Legendy otaczają odkrycie kawy. Najbardziej znana jest ta o Kaldim, abisyńskim pasterzu kóz, który zauważył, że jego stado jest niezwykle żywotne po zjedzeniu czerwonych jagód z krzewu, wokół którego się pasły. Sam ich posmakował i wkrótce mógł dorównać swoim kozom w podskokach.
O kawie i o tym, że jej działanie nie jest obojętne dla organizmu człowieka, napisano już wiele. Są ludzie, którym picie kawy nie szkodzi, ale są i tacy, którzy po jednej filiżance czują się pobudzeni czy rozdrażnieni. Kawa bowiem pobudza umysł przez działanie kofeiny, która wpływa szczególnie na układ nerwowy i przyspiesza procesy myślowe. Najnowsze badania naukowe wykazały, że kofeina jest stymulatorem, który nie powoduje uwalniania się substancji pobudzających czynności mózgu, ale hamuje wpływ tych, które ograniczają jego pobudzenie.
Picie kawy przedłuża zdolność do długotrwałego wysiłku, zwiększając tym samym odporność na zmęczenie mięśni oraz zdolność organizmu do spalania tłuszczów.
Umiarkowane spożycie kawy wpływa na rozszerzenie tętnic serca i zwiększa w ten sposób przepływ krwi, a zatem ukrwienie całego organizmu. Niezwykłe jest to, że tętnice znajdujące się w głowie ulegają zwężeniu, co ma ogromny wpływ na ograniczenie skłonności do bólów migrenowych.
Zawarta w kawie kofeina ułatwia oddychanie, gdyż rozszerza oskrzela i zmniejsza „zmęczenie mięśni oddechowych”. Dlatego też zalecana jest osobom chorym na astmę oraz z przewlekłym zapaleniem oskrzeli.
Kawa może lekko podrażniać lub zakwaszać przełyk i żołądek, jeśli ktoś cierpi na stany nieżytowe lub chorobę wrzodową.
Palenie kawy wywołuje powstawanie toksycznych substancji. Dlatego kawa, a nawet kakao i czekolada mogą wywoływać odczyny uczuleniowe u alergików. Tak więc ludzie skłonni do uczuleń, alergii, mający wrzody czy nadciśnienie powinni unikać kawy.
Trudno odradzać picie kawy komuś, kto czyni to od lat. Trzeba jednak pić ją tak, by dawała nam przyjemność i nie stwarzała kłopotów zdrowotnych.
W niedzielę 6 kwietnia kończy 80 lat arcybiskup metropolita-senior Santiago de Chile kard. Celestino Aós Braco OFM Cap., tracąc tym samym prawo udziału w przyszłym konklawe. Obecnie liczba uprawnionych do wyboru kolejnego papieża wynosi 136, a pozbawionych tego prawa - 116. Purpurat chilijski (choć urodzony w Hiszpanii) jest jednym z pięciu kapucynów w Kolegium Kardynalskim.
Przyszły kardynał urodził się 6 kwietnia 1945 w mieście Artaiz w północno-zachodniej hiszpańskiej prowincji Nawarra (archidiecezja Pampeluna). Tam też ukończył szkołę podstawową i średnią, po czym w latach 1960-63 studiował filozofię w Saragossie, a w latach 194-68 - teologię w Pampelunie. 14 sierpnia 1963 rozpoczął nowicjat w Zakonie Braci Mniejszych Kapucynów w mieście Sangüesa w Nawarze. Równo w rok później złożył w nim śluby czasowe, a 16 września 1967 - śluby wieczyste. W latach 1972-80 uzupełniał studia na uniwersytetach w Saragossie i Barcelonie, uwieńczone licencjatem z psychologii. Dzięki tej specjalizacji kształcił się w latach 1980-81 na Papieskim Uniwersytecie Katolickim Chile.
Liturgia Słowa z dzisiejszego dnia przypomina nam, kim jest Ten, który do nas przemawia. Zwraca ona naszą uwagę na to, że Bóg jest wszechpotężny, że jest Tym, który ma moc zniszczyć naszego wroga, abyśmy mogli być wolni. A co to za wróg? Bynajmniej nie jest to opcja polityczna przeciwna moim poglądom, nie jest to złośliwy sąsiad ani bezwzględny pracodawca, który wydawałoby się, pozbawiony jest ludzkich uczuć. Moim wrogiem jest wszelkie zło, które siedzi we mnie, zaczyn wszelkiego grzechu, mój nieprzemieniony jeszcze przez łaskę Chrystusa sposób myślenia i postępowania. Mówiąc językiem biblijnym – jest to stary człowiek we mnie, którego nie ukrzyżowałem w sobie, aby mieć prawdziwe życie w sobie – życie, które daje Bóg.
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie
Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.
Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.