Najpierw zagadka: Kto proponował „zadzwonić do Murzyna”, którego telefon miał działać w „buszmeńskiej sieci dla czarnych”? Kto powoływał się na jakiś „krajowy rejestr Murzynów” oraz informował, że „audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu”? Może prezes wrażej partii, którego w tych dniach sąd w Warszawie pytał, czy aby nie jest wariatem (dla niepoznaki pytając o zażywane leki)? Może Ojciec Dyrektor wiadomego Radia, który już kiedyś wywołał „gorszące” zamieszanie z „Murzynem”, który „nie mył się wcale”? A może redakcja pewnego czasopisma dla dzieci, która swego czasu rozdawała obrazki z rozżalonym „Murzynkiem”, który skarżył się: „Szkoda, że modlitwa nie rozjaśnia także skóry”?
Nie! „Dzwonić do Murzyna” - konkretnej osoby, obywatela naszego kraju i urzędnika państwowego - chcieli dwaj „najwięksi trefnisie III RP”. I co? Media i autorytety nie zagrzmiały jak we wcześniej opisywanych przypadkach. O ksenofobii i rasizmie napomknęła jedynie Rada Etyki Mediów, ale jak wiadomo - etykę „trefnisie” już dawno mają w „głębokim poważaniu”.
Kuriozalne było tłumaczenie dyrektora programowego radia, z którego fal popłynęły rasistowskie treści: „(…) Oni w przewrotny sposób pokazują pewne stereotypy, parodiując je i przerysowując”. Tylko inni się nie poznali na ich humorze.
Irańskie media informowały o licznych eksplozjach i zniszczeniach w całym kraju spowodowanych amerykańskimi atakami, prowadzonymi w nocy ze środy na czwartek. W odwecie irańskie wojska ostrzelały amerykańskie cele w Bahrajnie i Kuwejcie.
Według relacji irańskich mediów głównymi celami amerykańskich ataków były obiekty infrastruktury przemysłowej, głównie energetycznej oraz wydobycia ropy naftowej, a także militarnej. W liczącym ponad 120 tys. mieszkańców mieście Czabahar, na południowo-wschodnim wybrzeżu przez kilka godzin nie było elektryczności. Celem ataków były też wieża kontroli ruchu morskiego oraz magazyny portowe. Odłamki pocisków miały też uszkodzić miejscowy szpital.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Nie chodzi tylko o wspólny posiłek, ale o doświadczenie przyjaźni, bliskości i godności – podkreśla w rozmowie z Vatican News Donatella Parisi z Centrum Wyższej Formacji Laudato si'. W sobotę 11 lipca Leon XIV zasiądzie w Castel Gandolfo do stołu z około 200 osobami ubogimi, uchodźcami i innymi osobami znajdującymi się w trudnej sytuacji życiowej z diecezji rzymskiej.
W inicjatywie wezmą udział migranci, osoby ubogie, uchodźcy, samotne matki z dziećmi oraz ludzie doświadczający różnych form wykluczenia społecznego. Program rozpocznie Eucharystia, której będzie przewodniczył kard. Fabio Baggio. Następnie uczestnicy spotkają się przy wspólnym śniadaniu, zwiedzą Borgo Laudato si’ z przewodnikiem, a kulminacyjnym momentem dnia będzie wspólny obiad z Ojcem Świętym.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.