Zapiski nowego Świętego to lektura także na dziś. Abp Zygmunt Szczęsny Feliński otwiera szereg męczenników, którzy dotkliwie odczuli złość zaborcy i sąsiadów ze Wschodu - mówił kard. Józef Glemp podczas promocji nowej edycji „Pamiętników” Zygmunta Szczęsnego-Felińskiego w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela.
Prymasowi Polski postać nowego Świętego jest bardzo bliska, stąd jego zachęta do lektury tej publikacji. Mimo że to bohater żyjący w XIX wieku, przesłanie jego życia jest aktualne również dziś. Był to bowiem duch gigant, który ocierał się o inne duchy giganty: Słowackiego, Mickiewicza, Krasińskiego czy Norwida, jak podkreślał kard. Glemp. Także współczesny człowiek ze słów kanonizowanego właśnie Świętego może czerpać moc i siłę.
„Pamiętniki” wydane przez IW PAX to wyjątkowa pozycja pamiętnikarstwa XIX wieku, mająca znaczenie nie tylko dla dziejów Kościoła, ale też dla historii narodu polskiego, wątki osobiste bowiem przeplatają się z publicznymi. W książce znajdziemy opis powstania wielkopolskiego 1948 r., lutowej i czerwcowej rewolucji w Paryżu czy zesłania na Syberię. Niepodważalna jest też literacka wartość książki. Wreszcie, po jej przeczytaniu wyraźnie widać kontrowersyjność postaci, o której s. Teresa Antonietta Frącek ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, postulatorka procesu beatyfikacyjnego, mówiła na promocji, że jest cechą charakterystyczną każdego niemal świętego.
Zygmunt Szczęsny Feliński, „Pamiętniki”, IW PAX, Warszawa 2009.
Biskup Krzysztof Chudzio objął urząd biskupa koadiutora diecezji rzeszowskiej
2026-06-30 20:54
Diecezja rzeszowska
Diecezja Rzeszowska
Bp. Krzysztof Chudzio
W Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie odbyła się uroczystość kanonicznego objęcia urzędu przez biskupa koadiutora diecezji rzeszowskiej, bp. Krzysztofa Chudzio. Tym samym rozpoczął on swoją posługę w Kościele rzeszowskim.
Uroczystość miała charakter przewidziany przez prawo kanoniczne. We wtorek, 30 czerwca 2026 roku, w obecności bp. Jana Wątroby, biksupa rzeszowskiego, biskupów seniorów oraz członków Kolegium Konsultorów bp Krzysztof Chudzio przedstawił pismo apostolskie Ojca Świętego Leona XIV potwierdzające jego nominację. Dokument odczytał ks. Piotr Steczkowski, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie. Następnie sporządzono i podpisano protokół potwierdzający objęcie urzędu.
Włóki stały się miejscem szczególnego kultu. Decyzją ordynariusza diecezji bydgoskiej – bp. Krzysztofa Włodarczyka – świątynia Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski została podniesiona do rangi diecezjalnego Sanktuarium Świętego Szarbela. To pierwsze tego typu sanktuarium nie tylko w Polsce, ale również w Europie.
Uroczystości zgromadziły wiernych z różnych stron kraju, ale i spoza jego granic. – Jestem tutaj, by modlić się o zdrowie, za wszystkich ludzi oraz o pokój, ponieważ jest tyle nieszczęść i podziałów – mówiła 92-letnia Teresa Czyż, jedna z uczestniczek uroczystości. Te słowa dobrze oddawały atmosferę wydarzenia, które dla niewielkiej parafii we Włókach stało się historycznym momentem.
Od wybuchu sporu (rozpoczętego od decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, co należy podkreślić) na linii Warszawa–Kijów minął już ponad miesiąc. W tym czasie wydarzyło się wiele. Głowy państw wymieniły mocne sygnały, politycy opowiedzieli się po jednej ze stron, media prześcigały się w komentarzach. A mimo to nad całą sprawą wciąż unosi się jedno pytanie: gdzie w tym wszystkim był premier Donald Tusk?
Nie chodzi o to, czy lubi Karola Nawrockiego. Nie chodzi o to, czy popiera jego politykę. Chodzi o coś znacznie większego – o urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. A od pierwszego dnia można było odnieść wrażenie, że premier bardziej chce zarządzać kryzysem i nie podpaść siłom zewnętrznym, niż stanąć po stronie Polaków i państwa, które reprezentuje. Zamiast jednoznacznie potępić decyzję Wołodymyra Zełenskiego, przedstawiał sytuację jako spór dwóch prezydentów, w którym sam widział dla siebie rolę rozsądnego mediatora. Tyle że mediator pojawia się wtedy, gdy obie strony ponoszą porównywalną odpowiedzialność za konflikt. Poza tym mediator, z natury rzeczy jest osobą z zewnątrz. Za takiego uważa się polski premier? Poza tym „atak” wyszedł z Kijowa i nawet jeżeli uznać, że nie było złych intencji, to wszystko co się stało później pokazuje co najmniej brak dobrej woli, by nie powiedzieć wrogość wobec Polski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.