Jest ich w Izraelu 10 tys. Ze względu na więzy krwi uznają się za Żydów, jednak sami Żydzi nie przyznają się do nich. Dla żydowskich ortodoksów, a częściowo także dla państwa, są ciałem obcym. Dlaczego? Bo uznają Jezusa Chrystusa za Mesjasza i Syna Bożego. Trudną sytuację Żydów mesjanistycznych opisał izraelski dziennik „The Jerusalem Post”.
Żydzi mesjanistyczni, podobnie jak chrześcijanie, wierzą, że Bóg posłał na świat swojego Syna i że to On jest obiecanym Mesjaszem, który świat zbawił. Oczekują też na Jego powtórne przyjście w chwale. W tym samym czasie uznają, że Izrael, mimo że większość Żydów odrzuciła Jezusa, jest nadal narodem wybranym.
Ortodoksyjni Żydzi, dla których jednym z pryncypiów - jak podkreślił „The Jerusalem Post” - jest odrzucenie chrześcijaństwa, odbierają wspólnocie mesjanistycznej prawo do komunii ze wspólnotą żydowską. Niekiedy odrzucenie przybiera nawet formy fizycznej agresji. W raporcie amerykańskiego Departamentu Stanu o przestrzeganiu prawa do wolności religijnej na świecie za 2008 r. zauważono znaczący wzrost przemocy wobec wspólnoty Żydów mesjanistycznych. W tym kontekście wymieniono spalenie Nowego Testamentu w Or Yehuda w maju 2008 r. oraz atak na świątynię mesjanistycznych Żydów pochodzenia rosyjskiego w Jerozolimie. Zdarza się, że w kampanię przeciw wspólnocie włączają się też izraelskie władze. Niedawno głośny był przypadek zatrzymania na lotnisku w Izraelu chińskiego małżeństwa, które przyjechało do Ziemi Świętej z pielgrzymką. Służby graniczne skorzystały ze swych uprawnień tylko dlatego, że na pytanie o znajomych w Izraelu wymienili członka wspólnoty mesjanistycznej.
Interesującą cechą mesjanistycznych Żydów jest ich oddanie dla izraelskiego państwa, szczególnie zaś dla służby wojskowej. Wielu służy w elitarnych jednostkach.
Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
"Niemcy i Europa zmarnowały niesamowity potencjał. Staliśmy się światowymi mistrzami nadmiernej regulacji i zerowego wzrostu" – te słowa nie pochodzą z ust polityka PiS, ale od samego kanclerza Niemiec Friedricha Merza. To bardzo mocny cios wymierzony w politykę Angeli Merkel i szefowej KE Ursuli von der Leyen.
Unia Europejska jest w głębokim kryzysie, grozi jej samozagłada, albo przynajmniej pogłębiająca się marginalizacja na globalnej scenie gospodarczej. Chiny i USA rozwijają się i mają wzrost gospodarczy, a Unia Europejska produkuje tylko swoje regulacje. - Jednolity rynek został kiedyś stworzony, aby stworzyć najbardziej konkurencyjny obszar gospodarczy na świecie, ale zamiast tego staliśmy się światowym mistrzem w nadmiernej regulacji – mówił kanclerz Niemiec na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
– Grzechem jest, gdy talent ekumenii się zakopie, pogrzebie – powiedział w kazaniu Wojciech Pracki, biskup diecezji katowickiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP podczas nabożeństwa ekumenicznego w Gniazdowie. W ramach tygodnia ekumenicznego 24 stycznia odbyły się Nieszpory ekumeniczne w parafii Kościoła Starokatolickiego Mariawitów św. Marii Magdaleny w Gniazdowie.
Nabożeństwu przewodniczył kapłan Maria Felicjan Szymkiewicz, proboszcz parafii. – To, co czynimy, jest wyrazem naszego pragnienia jedności – podkreślił.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.