Ciekawą analizę postawy Rosji wobec niepokojów w Afryce Północnej zamieścił serwis „AsiaNews.it”. Zdaniem analityka serwisu, Moskwa wyczekuje. Nie opowiada się na razie po żadnej ze stron konfliktu. Czeka, aż szala przeważy się, i to zdecydowanie na którąś ze stron - czy to będą przedstawiciele umiarkowanego nurtu czy radykalni islamiści - i wtedy dopiero opowie się za faworytem.
Jest to możliwe, bo rosyjska obecność i wpływy w Egipcie, Tunezji czy Libii są nieporównywalnie słabsze niż zachodnich potęg. Stosunkowo najwięcej kontaktów Rosjanie utrzymywali z Libią. W państwie rządzonym przez Kaddafiego rosyjskie firmy inwestowały w eksploatację ropy naftowej, a koncerny zbrojeniowe sprzedawały dyktatorowi broń. Ewentualne straty są jednak nieporównywalne z zyskami, jakie Rosja już osiągnęła dzięki niestabilnej sytuacji w Libii. Rosyjski budżet zapełnia się dzięki zwyżkującym cenom ropy naftowej. Wpływy ze sprzedaży tego surowca są o jedną czwartą wyższe, niż przewidywano w ubiegłym roku. Ponadto Libia, która do tej pory zaspokajała 2 proc. światowego zapotrzebowania na „czarne złoto”, niemal całą produkcję sprzedawała Europie Zachodniej. Perturbacje z dostawami skażą niechybnie rządy Włoch, Hiszpanii czy Francji na negocjacje z Rosją, co jeszcze bardziej wzmocni pozycję Moskwy wobec Zachodu.
Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Luis de la Fuente, ujawnił we wtorek, że modli się do Boga i o co prosił przed półfinałem Mistrzostw Świata. Trener wygłosił te oświadczenia podczas konferencji prasowej przed meczem Hiszpanii na stadionie w Dallas.
Podczas publicznego wystąpienia hiszpański trener został zapytany o swoje głębokie przekonania religijne i sposób, w jaki modli się do Boga, niecałe 24 godziny przed meczem o miejsce w finale z reprezentacją Francji. Modlę się każdego dnia, ale nie dlatego, że gram na Mistrzostwach Świata lub dlatego, że zależy mi na dobrym wyniku – mówił.
Do maleńkiego kościółka w Milejczycach zaczęły napływać setki świadectw ludzi przekonanych, że otrzymali tu niezwykłe łaski. Wśród nich znajduje się poruszająca relacja pani Eweliny.
Pani Ewelina opowiedziała swoją historię portalowi bialystok.se.pl.
Przy niemal 5 tysiącach ofiar śmiertelnych i tysiącach osób wciąż przebywających w tymczasowych obozach po trzęsieniu ziemi w Wenezueli trwa walka o zapobieżenie epidemii oraz akcja przekazywania pomocy. Caritas rozprowadziła już ponad 15 900 ton pomocy. Kościół ponawia apel o solidarność z narodem wenezuelskim.
„Pomoc opuszcza nasze magazyny szybciej, niż do nich napływa” – tymi słowami Caritas Wenezuela opisuje obecną sytuację po katastrofie wywołanej podwójnym trzęsieniem ziemi z 24 czerwca, kiedy kraj nawiedziły dwa wstrząsy o magnitudzie 7,2 i 7,5, powodując śmierć tysięcy osób oraz zmuszając wielu mieszkańców do opuszczenia swoich domów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.