Reklama

Trudności z psalmami (1)

Ludzie uformowani duchowością nowotestamentalną i żyjący nią na co dzień natrafiają na trzy zasadnicze trudności przy lekturze psalmów starotestamentalnych. Co ich może razić? Po pierwsze, częste ubolewanie człowieka nad tym, że Bóg od niego odszedł, skrył przed nim swoje oblicze i nie interesuje się pozostawionym w ucisku. Po drugie, zakrawające wręcz na zuchwalstwo przechwalanie się człowieka prawością jego życia i niewinnością. Wreszcie - natarczywe domaganie się od Boga, żeby unicestwił tych, którzy nam źle czynią. Niniejszy krótki cykl ma wyjaśnić powyższe wątpliwości towarzyszące czytaniu psalmów.

Niedziela warszawska 47/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pretensje do Pana Boga

Oto, jak uskarżają się ci, którzy są przekonani, że zostali opuszczeni przez Boga: "O Panie, czemuż tak daleko stoisz, czemu się ukrywasz za dni mego ucisku" (Ps 10, 1).
I nieco dalej: "O Panie, jak długo jeszcze nie raczysz wspomnieć na mnie, jak długo będziesz ukrywał przede mną Twoje oblicze?" (Ps 13, 2).
Jeszcze gdzie indziej: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Czemuś tak daleko od mego wołania i od słów mojej skargi? Boże mój, w dzień Cię wzywam, ale mi nie odpowiadasz, w nocy wołam i nie zaznaję spokoju. A przecież Ty jesteś święty i Twoja jest chwała całego Izraela" (Ps 22, 2-4).
Albo: "Do Ciebie wołam o Panie, opoko moja! Nie odwracaj się więc w milczeniu ode mnie. Nie odrzucaj mnie między złych i grzesznych" (Ps 28, 1). Czy też: "Racz już dłużej nie milczeć, Panie, który to widzisz, Panie nie pozostawiaj mnie samego. Powstań o Panie, obudź się i pospiesz mi z pomocą" (Ps 35, 22n).
I wreszcie: "U Ciebie przecież szukam schronienia! Dlaczego więc mnie odrzucasz, dlaczego mam być smutny i nękany przez wroga?" (Ps 43, 2).
"A Ty nas opuściłeś i okryłeś hańbą,
I nie wyruszasz już więcej z naszymi wojskami.
Sprawiłeś, że uciekamy przed naszymi wrogami,
A ci, co nas nienawidzą, zabrali nam wszystko.
Wydałeś nas na rzeź jak owce
I rozproszyłeś pośród obcych narodów.
A Twój własny lud za nic oddałeś,
Nie spierałeś się o jego cenę.
Zezwoliłeś, by wzgardziły nami sąsiednie ludy,
By szyderstwo i urągania otaczały nas zewsząd.
Inni układają przysłowia o nas,
Jesteśmy pośmiewiskiem wszystkich narodów.
Widzę, jak wciąż mną pogardzają,
I cały płonę ze wstydu
Na widok tych, co bluźnią mi i ubliżają,
Co są mymi wrogami i pastwią się nade mną" (Ps 44, 10-17).
Te żenujące nas dziś pretensje kierowane przez grzesznika do Pana Boga znajdują swoje, przynajmniej częściowe, uzasadnienie w filozoficzno-teologicznej zasadzie odnoszenia wszystkiego do Boga jako ostatecznej przyczyny sprawczej wszystkiego, co dzieje się w świecie. Pobożny Izraelita na każdym kroku dostrzegał interwencje Boga w najrozmaitszych sprawach życia codziennego, zarówno poszczególnych jednostek, jak i całego narodu wybranego. Nic nie dzieje się bez woli Boga.
Niezbyt często dochodzi przy tym do głosu poczucie winy człowieka wobec Boga. Człowiek Starego Prawa rzadko miewa wyrzuty sumienia. Jeśli decyduje się na zmianę życia, to najczęściej dlatego, iż dowiaduje się, jaka kara czeka go za złe życie. To prawda, iż głównym motorem działania jest dla człowieka Starego Testamentu bardziej gniew Boga niż miłość człowieka jako stworzenia Bożego do Stwórcy.
Jak więc należałoby dziś odczytywać takie wypowiedzi, żeby były dla nas duchową strawą? Teksty mówiące o wszechwładzy Boga, zwłaszcza w zakresie wywierania wpływu na nasze "nieudane" życie powinny nas skłaniać do trwania w ustawicznej wdzięczności względem Boga Ojca i Jego Syna Jezusa Chrystusa.
Mają nam te wersety psalmów przypominać, że nic nie możemy bez pomocy Boga; że nie posiadamy niczego, co nie byłoby nam dane od Boga; że bez pomocy Boga nie moglibyśmy zdobyć się na najkrótsze nawet wyznanie wiary w Niego; że sami ze siebie nie wiemy, ani jak, ani o co mamy prosić Boga na modlitwie.
A nam często trochę nie dostaje tej wiary we wszechmoc Boga. Grzeszymy przeciwko elementarnej sprawiedliwości, próbując brać w posiadanie to, co stanowi wyłączną własność Boga. Usiłujemy być wyłącznymi panami naszego życia, wydajemy wyroki na bliźnich, osądzamy ich, choć powinniśmy przecież pamiętać, że Pan jest jedynym sędzią serc i umysłów ludzkich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Grzegorz Ryś w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym: Jezus pokazuje, że można być „mocarzem maleńkości”

2026-02-04 19:15

[ TEMATY ]

szpital

Kraków

Kard. Grzegorz Ryś

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

- Jezus pokazuje, że można być „mocarzem maleńkości”. To znaczy, można przeżywać trudne momenty w ten sposób, że one nie odbierają miłości. Myślę, że jedną z wielkich funkcji kaplicy w szpitalu to jest właśnie to. By człowiek, który dochodzi do swoich granic, mógł przyjść i odkryć tego Jezusa, który też dociera do takich momentów i w takich momentach pewnie ludzi najbardziej kochał - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas poświęcenia kaplicy w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Jana Pawła II w Krakowie.

Kapelan szpitala, ks. Robert Stachowicz SDS wyjaśnił, że szpital posiada dwie kaplice, odpowiadające jego rozproszonej strukturze i potrzebom chorych. - Jedna kaplica pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa jest codziennie uczęszczana przez wiernych, którzy przychodzą w różnych sprawach do szpitala - zaznaczył.
CZYTAJ DALEJ

Tradycja święcenia soli, chleba i wody od św. Agaty

[ TEMATY ]

św. Agata

Agata Kowalska

Św. Agata, Katania

Św. Agata, Katania

W wielu kościołach katolickich w Beskidach święci się dziś sól, chleb i wodę na pamiątkę wspomnienia św. Agaty. W tradycji ludowej przetrwał tu kult dziewicy i męczennicy z Katanii na Sycylii jako patronki od ognia.

Szczególnie starsi mieszkańcy przypominają, że kawałek soli i chleba, wrzucone do ognia chronią domostwa przed pożarem i kataklizmami. Etnografka z Istebnej, Małgorzata Kiereś zauważa, że przekonanie to odzwierciedla jedno z ludowych przysłów: „Chleb i sól św. Agaty od ognia ustrzeże chaty”.
CZYTAJ DALEJ

Zebranie Rady Krajowej Papieskich Dzieł Misyjnych

2026-02-05 16:29

[ TEMATY ]

Drohiczyn

bp Jan Piotrowski

Papieskie Dzieła Misyjne

PDM

Zebranie Rady Krajowej Papieskich Dzieł Misyjnych w Drohiczynie

Zebranie Rady Krajowej Papieskich Dzieł Misyjnych w Drohiczynie

„Niech na drodze misyjnych wyzwań, misyjnej współpracy wspiera nas pierwsza uczennica-misjonarka Jezusa Chrystusa – Maryja Matka Kościoła i święci patronowie misji” – powiedział bp. Jan Piotrowski - przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji podczas Mszy św. celebrowanej w drohiczyńskiej katedrze w ramach zebrania Rady Krajowej Papieskich Dzieł Misyjnych.

Doroczne spotkanie, które odbyło się w dniach 3-5 lutego br. w Drohiczynie, zgromadziło dyrektorów diecezjalnych Papieskich Dzieł Misyjnych. Miało ono potrójny charakter: modlitewny, informacyjno-dyskusyjny oraz kulturalny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję