Reklama

Same dobre wiadomości

O. Rafał Sztejka jest jezuitą, tuż przed objęciem funkcji szefa w TVP pracował jako duszpasterz akademicki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Wcześniej był m.in. szefem Redakcji Programów Katolickich Polskiego Radia i konsultorem Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu

Niedziela Ogólnopolska 35/2009, str. 32-33

Milena Kindziuk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Milena Kindziuk, Piotr Chmieliński: - Zdaje sobie Ojciec sprawę, że będzie musiał wkrótce pokazać widzom jedno z największych wydarzeń w historii Kościoła?

O. Rafał Sztejka SJ: - Mają Państwo zapewne na myśli beatyfikację Jana Pawła II. Tak, to rzeczywiście wielkie wyzwanie. Już teraz zastanawiam się, jak przygotować widzów do tego wydarzenia.

- A więc jak?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Przez różnego rodzaju filmy i programy, które w nowy sposób ukażą spuściznę Papieża. Zamierzamy nadawać również audycje prezentujące pokolenie JP2, a więc nas samych, nasze życie, codzienność, wiarę. Będziemy mieli okazję zastanowić się, na ile przejęliśmy się papieskim nauczaniem i przesłaniem tego pontyfikatu.

- Czy można Papieża Wojtyłę pokazać w nowy sposób, jeszcze inaczej niż do tej pory? Wydaje się, że wszystko już zostało o nim powiedziane.

Reklama

- To jest właśnie zadanie dla dziennikarzy telewizyjnych: jak nie sięgać już po kremówki, po okno na Franciszkańskiej czy słowa: „Niech zstąpi Duch Twój...”. To wszystko już było i jest wyeksploatowane. Dlatego np. już w trakcie najbliższego Dnia Papieskiego, podczas koncertu w Warszawie, zrealizujemy „nowy” program, oparty na poezji Papieża. Na kanwie tych wierszy powstaną utwory muzyczne w nowych aranżacjach, w nowych przestrzeniach muzycznych. Chcemy też sięgać po świadectwa ludzi, których Ojciec Święty do czegoś w życiu zainspirował, nakłonił do przemiany, do świadczenia dobra. Chodzi o to, żeby beatyfikacja Jana Pawła II w TVP nie sprowadziła się jedynie do transmisji Mszy św. z Placu św. Piotra, ale by telewizja pomogła widzom lepiej poznać naukę Papieża, tak by mogli oni później przełożyć ją na swoje życie.

- A czy teraz zapowiadają się jakieś zmiany w programach o tematyce religijnej? Jakie nowe programy obejrzymy jesienią w TVP?

- Programy zostaną te same, pojawią się w nich natomiast pewne zmiany. Obejmą one przede wszystkim magazyn dla dzieci „Ziarno”. Ma być nadawany o lepszej porze: w każdą sobotę o godz. 9.35. Zmieni się też formuła tego programu. Pojawią się nowe osoby prowadzące, inna scenografia, a przed dziećmi staną wyzwania, jakich dotąd nie miały.

- Kto zatem pojawi się na ekranie?

- Nie chcę ujawniać nazwisk. Mogę jedynie zdradzić, że będzie np. strażak, który nauczy dzieci, jak sobie radzić w sytuacjach kryzysowych, typu pożar czy powódź. Razem z „Ziarnem” organizujemy też 5 września na rynku w Rzeszowie wielki piknik dla dzieci dotkniętych powodzią.

- Jakie jeszcze będą nowości?

- Zmieni się program „Raj”. Pojawi się inna formuła oraz nowy prowadzący: ksiądz z archidiecezji warszawskiej, który ma towarzyszyć młodym ludziom w ich codziennych wyborach. Odcinki będą tematyczne, związane z życiem Kościoła. Nowością ma być ukazywanie mistrzów duchowych, czyli postaci świętych. Dzięki temu „Raj” może być pomocny dla katechetów w nauczaniu religii. Program będzie powstawać we współpracy z dziennikarzami sportowymi TVP i redakcją sportową.

Reklama

- Dlaczego akurat sportową?

- Bo chcemy pokazać ludzi Kościoła jako mistrzów. A mistrzostwo kojarzy się właśnie ze sportem.

- Zmiana z konieczności musi dotknąć również sztandarowy program redakcji, czyli niedzielny magazyn „Między ziemią a niebem”. Dotychczasowa prowadząca ten program została dyrektorem Jedynki i nie będzie już pojawiać się na wizji.

- Rzeczywiście, pani Iwona Schymalla nie będzie już prowadzić „Między ziemią a niebem”. To ogromna szkoda. Na ekranie pojawi się nowa osoba.

- Kto?

-...Niespodzianka! Zapraszam do oglądania.

- Czy niedzielna transmisja Mszy św. z krakowskich Łagiewnik o 7.00 rano pozostanie w ramówce?

- Tak. Ta Msza św. ma bardzo wysoką oglądalność, szczególnie w szpitalach, domach opieki, więzieniach. Oglądają ją ludzie chorzy, starsi, którzy nie są w stanie pójść do kościoła.

- I właśnie dla nich ta Msza św. jest transmitowana...

- Przede wszystkim dla nich, ale również dla tych, którzy idą do kościoła, ale chcą lepiej przygotować się do Eucharystii czy po prostu posłuchać kazania.

- A nie obawia się Ojciec, że ta transmisja może być dla niektórych wymówką, by nie pójść do kościoła?

Reklama

- Takie niebezpieczeństwo - oczywiście - istnieje, ale pamiętajmy, że jeżeli ktoś nie ma zamiaru wziąć udziału we Mszy św., to i tak tego nie uczyni, niezależnie od transmisji telewizyjnej. Warto w tym miejscu może przypomnieć, że nigdy obejrzenie Mszy św. w telewizji czy wysłuchanie w radiu nie jest pełnym uczestnictwem w Eucharystii. I nie zastąpi bezpośredniego w niej udziału. To jest tylko rezerwowe wyjście dla tych, którzy z różnych względów naprawdę nie mogą uczestniczyć we Mszy św. odprawianej w kościele. Na całą resztę Pan Bóg czeka przy ołtarzu i każdemu chce ofiarować swą miłość bezpośrednio.

- Czy oglądając transmisję Mszy św., trzeba się zachowywać jak w kościele: klęczeć, wstawać, czy można siedzieć w fotelu, pijąc kawę?

- Wszystko zależy od intencji. Jeżeli chodzi mi tylko o to, żeby posłuchać kazania albo podziwiać zabytkowe wnętrze świątyni, a do kościoła i tak pójdę tego dnia na Mszę św., to oglądając taką celebrację, mogę cały czas siedzieć, pić herbatę, jeść obiad. Jeżeli natomiast jestem chory i jest to moja jedyna Msza św. niedzielna, wtedy powinienem całkowicie się skupić, modląc się i zachowując jak w kościele.

- O. Andrzej Majewski SJ, poprzedni dyrektor redakcji katolickiej, mówił, że telewizja to przede wszystkim przekaz emocji. Jak w programach religijnych pokazać te emocje?

- Przede wszystkim prezentując ludzkie życie. Bo życie budzi największe emocje. Także przez pamięć, przez przypominanie pewnych historii i zdarzeń, które wzbudzą naszą tęsknotę, o czymś ważnym przypomną.

- Do kogo właściwie są adresowane programy religijne?

- Do ludzi wierzących i praktykujących, ale nie tylko. Adresatami naszych programów są również widzowie religijnie obojętni, będący poza Kościołem. Jeżeli Dobra Nowina ma do nich dotrzeć, to prawdopodobnie jedną z najłatwiejszych dróg jest właśnie telewizja.

Reklama

- Można powiedzieć więc, że szklany ekran to też sposób na nawrócenie człowieka...

- Myślę, że samą telewizją nie da się nikogo nawrócić. Ale można zainteresować, zaintrygować, pobudzić do myślenia, wzbudzić pozytywny niepokój. I to już jest dużo. Resztę trzeba zostawić Bożej łasce.

- Zna Ojciec takich ludzi, których ta łaska dotknęła po obejrzeniu jakiegoś programu religijnego?

- Oczywiście! Nawet niektórzy wstępują do zakonów po obejrzeniu jakiejś audycji. Mam takich współbraci. Także w konfesjonale zdarzają się przypadki spowiedzi po wielu latach, właśnie pod wpływem konkretnego programu.

- A więc przyjęcie funkcji szefa jest dla Ojca formą pełnienia misji?

- Tak, z pewnością moja praca w telewizji jest misją. Tak zresztą jak sama obecność redakcji katolickiej w mediach publicznych. Jesteśmy obecni wśród dziennikarzy o bardzo różnych światopoglądach, i to jest niezwykle cenne. Ludzie czasem do nas przychodzą ze swoimi wątpliwościami, dylematami moralnymi albo po prostu, aby porozmawiać. Jest to więc misja nie tylko na zewnątrz, ale również wewnątrz firmy.

- Jak się Ojcu pracuje w TVP, która przeżywa teraz zawirowania i problemy: chociażby w związku z dramatycznym spadkiem wpływów z abonamentu?

Reklama

- Przyznam, że od tych kilku tygodni, od kiedy pracuję w telewizji, jestem mile zaskoczony wyjątkowo dobrym klimatem do pracy. Telewizja Polska jest ogromną instytucją. Pracują tam setki fantastycznych, życzliwych ludzi. Zostałem przyjęty przez pracowników, a także przez sztab kierowniczy bardzo dobrze. Polityka zawirowania, np. wokół ustawy medialnej, rad nadzorczych, to problemy dotykające najwyższych pięter nowego budynku TVP przy Woronicza, gdzie urzędują prezes i jego zastępcy. Natomiast telewizję tak naprawdę „robi się” dużo niżej. Konkretne decyzje co do kształtu programu podejmuje się na szczeblu kierowników produkcji, szefów redakcji, dyrektorów anten.
Oczywiście, są poważne problemy. Przede wszystkim brak pieniędzy. Tak jak państwo zauważyli: mamy dramatyczny spadek wpływów z abonamentu. To skutek polityki rządu, który ogłosił, że abonament likwiduje, nic w zamian mediom publicznym nie dając. Telewizja, co prawda, jakoś by jeszcze może to przeżyła, ale przecież przechodzimy przez ogólnoświatowy kryzys gospodarczy, który sprawia, że firmy tną wydatki na reklamy. Te dwie kwestie: spadek wpływów abonamentowych i reklamowych nałożyły się na siebie i spowodowały, że mamy dużo mniej pieniędzy niż kiedyś.

- Odbija się to jakoś na redakcji katolickiej?

- W bezpośredni sposób na szczęście nie. Ale w pośredni już tak. Mamy bowiem nowe pomysły, chcielibyśmy wprowadzić nowe programy, ale niestety na razie nie ma na to pieniędzy.

- Niektóre programy mają ciągle fatalną porę emisji, np. „Raj” czy „My, wy, oni”. Czy to się zmieni?

- Rzeczywiście, pora nadawania tych programów nie jest najlepsza. Chociaż np. „Ziarno” i „Między ziemią a niebem” mają świetny czas nadawania. I to też trzeba docenić. Oczywiście, można walczyć o lepszą porę dla innych programów, ale dla mnie ważniejsze jest to, żeby telewizja była elastyczna i dostosowywała się do rytmu życia Kościoła - tzn. w momentach ważnych dla Kościoła w Polsce istotnie uwzględniała je w swoim programie. I tak się dzieje.

- A jak by Ojciec jednym zdaniem zareklamował programy katolickie TVP?

- W odróżnieniu od innych redakcji mamy zawsze do przekazania same dobre wiadomości, bo Jezus Chrystus ostatecznie zmartwychwstał!

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mec. Krzysztof Wąsowski: Stan zdrowia ks. Olszewskiego nie pozwala na uczestnictwo w procesie

2026-01-21 07:56

[ TEMATY ]

Ks. Michał Olszewski

mecenas Krzysztof Wąsowski

Księża Sercanie

Ks. Michał Olszewski. Zdjęcie archiwalne

Ks. Michał Olszewski. Zdjęcie archiwalne

„Nie przewidujemy możliwości składania wyjaśnień przez ks. Michała Olszewskiego. Przede wszystkim dlatego, że jego stan zdrowia w mojej ocenie absolutnie w ogóle nie pozwala na uczestnictwo w tym procesie, a szczególnie na składanie jakichkolwiek wyjaśnień” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl mec. Krzysztof Wąsowski. Rusza proces ks. Olszewskiego.

W środę o godz. 10 w Sądzie Okręgowym w Warszawie ma się rozpocząć proces ks. Michała Olszewskiego i b. urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie przyznania dotacji dla Fundacji Profeto z Funduszu Sprawiedliwości. Sędzią referentem w tej sprawie jest Justyna Koska-Janusz.
CZYTAJ DALEJ

Święta Agnieszka - dziewica i męczennica

Niedziela podlaska 3/2003

[ TEMATY ]

święty

pl.wikipedia.org

21 stycznia Kościół katolicki obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Agnieszki Rzymskiej - dziewicy i męczennicy. Artyści przedstawiają ją z barankiem, gdyż łacińskie imię Agnes wywodzi się od łacińskiego wyrazu agnus - baranek.

Dzisiaj obchodzimy urodziny (dla nieba) dziewicy, trzeba więc mówić o dziewicach. (...) Urodziny dziewicy - naśladujmy niewinność; urodziny męczennicy - złóżmy ofiary. Niech z podziwem patrzą mężowie, a młodzi niech nie upadają na duchu. Niech się zdumiewają mężatki, a dziewice niech idą w ich ślady. (...) W dwunastym roku życia miała złożyć świadectwo krwi. (...) Ale jak wielka musiała być siła wiary, co nawet w takim wieku znalazła świadectwo...
CZYTAJ DALEJ

Otwarcie 16. Pól Nadziei w Oławie

2026-01-21 15:22

mat. pras

Misja, choć nie zawsze łatwa, nadaje sens — przypomniał młodym ks. dyrektor Caritas podczas inauguracji Pól Nadziei w Oławie. Podczas inauguracji zaprezentowano hasło nowej edycji Pól Nadziei: „Zasiej dobro, a wyrośnie nadzieja”.

W Centrum sztuki w Oławie odbyła się inauguracja 16. edycji Pól Nadziei. Na wydarzeniu zgromadziła się młodzież z oławskich szkół podstawowych i średnich, a także uczniowie z okolicznych miejscowości, które od lat współpracują w ramach tej inicjatywy. Otwarcie Pól Nadziei jest co roku okazją do przypomnienia, czym jest ta akcja i jaki ma cel. Mówiono o trwających konkursach plastycznych, o przygotowywaniu żonkili na wiosenną kwestę oraz o planowanym na maj marszu żonkilowym wokół oławskiego rynku. Spotkanie poprowadzili Marta Możejko i Sławek Graczyk – wieloletni koordynatorzy wolontariatu przy Hospicjum Domowym Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Przedstawili kalendarz tegorocznych wydarzeń i zachęcali młodych do udziału w konkursie plastycznym. Podzielili się również swoimi wrażeniami ze spotkania koordynatorów Pól Nadziei z całej Polski, które odbyło się w Krakowie, w Hospicjum św. Łazarza. Koordynatorzy, pracownicy hospicjów i wolontariusze nagrali tam także pozdrowienia skierowane specjalnie do oławskiej młodzieży. Podczas inauguracji zaprezentowano hasło nowej edycji Pól Nadziei: „Zasiej dobro, a wyrośnie nadzieja”. To również hasło ogłoszonego już jesienią konkursu plastycznego. Młodzi przygotowują różnorodne prace, oceniane przez jury w poszczególnych kategoriach wiekowych. To dzieła ciekawe artystycznie, a jednocześnie niosące głębokie przesłanie. Co roku prezentowane są w Ośrodku Kultury w Oławie oraz podczas różnych wydarzeń związanych z Polami Nadziei. Głos zabrał także ks. Dariusz, dyrektor Caritas, który zwrócił się do młodzieży, mówiąc o znaczeniu misji w życiu człowieka. – Jak w dobrym filmie, misja nie musi być łatwa, ale nadaje sens – podkreślał. Dla uczniów taką misją może być szkoła, rozwijanie pasji sportowych czy zainteresowań, ale są też misje szczególnie ważne. Dla podopiecznych hospicjum misją jest zmaganie się z chorobą – czasem walka o powrót do zdrowia, a zawsze o zachowanie nadziei i otuchy. My wszyscy, jako swego rodzaju misjonarze, możemy ich w tej misji wspierać. Po to są Pola Nadziei, gesty solidarności i nasze zaangażowanie w promowanie tej idei – mówił ks. dyrektor. Ze sceny padły również zaproszenia na kolejne wydarzenia: Poranek Żonkilowy, podczas którego nastąpi rozstrzygnięcie konkursu plastycznego (8 kwietnia), oraz na majowy Marsz Żonkilowy po oławskim rynku – znak solidarności z chorymi i cierpiącymi. Na przełomie maja i czerwca, pod koniec roku szkolnego, w oławskich kościołach prowadzona będzie kwesta na rzecz hospicjum. Z zebranych środków zakupione zostaną materiały medyczne niezbędne w opiece nad chorymi – tak, by personel medyczny, lekarze i pielęgniarki mogli skuteczniej łagodzić ból, lepiej diagnozować i nowocześnie opiekować się pacjentami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję