Reklama

Boiskowa wiosna

Kibice futbolu w ostatnim czasie nie mają powodów do narzekań. Gra nie tylko nasza reprezentacja, ale ruszyła także walka o Puchar UEFA, Liga Mistrzów oraz nasza ekstraklasa

Niedziela Ogólnopolska 8/2008, str. 37

Wojciech Łobodziński, nowy nabytek Wisły Kraków
Jacek Bednarczyk

Wojciech Łobodziński, nowy nabytek Wisły Kraków<br>Jacek Bednarczyk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po zimowej przerwie zielone murawy europejskich boisk zakwitły kolorowymi strojami piłkarzy. Wśród nich znajdziemy też koszulki z polskimi nazwiskami. W grze o Puchar UEFA właściwie spotkamy tylko jednego naszego rodaka. Jest nim Marcin Wasilewski broniący barw Anderlechtu Bruksela. Nieco lepiej przedstawia się sytuacja w Champions League. Tam, w 1/8 finałowych gier, zobaczymy kilku Polaków. Najsławniejszy z nich to - Artur Boruc. Jest on pewniakiem w bramce Celticu Glasgow i reprezentacji. Jego umiejętności sprawdzą „snajperzy” samej FC Barcelony. Raczej nie zobaczymy między słupkami Tomasza Kuszczaka, choć może się to zdarzyć, jeśli Holender Edwin van der Saar doznałby kontuzji lub fatalnie prezentowałby się na boisku. Wtedy legendarny już menedżer Manchesteru United sir Alex Ferguson na pewno postawiłby na naszego rodaka. Wpierw jednak jego piłkarze muszą pokonać Olympique Lyon. Obejrzymy też Michała Żewłakowa broniącego barw Olympiakosa Pireus, który zmierzy się w dwumeczu z Chelsea Londyn. Miejmy nadzieję, że ujrzymy także Przemysława Kaźmierczaka z FC Porto w konfrontacji z Schalke 04 Gelsenkirchen. W każdym razie będziemy kibicować naszym, licząc na ich udane występy.
Na naszym podwórku też możemy spodziewać się emocjonujących spotkań. Wydaje się, że na trzynaście kolejek przed zakończeniem sezonu 2007/08 praktycznie nikt i nic nie jest w stanie przeszkodzić Wiśle Kraków w zdobyciu mistrzowskiego tytułu. Widać, że właściciel klubu spod Wawelu ma po raz kolejny ochotę na walkę o LM. Co prawda pozwolono na odejście Kamila Kosowskiego, ale pozyskano innych wartościowych zawodników. Ponoć nawet do ekipy „Białej Gwiazdy” ma niebawem dołączyć sam Jacek Krzynówek. Gdyby tak się stało, wiślacy mieliby jedną z najsilniejszych jedenastek w swojej historii. Maciej Skorża (trener), jego pracodawca oraz podopieczni mierzą bardzo wysoko. Myślę, że możliwy jest występ przyszłego mistrza w kolejnej edycji LM, jeśli tylko nie trafi na samym początku na takie piłkarskie firmy, jak np. Real Madryt, co przecież już kiedyś mu się zdarzyło.
Inni pierwszoligowcy pewnie skupią się na walce o pucharowe pozycje. Legia Warszawa, Lech Poznań, Groclin Grodzisk Wielkopolski i Korona Kielce, sądząc po statystykach, są poręką dobrej gry, która nie tylko momentami będzie na iście europejskim poziomie. Niemniej raczej żadna nie tylko z wymienionych drużyn nie będzie wiślakom odpuszczać. Dlatego też na nasze piłkarskie stadiony przychodzi coraz więcej kibiców. Chociaż cieniem na polskiej piłce kładą się korupcyjne afery obecne praktycznie na każdym szczeblu futbolowej drabiny, jednak nie odbijają się one na jakości gry. Wielu też młodych i utalentowanych zawodników przebija się do pierwszych składów, nie tyle obalając mity o dawnych układach, ile udowadniając, że również i w naszej lidze można robić karierę i piłkarsko się rozwijać. Spora w tym zasługa Leo Beenhakkera, który stawia na młodzież. Jest tak nawet wtedy, gdy niektórzy nie mieszczą się na ławce rezerwowych. W ten sposób Holender daje pewnym trenerom wyraźne sygnały, że najwyższy czas przewietrzyć składy prowadzonych przez nich drużyn.
Ciekawa rzecz, że także na spotkania drugoligowców i niższych klas rozgrywkowych zaczyna przychodzić coraz więcej ludzi. Niewątpliwie ma na to wpływ nasz awans na Euro 2008 i gospodarzenie wraz z Ukrainą Euro 2012. Dobrze też się dzieje, że futbolowa infrastruktura zaczyna bardziej interesować władze zarówno „na górze”, jak i „na dole”. Nie możemy bowiem źle wypaść w oczach Europy już za cztery lata. Przygotowaniom do tego nie tylko sportowego wydarzenia poświęcę jeszcze sporo miejsca, informując Państwa o stanie przygotowań i zaawansowaniu prac, szczególnie związanych z budową nowych stadionów. Tymczasem gorąco zachęcam do dopingowania rodzimych piłkarzy. Coraz więcej wśród nich obcokrajowców, ale to tylko podnosi atrakcyjność futbolowego widowiska i robi też Polsce dobrą reklamę na całym świecie.

