Reklama

Przegląd prasy

Niedziela Ogólnopolska 3/2008, str. 30

Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Jerzy Robert Nowak<br>Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak odrodzić odrzucany patriotyzm?!

Reklama

W „Europie” (nr 1), dodatku do „Dziennika” z 5 stycznia, prawdziwie pasjonujący wywiad Cezarego Michalskiego ze znanym historykiem, profesorem UJ, redaktorem naczelnym dwumiesięcznika „Arcana” Andrzejem Nowakiem pt. „Dlaczego młodzi odrzucili Kaczyńskich”. Prof. Nowak pokazuje dowodnie, jak ciężkie ponosimy koszty za długotrwałe podważanie patriotyzmu i brak troski o umacnianie tradycji i świadomości narodowej. Szczególnie ciężką odpowiedzialnością za to prof. Nowak obciążał dość szczególną, uderzającą w polskość, wykładnię lansowaną przez Michnikową „Gazetę Wyborczą”. Stwierdził w wywiadzie: „To nie wina tych młodych, że takie były «szkoły III RP», które ich od tej trudnej polskości, od jej zrozumienia i pokochania, odpychały. Z mojej perspektywy pominięta została w pańskiej diagnozie bardzo ważna część rzeczywistości: niezwykle silna presja mediów, które - na czele z Michnikową «Wyborczą» - wmawiały innym mediom i polskiej szkole (a za ich pośrednictwem setkom tysięcy młodych, wkraczających w życie Polaków), że polskość to nie jest ofiara, tylko oprawca, polskość to jest coś, czego trzeba się wstydzić i od czego trzeba się odciąć. Dla mnie to doświadczenie III RP jest bardzo ważne - i nie bez znaczenia także w kontekście owej niespodziewanej mobilizacji miliona młodych ludzi przeciw PiS…”.
Następnie prof. Nowak przytoczył szokujące wprost wyniki sondażu na temat Katynia, dowodnie pokazującego katastrofalne wręcz skutki słabości „edukacji historycznej”, dawkowanej w III RP, akcentując: „Nie Platforma Obywatelska rządziła Polską na obecny sposób przez minionych 17 lat. Intelektualne ramy wytyczała przez dużą część tego okresu, do 2005 roku przynajmniej, «Gazeta Wyborcza». I cóż z tego wynikało? Jest sondaż OBOP z początku 2007 roku w sprawie Katynia, z udziałem ponad 1000 respondentów. Wynika z niego, że o ile przeciętnie w skali całej próby 20 proc. Polaków uważa, że Katyń zrobili Niemcy lub nadal nie wiadomo, kto zrobił, to w przedziale 19-29 lat takich odpowiedzi jest grubo powyżej 40 proc. Częste odpowiedzi, jakie się trafiały w tej 40-procentowej próbce, wychowanej przez III RP młodzieży, były takie, że Katyń zrobili Niemcy na Żydach (...). To jest dla mnie doświadczenie «szkoły III RP», ja tego nie mogę zapomnieć i nie mogę tego nie powiedzieć”.
W całym swoim wywiadzie prof. Nowak konsekwentnie winił „szkoły III RP” i „Gazetę Wyborczą” za takie urabianie najmłodszego pokolenia, które przedstawiało „przynależność do polskiej historii i tradycji jako coś wstydliwego, jako garb i obciążenie, którego w nowej Europie należy się pozbyć”. Według prof. Nowaka: „Najmłodsze pokolenie zostało wychowane w poczuciu wspólnotowego wstydu, obciachu. W przekonaniu, że należy uciekać od tego garbu, jakim jest podobno Polska. Nowe krytyki polskości były nihilistyczne, bo inaczej, niż to było u Dmowskiego czy Brzozowskiego, nie przedstawiały własnego, alternatywnego projektu”.
Po tych dość smutnych konstatacjach prof. Nowak wystąpił z pocieszającą opinią, że jednak teraz klimat w sprawie stosunku do polskości i patriotyzmu wyraźnie się zmienia. Akcentował: „Rzeczywiście słyszę dzisiaj na spotkaniach z młodymi ludźmi, że oni wcale nie chcą się już wstydzić za Polskę. «Gazeta Wyborcza» w tym sensie przegrała. Młodzi ludzie nie przyswoili sobie do końca tej lekcji samobiczowania… Jedwabne nie jest dla nich centralnym doświadczeniem… Nowe rewelacje Grossa nie wstrząsną nimi prawdopodobnie bardziej niż spory o Powstanie Warszawskie. Mam wrażenie, że nawet młodzi wyborcy Donalda Tuska wcale nie są gotowi przyjąć tej tezy, że Polacy byli głównymi oprawcami w czasie II wojny światowej”.
Prof. Nowak rozwijał dalej swe refleksje na temat tego, jak można będzie lepiej przybliżyć historię Polski dla młodzieży, stwierdzając, że należałoby pokazywać „wizję historii jako nauki wyboru w sprawach ważnych, które nas dotyczą, od których ostatecznie nie uciekniemy - bo historia nas dogoni”. Akcentował: „Wierzę (…), że taką na rozmaite sposoby rozwijaną wizją możemy pozyskać jakąś wąską, elitarną grupę młodzieży. Taką, do której trafić może na nowo refleksja Hanny Malewskiej, Zofii Kossak, Zbigniewa Herberta - najgłębiej penetrujących doświadczenie polskiej historii pisarzy. Szerszej grupie warto natomiast pokazywać dzieje Polaków jako wielką przygodę”.

Bezkarne bluzgi i inwektywy

Patologię naszych mediów szczególnie mocno ilustruje bezkarność autorów najbardziej nawet prostackich bluzgów, pełnych nienawiści, w odniesieniu do poszczególnych osób czy całych wielkich, kilkumilionowych społeczności. Przypomnę tu m.in. bezkarność Jacka Pałasińskiego, który na portalu TVN 24 zamieścił w lipcu zeszłego roku pełen ordynarnych obelg atak na ponad 5-milionową społeczność słuchaczek i słuchaczy Radia Maryja, nazywając ich „Polską podłą i głupią”, „Polską szmalcowników” etc., etc. Przypomnę tak kompromitujący Władysława Bartoszewskiego epitet „bydło”, którym na krótko przed wyborami „obdarzył” inaczej od niego myślące miliony zwolenników PiS-u.
Właśnie mam pod ręką paszkwilancki felieton Tomasza Jastruna, lewacko-liberalnego publicysty, powszechnie znanego jako osobę „chorą z nienawiści”. W tekście „Ukraść ojczyznę” („Newsweek” z 28 grudnia 2007 r.) Jastrun w typowym dlań, pełnym obrzydlistw stylu, pisze o „czerni radiomaryjnej”. Czy Rada Etyki Mediów zdecyduje się wreszcie na potępienie takich bluzgów „nienawistnika” Jastruna i czasopisma, które je wydrukowało?!

Wicemarszałek Sejmu judzi i rzuca oszczerstwa

Mylili się srodze ci, którzy sądzili, że poseł Stefan Niesiołowski po mianowaniu go wicemarszałkiem Sejmu z ramienia PO trochę „ucywilizuje się” i skończy z bezmyślnym rzucaniem kolejnych wyzwisk i kalumnii na różne osoby w kraju. Właśnie 7 grudnia 2007 r. mieliśmy kolejny popis jego umiejętności w obrzucaniu obelgami i kalumniami w ramach programu Tomasza Sekielskiego w TVN 24. Radio Maryja, powszechnie uważane jako najważniejszy dziś w mediach bastion obrony wiary i polskości, zostało oczernione przez Niesiołowskiego jako rzekomo szkodzące Polsce. Z równą furią zaatakował Niesiołowski ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka, apelując o jego jak najszybsze usunięcie jako rzekomego „szkodnika”. Chyba najbardziej oburzający był atak Niesiołowskiego na bp. Józefa Zawitkowskiego. Ten wspaniały hierarcha, słynny z jakże pięknej, poetyckiej formy wyrażania swego głębokiego zatroskania o Kościół i Naród, „naraził się” Niesiołowskiemu jakże wzruszającą homilią, wygłoszoną podczas uroczystości 16-lecia Radia Maryja 7 grudnia 2007 r., a zwłaszcza stwierdzeniem, że w Toruniu „powiało polskością”. Niesiołowski napiętnował słowa Księdza Biskupa jako rzekomy wyraz „niepojętego zaślepienia, ślepoty na fakty”, bo to Radio Maryja „szkodzi Polsce”. Przy okazji tych ataków Niesiołowski „poczęstował” również i mnie kolejnym oszczerstwem.
W sytuacji, gdy Rada Etyki Mediów „dziwnie” milczy w przypadku tak skandalicznych napaści, postanowiłem sam zdemaskować oszczercę i opublikowałem w „Naszym Dzienniku” trzy artykuły, obnażające kameleonową i pełną nienawistnictwa postawę Niesiołowskiego, głównie za pomocą cytatów z jego własnych tekstów. Cytatów, które pokazują, że przy tak licznych, ciągłych zmianach oblicza Niesiołowskiego słynny pogański bóg Światowid o czterech twarzach to dosłownie „mały pikuś” przy obecnym wicemarszałku Sejmu.
Czytelnikom „Niedzieli” polecam jakże udokumentowaną lekturę artykułów: „Przypadki Stefana Niesiołowskiego” („Nasz Dziennik” z 20 grudnia 2007 r.), „Wybryki kameleona S. Niesiołowskiego”, cz. I i II („Nasz Dziennik” z 29-30 grudnia 2007 r. i 5-6 stycznia 2008 r.). Z satysfakcją odnotowuję, że tym razem doczekałem się pochwalnej minirecenzji nawet ze strony starego przeciwnika ideowego Rafała Ziemkiewicza, i to na łamach wyraźnie mnie nielubiącej „Rzeczpospolitej” (nr z 31 grudnia 2007 r. - 1 stycznia 2008 r.).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Z samego dna wydobył mnie ten cudowny koralik”. Poruszające świadectwo Dariusza Stemplewskiego

2026-10-05 20:58

[ TEMATY ]

świadectwo

Karolina Krasowska

Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji "Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H"

Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H

W roku jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca do sanktuarium w Rokitnie pielgrzymowali członkowie Róż Żywego Różańca i Apostolatu Margaretka. Podczas spotkania, na które złożyły się wspólna modlitwa, koncert oraz Msza św., poruszające świadectwo wygłosił Dariusz Stemplewski. Jego słowa przypominają, że w dobie narastającego niepokoju i osobistych kryzysów, różaniec wciąż pozostaje potężnym ratunkiem i kołem ratunkowym wyciągającym z najgłębszych życiowych dołków.

Żyjemy w czasach, w których nie ma już miejsca na półśrodki. Wydarzenia zaledwie z ostatniego tygodnia – informacja o powstaniu "abortomatu" w Warszawie czy profanacja figury Matki Bożej przez dwóch młodych ludzi, którzy na nią wskoczyli, udając akt seksualny i ją policzkując – dają wiele do myślenia. Jeśli ktoś zastanawiał się, czy nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca jest dziś ważne i czy to, co mówiła Matka Boża w Fatimie o wynagradzaniu, wciąż pozostaje aktualne, ma przed sobą jasną odpowiedź.
CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny: Miłosierdzie to miłość pochylająca się nad każdą ludzką nędzą i nad każdym grzechem

2026-10-05 20:50

ks. Łukasz Romańczuk

Msza święta w kościele św. Faustyny w Górze

Msza święta w kościele św. Faustyny w Górze

W parafii pw. św. Faustyny w Górze uroczystościom odpustowym połączonym z 1. rocznicą konsekracji kościoła przewodniczył arcybiskup Józef Kupny, metropolita wrocławski.

W swojej homilii abp Kupny przypomniał o duchowym wymiarze Kościoła: - Jesteśmy Kościołem zbudowanym z żywych kamieni, zatopionych w Chrystusie. Mamy za sobą ponad dwa tysiące lat budowania tego duchowego Kościoła – wspólnoty wiary, nadziei i miłości. Dzisiaj w tym miejscu z wdzięcznością patrzymy na tę świątynię, która dzięki wiernym, którzy nie szczędzili sił, ofiar i swoją wytrwałą modlitwą wspierali budowę tego Domu Bożego - podkreślił hierarcha, wyrażając, osobistą radość z obecności na tej uroczystości: - Nie mogłem odmówić sobie przybycia do tej świątyni. Macie piękny kościół i z całego serca wam dziękuję.
CZYTAJ DALEJ

Odkryj drogę do Najświętszego Serca Jezusa

2026-10-06 20:00

[ TEMATY ]

książka

książki

Materiał prasowy

Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.

Na każdej drodze spotykamy znaki i tak samo tutaj tymi znakami są: 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję