Karnawałowy czas nie może się obyć bez przepysznych pączków bądź kruchych faworków. Choć nie należą one do potraw najlżejszych, nie ma lepszej pory zajadania się tymi łakociami od zimowych miesięcy, kiedy to nasz organizm, aby uzupełnić bilans energetyczny, potrzebuje więcej kalorii.
• 50 dag mąki
• 8 żółtek
• 5 dag masła
• 3 łyżki gęstej śmietany
• szczypta soli
• 2 łyżki spirytusu lub octu 6 %
• 15 dag cukru pudru do posypania
• 60 dag smalcu do smażenia
Wykonanie:
Mąkę przesiać, posiekać z zimnym masłem. Dodać żółtka, śmietanę, sól. Wlać spirytus lub ocet. Zagnieść ścisłe ciasto. Gdy zacznie odstawać od miski, przełożyć je na stolnicę i dość mocno uderzać w ciasto wałkiem. Rozpłaszczającą się kulę wielokrotnie zwijać i składać, i znowu uderzać, aż ciasto się napowietrzy. Przełożyć ciasto do miski, przykryć ściereczką i zostawić w chłodnym miejscu na ok. godzinę. Podzielić ciasto na części. Po kolei rozwałkowywać je na grubość ok. 1 mm, stolnicę i wałek posypując oszczędnie mąką. Pokroić placki na pasy 3 x 10 cm. W środku każdego kawałka zrobić nacięcie (3-4cm) i przełożyć przez nie jeden koniec paska. Uformować tak wszystkie faworki i ułożyć je na czystych ściereczkach. W rondlu mocno rozgrzać tłuszcz. Wkładać faworki partiami po kilka, żeby swobodnie pływały, po chwili smażenia odwrócić je na drugą stronę. Złote z obu stron wyjmować i układać na papierowych ręcznikach, które wchłoną nadmiar tłuszczu. Faworki układać warstwami na talerzu, posypując przez sito cukrem pudrem.
Powidła ze śliwek to jeden z tradycyjnych przepisów na przetwory, które robiły nasze babcie. Z uwagi na czasochłonne wykonanie odszedł on, niestety, w wielu domach w zapomnienie. Warto może do niego powrócić
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
W sobotę 19 września w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi odbywa się spotkanie formacyjne dla kobiet „Kobieta w rękach Bożego Miłosierdzia. Od rachunku sumienia do pojednania z Bogiem”. W wydarzeniu uczestniczą kobiety z różnych części Polski.
Na spotkanie przyszedł kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. Wysłuchał części konferencji Marty Przybyły, ewangelizatorki, autorki książek i wolontariuszki posługującej w więzieniach, a następnie zwrócił się do uczestniczek. — Kobieta w rękach Bożego miłosierdzia jest niebezpieczna. Macie za przykład panią Martę. Niebezpieczna, bo wie, jak kochać i jak przebaczać — mówił kard. Krajewski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.