Kontakt: sportowa@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Bartłomieju Apostole! Dlaczego stałeś się uczniem Jezusa z Nazaretu?

Niedziela Ogólnopolska 34/2006, str. 16

[ TEMATY ]

św. Bartłomiej Apostoł

święci

WD

Odrestaurowany ołtarz z obrazem św. Barłomieja

Odrestaurowany ołtarz z obrazem św. Barłomieja
Nie potrafię dokładnie przypomnieć sobie momentu, w którym podjąłem tę jakże ważną decyzję, aby zostać naśladowcą Jezusa. W każdym razie początkowo wydawało mi się, że osoba licząca się w świecie i będąca ważnym człowiekiem nie może pochodzić z Nazaretu (por. J 1, 46). Niemniej, urzeczony dobrą nowiną o Królestwie Bożym, stałem się uczniem Nauczyciela z Nazaretu. Od tego przełomowego momentu resztę mojego życia poświęciłem głoszeniu Jego nauki o panowaniu Boga. Cóż... stałem się apostołem Pana, ponieważ w Niego uwierzyłem i On mnie wybrał. Uwierzyłem Jego słowom i czynom, których naśladowanie miało mi dać życie wieczne. Moje hebrajskie imię (Bar-Tholomai) oznacza po prostu „syn Tolmaja” i występuje w katalogach apostołów w tzw. ewangeliach synoptycznych (zob. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14). Ewangelia zaś według św. Jana zna mnie pod imieniem Natanael (zob. J 1, 35-51; 21, 2), które oznacza „Bóg dał”. Dlatego też można mnie nazywać Natanael syn Tolmaja („Bóg dał syna Tolmajowi”). Bóg obdarzył mnie wielkim zaufaniem, powierzając mi misję ewangelizowania pogan. Charakteryzuje mnie dobroć, uczciwość i pracowitość. Właśnie dzięki tym wrodzonym cechom stałem się osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Dlatego też mogłem z powodzeniem głosić dobrą nowinę o Jezusie Synu Bożym, w którym każdy może stać się nowym człowiekiem i jednocześnie uczniem Królestwa. W ikonografii najczęściej bywam przedstawiany w tunice przepasanej sznurem. Niekiedy też prezentuje się mnie w scenie obdarcia ze skóry. Zgodnie bowiem z kościelną tradycją, właśnie w taki sposób poniosłem śmierć w Armenii ok. 70 r. Na obrazach zwykle trzymam księgę (lub zwój) i nóż. Patronuję zaś przede wszystkim rzeźnikom, garbarzom i introligatorom. Na koniec życzę wszystkim, aby za moim przykładem nigdy nie odstępowali od Chrystusa i obdarzali innych ludzi wielkim kredytem zaufania.
CZYTAJ DALEJ

Australia: ponad 1500 mężczyzn przeszło nocą ulicami Sydney w pielgrzymce św. Józefa

2026-08-24 16:33

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Australia

Adobe.Stock.pl

Ponad 1500 mężczyzn uczestniczyło w nocy z piątku na sobotę 22 sierpnia w Camino św. Józefa - nocnej pielgrzymce modlitewnej ulicami Sydney. Uczestnicy, idąc za figurą św. Józefa, pokonali ponad 20 km, zatrzymując się w siedmiu kościołach na modlitwę i adorację.

Pielgrzymka rozpoczęła się przy kościele św. Patryka na wzgórzu, a zakończyła o świcie w katedrze Najświętszej Maryi Panny. Wśród uczestników byli mężczyźni w różnym wieku i różnych zawodów, w tym ojcowie z synami, dziadkowie i nastolatkowie. Przed rozpoczęciem marszu wielu z nich skorzystało z sakramentu pokuty.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Paweł II i św. Faustyna mogą wzmacniać markę Polski na świecie

2026-08-24 12:31

[ TEMATY ]

świat

św. Jan Paweł II

św. Faustyna

marka Polski

Poczta Polska

90. rocznica objawień Jezusa Miłosiernego siostrze Faustynie

90. rocznica objawień Jezusa Miłosiernego siostrze Faustynie

Polska nie musi budować swojej marki od zera. W promocji kraju warto mocniej wykorzystywać postacie i symbole, które już dziś są rozpoznawalne na świecie. Szczególny potencjał ma pod tym względem turystyka religijna związana ze św. Janem Pawłem II, św. Faustyną Kowalską i kultem Bożego Miłosierdzia.

W trwającej debacie o przyszłości marki narodowej coraz istotniejsze staje się pytanie nie tylko o to, jaki wizerunek Polska chciałaby stworzyć, ale również o to, z czym nasz kraj jest już kojarzony za granicą i które elementy polskiego dziedzictwa mogą realnie przyciągać różne grupy odbiorców.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję