Reklama

Kościół

Błażej Kmieciak: bez wyjaśnienia przeszłości przypadków wykorzystania seksualnego Kościół nie odbuduje zaufania

Wysłuchanie osób skrzywdzonych jest czymś niezwykle istotnym i Kościół ma tu ogromne zasługi. Ale bez wyjaśnienia przeszłości, bez wyjaśnienia tego, co kryje się pod enigmatycznymi komunikatami Stolicy Apostolskiej, która zajmuje się takim, a nie innym hierarchą, nigdy nie zostanie w pełni zbudowane zaufanie do instytucji, która chce wspierać osoby skrzywdzone – mówił prof. Błażej Kmieciak z Państwowej Komisji ds. Pedofilii w czasie wykładu o watykańskiej instrukcji ws. wyjaśnienia przypadków pedofilii, jaki wygłosił w ramach Wiosennej Szkoły Bioetyki.

[ TEMATY ]

wykorzystywanie

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dr hab. Błażej Kmieciak, prof. UM w Łodzi w ramach Wiosennej Szkoły Bioetyki wygłosił wykład „Watykańska instrukcja ws. wyjaśnienia przypadków pedofilii. Koniec współpracy, czy też początek?”, który Interdyscyplinarna Akademia Bioetyki udostępniła właśnie w serwisie YouTube.

Na wstępie swojego wykładu prof. Kmieciak zauważył, że dyskusja dotycząca relacji pomiędzy przestępstwami o charakterze pedofilskim a szeroko rozumianym środowiskiem Kościoła katolickiego rozpoczęła się w latach 70. i 80. w USA i Kanadzie. Podkreślił, że we wszystkich ujawnionych przypadkach osoby duchowne użyły swojej roli społecznej do wykorzystania seksualnego osób małoletnich, a ich przełożeni nie reagowali na to w sposób adekwatny. Podobnie jest w ujawnianych przypadkach w Polsce – mamy do czynienia z dwoma rodzajami przestępstw: wykorzystaniem seksualnym dziecka i niezawiadomieniem adekwatnych organów ścigania o tego typu czynie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przewodniczący Państwowej Komisji ds. Pedofilii zwrócił uwagę, że polska debata dotycząca wykorzystywania seksualnego i zatajania tego typu informacji nie zaczęła się od środowiska kościelnego, ale środowiska psychologów, w którym negowano fakt nadużyć wobec dzieci jednego z terapeutów. Poważna dyskusja z perspektywy Kościoła katolickiego na temat pedofilii –zdaniem prof. Kmieciaka – rozpoczęła się od filmu „Tylko nie mów nikomu”, w którym oddano głos przede wszystkim ofiarom.

Prof. Kmieciak podkreślił, że Kościół podjął bardzo wiele konkretnych działań dotyczących prewencji i przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu. W tym kontekście wskazał na powołanie Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży, Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum w Krakowie, inicjatywę Zranieni w Kościele oraz Fundację Świętego Józefa. Zaznaczył, że także papież Franciszek w różnych wypowiedziach bardzo mocno potępia wykorzystanie seksualne dzieci i ukrywanie tego typu przestępstw.

Reklama

Przewodniczący Państwowej Komisji ds. Pedofilii zwrócił uwagę, że bardzo ważne jest wysłuchanie osoby wykorzystanej seksualnie, a także zbadania danej sprawy. Mówiąc o watykańskiej instrukcji ws. wyjaśnienia przypadków pedofilii prof. Kmieciak zaznaczył, że znajdują się w niej m.in. wskazania dotyczące współpracy ze świeckim wymiarem sprawiedliwości. Podkreślił, że miały być to wskazówki do użytku wewnętrznego, a ich upublicznienie jest efektem dziennikarskiej pracy red. Tomasza Krzyżaka z „Rzeczpospolitej”.

Instrukcja zakłada, że Kościół powinien współpracować z instytucjami wymiaru sprawiedliwości i – bez względu na istniejące czy nieistniejące przepisy prawa – powinien informować organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jeżeli pojawiają się wątpliwości, to biskup powinien dany przypadek konsultować ze swoimi prawnikami, albo sprawę przekazać do Watykanu. Po etapie postępowania przygotowawczego, na poziomie diecezji, dokumenty mają trafiać do Stolicy Apostolskiej, która podejmuje dalsze działania. Wówczas polskie organy mogą prosić o dostęp do dokumentów na drodze międzynarodowej współpracy prawnej.

– Czy jest to początek pewnej ustrukturalizowanej relacji? Moim zdaniem nie. Uważam, że jest to bardziej zakończenie możliwości uzyskania dokumentów – powiedział mówi prof. Kmieciak, stwierdzając, że współpraca Kościoła i organów ścigania została zablokowana. Podkreślił, że instrukcja dotyczy tylko sądów, dlatego inne organy, np. Państwowa Komisja ds. Pedofilii, nie otrzyma takich dokumentów. Kryteria ich udostępniania ustala Watykan.

Elementem nadziei prof. Kmieciak nazwał komisję francuską, powołaną przez tamtejszy episkopat, która miała dostęp do wszystkich dokumentów. Taką nadzieję w Polsce daje też komisja dominikańska, którą kierował dr Tomasz Terlikowski. Przewodniczący Państwowej Komisji ds. Pedofilii zwraca uwagę, że dostęp do dokumentów jest kluczowy dla zbadania przeszłości danej sprawy.

Reklama

– Wysłuchanie osób skrzywdzonych jest czymś niezwykle istotnym i Kościół ma tu ogromne zasługi. Ale bez wyjaśnienia przeszłości, bez wyjaśnienia tego, co kryje się pod enigmatycznymi komunikatami Stolicy Apostolskiej, która zajmuje się takim, a nie innym hierarchą, nigdy nie zostanie w pełni zbudowane zaufanie do instytucji, która chce wspierać osoby skrzywdzone – podsumował prof. Kmieciak, podkreślając, że osoby skrzywdzone mają pełne prawo do wyjaśnienia przeszłości.

Wiosenna Szkoła Bioetyki to jeden z projektów w ramach powstałej w Krakowie Interdyscyplinarnej Akademii Bioetyki, której celem jest popularyzacja nauki, rozwój bioetyki i edukacji bioetycznej w Polsce, a także promocja wiedzy i badań naukowych w zakresie nauk przyrodniczych i medycznych, które są nieodłącznie związane z licznymi, wciąż nowymi dylematami natury etycznej.

Interdyscyplinarna Akademia Bioetyki została objęta honorowym patronatem Ministra Edukacji i Nauki. Projekt jest dofinansowany ze środków budżetu państwa w ramach programu Społeczna Odpowiedzialność Nauki. Szczegóły na www.akademiabioetyki.pl.

2022-10-20 14:45

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Znamy datę publikacji raportu Komisji ds. dominikanina o. Pawła M.

[ TEMATY ]

wykorzystywanie

pinterest.com

- Publikacja raportu Komisji badającej sprawę dominikanina, o. Pawła M nastąpi 15 września br. podczas konferencji prasowej organizowanej przez KAI. Obecnie trwają ostatnie prace nad redakcją i poprawkami do Raportu.

Jak informuje Tomasz Terlikowski, przewodniczący niezależnej Komisji badającej sprawę dominikanina, o. Pawła M, obecnie trwają ostatnie prace nad redakcją i poprawkami do Raportu poświęconego tej sprawie. Informacje, które trzeba było sprawdzić i nowe wysłuchania spowodowały przesuniecie terminu jego publikacji.

CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny

W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.

CZYTAJ DALEJ

Rozpoczęła się nowenna do św. Stanisława

2024-04-30 08:10

[ TEMATY ]

św. Stanisław Biskup i Męczennik

pl.wikipedia.org

Św. Stanisław, biskup i męczennik

Św. Stanisław, biskup i męczennik

Potrzebujemy wiary i męstwa na jego wzór, aby móc jasno i dobitnie opowiadać się po stronie prawdy i nie pozwalać na bezbożnictwo, demoralizację, niesprawiedliwość i by umieć podejmować te wyzwania, które stają przed nami jako ludźmi wierzącymi i jako Polakami - powiedział o. Grzegorz Prus OSPPE w pierwszym dniu nowenny do św. Stanisława w katedrze na Wawelu.

Mszy św. przewodniczył ks. Jan Kabziński, kanonik kapituły katedralnej, który razem z innymi kapłanami swojego rocznika świętował 45. rocznicę święceń kapłańskich przyjętych 29 kwietnia 1979 r. z rąk kard. Franciszka Macharskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję