Reklama

Ekumeniczny Berlin młodych

Niedziela Ogólnopolska 3/2012, str. 42-43

Magdalena Niebudek/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już po raz 34. tysiące młodych Europejczyków postanowiło spędzić sylwestra w atmosferze modlitwy i wspólnej zabawy z rówieśnikami z innych krajów. W tym roku Europejskie Spotkanie Młodych w duchu ekumenicznej wspólnoty Taizé odbyło się w stolicy Niemiec pod hasłem: „Radość serca - pełnia życia”.

30 tys. młodych Europejczyków

Od wczesnych godzin rannych 28 grudnia 2011 r. do Berlina autokarami, pociągami i samochodami zjeżdżali młodzi pielgrzymi z całej Europy, a także spoza jej granic. Największą rzeszę pielgrzymów stanowili Niemcy (10 tys.), Polacy (6 tys.), Francuzi, Ukraińcy (2 tys.), Włosi, Chorwaci i Hiszpanie. Zostali oni przyjęci przez 160 berlińskich parafii, w których mieszkali przez wszystkie dni spotkania. Katolicy stanowią mniejszość wyznaniową w Berlinie. Ze względu na małe zaangażowanie berlińczyków w życie religijne, tylko część przyjezdnych została ugoszczona w rodzinach, wielu uczestników spało w szkołach i przedszkolach. Jednak dla nikogo nie zabrakło miejsca. Polskiej młodzieży towarzyszyli m.in.: abp Stanisław Gądecki z Poznania, bp Kazimierz Gurda z Kielc, bp Andrzej Czaja z Opola oraz księża, klerycy, bracia i siostry zakonne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Odnowić więzi solidarności

Reklama

Brat Alois z okazji spotkania w Berlinie wystosował do młodych list „Odnowić więzi solidarności”, przetłumaczony na ponad 50 języków, który otrzymał każdy uczestnik spotkania. Przeor wspólnoty zwrócił w nim uwagę, że po raz pierwszy europejskie spotkanie odbywa się w stolicy Niemiec. „Mieście, które charakteryzuje ogromna różnorodność, mieście całkowicie zwróconym ku przyszłości, starającym się jednak również pamiętać o bolesnej przeszłości”. Podkreślał także, że solidarność międzyludzka wymaga ciągłej odnowy. „Wprawdzie międzyludzka solidarność zawsze była niezbędna, trzeba ją jednak nieustannie odnawiać, odmładzać, szukając nowych środków wyrazu”. Zachęca młodych do refleksji nad swoim życiem, kierunkiem, jaki chcą w nim obrać, i do pozostania mu wiernym. Codziennie rano pielgrzymi wraz z goszczącymi ich parafianami omawiali poszczególne tematy z listu brata Aloisa.

Ateistyczny Berlin kontra entuzjazm młodych

Reklama

W stolicy Niemiec niespełna 10 proc. całej społeczności stanowią katolicy. Większość kościołów jest pozamykana i otwierana tylko na czas nabożeństw. Do tego dochodzi olbrzymie rozproszenie katolików w tym wielkim mieście. Parafie są bardzo małe, na nabożeństwa przychodzi garstka wiernych. - To było nie lada wyzwanie, aby zorganizować spotkanie w tym mieście. Ale było warto, gdyż właśnie ta mniejszość pokazała, że są młodzi chrześcijanie, którzy przyjechali do tego ateistycznego miasta, by na swój religijny sposób świętować nowy rok i modlić się o pokój na świecie - mówi Dorota z Katowic, która już po raz kolejny przybyła na spotkanie Taizé. Pielgrzymi dali piękne świadectwo swojej wiary. Na ulicach i w środkach komunikacji miejskiej słychać było radosne śpiewy, okrzyki. Innym znakiem świadectwa, czymś niecodziennym na berlińskich ulicach, był widok kapłana w sutannie lub siostry zakonnej w habicie. - Zdarzało się, że mieszkańcy podchodzili do mnie i dziękowali za ten znak wiary - mówi ks. Przemysław Góra, który przybył do Berlina z grupą z archidiecezji łódzkiej. Berlińczycy, którzy zdecydowali się otworzyć swoje domy dla młodych pielgrzymów, byli bardzo życzliwi i serdeczni dla przybyszów. - Nasi gospodarze okazali nam duże zaufanie, dali klucze do własnego domu. Spotkaliśmy się z wielką otwartością z ich strony. Rozmawialiśmy o życiu w Polsce i w Niemczech, o problemach młodych i starszych - mówi Paulina Lesiak z Tomaszowa Mazowieckiego. - W Berlinie młodzi pokazali, że chcą być razem, że wiara jest dla nich ogromną siłą. Przelali na Niemców swój entuzjazm wiary, radosny śpiew i zabawę. Młodzi wiedzieli, po co tam jadą. Chcieli budować więzi solidarności, wzajemne zaufanie i odnowić swoją wiarę - dodaje ks. Góra.

Coś dla ducha, coś dla ciała

Reklama

Każdy dzień od rana wypełniony był modlitwami i spotkaniami na parafiach, w godzinach południowych odbywała się modlitwa i medytacja jednego z braci Taizé w halach Messegelände. Następnie młodzi uczestniczyli w spotkaniach tematycznych, poświęconych m.in. zagadnieniu poszukiwania i wzmacniania wiary, miejscu młodych ludzi we współczesnym świecie oraz życiu i twórczości brata Rogera. Pielgrzymi odwiedzili meczet, Bode Museum i Bundestag, poznali świadków zburzenia muru berlińskiego, zobaczyli ośrodek pomocy uchodźcom, wysłuchali koncertu młodych muzyków berlińskich oraz zwiedzili miasto. Wieczorna modlitwa połączona była z medytacją brata Aloisa oraz z pozdrowieniami pielgrzymów z różnych państw. Po niej odbywała się adoracja krzyża, ubogacona śpiewami chórów. W każdej z czterech hal znajdowała się kopia obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem. Narysował go niemiecki żołnierz w trakcie II wojny światowej pod Stalingradem. Dziś znajduje się on w berlińskim kościele Gedächtniskirche, którego nie odbudowano z ruin, aby upamiętniał okrutne czasy nazizmu. - Pozwólmy, by ten obrazek, nazwany „Matka Boża ze Stalingradu”, poruszył nas do samej głębi - apelował do młodych brat Alois w jednym ze swoich rozważań.
W wieczór sylwestrowy w parafiach, które gościły młodych pielgrzymów, odbyły się modlitwy w intencji pokoju na świecie, a po nim „Święto Narodów”, podczas którego młodzi przy wspólnej zabawie witali Nowy Rok - 2012. Pobyt w Berlinie zakończył noworoczny obiad u rodzin.

Taizé = wolontariat

Europejskie Spotkania Młodych, zainicjowane przez brata Rogera, od samego początku stawiają na wzajemne budowanie relacji międzyludzkich. Jedną z form lepszego poznania i ubogacania się jest wolontariat. Jak co roku, większość wolontariuszy stanowili Polacy, dla których ta forma pomocy bliźniemu i uczestnictwa w spotkaniu stała się już tradycją. - To jest niesamowite, że możemy zrobić coś dla innych. Jeszcze niedawno sam byłem tylko uczestnikiem spotkania, korzystałem z pomocy innych, a teraz mogę dać coś w zamian. Od wczesnych godzin rannych przyjmowaliśmy pielgrzymów z Polski, opowiadaliśmy im o spotkaniu, wydawaliśmy migawki i karty żywieniowe oraz kierowaliśmy do parafii, w których mieli zamieszkać - mówi Łukasz Stańczak, łodzianin, po raz 12. na spotkaniu Taizé. - Także i sami wolontariusze stworzyli własną wspólnotę, gdyż te dwa dni, które przybyliśmy wcześniej do Berlina, by przygotować wszystko na przyjazd naszych rówieśników, bardzo nas do siebie zbliżyły. Dla mnie największym przeżyciem była modlitwa wolontariuszy w sali ciszy - dodaje.

Benedykt XVI zaprasza do Rzymu

Kolejne 35. Europejskie Spotkanie Młodych w duchu wspólnoty Taizé odbędzie się w Wiecznym Mieście. Będzie to już czwarte spotkanie w stolicy Włoch. Wiadomość tę, wraz z fragmentem listu Ojca Świętego Benedykta XVI, przekazał podczas trzeciego dnia modlitw brat Alois. „Ojciec Święty cieszy się, że będzie mógł Was gościć w przyszłym roku podczas 35. Europejskiego Spotkania Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię. Rzym przyjmie Was serdecznie!” - zapewnił Papież.

Pielgrzymka Zaufania przez Ziemię

Podczas ostatniej medytacji w sylwestrowy wieczór przeor wspólnoty z Taizé zachęcił młodych całej Europy, by kontynuowali poszukiwania, które rozpoczęli w tych dniach w Berlinie. - Do was, młodych ludzi, chciałbym skierować ten apel: kontynuujcie te poszukiwania, które zaczęliście w tych dniach. Tak, dalej szukajmy razem i dzielmy się swoimi doświadczeniami. Aby jak najwięcej młodych ludzi zostało usłyszanych, odbędą się spotkania na każdym kontynencie. Te poszukiwania będą kontynuowane przez trzy lata. W pierwszym roku będziemy się szczególnie koncentrować na pytaniu: „Jak torować drogi zaufania między ludźmi?”. A za trzy lata, w sierpniu 2015 r., odbędzie się wielkie spotkanie w Taizé, żeby zjednoczyć nasze poszukiwania i nabrać sił - mówił brat Alois. Zapowiedział także inne etapy Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię. W dniach 14-18 listopada 2012 r. w stolicy Rwandy - Kigali odbędzie się 3. Międzynarodowe Spotkanie Młodych w Afryce, 2 marca 2012 r. bracia z Taizé wraz z młodymi będą się modlić w Genewie razem z władzami Światowej Rady Kościołów, a od 3 do 6 stycznia 2013 r. w Turcji wezmą udział w obchodach uroczystości Objawienia Pańskiego z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem i chrześcijanami Stambułu.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świecki ekonom Archidiecezji Krakowskiej: ta praca to dla mnie wyzwanie

2026-09-30 14:04

[ TEMATY ]

wyzwanie

Lucjan Tabaka

ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Archidiecezja Krakowska

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej, uczestniczący w odbywającym się w środę 30. września w Warszawie spotkaniu ekonomów diecezjalnych z sekretariatem KEP, powiedział KAI, że traktuje swoją pracę jako wyzwanie ze względu na ogrom spraw w Archidiecezji, która posiada wiele nieruchomości i musi utrzymać wiele wysokiej klasy zabytków. „To jest dla mnie duże wyzwanie, bo w tym majątku kryje się wielki potencjał i wielkie ryzyko” - powiedział Tabaka, który został mianowany na swoje stanowisko 1 lipca tego roku jako pierwszy w Kościele w Polsce ekonom świecki.

Lucjan Tabaka, urodzony w 1948 r. absolwent AGH, ma bogate doświadczenie w zarządzaniu różnymi podmiotami. W latach 1998-1999 był wojewodą nowosądeckim, a po likwidacji tego województwa doradzał wojewodzie małopolskiemu. Był także w latach 2005-2014 kanclerzem Politechniki Krakowskiej. Od 2015 r. jest prezesem spółki stanowiącej w 100% własność Politechniki, która zajmuje się inwestycjami mieszkaniowymi, a jej dochód wspiera uczelnię.
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję