Reklama

Papieskie Sympozjum

Niedziela częstochowska 43/2002

Ks. inf. dr Ireneusz Skubiś
Ks. prał. prof. dr hab. Jan Kowalski

Ks. inf. dr Ireneusz Skubiś<br>Ks. prał. prof. dr hab. Jan Kowalski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W sobotę 12 października o godz. 10.00 w Auli im. Jana Pawła II w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej odbyło się sympozjum papieskie. Uświetnił je występ scholi alumnów i kwartetu smyczkowego "Domenica", który rozpoczął swą działalność podczas VI Pielgrzymki Niedzieli na Jasną Górę. Zebranych gości na auli powitał rektor seminarium, ks. dr Włodzimierz Kowalik.
Sympozjum otworzył metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak. W słowie wstępnym określił zebranym cel i zadania obchodzonego po raz drugi Dnia Papieskiego. Przypomniał, że "my, Polacy, zawsze w październiku byliśmy blisko Ojca Świętego myślami i modlitwą". Ksiądz Arcybiskup kolejny raz apelował do wiernych o większą aktywność miłosierną, o włączanie się w istniejące już dzieła miłosierdzia. Wyraził także wdzięczność redaktorowi naczelnemu Niedzieli, ks. inf. Ireneuszowi Skubisiowi, za nagłośnienie idei Dnia Papieskiego - nasz tygodnik przygotował 11 tys. pocztówek i kilkaset plakatów z hasłem i programem tegorocznego dnia, które były rozprowadzone w parafiach archidiecezji częstochowskiej.
Na sympozjum zostały przedstawione dwa referaty: Jan Paweł II - koncepcja jedności Europy ks. prał. prof. dr. hab. Jana Kowalskiego i Jan Paweł II w Częstochowie - materiał wspomnieniowy ks. inf. dr. Ireneusza Skubisia. Ks. prof. Jan Kowalski w swoim wykładzie przedstawił wizję zjednoczonej Europy od Piusa XII do Jana Pawła II. Podkreślił troskę Papieża o życie ideami kultury chrześcijańskiej i jedność narodów europejskich. Ksiądz Profesor przypomniał nauczanie Jana Pawła II odnoszące się do wizji zjednoczonej Europy, której urzeczywistnienie polega na "obudzeniu europejskiej świadomości opartej na Ewangelii, oczyszczeniu tych wartości i odkryciu ich na nowo, a nie tylko na wspólnocie interesów materialnych". Dodał, że taka wizja Europy jest niezrozumiała dla wielu polityków. Ks. dr Ireneusz Skubiś w wykładzie o charakterze wspomnieniowym, jako naoczny świadek tych wydarzeń, przypomniał spotkania Jana Pawła II z Kościołem częstochowskim. Podkreślił, że Karol Wojtyła pierwsze swoje kroki jako Papież postawił koło katedry częstochowskiej. Cennym przypomnieniem było przywołanie Apelu Jasnogórskiego z 18 czerwca, podczas II pielgrzymki w 1983 r., kiedy to Jan Paweł II rozważał słowa Apelu: "Jestem, Pamiętam, Czuwam". Ks. inf. Skubiś przypomniał zamysł organizatorów, aby podczas tego Apelu Papież odpowiadał na pytania młodzieży. Zaistniałe okoliczności nie pozwoliły na bezpośrednie zadawanie pytań. Jednak odpowiedzi zostały zawarte w rozważaniu apelowym. Ksiądz Infułat zwrócił uwagę na inne bardzo ważnie spotkania z Papieżem, jak: spotkanie z wiernymi diecezji w 1979 r. w katedrze, pod kościołem św. Zygmunta i Kurią biskupią oraz wręczenie Papieżowi honorowego obywatelstwa Częstochowy. Podkreślił przełomowy charakter VI Światowego Dnia Młodzieży w 1991 r., który odbywał się w Częstochowie, oraz poświęcenie gmachu seminarium i zacytował słowa Jana Pawła II skierowane do duchowieństwa i alumnów, m.in.: "W szkole Maryi, która przewodzi ludowi Bożemu, winni wzrastać kapłani na miarę zbliżającego się XXI wieku". Obszerne fragmenty tego przemówienia są wypisane na tablicy holu wejściowego w seminarium. Przypomniał także kulisy wizyty Ojca Świętego na Jasnej Górze w 1999 r., kiedy to Częstochowa nie była uwzględniona w programie pielgrzymki, i rolę, jaką wtedy odegrała Niedziela jako narzędzie w ręku Maryi. Zwrócił uwagę zebranych, że Ojciec Święty wzywał Kościół częstochowski, aby stał się centrum maryjnym, teologicznym i pielgrzymkowym promieniującym na cały świat.
Sympozjum zakończył wspólny śpiew pieśni Barka oraz modlitwa Anioł Pański. Sympozjum papieskie było transmitowane przez Radio Fiat.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan potwierdza: dziś Leon XIV przeprowadza się do Pałacu Apostolskiego

2026-03-14 17:21

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Dzisiejszego popołudnia papież Leon XIV wprowadza się do apartamentu w Pałacu Apostolskim, przenosząc się wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami do pomieszczeń, z których korzystali jego poprzednicy - informuje Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Ostatnim papieżem, który mieszkał w tym apartamencie, był Benedykt XVI do czasu swej rezygnacji w lutym 2013 roku. Papież Franciszek wolał zamieszkać w watykańskim Domu Świętej Marty, tym samym naznaczony historyczną obecnością wielu papieży apartament w Pałacu Apostolskim opustoszał i niezamieszkany zaczął powoli niszczeć. „Il Messaggero” informuje, że gdy Leon XIV udał się tam po swym wyborze, zobaczył pleśń i zacieki na ścianach. Remontu wymagała instalacja wodno-kanalizacyjna, a instalację elektryczną trzeba było całkowicie przerobić, dostosowując do nowych norm. Ostatni remont papieski apartament przeszedł po wyborze Jana Pawła II, Benedykt XVI poprosił jedynie o odświeżenie niektórych pomieszczeń.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin z Libanu: ludzie się boją, w kraju nie ma już bezpiecznych miejsc

2026-03-15 12:48

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/ATEF SAFADI

Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.

Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję