Reklama

Otwarte okna

Tygrys i Krzyż

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Natura nie znosi próżni. Od czasu, gdy podarowana nam w prezencie drewniana podstawka, przeznaczona do podpierania otwartej książki, stanęła na bufecie w salonie - co jakiś czas wracała kwestia, co też na niej położyć.
W końcu, jakieś pół roku temu wylądował na owej podstawce ściągnięty z internetu komplet ilustracji, pochodzących z XVI-wiecznego dzieła o Mszy św. Na kolejnych kartach czarno-białe ryciny opowiadają przebieg Mszy św. (jasne, że w tradycyjnym rycie): od ubierania się księdza w zakrystii aż do tzw. Ostatniej Ewangelii. Wygląda to trochę jak stacje Drogi Krzyżowej - tyle że tym razem zamiast historii niesienia Krzyża mamy tu sakrament Krzyża.
Zamarzyło się, że te przekładane co jakiś czas ryciny z Sakramentem będą swoim widokiem dyskretnie promieniowały na salon, zatrzymywały uwagę dużych i małych, pouczały i zagrzewały… Z tą myślą kładło się te karty na podstawce pół roku temu: żeby Msza św. była zawsze blisko, choćby przez swój widok. Widok krzyża i ołtarza, widok kapłańskich pleców w ornacie i Hostii w dłoniach wysoko ponad głową kapłana… - wszystko to, co mówi do nas: Ja Jestem.
A dziś? Ze zdziwieniem stwierdziłem, że nie mam już przed oczami tamtych scen mszalnych. Ryciny leżą co prawda tam, gdzie leżały - ale teraz spoczywają pod warstwą broszurek i książeczek, rozpychających się jak dzieci - wśród których prym wiodą dwie najsilniejsze: „Różaniec dla dzieci” i „Pamiętaj o duszach czyśćcowych”. A gdyby ktoś rozchylił te książeczkowe zarośla, chcąc jednak, z uporem purysty dotrzeć do mszalnego Misterium, będzie musiał skonfrontować się jeszcze z dużą kartką, na której dziecięca ręka wyrysowała zagadkową postać, nazwaną - ciiiiii! - „Magiczny Tygrys Wacek”…
Zupełnie nie wiem, skąd to wszystko się tam wzięło - omijając skrzętnie moją uwagę i ewentualne protesty przed „zaśmiecaniem” czy „przeładowywaniem” tego miejsca, które miało przecież promieniować na pokój sakralnym ładem, chłodną szansą kontemplacji dla każdego…
Tymczasem jakiś dziwny magnetyzm sprawił, że Misterium wystawione na widok publiczny przyciągnęło do siebie i obrosło warstwami kolorowej pobożności i sentymentu. Na naszej podstawce stało się właśnie to, co przez wieki dzieje się w różnych tradycjach duchowych: misterium Świętego Świętych odgrodzone zostało od naszych oczu specyficznym „ikonostasem”, sklejonym z tego, co po ludzku cieplejsze, domowe, oswojone. Czy nie jest to zresztą dobra ilustracja tego, jak wygląda - już od dobrych paru wieków - nasza polska pobożność? W dalszym ciągu - co by nie działo się przy ołtarzu, w związku z tą czy inną reformą liturgiczną - w polskiej duszy prym wiodą: Różaniec, modlitwa za zmarłych, inne nabożeństwa i… coś nieuchwytnie swojskiego jak nasz „Magiczny Tygrys Wacek”. Wnikliwsze wślepywanie się w liturgię uchodzi za księżą sprawę, zaś ci, którzy mimo to się tam namiętnie wgapiają, uchodzą za nieco oderwaną elitę pięknoduchów.
Wielokrotnie próbowano to zmienić. Dzisiaj, po całej posoborowej rewolucji liturgicznej, efekt tych walk jest mniej więcej taki, jakby plik rycin z czcigodną Liturgią został pomieszany z kolorowymi książeczkami pełnymi popularnych nabożeństw i sentymentalnych pieśni. Zamiast dawnego „ikonostasu”, mamy przekładaniec. Teraz i ksiądz przy ołtarzu, odwrócony do wiernych, został wciągnięty do picia tego niezwykłego koktajlu: raz przemówi do nas jak z ryciny, innym razem - jak z popularnej piosenki, a jeszcze innym razem - jak z dziecinnej, szczebiocącej malowanki. Naszą liturgię wstrząśnięto i zmieszano - jeszcze trochę poczekamy, aż piana się uspokoi, a fusy opadną.
Zerkam raz jeszcze na naszą podstawkę, dźwigającą aferę polskiej duszy. Nie chcę burzyć „ikonostasu”, który intuicyjnie zbudowała jakaś niewidzialna ręka - ale na pewno zadbam o to, by zamiast zasłaniać, wciągał patrzących w głąb. Aby wszystko pobiegło ku krzyżowi, ołtarzowi, plecom kapłana, Hostii nad jego głową: nasz Różaniec, pamięć o zmarłych i… Magiczny Tygrys Wacek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Wrocławska szkoła włączyła się w światową akcję różańcową

2026-10-07 15:29

Vatican Media

Ponad milion dzieci na całym świecie zjednoczyło się na modlitwie różańcowej w intencji pokoju. W akcję „Milion Dzieci Modli się na Różańcu” włączyła się również Niepubliczna Szkoła Podstawowa Sióstr Salezjanek im. św. Jana Pawła II we Wrocławiu.

Modlitwa była odpowiedzią na dramat konfliktów zbrojnych, szczególnie sytuacji w Libanie, ale także świadectwem wiary najmłodszych, którzy chcą mieć swój udział w budowaniu pokoju. O idei przedsięwzięcia opowiedział Mateusz Diduszko, przedstawiciel organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. – Akcja „Milion Dzieci Modli się na Różańcu” jest akcją, która, jak nazwa wskazuje, gromadzi dzieci na modlitwie różańcowej, ale przede wszystkim na modlitwie o pokój. Dzisiaj modliliśmy się we wrocławskim biurze w Szkole Sióstr Salezjanek przy ul. Franciszkańskiej wraz z dziećmi i całą społecznością szkolną o pokój na świecie. Szczególnie pamiętamy o Libanie, ale modlimy się także o nawrócenie serc tych, którzy prowadzą wojny, abyśmy nie musieli się zabijać i prowadzić kolejnych konfliktów – mówił Mateusz Diduszko z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, który wskazał też źródło inspiracji dla tej inicjatywy. – Akcja wzięła się z myśli św. Ojca Pio, który powiedział, że kiedy milion dzieci będzie modlić się na różańcu, świat się zmieni. Chcemy iść za tą myślą i ją urzeczywistniać.
CZYTAJ DALEJ

Siostra Barron nową sekretarz w Dykasterii ds. Ewangelizacji

2026-10-08 16:55

[ TEMATY ]

sekretarz

Dykasteria ds. Ewangelizacji

@Vatican Media

S. Mary Barron obejmuje ważną funkcję Sekretarza Pomocniczego Dykasterii ds. Ewangelizacji

S. Mary Barron obejmuje ważną funkcję Sekretarza Pomocniczego Dykasterii ds. Ewangelizacji

Papież mianował siostrę Mary Teresę Barron Sekretarzem Pomocniczym Dykasterii ds. Ewangelizacji w Sekcji ds. Pierwszej Ewangelizacji i Nowych Kościołów Lokalnych. Obejmie ona również stanowisko Przewodniczącej Papieskich Dzieł Misyjnych. Podkreśla to coraz większą rolę kobiet na ważnych stanowiskach w Watykanie.

Urodzona w Donegal w Irlandii w 1968 roku, s. Mary Teresa Barron dołączy do Dykasterii 4 stycznia 2027 roku. W sekcji poświęconej pierwszej ewangelizacji i nowym Kościołom partykularnym, s. Barron będzie wspierać proprefekta kardynała Luisa Antonio Tagle i Sekretarza Fortunatusa Nwachukwu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję