Gdy Czytelnicy będą czytać te słowa, prawdopodobnie będzie już po koncercie piosenkarki skandalistki. Obrazą dla Polski jest to, że koncert - w takim wykonaniu - zaplanowano w Warszawie na 1 sierpnia, dzień tak szczególny dla Polaków, a zwłaszcza dla warszawiaków. Ten koncert to istny taniec na grobach powstańców i setek tysięcy cywilnych ofiar Powstania Warszawskiego. Ale jak widać, przemysł pogardy wobec Polski i polskości ma się znakomicie. Kto na funkcjonowanie tego przemysłu zezwolił, a myślę tu o władzach samorządowych Warszawy, okazał się tchórzem, a ponadto współuczestniczył w dziele upodlenia miasta i kraju.
Piszę: „prawdopodobnie będzie już po koncercie”, bo być może zdarzyło się coś, co sprawiło, że do koncertu w ogóle nie doszło. Nie! Nie myślę o jakiejś nieprzewidzianej tragedii - wypadku „artystki”, trąbie powietrznej nad areną koncertu (ustawioną na Stadionie - nomen omen - Narodowym), gradobiciu czy masakrze wśród publiczności. Nikomu nie życzę żadnego nieszczęścia. Najwłaściwsze, co mogłoby i powinno było się zdarzyć, to odwołanie koncertu z powodu… braku zainteresowania publiczności.
Ale to się pewnie nie zdarzyło, więc animatorzy przemysłu pogardy mogą planować następny koncert. Może we Wszystkich Świętych albo w Wielki Piątek?
Jest w „Mistyczce” - filmie o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.
Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
W czwartek późnym wieczorem wybuchł pożar na terenie parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Lublinie. Świadkowie widząc kilkumetrowe płomienie zaalarmowali służby sądząc, że pali się kościół - podaje portal lublin112.pl.
W czwartek 27 sierpnia wieczorem, około godz. 21. kierowcy, którzy przemieszczali się w okolicach parafii dostrzegli ogromne płomienie. Na miejscu niezwłocznie pojawili się strażacy i policjanci:
Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Adama Bałabucha rozpoczęła 30 sierpnia gminne święto plonów. Biskup przypomniał, że za każdym bochenkiem chleba kryją się praca, troska i wyrzeczenie człowieka.
Dożynkowa Msza św. została odprawiona w kościele pw. św. Michała Archanioła. Na początku liturgii proboszcz ks. Wojciech Iwanicki podkreślił, że wdzięczność, choć we współczesnym świecie zdaje się zanikać, pozostaje szczególnie bliska rolnikom, sadownikom i ogrodnikom. To oni najlepiej wiedzą, że plony są owocem zarówno ludzkiego wysiłku, jak i Bożego błogosławieństwa. – To wasze święto. Dziękujemy wam za ciężką pracę, za serce, które w nią wkładacie, i za pielęgnowanie etosu pracy – mówił proboszcz, witając uczestników uroczystości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.