Reklama

Więcej niż klub

Półfinał wszech czasów w Lidze Mistrzów Barcelona - Manchester United obejrzymy między 22 a 30 kwietnia. Drugą parę półfinalistów tworzą Liverpool i Chelsea Londyn

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mimo że wśród tej wielkiej czwórki są aż trzy zespoły z Premier League - obecnie uznawanej przez ekspertów i kibiców za najsilniejszą ligę na świecie - to właśnie londyńscy bukmacherzy stawiają na zwycięstwo w moskiewskim finale Champions League FC Barcelony - wicelidera hiszpańskiej Primera Division (która także jest futbolową potęgą). Największym argumentem przemawiającym za Barcą jest chyba genialny Argentyńczyk Lionel Messi - następca Ronaldinho.
Niejako przy okazji tych rozważań chciałbym zatrzymać się w stolicy Katalonii, gdzie na magicznym stadionie Camp Nou podczas późnowieczornych fascynujących spektakli od dziesięcioleci serca kibiców rozpala FC Barcelona. Hiszpanie kochają futbol namiętnie, a i wielki futbol kocha Hiszpanię. Dobitnie potwierdzają tę tezę Real Madryt oraz FC Barcelona - „najbardziej romantyczny klub świata”, „duma Katalonii”, „Więcej niż klub”, jak brzmi przywołana w tytule popularna dewiza. Stanowi on ucieleśnienie katalońskich aspiracji do niezależności. W Katalonii panuje przekonanie o wyższości cywilizacyjnej tego pięknego, bogatego regionu nad resztą kraju. Istnieją też niezabliźnione rany. Podczas dyktatury Primo de Rivery w 1925 r. FC Barcelonę zamknięto na pół roku. W czasie wojny domowej w latach 30. XX wieku na Barcelonę posypały się represje. Zamordowany został prezydent Sunyol, a zabudowania klubowe zbombardowano. Zmieniono nazwę i herb klubu, zakazano wnoszenia katalońskich flag na stadion. Gen. Franco uważał ten klub za twór kosmopolityczny (założycielami byli w 1899 r. Szwajcar Gamper i grono Anglików), a samo miasto za ostoję separatystów. Antytezą Barcelony zawsze był Real Madryt - klub królewski, lubiany przez Franco.
Pełna sprzeczności, dramatyczna historia splata się ze współczesnością. Wielkie derby Hiszpanii - Real kontra Barcelona elektryzują nie tylko cały kraj, lecz także Stary Kontynent, stąd nazywane są derbami Europy. Podczas tego meczu Hiszpania wstrzymuje oddech. Liczy się wynik, ale jeszcze bardziej honor i prestiż. Stawka przekracza stokrotnie czysto sportowy wymiar. Tu czuje się tchnienie historii.
Mimo że klub piłkarski Barca nie przeżył nigdy ery bezdyskusyjnej hegemonii w Europie - jak np. Real Madryt - to jego dorobek działa silnie na wyobraźnię i może budzić zazdrość: 2 razy sięgnął po Puchar Europy (1992, 2006), 4 razy wywalczył Puchar Zdobywców Pucharów (1979, 1982, 1989, 1997), 3 razy Puchar UEFA (1958, 1960, 1966), 2 razy sięgnął po Superpuchar Europy (1992, 1997). Uczestniczył w 5 finałach Pucharu Europy, 6 finałach Pucharu Zdobywców Pucharów i 4 Pucharu UEFA (wspomnę też o pięćdziesięciu kilku półfinałach i ćwierćfinałach europejskich rozgrywek klubowych). Jako jedyny zespół występuje w europejskich pucharach nieprzerwanie od 1955 r. Ma 18 tytułów mistrza Hiszpanii, 24 razy zdobył Puchar Hiszpanii.
Katalończycy olśniewają stylem gry - grają najpiękniej i najefektowniej, z takim rozmachem, że boisko Barcelony wydaje się najszersze i najdłuższe na świecie, a taktyczne rygory zdają się nigdy nie krępować wyobraźni jej gwiazd. Ten niepowtarzalny styl każe wątpić, czy sensem futbolu jest tylko strzelanie goli. Synonimem urody piłkarskiego spektaklu dla połowy ludzkości jest Brazylia, a dla drugiej połowy - właśnie Barcelona. Tu grywali najlepsi - megagwiazdy futbolu: Cruyff, Maradona, Ronaldo. Klub jest perfekcyjnie zorganizowany. Jego prezydent (a ubiegają się o to stanowisko zwykle katalońscy milionerzy) nie otrzymuje pensji - to on musi płacić, by móc piastować tę funkcję, będącą oznaką niebywałego wręcz prestiżu i wielkiej popularności, która może się przydać w karierze politycznej. Obecnie, od 2003 r., prezydentem klubu jest Joan Laporta. To on sprowadził do Barcelony Ronaldinho, wokół którego holenderski trener Frank Rijkaard zbudował wielki zespół, podziwiany przez miliony fanów na całym globie.
Czy FC Barcelona po raz trzeci uniesie w geście triumfu Puchar Mistrzów? Czy na Ramblas znów odbędzie się wielka feta? Odpowiedź przyniosą najbliższe tygodnie. Póki co, jako przedsmak moskiewskiego finału, obejrzymy rywalizację gigantów FC Barcelony i Manchesteru United. Zobaczymy futbol piękny, elegancki i finezyjny.

Kontakt: sportowa@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny proces?

2026-01-26 13:16

[ TEMATY ]

nagły zwrot

ks. Piotr Glas

ponowny proces

youtube.com / DobreMedia

Pochodzący z Polski ks. Piotr Antoni Glas z angielskiej diecezji Portsmouth został skazany na pięć lat więzienia. Jak podaje portal bbc.com, teraz uzyskał możliwość ponownego procesu po pomyślnym odwołaniu.

W kwietniu 2025 roku Sąd Królewski Jersey uznał Piotra Antoniego Glasa winnym trzech zarzutów "rażącej nieprzyzwoitości" wobec dziecka.
CZYTAJ DALEJ

Kolejny unijny absurd. Będzie zakaz plastikowych doniczek na kwiaty

2026-01-26 18:47

[ TEMATY ]

Unia Europejska

Adobe Stock

Unia Europejska planuje stopniowe wycofanie plastikowych doniczek na kwiaty i rośliny, które dotychczas powszechnie stosowano w sprzedaży detalicznej - w marketach budowlanych, sklepach ogrodniczych i supermarketach. To część szerszych działań w ramach Europejskiego Zielonego Ładu, mających na celu ograniczenie odpadów z tworzyw sztucznych jednorazowego użytku i promowanie opakowań wielokrotnego użytku lub ekologicznych alternatyw - czytamy w portalu radia RMF FM.

Wyzwaniem dla branży będzie znalezienie praktycznych i trwałych alternatyw — rozważa się m.in. doniczki z "materiałów kompostowalnych, bioplastiku czy - kartonu, choć każdy z tych materiałów ma swoje ograniczenia.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany w kierownictwie Fundacji Ratzingera. W przyszłym roku obchody 100. rocznicy urodzin Benedykta XVI

Watykańska Fundacja im. Josepha Ratzingera-Benedykta XVI ma nowego przewodniczącego. Został nim Włoch, ks. prof. Roberto Regoli, który zastąpił na tym stanowisku jezuitę, o. Federica Lombardiego. Jednym z ważnych zadań, jakie stoją przed nowym przewodniczącym, jest przygotowanie obchodów 100. rocznicy Josepha Ratzingera, która przypada w 2027 r. „To pasjonujący pięcioletni okres” – mówi w rozmowie z mediami watykańskimi.

Fundacja im. Josepha Ratzingera-Benedykta XVI została powołana do życia 1 marca 2010 r., w celu popularyzowania dorobku naukowego Josepha Ratzingera – Benedykta XVI i wspierania działań naukowych z nim związanych. Nowym przewodniczącym tej instytucji został wybrany ks. pror. Roberto Regoli, ceniony historyk Kościoła, specjalizujący się m.in. w historii papiestwa, Kurii Rzymskiej i dyplomacji papieskiej w XIX i XX w. Na kierowniczym stanowisku zastąpił 83-letniego o. Federica Lombardiego, jezuitę, byłego dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej i jednego z najbliższych współpracowników Benedykta XVI. O. Lombardi kierował fundacją przez ostatnią dekadę i był niezwykle ceniony zarówno przez współpracowników, jak też przez szerokie grono akademickie, związane z dziedzictwem intelektualnym i duchowym Benedykta XVI.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję