Reklama

Od „Starzyka” do Mozarta

Niedziela Ogólnopolska 23/2008, str. 18-19

Tomasz Zakrzewski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy wchodzę na dziedziniec siedziby „Śląska” w Koszęcinie wita mnie, siedzący na ławeczce, prof. Stanisław Hadyna - w furażerce, z fajką i partyturą. Pomnik twórcy „Śląska”, to znak, że Zespół, obchodzący w tym roku 55-lecie, pamięta o tych, którzy go tworzyli.

Ojcowie i matki

Reklama

Każdy, kto choć raz zetknął się z Zespołem „Śląsk” musiał usłyszeć nazwisko - Stanisław Hadyna. Był synem śląskiego muzyka i zbieracza pieśni ludowych, mógł zostać pianistą, dyrygentem, reżyserem - stworzył „Śląsk”. Jak poetycko napisał we wspomnieniach „Pierwsza myśl o zespole była dzieckiem pachnących wieczorów, kiedy wraz z pasterzami beskidzkimi siadywałem na pniach wokół ogniska”. Gdy pomysł dojrzał, ogłosił nabór do zespołu. Legendarna liczba 12 tys. kandydatów, którzy zgłosili sie na pierwsze eliminacje, ciągle przemawia do wyobraźni.
Stanisław Hadyna to renesansowa osobowość. Prof. Jan Miodek pisze: „Twórca «Śląska» to nie tylko kompozytor i dyrygent, ale również niezwykły erudyta, filolog i filozof, fascynujący gawędziarz, pisarz i reporter, którego zwierzenia na temat powstania słów «Ondraszka» mogłyby być wykładem z teorii literatury, książka o hymnie narodowym przykładem wzorcowej monografii naukowej, a relacja z podróży ze «Śląskiem» do Grecji - instruktażową pozycją w szkole reporterów”.
Drugą osobowością wielkiego formatu była prof. Elwira Kamińska. - Oboje są twórcami koncepcji stylistyki zespołu - prof. Hadyna przez kompozycje i ustawienie strony wokalnej, prof. Kamińska przez genialne choreografie, kostiumy i wszystko co związane jest ze sceną - mówi Adam Pastuch, dyrektor naczelny „Śląska”. - Dochodziło między nimi do sporów, ale były to spory twórcze, które przynosiły dobry efekt finalny. Układy taneczne stworzone przez Elwirę Kamińską przed półwieczem nadal są wykonywane.
Wśród osób, wobec których zespół pozostanie z wiecznym długiem wdzięczności jest Adolf Dygacz, który był encyklopedią wiedzy o folklorze. Współpracował z prof. Hadyną, układając teksty i podsuwając pomysły literackie, podobnie jak Zdzisław Pyzik publicysta, pisarz, poeta, również autor tekstów śpiewanych przez „Śląsk”. Chociaż dziś wydaje się to anegdotą, autorzy tekstów musieli się liczyć z ingerencjami cenzury, która zakazała śpiewania o tym, że „kury, gęsi i zielone kaczki nie chciały znosić jajek”, a z piosenki „Karliku, Karliku” wykreśliła werset o kaszy, która dawniej w maśle pływała, uznając to za... pochwałę sanacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Karolinki i Karliki

Reklama

Za każdym razem, gdy oglądam urodziwych chłopaków i dziewczyny w „Krzesanym” czy „Orawie”, uruchamiam wyobraźnię. Ile godzin prób i ćwiczeń trzeba było, aby trwająca kilkanaście sekund ewolucja wypadła perfekcyjnie. - Dziś przychodzą do nas artyści, którzy są ukształtowanymi osobowościami, mają dyplomy akademii muzycznych czy szkół baletowych - mówi Izabela Migocz, dyrektor artystyczny „Śląska”. - To sprawia, że możemy sięgać z powodzeniem nie tylko po repertuar ludowy, ale po utwory sakralne i dzieła klasyczne.
Potwierdzeniem słów jest oferta programowa: koncerty kolęd, pieśni maryjnych i wielkopostnych oraz wielkie dzieła m.in.: „Requiem” Mozarta, „Msza żałobna” Gossecka. Repertuar stale się poszerza. W tym roku np. o kantaty: o św. Janie Bożym, św. Jadwidze Śląskiej oraz odnalezioną niedawno kantatę prof. Hadyny „Emaus”. Jeszcze gorąca jest nagrana na żywo płyta „Santo subito” - poświęcona Janowi Pawłowi II.
- Przyjmujemy profesjonalistów, ale równolegle pielęgnujemy tradycję „białych głosów”, charakterystycznie brzmiących w utworach związanych z folklorem Podhala, czy Beskidu - mówi Izabela Migocz. - Zgodnie ze śmiałym i fantazyjnym zamysłem prof. Hadyny w wielu utworach „białe”- czyli naturalne, nieszkolone głosy śpiewają na tle chóru, który śpiewa belcanto. To daje niepowtarzalny efekt przestrzeni gór i hal, nawołujących się pasterzy.
Eliminacje do Zespołu „Śląsk” w proporcji 100 chętnych na jedno miejsce nigdy się już nie powtórzyły. Obecnie kiedy pojawia się miejsce dla tancerza, śpiewaka, czy muzyka w orkiestrze, wystarczy notka w Internecie. Warunek dodatkowy: trzeba lubić życie na walizkach. Do niedawna zespół nie miał własnej sceny. Każdy koncert, a jest ich średnio 120 w ciągu roku, oznacza, że z Koszęcina wyrusza karawana pojazdów ekipy technicznej, artystów i TIR z kostiumami.

„Ambasador” w objeździe

Wypchany kangur, to jedna z tysięcy pamiątek z zagranicznych tournée. W archiwum stosy relacji z wojaży: „Występy w Meksyku przedłużone o 10 dni”, „Boston zdobyty przez «Ślązaków»”„Londyn pod wrażeniem”, „Znów w Chinach” itd. Międzynarodowa sława zespołu, który był niemal wszędzie, trwa. Kiedy 10 lat temu zmarł prof. Hadyna, obawiano się o przyszłość „Śląska”, tymczasem zespół, pod kierownictwem Adama Pastucha, nie tylko pozostał wierny koncepcjom Profesora, ale wspaniale je rozwinął. Skrzydeł dodał zespołowi zwłaszcza rok dwutysięczny. - Ważną inspiracją były spotkania z Ojcem Świętym Janem Pawłem II - mówi dyrektor Adam Pastuch. - W roku 2000 prymas kard. Józef Glemp zaprosił nas do udziału w pielgrzymce milenijnej, wtedy trzykrotnie występowaliśmy przed Janem Pawłem II, tańczyliśmy na Placu św. Piotra.
W tym samym roku „Śląsk” wystąpił na Światowej Wystawie EXPO w Hanowerze. W październiku 2007 r. znów pojechał do Watykanu, gdzie m.in. tańczył i śpiewał w Auli Pawła VI.
Mobilność zespołu sprawia, że dociera nie tylko do dalekich krajów, gdzie jest świetnym ambasadorem polskiej kultury. Nie boi się wiejskich sal „daleko od szosy”. - Jesteśmy zespołem w objeździe, docieramy do miejsc odległych w świecie, ale także w kraju - mówi Adama Pastuch. - Może trudno w to uwierzyć, patrząc z perspektywy wielkomiejskiej, ale w Polsce są obszary ogromnego niedoinwestowania kulturalnego. Doświadczamy tego, koncertując w terenie, widzimy fascynację i tym co stanowi tradycyjny repertuar i utworami klasycznymi w naszym wykonaniu. A w podziękowaniach słyszymy czasem, że gdyby nie my, to słuchacze nie zetknęliby się nigdy z muzyką Mozarta na żywo.

Urodzinowe życzenia

Z okazji jubileuszu zespół przygotowuje wiele wspaniałych koncertów i wydarzeń. Jubileuszowe fajerwerki nie powinny przesłonić spraw, które są ważne dla jego jutra. Mimo zapowiedzi „Śląsk” nie otrzymał dotąd statusu narodowej instytucji kultury. - Staramy się o ten tytuł o dawna, upoważnia nas do tego nasz profesjonalizm, tradycja i dokonania - mówi dyrektor. - Chcielibyśmy, aby Minister Kultury stał się partnerem woj. śląskiego w dziele pokazywania zespołu, jako dobra narodowego. Chodzi tu zarówno o prestiż, jak i wsparcie finansowe. Ciągle odczuwamy niedobór pieniędzy na twórcze poszukiwania w różnych kierunkach, dlatego wsparcie ministerstwa w działaniach, które wpłyną na naszą przyszłość, byłoby bardzo wskazane. Taki status jest niezmiernie ważny także w rozmowach z partnerami zagranicznymi. Jest dla nich informacją, że nie jesteśmy jedną z wielu grup folklorystycznych, ale zespołem narodowym.
Na liście życzeń dla „Śląska” jest też szybka finalizacja remontów. Dzięki oddanemu dwa lata temu pawilonowi widowiskowo-dydaktycznego im. Elwiry Kamińskiej i - rok temu - Domowi Pracy Twórczej im. Adolfa Dygacza „Śląsk” ma własną scenę, rozwija Śląskie Centrum Edukacji Regionalnej, Letnią Szkołę Artystyczną, może organizować sympozja naukowe, konkursy i przeglądy. Podczas tegorocznego Święta „Śląska” zostanie oddane do użytku jedno ze skrzydeł pałacu. Ale ekipom remontowym nie zabraknie pracy jeszcze przez kilka lat.
Na pewno wśród urodzinowych życzeń powinno się znaleźć także i to, by zespół tak jak dotąd, promieniował radością, młodością i brawurą, by każdy jego koncert był dla widzów zupełnie nowy i wyjątkowy.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

[ TEMATY ]

archaniołowie

Family News Service

Karol Porwich/Niedziela

29 września w Kościele katolickim przypada święto trzech archaniołów – Michała, Gabriela i Rafała. Ich imiona pojawiają się na kartach Biblii. Niebiańscy wysłannicy towarzyszą ludziom w konkretnych wydarzeniach, a każdy z nich ma szczególną misję i zadanie do wykonania. Każdy z nich objawił się w konkretnym czasie. Św. Michał ukazywał się aż cztery razy, doprowadzając do ustanowienia swojej własnej bazyliki w podziemnej grocie na Górze Gargano we Włoszech.

Aniołowie są istotami duchowymi, nadrzędnymi wobec ludzi. Posiadają rozum oraz wolę. Św. Grzegorz Wielki tłumaczył, że słowo anioł nie oznacza natury, ale zadanie. „Duchy, które zapowiadają wydarzenia najbardziej doniosłe nazywają się archaniołami. Niektórzy z nich mają imiona własne, wskazujące na określone ich zadania czy posługę” – wyjaśniał papież i doktor Kościoła. Aniołowie i archaniołowie pośredniczą między Bogiem i ludźmi, a ich interwencje świadczą o tym, że są zawsze gotowi, aby nam pomóc. 29 września, w rocznicę konsekracji starożytnej bazyliki św. Michała w Rzymie Kościół katolicki wspomina trzech archaniołów, którym Bóg wyznaczył szczególne misje w historii zbawienia. Przypominamy kilka ciekawych informacji na ich temat.
CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski: Potrzeba zmagania o wierność Bogu

2026-09-30 07:02

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

potrzeba zamagania

wierność Bogu

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Abp Marek Jędraszewski

Abp Marek Jędraszewski

– Potrzeba więc wewnętrznego zmagania o wierność Bogu, wyrażoną w imieniu św. Michała Archanioła: „Któż jak Bóg?”. To zmaganie zaczyna się od uznania, że szczególnie w dzisiejszym, coraz bardziej zlaicyzowanym świecie trzeba walczyć o to, by Bóg pozostawał dla nas najwyższą i ostateczną rzeczywistością, Stwórcą wszelkiego istnienia i Dawcą Życia – mówił abp Marek Jędraszewski podczas odpustu w parafii św. Michała Archanioła w Mszanie Dolnej.

Uroczystości odpustowe były połączone z pierwszą rocznicą ustanowienia świątyni sanktuarium św. Michała Archanioła oraz jubileuszem 200-lecia przyjęcia przez parafię wezwania świętego Michała Archanioła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję