborach parlamentarnych), że Polacy nie mają dostatecznego zaufania do systemu rządów parlamentarno-gabinetowych, preferujących partyjniactwo i partyjną prywatę. Fakt, że prawie połowa obywateli nie wzięła udziału w wyborach parlamentarnych, stawia też z całą mocą pytanie: kto reprezentować ich będzie w nowym parlamencie? Nikt?...
Nie napawa też optymizmem styl kampanii wyborczej, narzucony przez Platformę Obywatelską oraz Lewicę i Demokratów. Ufundowana na systemie parlamentarno-gabinetowym, więc niejako systemowa prywata partyjna pobudza i stanowi zachętę do traktowania kampanii wyborczych jako plebiscytowego „show” - widowiska, jarmarcznych popisów i licytowania się cynizmem lub bezczelnością - wypłukując z kampanii wyborczych pierwiastki merytoryczne, sprowadzając je co najwyżej do haseł, sloganów, obietnic bez pokrycia.
Nie wydaje się, by nowa koalicja (jawna czy cicha), z PO jako siłą główną, zdolna była poprawić czy to sytuację międzynarodową Polski, czy wewnętrzną. W dziedzinie stosunków międzynarodowych wolno raczej spodziewać się postępującej uległości nowych władz wobec Brukseli, a zwłaszcza Berlina, starannie maskowanego propagandowo wycofywania się nowych władz z atrybutów narodowej suwerenności. Interesujące: w dyskursie PO o rzekomej „izolacji politycznej Polski w Europie” nie padło ani słowo o stanowisku nowej koalicji wobec możliwego werdyktu Trybunału w Strasburgu, przyznającego Powiernictwu Pruskiemu własność na polskich Ziemiach Zachodnich. Jest to tymczasem kluczowy problem stosunków polsko-niemieckich. Rodzą się też obawy, czy nowe władze podtrzymają dotychczasową politykę PiS poszukiwania w Ameryce przeciwwagi dla polityki niemiecko-rosyjskiej w Europie, przypieczętowanej „strategicznym partnerstwem” Berlina i Moskwy, partnerstwem - jak się wydaje - ważniejszym dla Berlina niż UE.
W dziedzinie wewnętrznej nowe władze stają wobec trzech przynajmniej problemów, ale bez czytelnych planów ich rozwiązania czy choćby złagodzenia. Pierwszy - to podatki a budżet. Jak obniżać podatki (co jest niezbędne dla gospodarki), by wpływy budżetowe starczyły na palące potrzeby deficytowego dziś budżetu? Wiążą się z tym dwie kolejne ważne sprawy: w jakim kierunku likwidować socjalizm w służbie zdrowia, i jak powstrzymywać rozrost biurokracji, zarówno państwowej, jak i samorządowej?
Dotychczasowe doświadczenia PO nie napawają optymizmem, rodzą obawy przed recydywą „politycznej poprawności”, więc politycznej tandety.
Do odkrywania piękna przyjaźni z Bogiem podczas zimowych ferii i pielęgnowania jej poprzez modlitwę i udział w liturgii, zachęcił Papież Polaków w pozdrowieniu podczas środowej audiencji generalnej.
„Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. Bóg traktuje nas jako swoich przyjaciół i zaprasza do poznawania Go przez modlitwę i udział w liturgii. Niech czas waszych ferii zimowych będzie okazją do odkrywania piękna przyjaźni ze Stwórcą oraz z naszymi braćmi i siostrami – przyjaciółmi w wierze. Wszystkim wam błogosławię!”.
Jestem dumnym chrześcijaninem i katolikiem, ale Polska wciąż jest otwarta i na mniejszości narodowe, i na te wszystkie wyznania, które państwo dzisiaj reprezentujecie. Czuję się odpowiedzialny za wszystkich obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, niezależnie od tego, w jakim kościele modlą się do Pana Boga czy z jakiej mniejszości narodowej pochodzą - powiedział prezydent Karol Nawrocki na spotkaniu noworocznym z przedstawicielami Kościołów, związków wyznaniowych oraz mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce. Odbyło się ono w Pałacu Prezydenckim w Warszawie.
Na coroczne spotkanie z Parą Prezydencką przybyli: biskupi Kościoła rzymskokatolickiego i greckokatolickiego, przedstawiciele wspólnoty żydowskiej i wspólnoty muzułmańskiej, przedstawiciele Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej oraz delegacje duszpasterstw polowych: Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego, Prawosławnego Ordynariatu Wojska Polskiego oraz Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego.
Słowo Pana przychodzi do Natana nocą. Prorok przedtem zachęcał Dawida do budowy, a teraz słucha korekty Boga. Dawid pragnie zbudować Bogu dom z cedru. Pan odpowiada pytaniem: «Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie?» i przypomina swoją drogę z Izraelem. Od wyjścia z Egiptu mieszkał w namiocie i w przybytku. W ten sposób objawia Boga bliskiego, idącego razem z ludem. Pan wspomina czas sędziów i pasterzy, którym powierzał Izraela. Nie domagał się wtedy domu z cedru. Potem Bóg wraca do początku powołania Dawida. Wziął go z pastwiska, spod owiec, uczynił wodzem i był z nim wszędzie. Wyciął wrogów i uczynił jego imię wielkim. Obiecuje też miejsce i bezpieczeństwo dla Izraela, aby nie drżał pod przemocą. Ten sam Bóg zapowiada coś większego niż budowla. «Pan zbuduje ci dom» (bajt) oznacza dynastię. Tu splatają się dwa znaczenia: syn Dawida buduje dom dla Imienia, a Pan buduje dom Dawidowi. Po dopełnieniu dni Dawida Pan wzbudzi potomka z jego wnętrza i utwierdzi jego królestwo. Tron zostaje utwierdzony «na wieki» (’olam), co w Biblii opisuje trwałość Bożej wierności bardziej niż długość ludzkich rządów. Pojawia się język ojcostwa: «Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem». Król reprezentuje lud wobec Boga i uczy lud zaufania. Tekst mówi o karceniu „rózgą ludzką”, więc przymierze obejmuje odpowiedzialność i nie usuwa konsekwencji zła. Miłosierdzie Boga nie odchodzi jak od Saula. Słowo o trwałości podtrzymuje Izraela w chwilach klęski i wygnania, kiedy tron Dawida znika z oczu. Obietnica prowadzi ku Mesjaszowi z rodu Dawida i uczy serce, że Pan sam buduje to, co naprawdę trwa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.