Reklama

Zemsta POnad wszystko

Niedziela Ogólnopolska 31/2008, str. 28

Czesław Ryszka
Pisarz i polityk, publicysta „Niedzieli”, poseł AWS w latach 1997-2001, od 2005 - senator RP; www.ryszka.com

Czesław Ryszka<br>Pisarz i polityk, publicysta „Niedzieli”, poseł AWS w latach 1997-2001, od 2005 - senator RP; www.ryszka.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W środę 23 lipca decyzją Prezydium Sejmu, a w istocie marszałka Bronisława Komorowskiego, zwołano w trybie nagłym komisję regulaminową, aby zaopiniowała odebranie immunitetu posłowi Zbigniewowi Ziobrze. Były minister sprawiedliwości został poprzedniego dnia poinformowany przez przewodniczącego komisji, że wniosek o uchylenie mu immunitetu będzie rozpatrywany dopiero po wakacjach parlamentarnych, dlatego pojechał do Krakowa w sprawach sądowych, dotyczących śmierci jego ojca. Przy dobrej woli marszałka, komisja mogłaby odbyć się w środę wieczorem i Zbigniew Ziobro mógłby na nią zdążyć. Ale taką możliwość wykluczył marszałek Komorowski. Co więcej, po przerwie delegował do prowadzenia obrad komisji wicemarszałka Stefana Niesiołowskiego, który miał spacyfikować protesty posłów PiS-u. Czynił to z ochotą, odmawiając głosu posłom zapisanym na liście oraz nie dopuszczając do zgłaszania wniosków formalnych. Doszło do kuriozalnej sytuacji, że przy wyłączonym mikrofonie prokurator krajowy Marek Staszak odczytał uzasadnienie dotyczące uchylenia immunitetu Ziobrze. W proteście posłowie PiS-u opuścili salę obrad. Niezależnie od tego, co ktoś wie o przebiegu obrad, komisja odmówiła Ziobrze możliwości obrony, tym samym złamała zasadę praworządności, a także dobry obyczaj Sejmu.
Krótko mówiąc, PO dla interesu partyjnego złamała wszelkie reguły, łącznie z konstytucyjnymi, a posiedzenie komisji zamieniło się w swego rodzaju sąd kapturowy. Nie wzięto pod uwagę faktu, że nie było żadnych podstaw do uchylenia Ziobrze immunitetu. Przypomnę, że sprawa dotyczy „przekroczenia uprawnień”, czyli udostępnienia w 2006 r. prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu akt prokuratorskich dotyczących śledztwa w sprawie mafii paliwowej. Ziobro jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie miał prawo udostępnić te akta prezesowi partii rządzącej, a zarazem członkowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego (wówczas mafia okradała budżet państwa na sumę kilkunastu miliardów złotych rocznie).
Pytanie: Dlaczego Platforma Obywatelska tak pospieszyła się z odebraniem immunitetu Ziobrze? Jak sądzę, przede wszystkim chce uderzyć w najbardziej popularnego polityka PiS-u, najlepszego jak dotąd ministra sprawiedliwości, który skupił tyle akceptacji obywateli, co wściekłości korporacji prawniczych, a także mediów kojarzonych z układem łączącym interesy biznesu i polityki, które PiS obiecało rozbić.
Popularność Ziobry nie wzięła się znikąd. To on z energią, odwagą i bezkompromisowością rozpoczął walkę z nieprawidłowościami systemu prawnego, wzbudzając strach wśród części prawników. Wbrew opiniom gazetowych komentatorów, alarmujących, że zagrożona jest niezawisłość sędziowska z powodu działań młodego ministra, inne zdanie miały miliony zwykłych ludzi. Widziano w nim polityka, który wreszcie może zaradzić bezsilności ludzi w dochodzeniu przed sądem sprawiedliwości, rozbije lokalne układy w sądach, paraliżujące skutecznie egzekwowanie prawa. Opierając się m.in. na doświadczeniach krajów Europy Zachodniej i Ameryki, młody minister uznał, że więzienie jest karą dolegliwą, która powinna odstraszać zarówno tych, którzy do więzień trafili, jak i potencjalnych naśladowców, by trafić tam nie chcieli. Stąd pojawiły się zapowiedziane zmiany w kodeksie karnym, w tym sądy 24-godzinne, postępowania z przestępcami itd. Niestety, wywołało to lawinę szyderstw i protestów publicystów, a także tzw. autorytetów prawniczych. Przypomnę, jaką burzę wywołało w tym środowisku odwołanie prof. Stanisława Waltosia z funkcji przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego (było ono wyrazem nieufności ministra do trwałej niemocy w sprawie zmiany prawa, które według profesorów prawa, ma być takie, jakie jest, bo jest doskonałe).
Dziś wiemy, jak to wszystko się zakończyło. PO wmówiła ludziom, że za czasów PiS żyliśmy w ustroju autorytarnym, że łamane są podstawowe zasady wolności i praw człowieka, a największym zbrodniarzem jest Ziobro (tu można dodać, że w ostatnich wyborach parlamentarnych 80 proc. osób uwięzionych - ponad 70 tys. - głosowało na PO, a tylko 2 proc. na PiS).
I jeszcze pytanie: Dlaczego PO właśnie teraz chce postawić byłego ministra sprawiedliwości przed sądem? Czyżby chodziło o zagłuszenie słów posła Janusza Palikota z PO, któremu grozi więzienie za nazwanie prezydenta chamem? A może PO chce ukryć korupcję w swojej partii - chodzi o prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego, a także wiceministra zdrowia, a zarazem posła PO Krzysztofa Grzegorka, jest też sprawa korupcji w Krakowie. PiS złożyło zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera Donalda Tuska, który przez wiele dni zatajał wiedzę o propozycji korupcyjnej złożonej przez wspomnianego wyżej Karnowskiego. Taki obowiązek ciążył na premierze jako na funkcjonariuszu publicznym, niestety, do momentu publikacji medialnych nie zrobił on nic w sprawie Karnowskiego.
Mam wrażenie, że poza minionymi dwoma latami rządów PiS-u, kiedy podjęto nieudaną próbę rozbicia układów, upodmiotowienia narodu, czas polityczny zatrzymał się u nas na epoce PRL-u, zarówno w sposobie sprawowania rządów, jak i w tym, kto je sprawuje. Poza pewną kosmetyką polityczną rządzi stale ta sama grupa. Dowodem jest to, co politycy PO wyczyniają w sprawie byłego ministra sprawiedliwości Ziobry. To nic innego jak polityczna zemsta. (24 lipca 2008 r.).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które przestały chodzić do Kościoła?

2026-08-07 21:15

[ TEMATY ]

Kościół

dziecko

rodzice

UPJPII

Adobe Stock

Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….

Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
CZYTAJ DALEJ

Mozambik: napad na dom sióstr franciszkanek; trzy osoby ranne

2026-08-11 15:41

[ TEMATY ]

Mozambik

napad

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Co najmniej trzy osoby zostały ranne w następstwie ataku nieznanych sprawców na dom Sióstr Franciszkanek Najświętszego Serca Jezusa. Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Mecubri, położonej w archidiecezji Nampula, na północy Mozambiku. Jak poinformował miejscowy metropolita abp Inácio Saure, wśród poszkodowanych osób, które trafiły do szpitala są dwie zakonnice oraz pilnujący domu ochroniarz. Stwierdził, że atak wpisuje się w falę przemocy wobec chrześcijan w tej byłej portugalskiej kolonii, a także świadczy o widocznym w ostatnim czasie drastycznym wzroście przestępczości w Mozambiku.

Informację o napadzie na dom zakonny potwierdziła portugalska sekcja organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, dementując krążące w mediach społecznościowych informacje, jakoby zakonnice zostały zgwałcone przez agresorów. Sprecyzowała, że w ataku najbardziej ucierpiał mężczyzna pilnujący domu zakonnego, który odniósł poważne obrażenia, „a jego życie jest zagrożone”.
CZYTAJ DALEJ

Energetycy modlili się z kard. Krajewskim

2026-08-12 15:59

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Biuro Prasowe Archidiecezji Łódzkiej

Kard. Krajewski do energetyków: „Kochałeś czy nie?”

Kard. Krajewski do energetyków: „Kochałeś czy nie?”

„Kiedy spotkamy się z Panem Bogiem, to On nas nie będzie pytał o szczegóły, tylko zapyta: kochałeś czy nie?” - mówił kard. Konrad Krajewski podczas Mszy św. w parafii Zesłania Ducha Świętego w Bełchatowie. Eucharystia była sprawowana w intencji energetyków, elektryków, elektroników i ich rodzin przed przypadającym 14 sierpnia Dniem Energetyka.

W świątyni zgromadzili się przedstawiciele środowiska energetycznego, ich rodziny, kapłani oraz przedstawiciele władz. Mszy św. przewodniczył kard. Konrad Krajewski. Na początku liturgii proboszcz parafii, ks. kan. Władysław Staśkiewicz, zwrócił uwagę, że dla regionu i miejscowej energetyki jest to szczególnie wymagający czas. Prosił o modlitwę, aby podejmowane decyzje były rozwiązywane „myślą ewangeliczną i po Bożemu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję