W niedzielę 22 września br., o godz. 15.00, ks. Antoni Janicki - proboszcz parafii św. Andrzeja Apostoła w Tokarach dokonał poświęcenia nowego boiska piłkarskiego, wybudowanego w Żdżarach (gmina Kawęczyn) przez miejscową jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej. Po ceremonii na stadionie został rozegrany towarzyski mecz piłkarski między reprezentacją gospodarzy - pracowników
Urzędu Gminy (skład wzmocniony o okolicznych sołtysów i radnych) i gości - księży diecezji włocławskiej. Inicjatorem rozegrania meczu był ks. Mirosław Dereszewski - proboszcz parafii pw. Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny w Kowalach Pańskich.
Gospodarze wystąpili w strojach żółto-czarnych, goście - w niebieskich. Stawką był puchar ufundowany przez Edwarda Michalaka - przewodniczącego Rady Gminy w Kawęczynie. Nad prawidłowym przebiegiem meczu czuwał sędzia główny Zbigniew Bartosik, na co dzień dyrektor Domu Kultury w Przykonie.
Pierwsza połowa spotkania przebiegła przy złej pogodzie. Deszcz był utrapieniem tak dla piłkarzy, jak i kibiców. Księża przejęli inicjatywę tuż po pierwszym gwizdku i tylko umiejętności bramkarza gospodarzy, Antoniego Błaszczyka, zapewniła niski wynik meczu. A. Błaszczyk dwoił się i troił, skutecznie blokując ponawiające się akcje przeciwników. W tej sytuacji dużym zaskoczeniem było uzyskanie przez gospodarzy pierwszej bramki, którą po wyraźnym błędzie obrońców drużyny księży zdobył Arkadiusz Przybyła, naczelnik OSP z Kowali Pańskich. Jednak urzędnikom nie było dane długo cieszyć się przewagą. Wkrótce wyrównującego gola strzelił ks. Dariusz Presnal z Aleksandrowa Kujawskiego. Po przerwie goście nadal zmuszali gospodarzy do defensywy. Mimo licznych akcji obydwu drużyn remisowy wynik meczu nie uległ zmianie. Napastnicy nie potrafili wykorzystywać sytuacji, oddawali strzały niecelne bądź bronione przez bramkarzy. O wyniku musiały zadecydować rzuty karne. Emocje sięgały szczytu, gdy po pierwszej kolejce strzałów był nadal remis. Dopiero w drugiej kolejce pewny strzał Marka Olka przechylił zwycięstwo na rzecz gospodarzy, którzy z wynikiem 3:2 zeszli z boiska. Puchar z rąk przewodniczącego Rady Gminy przyjął kapitan drużyny, wójt Jan Nowak.
Na uznanie zasługuje postawa ks. Krzysztofa Antczaka, który w powszechnej opinii kibiców był najbardziej aktywnym zawodnikiem. Po meczu mieszkańcy gminy mogli wziąć udział w loterii fantowej, w której za jedyne 5 zł można było wygrać dorodnego koguta, kaczkę lub królika. Powszechny śmiech podczas odbierania fantów świadczył, że zabawa była przednia.
Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
O okolicznościach odejścia Klary z tego świata możemy się dowiedzieć z opowiadań jej sióstr z klasztoru San Damiano, zachowanych w Aktach Procesu Kanonizacyjnego.
Przy końcu swego życia zawołała wszystkie swe siostry i z największą pilnością poleciła im Przywilej ubóstwa. Ogromnie pragnęła mieć zatwierdzenie bullą reguły zakonu, tak żeby mogła przycisnąć bullę do swych ust i potem dopiero umrzeć; i tak jak pragnęła, tak się stało, albowiem kiedy była już bliska śmierci, przybył jeden z braci z listem opatrzonym bullą. Ona wzięła ją z największą czcią i przycisnęła ją do ust, by ją pocałować. A potem, w dniu następnym, wspomniana pani Klara przeszła z tego życia do Pana, zaprawdę jasna, bez zmazy, bez cienia grzechu, do jasności wiecznego światła. Rzecz tę, sama świadek, wszystkie siostry i wszyscy inni, którzy poznali świętość jej, stwierdzają bez wahania1.
Stan ks. Marka Pieńkowskiego, który ucierpiał w wyniku wczorajszego ataku nożownika w Jarosławskim Opactwie ciągle jest bardzo ciężki, ale stabilny. Kapłan przebywa w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, gdzie przeszedł dwie poważne operacje.
Placówka potwierdza, że poszkodowani ciągle korzystają z jej pomocy. - Personel (...) nieprzerwanie udziela im niezbędnej pomocy i dokłada wszelkich starań, aby zapewnić im najlepszą możliwą opiekę - czytamy w oficjalnym komunikacie. Jednocześnie Centrum zapewnia, że "nieprzerwanie udziela im niezbędnej pomocy i dokłada wszelkich starań, aby zapewnić im najlepszą możliwą opiekę".
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.